sobota, 8 maja 2021

Gra Pozorów

Hejka!

Dzisiaj zapraszam na recenzję kolejnego przeczytanego przeze mnie kryminału :)



Tytuł: ,,Gra pozorów"

Autor: Kerry Wilkinson

Ilość stron: 336

Gatunek: kryminał

Cykl: Detektyw Jessica Daniel




Fabuła:

          Sierżant Jessica Daniel jest świadkiem wypadku samochodowego, w którym ginie mężczyzna. Okazuje się, że ofiara przewoziła w bagażniku zwłoki dziecka. Główna bohaterka dąży do odkrycia brutalnej prawdy związanej z tajemniczym morderstwem. Czy uda jej się wyjaśnić trudną zagadkę, kim było zaginiony chłopiec? Czy Jessica Daniel poukłada w końcu swoje życie prywatne?

        Książkę przeczytałam bardzo szybko, w ciągu dwóch wieczorów. Pomimo, że jest to czwarta część cyklu, nie trzeba czytać tej serii po kolei, bo każda jest o czymś innym. Bohaterka Jessica wzbudziła moją sympatię, bo zauważyłam, że mamy pewne cechy charakteru bardzo do siebie podobne. Kryminał nie był drastyczny, pełno w nim było sekretów i różnych poplątanych wątków. Trochę spodziewałam się zakończenia jakie wybrał autor, bo dosyć szybko wpadłam na pewną teorię, więc finał aż tak mnie w sumie nie zaskoczył. Lektura przypadnie do gustu osobom, które nie lubią krwawych intryg, lecz interesują się takimi, gdzie można pogłówkować i rozpracować typy podejrzanych osób. Moja ocena 7/10.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dragon. 



niedziela, 25 kwietnia 2021

Opowieść podręcznej

Hej!

Ostatnio miałam okazję przeczytać książkę ,,Opowieść podręcznej". Jeśli jesteście ciekawi, czy mi się spodobała, to zapraszam do mojej opinii poniżej ;)




Tytuł: ,,Opowieść podręcznej"
Autor: Margaret Atwood
Ilość stron: 368
Gatunek: Literatura piękna







Fabuła: 

        Sytuacja w USA - przerobionych w Republikę Gilead - została całkowicie zmieniona. Dotychczasowe życie społeczeństwa przekształciło się w koszmar. Kobiety podzielono na różne kategorie, główna bohaterka Freda jest Podręczną. Dziewczyny z tego sektora muszą nosić czerwony kostium z białymi skrzydłami na głowie, ich zadaniem jest rodzenie dzieci Komendantom. Czy Freda z wraz z upływem lat przystosuje się do nowych zasad i zapomni o swojej rodzinie? Jakie kary otrzymują ludzie łamiący obowiązujące w Republice Gilead prawo? Czy wizja autorki ma szansę spełnić się w Polsce?


        Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Czasami obawiam się lektur, które są mocno reklamowane, ale tym razem fabuła spodobała mi się. Początkowo ,,Opowieść Podręcznej" ciężko mi się czytało, ponieważ historia toczy się głównie wokół wewnętrznych rozważań Fredy, mało jest w niej dialogów, ale z każdą kolejną stroną powieść coraz mocniej wciągała mnie w mroczny świat Republiki Gilead. 

        Wizja przyszłości według Atwood przeraziła mnie dlatego, że wydała mi się być wyjątkowo realna. Daleko jestem od popierania którejś partii politycznej w Polsce, ponieważ żadna nie jest mi bliska, natomiast nie podoba mi się to, że w czasach epidemii nagle złamano kompromis aborcyjny. Boję się, że każde kolejne kroki rządu będą coraz bardziej niebezpieczne dla nas kobiet. Z racji tego, że jest ogromny niż demograficzny, a pieniądze rodzinne nie wpływają na więcej urodzeń dzieci, nie wiadomo co może przyjść do głowy obecnie panującym bądź przyszłym partiom. W książce zauważyć można, że ludziom zostały wyprane mózgi, a nauki głoszone przez nadrzędnych brzmią jak zasady sekty. Reżim i ortodoksja to jedyne prawo nie znoszące sprzeciwu w nowo ogłoszonym państwie. Lektura zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Oby nigdy współczesnych kobiet (nie tylko w Polsce) nie spotkało to, co bohaterkę powieści Atwood. Otwarte zakończenie także wywołuje mnóstwo refleksji. Chętnie sięgnę po drugą część ,,Testamenty". Moja ocena: 9/10.

