niedziela, 11 listopada 2018

Denko 47 - maj

Siemanko!
Mknę z denkami kosmetycznymi jak burza :D Zapraszam na podsumowanie z maja!


1. Szampon Gliss Kur Oil-in z olejkiem Monoi do włosów suchych
Cena ok 10 zł. Kosmetyk mnie zachwycił. Fantastycznie nawilżał moje przesuszone i zniszczone farbowaniem włosy oraz nadawał im blasku. Ułatwiał rozczesywanie. Nie obciążał fryzury, która była w dotyku bardzo mięciutka.
Czy kupię ponownie? Tak


2. Próbka szamponu wzmacniającego przeciw wypadaniu włosów Quilibra 




Szamponik pięknie pachniał, dobrze się pienił, fryzura po jego użyciu była lśniąca i łatwa do rozczesania. Jedna próbka to jednak zbyt mało by stwierdzić, czy produkt faktycznie zmniejsza wypadanie włosów, chętnie zatem wypróbuję produkt pełnowartościowy.


Czy kupię ponownie? Tak













3. Krem regenerujący dla skóry wrażliwej, podrażnionej Avene Cicilfate
Kosmetyk dostałam. Myślałam, że będzie świetnym ratunkiem dla mojej suchej skóry (skoro bogaty w wodę termalną). Krem był bardzo wydajny, myślałam, że nigdy się nie skończy, miałam go już serdecznie dosyć. Był twardy, nie chciał się rozsmarować. W dodatku wcale nie czułam upragnionego nawilżenia. 



Czy kupię ponownie? Nie













4. Próbka kremu Nivea Care
Lubię produkty Nivea. Kremik dobrze się wchłaniał, doskonale nawadniał cerę, nie uczulał. Oceniam go pozytywnie.

Czy kupię ponownie? Tak



5. Zmysłowy balsam do ciała - egzotyczny ananas Soraya




Cena ok. 10 zł. Kosmetyk przypadł mi do gustu. Świetnie nawilżał moją skórę oraz wspaniale pachniał ananasem. Był dosyć wydajny. Niestety, zawierał w składzie parabeny.


Czy kupię ponownie? Nie wiem











6. Płatki kosmetyczne bebeauty - nowa struktura plastra miodu (120 sztuk)
Cena ok. 2.50 zł. Bardzo lubię te płatki, nie rozwarstwiają się, są mięciutkie. 
Czy kupię ponownie? Tak





7. Pasta do zębów Elmex
Cena. ok 10 zł. Mam mieszane uczucia, co do tej pasty. W zasadzie jest ona przeznaczona do nadwrażliwych zębów, moje takie nie są. Nie jest ona mocna, wręcz przeciwnie bardzo łagodna, nie mniej jednak wybielenia zębów nie zauważyłam. Pieni się średnio.
Czy kupię ponownie? Nie wiem



8. Ochronny krem do rąk - Cytryna - Gracja
Cena 4.50 zł. Kosmetyk dobrze nawilżał moje dłonie, nie uczulał. Trochę przeszkadzał mi jego zapach przypominający kostkę do WC. 


Czy kupię ponownie? Nie wiem



9. Zmywacz do paznokci z olejkiem pielęgnacyjnym (migdałowy zapach) 250 ml
Cena ok. 7 zł. Zmywacz usuwał lakier bez zastrzeżeń, nie niszczył płytki paznokcia, był wydajny.
Czy kupię ponownie? Tak 

10Sudocrem - krem barierowo-ochronny dla dzieci i dorosłych z problemami skórnymi 125g
Cena ok 20 zł. Jest to mój przyjaciel od lat i jak ciągle podkreślam KWC. Zawsze gdy mam pryszcze, szybko smaruję je Sudocremem, a one ekspresowo znikają. Nigdy mnie nie uczulił, ratował w awaryjnych sytuacjach, nawet tych najbardziej beznadziejnych. Słyszałam opinie, że u kilku osób się nie sprawdził, więc trzeba przekonać się o jego działaniu samemu. Dla mnie jest to produkt niezastąpiony. 
 

