sobota, 21 grudnia 2019

Denko 54 - grudzień

Hej!
Czas na denko kosmetyczne! Co zużyłam ostatnio?


1. Szampon Recepty Babuszki Agafii ,,Moroszka" - nawilżanie i regeneracja (280ml)
Cena ok. 10 zł. Połakomiłam się na rosyjskie kosmetyki, bo od dawna mnie ciekawiły, więc gdy zobaczyłam je w sklepiku - od razu kupiłam. Szkoda, że nie przeczytałam dokładnie na opakowaniu, że są to podróbki z Estonii. Szampon mnie rozczarował, co prawda pienił się, pachniał pięknie, miał ładne opakowanie, jednak zauważyłam, że nie nabłyszczał włosów i co najgorsze doprowadzał do ich szybszego przetłuszczania (po porannym odświeżeniu fryzury, na wieczór była już smętna i przyklapnięta). W dodatku nie był wydajny.
Czy kupię ponownie? Nie

2. Szampon witaminowy Recepty Babuszki Agafii - Trawa cytrynowa świeżość i blask
Cena ok 10 zł. W zasadzie, charakteryzował się cechami identycznymi jak jego powyższy kolega, miał jedynie gorszy od niego zapach. Przeciętny produkt, bez szału, nie skradł mojego serca.
Czy kupię ponownie? Nie



3. Olejek odbudowujący keratyną z witaminą E - Pantene Pro-V (100ml)
Cena ok. 20 zł. Jest to kosmetyk do włosów słabych i zniszczonych. Świetnie odżywił moją fryzurę nadawał jej blasku i nie obciążał jej. Olejek nakładałam na noc i spłukiwałam go rano, zauważyłam wzmocnienie włosów i ich lepszą jakość. Był w miarę wydajny.
Czy kupię ponownie? Tak

4. Maska wzmacniająca do włosów 3w1, Garnier, Fructis, Oil Repair 3 Butter
Cena ok. 17 zł. To mój hit ostatnich miesięcy. Ostatnio rozczarował mnie Kallos czekoladowy, więc nie oczekiwałam rewelacji od Garniera. Pomyliłam się i używałam kosmetyku z radością, bowiem bardzo poprawił stan moich włosów. Maska wspaniale pachniała, polubiłam skład bez parabenów, ale za to z masłem karite, 3 olejkami (z jojoby, orzechów makadamia i migdałów) i ekstraktem z olejku kokosowego. Produkt świetnie odżywił i zregenerował moje suche i zniszczone włosy, które faktycznie stały się mocniejsze i bardziej lśniące oraz doskonale się rozczesywały. Polecam!
Czy kupię ponownie? Tak!


5. Podkład Cien - 010 shell
Fluid dostałam i przyznam szczerze, że mnie zachwycił! Nie spodziewałam się, że tani podkład z Lidla może być aż tak rewelacyjny! Akurat trafiłam z kolorem, który świetnie współgrał ze skórą, nie ciemniał. Kosmetyk nie uczulał, nie rolował się, nie doprowadzał do szybszego świecenia. Myślę, że jak tylko wykorzystam swoje fluidowe zapasy to wybiorę się do marketu i będę szukać już tylko tego produktu, bo po co mam przepłacać, jeśli znalazłam idealnego dla mojej cery towarzysza. 
Czy kupię ponownie? Tak!


6. Sudocrem - krem barierowo-ochronny dla dzieci i dorosłych z problemami skórnymi 125g

Cena ok 20 zł. Jest to mój przyjaciel od lat i jak ciągle podkreślam KWC. Zawsze gdy mam pryszcze, szybko smaruję je Sudocremem, a one ekspresowo znikają. Nigdy mnie nie uczulił, ratował w awaryjnych sytuacjach, nawet tych najbardziej beznadziejnych. Słyszałam opinie, że u kilku osób się nie sprawdził, więc trzeba przekonać się o jego działaniu samemu. Dla mnie jest to produkt niezastąpiony. 
 

