czwartek, 15 lutego 2018

Blondynka w Himalajach

Hej!
Witam Was serdecznie. Przepraszam za ostatnią nieobecność na blogu. W najbliższym czasie wszystkim stęsknionym odpiszę, a tymczasem zapraszam na notkę książkową ;)





   Tytuł: ,,Blondynka w Himalajach"
   Autor: Beata Pawlikowska
   Okładka: miękka
   Ilość stron: 96
   Rok wydania: 2010









    
        ,,Blondynka w Himalajach" to pierwsza książka Beaty Pawlikowskiej, jaką przeczytałam. Jest to cieniutka lektura, którą chętnie przypomniałam sobie w ostatnim czasie, gdy podróżowałam pociągiem - jej wielkość jest wprost idealna do torebki. W 2012 r., kiedy to rozpoczęłam przygodę z Międzynarodowymi Targami Turystycznymi we Wrocławiu, uzyskałam nawet autograf autorki.
         Pawlikowska bardzo interesująco opisała swój trekking w Himalajach w okolicach Annapurny. Pisarka wyjaśniła czytelnikom m.in. co znaczy magiczne zdanie ,,Om mani padme hum", kim jest Sai baba czy jak smakują pierożki momo. Podróżniczka zrelacjonowała górską wyprawę, która wymagała ogromnego wysiłku; wyjaśniła, że ból fizyczny istnieje najczęściej w głowie, można go pokonać przestając o nim myśleć. Pawlikowska podkreśliła piękno natury i odwagę ludzi mieszkających na wysokościach w Himalajach. Z przyjemnością dowiedziałam się wielu ciekawostek o oddziale nepalskich Gurkhów. 
         Ta niewielkich rozmiarów lektura jest moją ulubioną książką znanej polskiej podróżniczki. Zawiera pozytywne myśli, które pozwalają uwierzyć we własne możliwości - ich ilość jest według mnie idealna, bo w kolejnych dziełach Pawlikowskiej zauważyłam już nadmiar niepotrzebnych filozoficznych wynurzeń. Egzemplarz składa się z mnóstwa zdjęć i obrazków namalowanych przez autorkę. Lekturę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, rozdziały są niezwykle krótkie i zwięzłe. Moja ocena książki 8/10. Lubicie książki podróżnicze? :)

24 komentarze:

  1. Ja uwielbiam książki podróżnicze :). Na początku często też Pawlikowskiej czytałam :). Nawet pamiętam, że sprawdzałam jej stronkę :). Teraz zwykle już bardziej mi się wady jej książek w oczy rzucają i tylko nieliczne mi się podobają. Ale te fajne właśnie leciutkie, klimatyczne - na podróż pociągiem w sam raz :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam książki podróżnicze! Czytając takie książki odbywa się podróże do najdalszych zakątków świata :)
    Pozdrawiam i zostaje na dłużej Natalia,
    bookinoman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki podróżnicze, ale preferuję te Martyny Wojciechowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie przepadam za literaturą podróżniczą, ale moja siostra ją uwielbia, dlatego jej polecę powyższą publikację.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że udało Ci się zdobyć autograf :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niewiele czytam podróżniczych i niestety za tą Panią nie przepadam, ale jeśli interesuje mnie temat to i owszem :D Super za autograf <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Pawlikowska, to świetna kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię książki podróżnicze, ale od Pawlikowskiej wolę Cejrowskiego :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze obiecuje sobie że w końcu skusze się na jakąś książkę Pawlikowskiej tym bardziej że lubię książki traktujące o innych kulturach - chyba nastał najwyższy czas na dotrzymanie obietnicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie książki ale tej jeszcze nie czytałam :) i autograf gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się trochę zniechęciłam do twórczości tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przekonałam się ostatnio do książek podróżniczych, więc chętnie sięgnę i po tę pozycję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pawlikowska ma świetne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakoś nie mogę przekonać się do Beaty Pawlikowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ długo Cię nie było! Bardzo ciekawy, ale raczej wolałabym przeczytać coś od kogoś bardziej wkręconego w ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj lubię ją ;) Pisze świetne książki <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam jakieś opory przed książkami Pawlikowskiej, czytałam kilka jej artykułów i nie bardzo przypadły mi do gustu.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię książki podróżnicze, a nawet książki Pawlikowskiej. Choć za samą autorką niestety nie przepadam. A już na pewno zraziła mnie tym, że ostatnio wydaje wszystko - od puzzli, po gry, kalendarze itd. Traci przy tym na jakości.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio miałam okazję czytać "Śniadania świata" - Beaty Pawlikowskiej i jestem ciekawa innych jej książek :)

    OdpowiedzUsuń