Czy kupię ponownie? Tak 






11. Woda toaletowa Forbidden fruit by Partylite - Coconut Caress
Produkt dostałam. Zapach był super kokosowy i trwały. Dozownik się nie zacinał.
Czy kupię ponownie? Nie wiem



12. Maska metaliczna (detox & nawilżenie) - cera sucha i wrażliwa Bielenda
Cena ok. 3 zł. Producent zapewniał mnie o zbawiennych dla cery efektach po zastosowaniu tej maski. Miałam chwilę radości, gdy mogłam wcielić się w smerfa. Kosmetyk nie był drogi. Nie mniej jednak, nie zauważyłam, żeby ta maska robiła coś konkretnego, oprócz tego, że przy jej zmywaniu zabrudziłam cały zlew, którego nie mogłam domyć. Uczucie nawilżenia jakie mi towarzyszyło było minimalne i krótkotrwałe. Twarz pozostała szara i zmęczona. Te wszystkie teksty o opóźnianiu procesów starzenia to można między bajki włożyć.
Czy kupię ponownie? Nie








13. Ultra naprawcza maseczka na dobranoc (całonocne nawilżenie i regeneracja) każdy rodzaj cery, również wrażliwa Eveline
Cena ok. 4 zł. Moja skóra chyba jest ostatnio bardziej wymagająca, bowiem maseczka średnio się spisała. Była lepsza od powyższej z Bielendy, ale i tak bez szału. Wystarczyła na 3 użycia, wieczorem wklepywałam ją zamiast kremu i czekałam, aż się wchłonie. O poranku spektakularnych efektów nie zauważyłam. Nawilżenie było przeciętne, rano musiałam jak codziennie nałożyć na twarz dużo kremu. Na pewno nie naprawiła uszkodzeń wywołanych przez stres i smog jak twierdzi reklama na opakowaniu. Jak dla mnie to przeciętniak, szukam czegoś lepszego.


Czy kupię ponownie? Nie








W maju wydałam na kosmetyki 65 zł. Znacie coś z mojego denka?

poniedziałek, 5 listopada 2018

Śmierć urzędnika i inne opowiadania

Hej!
Zapraszam na notkę z zakresu literatury :)




  Tytuł: ,,Śmierć urzędnika i inne opowiadania"
  Autor: Antoni Czechow
  Okładka: miękka
  Ilość stron: 32











         Cieniutka lektura składa się z 4 opowiadań. Pierwsze z nich ,,Śmierć urzędnika" to klasyk, który na pewno mnóstwo osób kojarzy z lekcji licealnych. Główny bohater - Czerwiakow podczas spektaklu kichnął tak niefortunnie, że obryzgał szanowanego generała. Zażenowany swoim zachowaniem mężczyzna nagminnie przepraszał Brizżałowa, który już dawno zapomniał o pechowym incydencie. Dla Czerwiakowa zgryzota okazała się być tragiczna w skutkach. Morał opowieści sugeruje czytelnikom, że nie warto przejmować się błahostkami, bo zazwyczaj nikt ich nie zauważa - tylko my sami.
         Druga historia spodobała mi się najbardziej. Bohater ,,Smutku" to dorożkarz, który niewiele zarabiał, w dodatku było mu tak zimno, że niemal zamarznął czekając bez ruchu (zimową aurą) na klientów. Jona niezwykle cierpiał, bowiem zmarł jego jedyny syn. Niestety nikt nie chciał wysłuchać jego pełnych boleści zwierzeń. Uroniłam łezkę, kiedy przeczytałam zakończenie, gdy mężczyzna postanowił opowiedzieć o swojej tragedii jedynej przyjaznej mu istocie - konikowi. ,,Smutek" skłonił mnie do refleksji, że często wśród tłumu jesteśmy tak samotni, że tylko zwierzęta będą zawsze wiernie przy nas trwać.
         ,,Gruby i chudy" to opowiadanie o dwóch kolegach, którzy spotkali się przypadkiem po wielu latach na dworcu kolejowym. Pomimo tego, że panowie przyjaźnili się w szkole, nagle stali się zupełnie obcy, gdy dowiedzieli się o własnych sukcesach. Kumple pozazdrościli sobie osiągnięć, a przechwałki doprowadziły do tego, że pożegnanie nastąpiło prędzej, niż mogli się tego spodziewać. Ten rozdział to gorzka historia o tym jak przyjaźń może zostać zrujnowana przez zawiść.
         ,,Kameleon" to opowieść ponadczasowa. Naczelnik policji maszerując ulicami miasteczka zauważył małe zamieszanie - pies ugryzł w palec złotnika. Oczumiełow ciągle zmieniał swoje zdanie, uznając najpierw za winnego sytuacji awanturnika: Chriukina, a następnie oskarżył psa. Urzędnik jak typowy kameleon dopasowywał się do otoczenia według swoich korzyści. Rozdział przypomniał mi o tym, jak często ludzie są skłonni zmienić swoje poglądy, natychmiast gdy tylko chcą się komuś podlizać; ich zachowanie jest żałosne, ale przebiegły charakter pozwala im zachować wysoką pozycję w branży (jak to np. polscy politycy.
          Książeczka jest niewielkich rozmiarów, a zawiera tak wiele mądrych treści, że koniecznie musicie ją przeczytać! Moja ocena to 10/10, bardzo polecam.