Czy kupię ponownie? Tak 





7. 10 sztuk pilniczków piaskowych z Rossmanna For Your Beauty
Cena ok. 6 zł. Pilniczki służyły mi długo, nie ścierały się zbyt szybko, dobrze pielęgnowały paznokcie, nie uszkadzały ich płytki.
Czy kupię ponownie? Tak

8. Szczoteczki do zębów 1+1 Oral B
Cena ok. 10 zł. Lubię te szczoteczki, nie zużywały się prędko, są godne polecenia.
Czy kupię ponownie? Tak

9. Pasta do zębów Colgate Max White z białymi kryształkami
Cena ok. 6 zł. Podczas mycia zębów, drobne kryształki rozpuszczały się i minimalnie wybielały zęby. Pasta nie podrażniała moich dziąseł ani nie wpływała negatywnie na szkliwo.
Czy kupię ponownie? Tak



10. Płatki kosmetyczne bebeauty z ekstraktem z aloesu (delikatne i chłonne) 120 sztuk
Cena ok 3 zł. Polecam te płatki, nie rozwarstwiają się, są mięciutkie.
Czy kupię ponownie? Tak





11. Puder oczyszczający do twarzy Rimmel Clear Complecion Claryfing Powder - transparentny (z naturalnymi minerałami)
Produkt otrzymałam od koleżanki z Anglii. Uważam, że hasła reklamujące kosmetyk są przekłamane, bowiem jak puder może być oczyszczający i redukujący wypryski skórne? Nie zgadzam się z tym opisem, faktycznie produkt matuje cerę, ale na pewno nie utrzymuje stanu skóry bez błyszczenia do 5 h! W dodatku opakowanie było beznadziejne - wieko ciągle spadało, nie było mowy o tym, aby wsadzić je do torebki, bo puder na pewno by się w niej rozsypał bądź wybrudził wszystkie sąsiednie rzeczy.
Czy kupię ponownie? Nie

12. Lakier do paznokci Lovely Summer Beauties Wibo
Kosmetyk dostałam, przypadł mi do gustu (lecz mniej niż jego żółty poprzednik). Był trwały, nie trzeba było nakładać jego wielu warstw, nie śmierdział, chociaż lekko barwił płytkę paznokcia. Zielony wesoły kolor umilił mi szare i nudne grudniowe wieczory.
Czy kupię ponownie? Nie

13. Nawilżający krem do twarzy z wodą różaną Rose od Bulgaria Lady's
Kremik dostałam od przyjaciółki. Był super, cudownie pachniał różami, świetnie nawadniał skórę. Niestety, szybko się skończył, bo okazało mi się, że podbierała mi go mama, tłumacząc, że ten produkt jest dla niej doskonały, bo jak mało który nie uczula i nie wpływa negatywnie na jej mega alergiczną cerę. Szukałam go w Polsce na stoiskach z bułgarskimi kosmetykami, ale nie znalazłam identycznego - wszystkie w przeciwieństwie do tego zawierały parabeny.

Czy kupię ponownie? Tak!

14. Maszynki do golenia Gillette Blue II Plus (5+1)
Cena ok. 15 zł. Tej firmy maszynki najbardziej lubię. Nie łamią im się rączki oraz nie ulegają szybko stępieniu. 
Czy kupię ponownie? Tak


15. Próbka perfum Oui A L'amour Yves Rocher
Zapach bardzo mi się podobał - zmysłowy, intrygujący i dosyć trwały. Nie jest to jednak tani kosmetyk, sprawdziłam cenę - 190 zł za 100 ml.
Czy kupię ponownie? Tak

16. Próbka perfum z wodą różaną Rose od Bulgaria
Perfumki dostałam, do dzisiaj wspominam ich fantastyczny zapach róż, rewelacja! Szalenie kusi mnie produkt pełnowartościowy. Chcę go mieć!
Czy kupię ponownie? Tak!