piątek, 16 kwietnia 2021

Dylemat

Siemanko!
Zapraszam na recenzję książki, na którą miałam chrapkę już od momentu jej zapowiedzi!






Tytuł: ,,Dylemat"
Autor: B.A. Paris
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 347









Fabuła:
       Livia od ponad dwudziestu lat planuje swoją idealną imprezę urodzinową. Kobieta nigdy nie miała wesela, więc postanowiła, że 40 lat skończy w gronie całej rodziny i wszystkich przyjaciół. Nic nie może popsuć jej marzenia, dlatego z każdym dniem coraz ciężej ukrywać ciążącą jej tajemnicę.
      Tymczasem mąż Livii planuje zrobić ukochanej niespodziankę i nic nie mówi o przylocie córki na przyjęcie prosto z Hongkongu. Niestety, mężczyzna dowiaduje się o katastrofie lotniczej w Kairze, gdzie przesiadkę miała mieć Marnie. Czy dziewczyna leciała pechowym samolotem? Czy przyjęcie urodzinowe odbędzie się? Jak poradzą sobie z utrzymaniem sekretów Livia i Adam? 

        Kiedy przeczytałam ,,Za zamkniętymi drzwiami", zachwycił mnie styl pisania B.A. Paris. Uważam, że był to wybitny debiut, a thriller trafił do grona moich ulubionych książek. ,,Na skraju załamania" również przypadło mi do gustu. ,,Pozwól mi wrócić" także mi się podobało, chociaż już nie doznałam takich emocji jak przy lekturze jej poprzedniczek. Nie mogłam doczekać się spotkania z kolejnym thrillerem brytyjskiej autorki. W tym wypadku jednak się rozczarowałam.
       ,,Dylemat" był zupełnie inną książką niż poprzednie powieści B.A. Paris. Spodziewałam się trzymającego w napięciu thrillera psychologicznego, gdzie mrożąca w żyłach historia pełna zwrotów akcji nie pozwoli mi spać. Okazało się, że lektura była nudnawa, a akcja wlokła się do granic niemożliwości. Moim zdaniem nie był to żaden thriller lecz powieść obyczajowa/dramat. Marnie w moich oczach sprawiała wrażenie zimnej suki i manipulatorki krzywdzącej bliskich, więc w zasadzie nie było mi jej nawet żal. Książkę cechowała średnia jakość, nie wzbudziła we mnie większych wrażeń, więc nawet nie wiem, co miałabym więcej o niej napisać. Mam nadzieję, że następnym razem B.A. Paris wróci do dawnej formy sprzed lat i zaskoczy mnie kolejnym świetnym thrillerem. ,,Dylemat" dostaje ode mnie ocenę 6/10. 

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Denko 57 - marzec

Cześć!
Zapraszam na denko kosmetyczne!


1. Farba do włosów Schwarzkopf Palette (delikatny rudy) CK6 - brown+red
Cena ok. 15 zł. Produkt zakupiłam pod wpływem impulsu, bo zamarzyły mi się rude włosy, a opakowanie sugerowało, że kolor będzie wpadał w delikatnie rude tony, więc na początek przygody z rudością w sam raz! Niestety, moje oczekiwania nie sprawdziły się, farba nie chwyciła koloru w ogóle  praktycznie nic! Szkoda..
Czy kupię ponownie? Nie



2. Plastry rozgrzewające na bóle menstruacyjne (2 sztuki) Facelle
Cena ok. 7 zł. Plastry są dla mnie przede wszystkim fantastycznym rozwiązaniem na noc! Świetnie rozgrzewają i niwelują ból. Zauważyłam, że utrzymują ciepło nawet do 10 h. Minusem jest fakt, że zauważyłam więcej upływającej krwi, ale jeśli ktoś ma równie bolesne miesiączki jak ja to naprawdę polecam! Ostatnio uratowały moje samopoczucie w pracy, nie wiem jak poradziłabym sobie bez nich.