sobota, 3 listopada 2018

Zdobycze 37

Hejka!
Zapraszam na post z serii moich ulubionych, czyli co cudownego dostałam. Jest to bardzo stara notka, bowiem jeszcze z zeszłego roku, ale już niebawem przedstawię aktualności :D Dziękuję zatem z opóźnieniem ;)

1. Na jarmarku świątecznym w Świdnicy, biblioteka zorganizowała świetną akcję - wymianę książek. Zaniosłam swoją jedną niepotrzebną i nieużywaną, która leżała i się kurzyła (bowiem nie trafiła w moje gusta) i wybrałam sobie:


2. Na portalu granice.pl zebrałam sporo punktów, które wymieniłam na następującą lekturę:


3. W sklepie Yves z okazji urodzin dostałam suweniry:


4. Mama podarowała mi urodzinowo - świąteczny upominek:


5. Ciocia zawitała do mnie z urodzinowym prezentem:


6. Koleżanka Kasia przywiozła mi z Niemiec:


7. Od chłopaka dostałam urodzinowo:


8. Przyjaciółka Ewelinka uroczyła mnie prezencikiem:


9. Dziewczęta z blogu: https://pojedztam.pl/ obdarowały mnie urodzinową paczką:


A co wy ciekawego dostaliście ostatnio? :)

wtorek, 30 października 2018

Denko 46.5 - kwiecień

Cześć!
U mnie jak zwykle poślizg, ale może niedługo uda mi się być w końcu bardziej na bieżąco ;) Tymczasem zapraszam na denko kosmetyczne z kwietnia :)


1. Pasta do zębów Blend-a-med 3D white
Cena 8 zł. Produkt dobrze się pienił, nie podrażniał dziąseł. Wybielenia zębów nie zauważyłam.
Czy kupię ponownie? Nie wiem



2. Płatki kosmetyczne Bebeauty maxi (60sztuk)
Cena ok. 2.50 zł. Płatki są wygodne w użyciu, mięciutkie, nie rozwarstwiają się, lubię ich duży kwadratowy kształt.


Czy kupię ponownie? Tak







3. Peeling gruboziarnisty (minerały morskie, drobiny orzecha, lapis lazuli) Perfecta 8 ml
Cena ok. 3 zł. Pachniał bryzą morską, dobrze oczyszczał cerę. Produkt jednak nie skradł mojego serca, producent za dużo cudów naobiecywał, poza tym peeling miał trochę długi skład.


Czy kupię ponownie? Nie










4. Próbki kremowego serum do ciała (płatki owsiane&olejek lniany)
Kremik pachniał czadersko, świetnie nawilżał skórę, nie uczulał. Był mięciutki i super się rozsmarowywał, chętnie wypróbuję produkt pełnowartościowy.




Czy kupię ponownie? Tak





5. Próbka masła do ciała kokosowego Vegan Friendly Bielenda (zawiera naturalne oleje i antyoksydanty)
Byłam mega zadowolona z tego masełka. Pachniało ono cudownie, świetnie się rozsmarowywało. Używanie tego produktu to sama przyjemność, uczta zmysłów. Ciało było ekstra nawilżone, kosmetyk nie uczulił. Chętnie przetestuję opakowanie pełnowartościowe.
Czy kupię ponownie? Tak



6. Próbka kremu matującego - Zielona herbata (lekka wodno-żelowa formuła zawierająca olejek z drzewa herbacianego, kompleks Anti-Ox i Anti-Pollution) Bielenda
Kremik sprawdził się doskonale, był mięciutki, super się wchłaniał, moja cera cieszyła się super nawodnieniem. Produkt nie uczulał, natomiast efektu matującego raczej nie zauważyłam, ale chętnie wypróbuję kosmetyk pełnowartościowy.
Czy kupię ponownie? Tak







7. Próbki nawilżającego kremu różanego do skóry wrażliwej (lekka hydro-żelowa formuła zawiera kompleks Anti-Ox i kwas hialurowy) Bielenda
Kremik sprawdził się super, świetnie się wchłaniał, ładnie pachniał, dobrze nawilżał, nie uczulał. Chętnie zapoznam się z produktem pełnowartościowym.