W grudniu wydałam na kosmetyki 68 zł. Czy znacie coś z mojego denka? :)

poniedziałek, 2 grudnia 2019

Zdobycze 44

Dzień dobry!
Nadszedł najwyższy czas, żeby pokazać Wam moje ostatnie zdobycze :)

1. Od teściowej dostałam niemieckie słodycze ^^


2. Miła pani przyniosła mi do biblioteki smaczny upominek !


3. Od autora kryminałów - Krzysztofa Koziołka otrzymałam książkę, nad którą miałam przyjemność objąć patronat:


4. Od moich najlepszych koleżanek blogerek ze strony https://pojedztam.pl/- Pauliny i Martyny przedstawiam jedną z przesyłek: (c.d.n):


5.  Od kumpeli z pracy dostałam taki oto cudowny zestaw kolczyków:


6. Będąc na Wrocławskich targach Turystycznych wzięłam udział w Grze Terenowej i oto co zdobyłam: 


Przywiozłam też ze stolicy Dolnego Śląska mnóstwo ulotek i przewodników. Wszystko na pewno mi się przyda :)


7. Po wykładzie w bibliotece koleżanka kosmetyczka podarowała mi także zestaw kosmetyków:


8. Sklep Yves Rock her dodał mi gratisy do zakupów:



Ciekawe, co wy ostatnio ciekawego otrzymaliście, pochwalcie się :)

poniedziałek, 25 listopada 2019

Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę

Dzień dobry!
Zapraszam na recenzję książki Krzysztofa Koziołka.




Tytuł: ,,Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę"
Autor: Krzysztof Koziołek
Ilość stron:423
Gatunek: kryminał, sensacja, science fictiona
Rok wydania: 2016










Fabuła:
           Rodzice Wespazjana Cudnego zostają zamordowaniu w dniu jego 18 urodzin. Chłopak widzi zabójców, udaje mu się przed nimi uciec, lecz potrąca go samochód. Główny bohater traci pamięć, trafia do aresztu i dowiaduje się, że jego sytuacja jest kiepska, ciąży na nim zarzut morderstwa rodziców. Wespazjana przejmują tajemniczy mężczyźni, a w sprawę postanawia się zaangażować dziennikarz Andrzej Sokół. Mężczyzna, początkowo wierzy w winę nastolatka, ale z biegiem czasu przekonuje się, że oskarżeniu towarzyszy wiele zagadek. Czy to możliwe, że atmosfera skandalu nasycona jest zjawiskami nadprzyrodzonymi? Czy Wally uniknie kary? Jak Sokół poradzi sobie ze wszystkimi przeszkodami? 

           Przyznam szczerze, że tak jak kryminałami się zachwycam, tak lektury z gatunku fantastyki czytam rzadko, więc trochę obawiałam się książkowego połączenia. Jako, że jednak powieści Koziołka uwielbiam, postanowiłam dać szansę mojemu nowemu egzemplarzowi. 
           Okazało się, że ,,Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę" to całkiem niezła lektura, która dostarczyła mi wielu emocji. Przeczytałam tę obszerną powieść w ciągu dwóch wieczorów, mogę więc zdradzić, że fabuła naprawdę mnie wciągnęła. Dawno nie czytałam książki tak bogatej w wątki sensacyjne, działania bohaterów były podejmowane ekspresowo, ledwo nadążałam za ich ucieczkami z jednego państwa do drugiego. Polubiłam zarówno postać Sokoła, jak i Wespazjana, kibicowałam im pozytywnego rozwiązania wszystkich przeciwności. Wątki fantastyczne okazały się być dla mnie miłym urozmaiceniem i doświadczeniem w przełamaniu mojego nieustannego apetytu na kryminały. Co więcej, po raz kolejny autor umieścił część akcji swojej książki w górach, czym ponownie wprawił mnie w zachwyt. Z niecierpliwością czekam na drugą część lektury, jestem ciekawa czy od niej tak samo nie będę potrafiła się oderwać. 