Czy kupię ponownie? Tak



3. Pasta Blend-a-med complete (extreme mint)
Cena ok. 8 zł. Pasta dobrze się pieniła, bardzo mocna w smaku i nie tylko.. Plamy, które pozostały po produkcie na bluzce i ręczniku są już nie do usunięcia - nawet po kilku praniach...
Czy kupię ponownie? Nie wiem

4. Woda perfumowana Vittorio Belluci - Jet'aime
Dostałam w prezencie od cioci, która stwierdziła, że to nie jej zapach. Może pachniał nie najgorzej (nutą owocowo-kwiatową), ale mi także niespecjalnie przypadł mi do gustu. Wykorzystałam jako odświeżacz powietrza w łazience.
Czy kupię ponownie? Nie

5. Krem glicerynowo - aleoesowy do rąk Anida (z witaminą A+E)
 



Cena ok. 3 zł. Przebadany dermatologicznie. Bardzo dobrze nawilżał skórę, super się wchłaniał. Często do niego powracam, chociażby ze względu na jego niską cenę.


Czy kupię ponownie? Tak






6. Płyn micelarny 3w1 (usuwa makijaż, oczyszcza, koi) Garnier 125 ml, miniformat - bezzapachowy, do cery wrażliwej; testowany dermatologicznie i okulistycznie

Kosmetyk dostałam w prezencie urodzinowym. Pozytywnie mnie zaskoczył, wyjątkowo dobrze zmywał makijaż, nie podrażniał, nie uczulał i dobrze nawadniał cerę. Polubiłam się z nim.



Czy kupię ponownie? Tak





7. Zmywacz do paznokci z wit. E + F, ziołowy z łopianem bez acetonu Edit Cosmetics 70 ml
Cena 1 zł. Kupiłam na targu w promocji. Świetnie zmywał nawet najtrudniejszy lakier, nie śmierdział, nie wysuszał skórek, pomimo małej pojemności był mega wydajny! Już dawno nie miałam tak dobrego zmywaczu. Polecam
Czy kupię ponownie? Tak


8. 30 tabletek Biotebal
Cena ok. 30 zł. To moje drugie opakowanie tabletek Biotebal. Liczyłam, że stan moich włosów i paznokci poprawi się. Nic nie zmieniło się od momentu zużycia pierwszego pudełka. Paznokcie jak mi się łamały, tak łamią dalej, a włosy wcale szybciej nie rosną. Dam Biotebalowi ostatnią szansę. Może coś zmieni się po trzecim opakowaniu, skoro tak go wszyscy zachwalają.
Czy kupię ponownie? Nie

9. Olej kokosowy rafinowany 100 % Sabonell 100 ml
Cena ok. 15 zł. Kupiłam z ciekawości. Zazwyczaj stosuję olejki arganowe, ale chciałam wypróbować tym razem kokosowego. Używałam go do włosów. Olej powodował ładne nabłyszczenie, trochę wzmocnił moją fryzurę, ale bez szału. Raczej powrócę jednak do mojego ulubieńca arganowego.
Czy kupię ponownie? Nie wiem



10. Płatki kosmetyczne z ekstraktem z aloesu (120 sztuk) be beaty
Cena ok. 6 zł (w trójpaku). Lubię te płatki, nie rozwarstwiały się, były mięciutkie. Sama przyjemność ich używać. 
Czy kupię ponownie? Tak