Czy kupię ponownie? Tak












8. Próbka żelu do mycia Dermedic (Tolerans Sensitive) - hypoalergiczny z wodą termalną



Produkt do skóry alergicznej (0% alkoholu, barwników, parabenów i substancji zapachowych). Żel spełnił swoje podstawowe funkcje, kiedy myłam nim twarz, oczyszczał cerę, odświeżał ją, nie uczulał. Nie mniej jednak, nie stosuję takich kosmetyków, więc raczej więcej nie skorzystam już z jego usług.


Czy kupię ponownie? Nie




Ciekawe czy znacie coś z mojego denka?  Chętnie korzystacie z próbek? :)

wtorek, 23 października 2018

Człowiek

Hej!
   Czas na recenzję cudownego filmu obejrzanego w ramach 13 edycji festiwalu ,,Docs against gravity". Produkcję zobaczyłam w zasadzie przez przypadek, namówiła mnie na niego koleżanka, która miała przerwę w swoim grafiku. Postanowiłam zatem również skusić się na seans, zamiast wrócić wcześniej do domu i była to doskonała decyzja. 




 Tytuł: ,,Człowiek"
 Reżyseria: Yann Arthus - Bertrand
 Czas trwania: 1.20 h
 Gatunek: Dokumentalny
 Data produkcji: 2015










          Na świecie żyje ok. 7 miliardów ludzi. Wszyscy skrywają w sercu jakąś niesamowitą historię. Sekrety nie muszą być wcale spektakularne, mogą mieć znaczenie tylko dla jednej osoby. Są tajemnice radosne, ale też i smutne, niektóre kończą się happy-endem, a inne wyjątkowo tragicznie. Yann Arthus - Bertrand to słynny reżyser i fotograf. Dokumentalista postanowił przeprowadzić wywiady z 2 tys. rozmówców z 60 państw. Zdjęcia do ,,Człowieka" powstawały przez 3 lata.
         Do filmu wybranych zostało 16 rozmów. Każda z wypowiadających się postaci wyjawiła swój ważny sekret. Widz nie poznał nazwisk bohaterów dokumentu (ani krajów, z których pochodzili). Niektóre historie były całkiem pospolite w porównaniu do kolejnych, niesamowitych sekretów. Mogłam zobaczyć i usłyszeć osoby opowiadające o wojnie, biedzie, chorobach, gwałtach, nałogach, śmierci czy poznanej miłości. Najbardziej podobała mi się relacja starszej pani o niezwykłej sytuacji, jakiej doświadczyła w obozie koncentracyjnym - to wyznanie świadczy o tym, że cuda naprawdę istnieją! Ciekawostką jest fakt, że w dokumencie pojawiła się także Cameron Diaz.
       Przyznam szczerze, większość wywiadów przepłakałam jak bóbr. Siedziałam wciśnięta w fotel, a łzy leciały mi strumieniami. W dodatku, po każdej opowieści przerywnikiem były zdjęcia natury pokazywane z lotu ptaka w duecie z nastrojową muzyką. Ta prostota w przekazie skradła moje serce, byłam filmem tak szalenie poruszona, że po skończonej prelekcji nie mogłam iść, bo chwiałam się na nogach. Poza tym, grobowa cisza na sali wśród wychodzących gości - brzmiała tak przejmująco, że nie spotkałam się jeszcze z takim zjawiskiem. Jestem zachwycona obejrzaną produkcją, nie spodziewałam się, że wypowiedzi anonimowych ludzi mogą stworzyć aż tak niesamowity dokument. Najchętniej opowiedziałabym Wam wszystkie historie, które po tak długim czasie, nadal pamiętam, ale nie będę spojlerować :) Gorąco polecam, moja ocena to 10/10, bez wątpliwości jest to jeden z tych filmów, obok których nie można przejść obojętnie!

sobota, 13 października 2018

Mistrz. Absolutnie

           Hejka! Witam po długiej nieobecności. Postaram się częściej pojawiać. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze na mnie czeka :) Dzisiaj zapraszam na recenzję książki:





  Tytuł: ,,Mistrz. Absolutnie"
  Autor: Praca zbiorowa
  Rok wydania: 2017
  Liczba stron: 223