środa, 13 listopada 2019

Po bezdrożach Alaski

Dzień dobry!
Zapraszam na recenzję książki podróżniczej.





Tytuł: ,,Po bezdrożach Alaski"
Autor: Sebastian R. Bielak
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 464











        Po czym poznać dobrą książkę? Po tym, że siedząc w pracy cały czas myśli się o niej i nie można doczekać się końca zmiany, żeby tylko pobiec do domu i poznać dalszą cześć treści lektury. Tak właśnie było w moim przypadku, kiedy sięgnęłam po książkę ,,Po bezdrożach Alaski". O autorze wiedziałam niewiele, dlatego też w związku, że miał wystąpić na moim Klubie Podróżnika w bibliotece, postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej o książce, którą napisał oraz oczywiście o moim gościu. Trochę obawiałam się, że egzemplarz cechujący się sporą objętością zabierze mi dużo czasu, ale okazało się, że ,,Po bezdrożach Alaski" przeczytałam w tempie ekspresowym.
           Sebastian R. Bielak trafił do odległego zakątka świata poprzez staż naukowy. Jego pobyt na Alasce obfitował w wiele przygód i niezapomnianych wrażeń. Dla mnie ta część Ameryki była zawsze tajemnicą, nie znałam wielu szczegółów o tym malowniczym miejscu. Dzięki autorowi przyswoiłam wiele ciekawostek dotyczących nie tylko Alaski, ale również o mieszkańcach tego terytorium. Ten odległy dla nas fragment świata może wydawać się rajem na ziemi, ale nie do końca tak jest. Niestety, zanieczyszczenie środowiska dopadło już nawet Alaskę, a kuchnia amerykańska nie jest najlepszej jakości; także sztuczna poprawność polityczna to minus mieszkania w Ameryce. Oczywiście, piękne krajobrazy dzikiej natury są niezastąpione i warto zobaczyć je zobaczyć na własne oczy.
           Autor napisał książkę w formie dziennika, bardzo szczegółowo, momentami nawet trochę za bardzo, wchodząc w rozważania filozoficzne i przedstawiając swój punkt widzenia, ale nie przeszkadzało mi to, bo tak się składa, że mam podobne poglądy, więc w większości założeń zgadzałam się z podróżnikiem. Ze stylu pisania lektury można zauważyć, że Sebastian R. Bielak to bardzo sympatyczny człowiek, który jest dumny z bycia Polakiem. Książka oprócz ważnych turystycznych informacji zawiera także niezwykłe zdjęcia. Zazdroszczę tak wspaniałej wyprawy i mam nadzieję, że kiedyś także mi się uda pojechać na Alaskę. Moja ocena książki: 8/10.

środa, 16 października 2019

Zbuntowana

Hej!
Dzisiejsza notka będzie dotyczyła książki ^^





 Tytuł: ,,Zbuntowana"
 Autor: Diana Palmer
 Okładka: miękka
 Ilość stron: 240
 Gatunek: romans, literatura obyczajowa











Fabuła:
         Matka Abby i ojciec Calhouna giną w wypadku samochodowym dwa dni tuż przed swoim wymarzonym ślubem. Abby nie zna dalszej rodziny, więc Calhoun i jego brat Justin postanawiają zaopiekować się młodszą dziewczynką, która oficjalnie zostaje ich przybraną siostrą. Wraz z upływem lat Abby uświadamia sobie, że jest zakochana w Calhounie. Czy mężczyzna odwzajemni uczucia głównej bohaterki? A komu swoje serce odda Justin? 

