poniedziałek, 25 kwietnia 2022

,,Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna"

Hej!

Zapraszam na recenzję książki 😉



Tytuł: ,,Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna"

Autor: Dagmara Bożek-Andryszczak

Gatunek: biografia

Rok wydania: 2017

Ilość stron: 320








         Książkę wygrałam w pewnym konkursie kilka lat temu. Miałam okazję spotkać autorkę dwukrotnie, ale lektura musiała poczekać na odpowiedni czas na stosiku. W końcu poczułam, że nadszedł jej moment :)

         Dagmara i Piotr byli pierwszym małżeństwem, które brało udział w rocznych wyprawach polarnych do Arktyki i Antarktyki. Młodzi ludzie postawili na przygodę i wyzwanie, postanowili zrezygnować z nudnego życia codziennego i zająć się tym, co ich fascynuje. Jestem pełna podziwu dla ich odwagi, bowiem wyjechać na koniec świata to nie jest łatwa decyzja. 

          Lektura zawierała mnóstwo ciekawostek o egzystencji w niełatwych warunkach, poznałam gatunki zwierząt występujące w niedostępnych miejscach czy różne pojęcia dotyczące zimowania. Uważam jednak, że książka była zbyt bogata w szczegóły z życia Dagmary. Czytało się ją dość ciężko i długo, mimo że nie była dużych rozmiarów. Niektóre fakty zostały napisane naprawdę niepotrzebnie, typu jaki pilniczek wybrała Daga na wyprawę czy jakie ciasta w jej rodzinie są najbardziej popularne. Czasami byłam zmęczona tym natłokiem prywatnych informacji oraz filozoficznymi rozważaniami Bożek, bowiem były zbyt długie i powtarzalne. Wiadomo, że żyjemy szybko, musimy się dostosować do otoczenia. Każdy kto wyjechałby na biegun, musiałby zwolnić i mógłby delektować się każdym dniem. Niestety miejsca na wyprawę są ograniczone i nie możemy pozwolić sobie na rzucenie pracy i codzienności.

           Zdziwiona byłam też zabiegiem umieszczenia Piotra na okładce egzemplarza jako autora książki. Hmm, przecież to Daga ją napisała, więc dlaczego mężczyzna też tam widnieje? Spodziewałam się, że lektura będzie napisana z dwóch perspektyw, a tu sytuacja podobna jak w przypadku książki Pokochać Ukrainę, gdzie autorem był jedynie Jacek Łęski, a jego żona dodana zbytecznie. 

           Ale najbardziej zdumiał mnie fakt, gdy przeglądałam twórczość Bożek. Oprócz biografii podróżnika Ryszarda Czajkowskiego (książka też czeka na moim stosiku), ostatnio wydała jeszcze nowość ,,Polarniczki". Nie zwróciłam uwagi, że to ta sama autorka, gdyż z nowej książki podróżniczej zniknął drugi człon nazwiska Dagmary. Okazało się, że Daga nie jest już z Piotrem, o którym tak ciepło pisała w ,,Domu pod biegunem...". Trochę gorzej czytało mi się w takim wypadku książkę o wspaniałym, młodym małżeństwie, które razem dzielnie znosiło trudy i znoje i przetrwało dwie dalekie wyprawy, a tu nagle w powrocie do codziennego życia coś im nie wyszło. 

        Lektura zawierała piękne zdjęcia. Była ciekawa, ale trochę niedopracowana. Moja ocena 6.5/10. Tymczasem temat biegunów bardzo mnie zainteresował, więc chętnie sięgnę po tego inne typu pozycje.

niedziela, 10 kwietnia 2022

Do zakopania jeden trup

Witajcie!