           Wojciech Młynarski to postać kontrowersyjna. Artysta znany był z trudnego charakteru, jego życie prywatne nie powinno być wzorem dla innych. Satyryk nie miał czasu dla swoich dzieci, był wymagającym ojcem, a żonę pozostawił dla innej kobiety. Zmagał się z chorobą psychiczną, która z każdym rokiem coraz bardziej uniemożliwiała mu normalne funkcjonowanie. Książka nie zawiera jednak informacji o sferze rodzinnej poety. Lektura to zbiór wspomnień znajomych Młynarskiego, którzy postanowili podzielić się swoimi refleksjami na temat kariery zawodowej kabareciarza.
         Książka składa się z krótkich rozdziałów, w których głos zabrali: Włodzimierz Korcz, Andrzej Zieliński, Michał Ogórek, Artur Andrus, prof. Jerzy Bralczyk, Alicja Majewska, Krzysztof Dauszkiewicz, Irena Santor, Janusz Weiss, Andrzej Poniedzielski, Marek Groński. Wszystkie osoby wspominające swojego kolegę, zachwycone były jego perfekcjonizmem. Młynarski był typem samotnika, który poświęcił swoje życie dla pasji. Artysta budził strach wśród otoczenia, nie lubił krytyki, nie znosił sprzeciwu, a jego głos miał zawsze największe znaczenie i decydujący wpływ na dalszy rozwój kariery mnóstwa ludzi. Młynarski uzdolniony był na wielu płaszczyznach, jego twórczość poetycką można ustawić obok Agnieszki Osieckiej. Osoby wspominające w książce sławnego znajomego stwierdziły jednogłośnie, że dla nich był on mistrzem - jedynym i niepowtarzalnym, a jego śmierć to zniknięcie wielkiego kawałka kultury. Młynarski zachwycał się festiwalem w Opolu, tworzył piosenki ponadczasowe, które zawsze musiały zawierać puentę. Teksty tworzył bardzo szybko, wszystkie miały w sobie głębię, mieszały w sobie komedię i tragedię, były niezwykle wartościowe. Artysta nie mógł pogodzić się ze spadkiem prestiżu słynnego widowiska koncertowego, nie rozumiał dlaczego współcześni wokaliści serwują widowni byle jaki zlepek słów. 
         Lekturę czyta się bardzo szybko, Każdy rozdział zawiera czarno-białe zdjęcie artysty. Książka dostarczyła mi wielu fascynujących ciekawostek, dowiedziałam się m.in. jak cierpiał Młynarski po odmowie Kayah, której zaproponował napisanie tekstu na jej płytę. Warszawski artysta na zawsze pozostanie już w naszej pamięci legendą. Ostatnio, będąc w Opolu miałam szczęście usiąść przy jego nowym pomniku na Wzgórzu Uniwersyteckim. Zdecydowanie, w Polsce brakuje podobnych osobowości twórczych. Moja ocena książki to 8/10.

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Denko 46 - marzec

Hejka!
Czas na zaległe denko kosmetyczne!






1. Suchy szampon Batiste (bright&lovely) floral 
Cena ok 15 zł. Produkt stosowałam podczas awaryjnych sytuacji, gdy nie zdążyłam umyć włosów bądź czasem dla zwiększenia ich objętości. To jeden z najlepszych tego typu kosmetyków, jakie miałam. Nie pozostawiał siwych pasm, odświeżał fryzurę i pachniał całkiem przyjemnie. 
Czy kupię ponownie? Tak

2. Szampon bez silikonów Tropikal Dream (o zapachu świeżego mango i słodkiego ananasa) Balea
Produkt dostałam od koleżanki z Niemiec. Szampon świetnie się pienił, miał super zapach i nie powodował szybszego przetłuszczania się włosów. Jego używanie sprawiało mi dużo przyjemności.
Czy kupię ponownie? Tak


3. Olejek do wszystkich typów włosów L'oreal Elvital
Kosmetyk dostałam w prezencie od cioci z Niemiec. Byłam nim zachwycona. Pięknie nabłyszczał fryzurę, nadawał jej blasku, pachniał magicznie i przyspieszał porost włosa. To na pewno najlepszy olejek, jaki do tej pory miałam okazję testować.
Czy kupię ponownie? Tak


4. Krem do rąk Blanchette (normalna i sucha skóra)
Cena ok 4 zł. Produkt dobrze nawilżał moje przesuszone dłonie, nie uczulał. Byłam zadowolona z jego usług, tym bardziej, że charakteryzował się on niską ceną.