11. Chusteczki do demakijażu z płynem micelarnym Cleanic - oczyszczają i pielęgnują, działają przeciwzmarszczkowo (20sztuk)
Kupiłam je w sklepiku lokalnym, bo miałam tam bon z pracy. Potrzebowałam akurat chusteczek nawilżających, więc ucieszyłam się, że mogę je kupić poprzez realizację prezentu. Jednak oficjalna cena 13 zł mnie zabiła, nie wiem ile kosztują w markecie, ale pani sprzedawczyni przegięła nadając im taką cenę. Produkt sprawdził się bez zarzutu, dobrze je było mieć przy sobie, ale za 13 zł ich nigdy bym nie kupiła. Chusteczki dobrze zmywały makijaż i koiły twarz, ale reklama, jako, że działają przeciwzmarszczkowo to przesada!
Czy kupię ponownie? Nie wiem



12. Maseczka naprawcza - Stymulująca cykl nocnej odnowy komórkowej DermoMask (Night Active)
Cena ok 3 zł. Stosowałam po godzinie 22 według zaleceń. Maseczka powinna redukować blizny potrądzikowe, wygładzać i zmniejszać pory oraz rozświetlać skórę. Niestety, nie zauważyłam zmniejszenia blizn, być może gdybym zużyła więcej saszetek, widać byłoby różnicę. Nie mniej jednak, moja skóra była nawilżona i dobrze odżywiona, sprawiała efekt bardzo mięciutkiej. 
Czy kupie ponownie? Nie wiem



13. Szczoteczki do zębów Colgate Navigator Plus 1 + 1
Cena ok. 7 zł w Rossmannie. Szybko zużywam szczoteczki, te także długo u mnie nie zabawiły, ale przynajmniej nie wypadało z nich włosie jak w przypadku innych firm. 
Czy kupię ponownie? Tak

W marcu wydałam na kosmetyki 90 zł. Znacie coś z mojego denka? :)

piątek, 2 kwietnia 2021

Elżbieta, Filip, Diana i Meghan. Zmierzch świata Windsorów

Hejka! 

Ostatnio przeglądając mojego e-maila znalazłam propozycję recenzji książki. Zastanawiałam się, czy ją przyjąć, bo ciągle cierpię na chroniczny brak czasu, ale po krótkiej analizie, doszłam do wniosku, że angielska dynastia bardzo mnie interesuje i nie mam na jej temat zbyt szerokiej wiedzy, więc wysłałam swoje zgłoszenie. 

Poniżej moja recenzja :)



Tytuł: ,,Elżbieta, Filip, Diana i Meghan. Zmierzch świata                                Windsorów"

Autor: Marek Rybarczyk

Rok wydania: 2021

Ilość stron: 334

Gatunek: Biografia 




        Lubię biografie, bo zawsze mogę dowiedzieć się z nich wielu istotnych informacji. O rodzinie Windsorów jest teraz cały czas głośno, więc książka jak najbardziej wpisała się w modny nurt. Przyznam szczerze, że pomimo że moja wiedza o brytyjskiej dynastii nie była zbyt imponująca, to Windsorowie towarzyszyli mi od dzieciństwa. Pamiętam głośną aferę związaną ze śmiercią Diany; ze wzruszeniem wspominam też czasy, gdy kupowałam magazyn Bravo i zbierałam wycinki o Britney Spears - w jednym wydaniu spodobała mi się ploteczka, gdy moją idolkę połączono z księciem Williamem (od razu zainteresował mnie ten chłopak haha). 

      Zawsze imponowała mi wiedza mojej koleżanki z pracy, która fascynuje się losami monarchii i zna wszystkie ciekawostki na temat Windsorów. Teraz już rozumiem jej zachwyt, dzięki książce otworzyły mi się oczy i gdy poznałam wewnętrzny świat znanych Anglików, zrozumiałam jak ważną pełnią oni rolę w historii.