Czas na recenzję ostatnio przeczytanej przeze mnie książki 😏


Tytuł: ,,Do zakopania jeden trup"

Autor: Iwona Banach

Gatunek: komedia kryminalna

Ilość stron: 349

Rok wydania: 2022





Fabuła: 

           Emilia Gałązka czeka na końce świata, które nie nadchodzą. Główna bohaterka nieoczekiwanie dostaje spadek - dworek dla bogatych seniorek. Musi jednak zamieszkać w nim na 3 tygodnie jako pensjonariuszka, aby otrzymać nieruchomość. Kobieta postanawia zgodnie z zasadami testamentu pojechać do Duchołazów. Nie podoba jej się to miejsce... aż do momentu odkrycia pierwszych zwłok. Czy Emilia znajdzie odpowiedzi na mroczne tajemnice wioski? Kto jest winien całemu zamieszaniu w kurorcie dla seniorek?

          Od czasu do czasu lubię sięgnąć po komedie kryminalne. Do tej pory czytałam już dwie książki Banach, więc poznałam jej styl pisania. ,,Do zakopania jeden trup" kupiła mnie od razu swoim tytułem i kolorową okładką. 

         Przyznam szczerze, że na początku trudno było mi się wgryźć w akcję, która toczyła się zbyt wolno. Kiedy jednak minęła połowa książki, moje zainteresowanie sięgnęło zenitu i, aby poznać zakończenie niemal zarwałam noc. Autorka lubi posługiwać się szyderczym tonem, a sytuacje pełne absurdów i ironii były z rozdziału na rozdział coraz bardziej pogmatwane. Polubiłam postać głównej bohaterki i jej towarzyszy. Mroczna aura potęgowała moją ciekawość, a skomplikowane losy różnych osób przebywających w Duchołazach nie sprzyjały mi w rozwiązaniu finalnej zagadki. Nie mniej jednak podczas lektury zauważyłam mnóstwo podobieństw do innej książki Banach ,,Królowa śniegu nie żyje", co trochę psuło mi odbiór powieści. ,,Do zakopania jeden trup" to czwarta część serii o Emilii Gałązce. Nie czytałam wcześniejszych tomów i nie miałam problemów ze zrozumieniem treści, więc po książki bez problemu można sięgać nie po kolei. Lektura na pewno przypadnie do gustu miłośnikom komedii kryminalnych, polecam ją też osobom, które chcą przełamać nudę i przeczytać coś szalonego, co doprowadzi ich mózg do pracy na zwiększonych obrotach. Moja ocena: 6/10. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dragon!

poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Oszukana

Hejka!

Chcecie wiedzieć jaka książka ostatnio mnie zachwyciła? Zapraszam do zapoznania się z moimi zapiskami :)



Tytuł: ,,Oszukana" 

Autor: Magda Stachula

Ilość stron: 398

Gatunek: thriller

Rok wydania: 2019




Fabuła:

      Milena zakochuje się w Hubercie. Szczęśliwa dziewczyna planuje wraz z ukochanym przeprowadzkę do Krakowa. Główna bohaterka porzuca rodzinną wieś i chce zająć się studiami fotograficznymi. Pełna marzeń i nadziei, Milena nie może wierzyć, że jej życie tak szybko roztrzaskało się na kawałki. Od pewnego nieoczekiwanego momentu, kobieta musi non stop uciekać i szukać nowego schronienia. Kto ją ściga? Czy Milena odzyska własną tożsamość?

          Już dawno nie czytałam tak dobrego thrillera polskiego autora! To moja pierwsza książka Stachuli i na pewno nie ostatnia. ,,Oszukaną" przeczytałam w ciągu kilku niedzielnych godzin. Jak się przyssałam do lektury, to nie mogłam się od niej oderwać, wciągnęła mnie w swój świat niesamowicie. Głównym atutem książki było ciągłe napięcie. Moje zainteresowanie thrillerem pulsowało non stop na najwyższych obrotach, mózg lasował mi się od wybranych przeze mnie alternatywnych zakończeń. Ostatni rozdział nie zdziwił mnie, wiem, że pisarka nadała książce specjalnie otwarty finał, aby móc wrócić do niej w drugiej części. Fabuła podobała mi się, zastanawiałam się nad zachowaniem Mileny, które dziwiło mnie nie raz, ale nie wiem jak ja bym zachowała się na jej miejscu, więc nie oceniam głównej bohaterki absolutnie. Polecam. Moja ocena: 9/10.