Czy kupię ponownie? Tak





5. Zmywacz do paznokci z olejkiem pielęgnacyjnym (migdałowy zapach) 250 ml
Cena ok. 7 zł. Zmywacz usuwał lakier bez zastrzeżeń, nie niszczył płytki paznokcia, był wydajny.
Czy kupię ponownie? Tak 

6. Sudocrem - krem barierowo-ochronny dla dzieci i dorosłych z problemami skórnymi 125g
Cena ok 20 zł. Jest to mój przyjaciel od lat i jak ciągle podkreślam KWC. Zawsze gdy mam pryszcze, szybko smaruję je Sudocremem, a one ekspresowo znikają. Nigdy mnie nie uczulił, ratował w awaryjnych sytuacjach, nawet tych najbardziej beznadziejnych. Słyszałam opinie, że u kilku osób się nie sprawdził, więc trzeba przekonać się o jego działaniu samemu. Dla mnie jest to produkt niezastąpiony. 
 

Czy kupię ponownie? Tak 






7. Nawilżająca maseczka do twarzy z kwasem hialuronowym i algami morskimi Mariza
Cena ok. 16 zł. Przyznam, że maseczka szału nie robiła. Fakt, że była mega wydajna, ale męczyłam ją i męczyłam; myślałam, że nigdy się nie skończy. Może i trochę nawilżała cerę, ale był to efekt krótkotrwały, który mnie nie przekonał. Zwykły przeciętniak. Skład również nienajlepszy. 
Czy kupię ponownie? Nie






8. Pasta do zębów Elmex
Cena. ok 10 zł. Mam mieszane uczucia co do tej pasty. W zasadzie jest ona przeznaczona do nadwrażliwych zębów, moje takie nie są. Bardzo łagodna w smaku, nie mniej jednak wybielenia zębów nie zauważyłam.
Czy kupię ponownie? Nie wiem



9. Próbka kremu BB Lioele
Fluid zawiera z tyłu próbki informacje jedynie po koreańsku, więc nie wiem o nim zbyt wiele. Dobrze krył, nie uczulał, lecz powodował szybkie świecenie się twarzy i trochę ciemniał po pewnym czasie.
Czy kupię ponownie? Nie





10. Próbka podkładu Rimmel (100 Ivory)
Produkt przypadł mi do gustu, idealnie krył, był leciutki, nie uczulał, wyglądał na twarzy naturalnie (odcień w sam raz).

Czy kupię ponownie? Tak




11. Czarna wodoodporna mascara Pump Up 24 h Miss Sporty
Tusz do rzęs dostałam, ale rozczarował mnie. Efekt był słabiutki, do tego mascara kruszyła się i po kilku godzinach nie było po niej śladu.
Czy kupię ponownie? Nie

12. Relaksująca woda toaletowa 20ml: kwiat pomarańczy & lawenda Yves Rocher
Cena ok. 20 zł. Perfumki miały ładny zapach, który bardzo mi się podobał i co najważniejsze był trwały(utrzymywał się dosyć długo na skórze. 
Czy kupię ponownie? Tak

13. Chusteczki pielęgnacyjne babydream, 20 sztuk
Cena ok. 3 zł. Są nasączone łagodną emulsją z ekstraktami z aloesu i rumianku, PH neutralne, bez barwników i alkoholu. Charakteryzowały się praktycznym opakowaniem, mieściły w torebce, więc miałam je zawsze przy sobie. Ładnie pachniały, nie kleiły rąk. Idealne do podróży.
Czy kupię ponownie? Tak 





14. Płatki kosmetyczne bebeauty z ekstraktem z aloesu (delikatne i chłonne) 120 sztuk
Cena ok 3 zł. Polecam te płatki, nie rozwarstwiają się, są mięciutkie.
Czy kupię ponownie? Tak




15. Próbka mleczka nawilżającego (bardzo sucha skóra) Le Petit Marseiliais 
Kosmetyk miał cudowny zapach słodkich migdałów, który wpasował się w moje gusta. Mleczko doskonale nawilżało skórę, po jego używaniu była mięciutka i zrelaksowana. Chętnie zapoznam się z produktem pełnowartościowym.


Czy kupię ponownie? Tak




W marcu zaszalałam i wydałam na kosmetyki 87 zł :O Znacie coś z mojego denka?