       Lektura zawiera mnóstwo cennych informacji przede wszystkim o życiu królowej Elżbiety i księcia Filipa. Dowiedziałam się jak wyglądało dzieciństwo małej Eli oraz jak wielką fukcję w jej życiu odegrała polityka i kariera. Monarchini zakochała się w Filipie od pierwszego wejrzenia, niestety mężczyzna nie traktował jej nigdy poważnie i miał wiele romansów na boku. Nie mniej jednak książę Filip nie miał dobrych wzorców, bowiem gdy był jeszcze młodzieniaszkiem, w jego otoczeniu, faceci nigdy nie unikali zdrad. Nie ma co się zatem dziwić Filipowi i jego wyskokom, dla którego takie sytuacje były normalne. 

       W książce wiele wątków dotyczyło też księcia Karola, rodzice traktowali go ozięble i uważali za ciapę, ich faworytem był inny syn - Andrzej (znany ostatnio z innych afer). Przyszły król od początku kochał Kamilę, jednak uznano ją za ,,kobietą z przeszłością", więc nie mogła zostać jego żoną. Diana była najlepszą kandydatką dla Karola (nawet przebadano ją czy na pewno jest dziewicą). Karol, gdy brał ślub miał już ponad 30 lat i wiele kochanek (w tym jedną stałą - Kamilę), Diana była jeszcze niewinną nastolatką, którą zaczarowała bajkowa monarchia i myślała, że uda jej się zmienić męża. Niestety, małżeństwo z góry skazane było na porażkę. Gdy byłam młodsza myślałam, że za nieszczęście księżnej Diany odpowiadał jedynie Karol, dopuszczający się licznych zdrad jak jego ojciec. Po lekturze książki zrozumiałam, że wina leżała po środku. Diana cierpiała na depresję, bulimię, ale pomimo tego, że teoretycznie denerwowali ją paparazzi, uwielbiała o sobie czytać w mediach, kokietowała dziennikarzy, sama dostarczała im różnych informacji, a poza tym miała także licznych kochanków. 

       Kolejną osobą, której poświęcono w książce wiele miejsca była Meghan. Amerykanka przyniosła ostatnio dynastii spory rozgłos, kiedy namówiła Harrego na ucieczkę od rodziny. Meghan jest oceniana różnie, z jednej strony ludzie kochają ją za to, że potrafiła mieć swoje zdanie i przeciwstawić się tradycjom Windsorów, a z drugiej... ta kobieta jest aktorką, więc doskonale potrafi grać swoje emocje i działać na otoczenie według własnego uznania. Meghan porównuje się do księżnej Diany, którą ,,zabili" papparazzi i obawia się, że zbyt ostre zainteresowanie dziennikarzy jej osobą mogłoby ją wykończyć tak jak samo jak teściową. Owszem, celebrytka podobna jest do ,,królowej ludzkich serc", ale pod względem umiejętności manipulacji otoczenia oraz romansu z mediami. Meghan niby chce być zwykłą osobą, ale zależy jej na popularności i nie może żyć bez zainteresowania prasy, co jest ze sobą sprzeczne. 
          Marek Rybarczyk zastanawia się, czy kres sławy rodziny Windsorów jest już bliski. W dawnych czasach społeczeństwo nie miało bezpośredniego dostępu do mediów, więc cała Anglia pragnęła ciekawostek z życia monarchii. Dzisiaj, ze względu na powszechny dostęp do prasy, na każdym kroku można przeczytać o intymnych wydarzeniach z życia mnóstwa innych artystów bądź ludzi słynnych z bycia słynnymi z niczego (różni youtuberzy, tiktokerzy itd.). Internet jest przesycony plotkami z każdej strony, więc autor prognozuje, że Windsorowie znudzą się otoczeniu. Mam nadzieję jednak, że tak się nie stanie i doczekam czasów kiedy William zasiądzie na tronie :)
        Książka jest źródłem fascynujących informacji, dostałam ich całe mnóstwo, więc mogłabym pisać o niej godzinami... ale lepiej nie zdradzać wielu szczegółów, więc po prostu zachęcam Was do lektury, a królowej Elżbiecie życzę jeszcze wiele lat panowania w zdrowiu :) Moja ocena: 9/10.
P.S. Biografia zawiera mnóstwo wspaniałych zdjęć z życia monarchii.
P.S. 2. Ciekawe, co wy sądzicie o Windsorach i jaki jest wasz stosunek do monarchii czy samej Meghan?
P.S. 3. Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu MUZA

                                           

piątek, 5 marca 2021

Skłodowska

 Hejka!

Chętnie opowiem Wam o pierwszym w tym roku filmie, na który wybrałam się do kina! 





Tytuł: Skłodowska
Reżyser: Marjane Satrapi
Gatunek: Biograficzny/Dramat
Rok produkcji: 2019
Czas trwania: 1.43








Fabuła: 
           Maria Skłodowska przyjeżdża do Francji, aby podjąć studia na Uniwersytecie w Sorbonie. Kobieta jest geniuszem w kategorii nauk ścisłych, jednak niewiele osób traktuje jej hobby poważnie. Ze względu na płeć, zasługi Skłodowskiej są marginalizowane i niedoceniane. Jednak gdy na swojej drodze Polka spotyka Piotra Curie, jej kariera nabiera tempa. Młodych naukowców łączy nie tylko miłość ale także ambicja i chęć rozwoju w dziedzinach do tej pory nieprzebadanych. Maria zostaje pierwszą i jedyną na świecie osobą - laureatką podwójnej Nagrody Nobla w dwóch dziedzinach: fizyki i chemii.

          Przyznam szczerze, że o naszej dumie narodowej znałam wcześniej tylko podstawowe informacje, dlatego z przyjemnością obejrzałam najnowszą produkcję, która dostarczyła mi naprawdę wiele cennej wiedzy. Film bardzo mi się podobał! Przeniosłam się do dawnego świata Francji, gdzie kobiety miały większe prawa niż w ówczesnym królestwie Polskim. Marjane Satrapi stworzyła niezwykły klimat francuskich ulic, którymi zwykła chadzać nasza rodaczka. Dzięki produkcji zrozumiałam, jak wybitnym umysłem była Skłodowska. Wynalazła dwa nowe pierwiastki: polon oraz rad i stała się prekursorką nowej gałęzi nauki: radiochemii. Niestety badania nad promieniotwórczością nie do końca przyczyniły się do pozytywnego postrzegania geniuszu Polki. Z inicjatywy Noblistki leczono raka oraz przeprowadzano rentgeny, dzięki czemu podczas wojny unikano amputacji kończyn. Niestety jej doświadczenia wykorzystali także ludzie do złych celów, budując bomby atomowe, które wywołały na świecie wiele zniszczeń, siejąc strach i przerażenie wśród społeczeństwa Hiroszimy czy Nagasaki. Ponadto, niektóre elektrownie jądrowe jak Czarnobyl czy Fukushima skutkowały w katastrofy, co rozprzestrzeniło substancje promieniotwórcze w atmosferze. Skłodowska była pierwszą kobietą profesor, która wykładała na Sorbonie. Jeśli chodzi o jej małżeństwo, to Maria miała mocny charakter i mimo, że kochała męża i dzieci nieczęsto potrafiła to okazać. Najważniejsza była dla niej nauka i chciała się jej poświęcić bez reszty, dlatego też bardzo przeżyła śmierć Piotra, ponieważ nie zdążyła się z nim pożegnać (mężczyzna zginął pod kołami wozu konnego). Zarówno Skłodowska, jak i jej małżonek czy inne osoby pracujące z nimi przy odkrywaniu nowych pierwiastków zachorowały na raka, więc oddały w imię pracy swoje zdrowie. Noblistka nie miała wśród społeczeństwa również dobrej reputacji ponieważ jako wdowa nawiązała romans z przyjacielem Piotra, który był żonaty. Była wyzywana od złodziejek mężów czy polskich ladacznic.
          Rosamund Pike w roli Skłodowskiej sprawdziła się idealnie, jej gra była perfekcyjna. Sceny z udziałem aktorki szokowały mnie, zachwycały bądź po prostu wzruszały. Równie bardzo zainteresowała mnie postać Piotra Curie, w którego wcielił się Sam Riley. Mężczyzna przedstawił naukowca w pozytywnym świetle, jako bardzo kochającego swoją żonę, a także potrafiącego poświęcić się dla nauki. W pamięc zapadła mi także postać nastoletniej Irene (córki Marii i Piotra), granej doskonale przez Anya'ę Taylor-Joy znaną już mi dobrze z serialu ,,Gambit Królowej". Byłam w szoku, kiedy dowiedziałam się, że Irene była drugą (tuż po swojej matce) kobietą, która dostała statuetkę za badania w dziedzinie chemii. Irene także zmarła na raka. 
           Film wyjaśnił mi fenomen nie tylko osoby Marii, ale i całej jej niesamowicie uzdolnionej rodziny. Wielki talent to naprawdę niezwykły dar od Boga, który został wykorzystany niestety do różnych celów. O takich ludziach, którzy w swoim życiu osiągnęli nieprawdopodobne sukcesy powinno się więcej mówić, a ich przykłady pokazywać w szkołach i mediach. Moja ocena filmu: 10/10. 

sobota, 27 lutego 2021

W szponach szaleństwa

Hejka!
Jestem świeżo po lekturze thillera napisanego przez znaną polską autorkę, zatem chętnie podzielę się moimi wrażeniami.




Tytuł: ,,W szponach szaleństwa"
Autor: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 285











Fabuła:
         Ewa Barska jest 32 letnią policjantką, mającą znaczne sukcesy na swoim koncie zawodowym. Tym razem kobieta ma za zadanie znaleźć mordercę grasującego we Wrocławiu, który zabija młode, uzdolnione dziewczęta - po czym je okalecza. Wszystkie tropy prowadzą w kierunku Bieszczadów, gdzie wiele lat temu funkcjonowała groźna sekta. Ewie nie jest łatwo odgadnąć kolejne kroki bestii, tym bardziej, że zakochuje się w przystojnym doktorze z uczelni (powiązanym ze śledztwem). Jak pani komisarz poradzi sobie z czyhającym na nią niebezpieczeństwem? Ile osób musi jeszcze zginąć zanim zabójca zostanie odnaleziony? Co kierowało umysłem złoczyńcy, że dopuścił się tak haniebnych zbrodni?

     Do tej pory czytałam dwie książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Nie zachwycałam się nimi, ale potraktowałam je jako lektury z lżejszej półki, z którymi można miło spędzić czas, nie wymagając od ich wiele. ,,W szponach szaleństwa" to dość mroczny thriller, który tak mnie wciągnął, że przeczytałam go jednego wieczoru. Akcja powieści toczyła się szybko, także nie miałam czasu na nudę. Nie czułam dreszczu strachu, ani dużego napięcia, ale książka zainteresowała mnie, więc oceniam ją w miarę pozytywnie. Zakończenie było dla mnie zaskakujące, obstawiałam kilka typów morderców, ale rozwiązanie jakie przyjęła autorka było ciekawe. Ponadto, sięgnęłam po dany tytuł, ponieważ w zeszłym roku na wakacjach byłam w Bieszczadach, a Wrocław darzę ogromnym sentymentem, więc tło wydarzeń wydało mi się być idealną dla mnie formą rozrywki w aktualnym momencie. Mój wzrok przyciągnęła także makabryczna okładka, zwracająca uwagę na piekielne tajemnice skrywające się w powieści. Myślę, że nie zostanę fanką Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, jej język wydaje mi się być dość banalny, a treść często bywa powtarzalna, ale od czasu do czasu chętnie przeczytam jakąś jej proozycję. ,,W szponach szaleństwa" nie jest wybitnym thrillerem, ale myślę, że ocenę 6.5/10 mogę mu postawić.