          Lekturę przeczytałam bardzo szybko podczas podróży pociągiem. Książka należy to tego typu powieści przy których nie trzeba myśleć, można się przy nich fantastycznie zrelaksować. W zasadzie od początku wiedziałam jak romans się skończy, ale pomimo wszystko spędziłam ze ,,Zbuntowaną" miły czas. 
        Abby i Calhoun momentami mnie denerwowali, moją uwagę przyciągnęli przede wszystkim bohaterowie drugoplanowi. Postać Justina polubiłam od razu, byłam ciekawa jak potoczy się jego dalsze życie. 
          Powieść charakteryzowała się zasadami gry w kotka i myszkę. Czy piękna, młoda dziewczyna doczeka się w końcu wyznania miłości przybranego brata czy może jednak nie? Czy przystojny Calhoun odważy się zmienić dotychczasowe zachowanie, a może nadal będzie uciekał przed głosem rozsądku? Treść lektury podkreślała idealne życie, jakie wiodła Abby - była piękna, młoda, rozsądna i pracowała w biurze u swoich opiekunów. Jej przystojny wybranek wyglądał jak typowy kowboj, miał firmę, a jego hodowla bydła rozrosła się rangą do największej w Texasie! Istna sielanka! Polecam przede wszystkim dziewczętom czytającym romanse lub osobom, które chcą odpocząć od poważniejszych powieści, bowiem słodka akcja na pewno Was nie zawiedzie! Moja ocena 6.5/10.

wtorek, 8 października 2019

Morderstwo odbędzie się...

Hejka!
Dzisiaj czas na notkę z zakresu literatury kryminalnej. Oto co ostatnio udało mi się przeczytać!





Tytuł: ,,Morderstwo odbędzie się..."
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 292
Gatunek: kryminał











Fabuła:
           Mieszkańcy Chipping Cleghorn czytają lokalną gazetkę. Ku ich zdumieniu w rubryce z ogłoszeniami znajdują informację o morderstwie, które odbędzie się w domu Letycji Blackclock. Zaciekawieni sąsiedzi sądząc, że gospodyni organizuje tajemniczą zabawę, gromadzą się o ustalonej porze. Niespodziewanie, w pokoju padają strzały, a zamaskowany mężczyzna ginie. Kim jest morderca? Czy ma jakiś wspólników? Kto zginie następny? W śledztwie na pewno wiele pomoże sprytna panna Marple.

           Lubię powieści królowej kryminałów. Christie naprawdę potrafi tak zaplątać intrygę, że ciężko połapać się w ilości bohaterów, a także w rozwiązywaniu sekretu. 
       ,,Morderstwo odbędzie się" przeczytałam w ciągu jednego wieczoru. Początkowo byłam szalenie zafascynowana lekturą, niezwykle wkręciłam się w dynamiczną akcję. W połowie książki zaczęłam ziewać, próbowałam typować mordercę, ale pogubiłam się w poczynaniach bohaterów i rozmyślaniach śledczych będących w spółce z panną Marple. Koniec kryminału trochę mnie rozczarował. Absolutnie nie spodziewałam się takiego finału i rozwikłania zagadki, była ona nieźle pokręcona. Ogólnie dobrze spędziłam czas z lekturą, ale oczekiwałam większego szału i wachlarza emocji. Może to nie był mój właściwy dzień na książkę Christie. Moja ocena: 6.5/10

środa, 2 października 2019

Rana

Hej!
Zapraszam wszystkich na recenzję długo wyczekiwanej przeze mnie książki.




Tytuł: ,,Rana"
Autor: Wojciech Chmielarz
Rok wydania: 2019
gatunek: Thriller
Ilość stron:413










Fabuła:
        Klementyna dostaje pracę w szkole jako nauczycielka matematyki. Kobietę dręczą koszmary z przeszłości, a kolejne tragedie drepczą jej po piętach. Jej uczennica ginie pod kołami pociągu, a koleżanka z placówki zostaje zamordowana. Elżbieta próbuje odkryć tajemnicę śmierci kobiety, której zwłoki znikają z miejsca zbrodni. Pomaga jej autystyczny chłopak Gniewomir. Czy mroczne sekrety z życia Klementyny wyjdą na jaw? Kto jest poszukiwanym mordercą? Ile jeszcze zginie osób biorąc udział w tej niebezpiecznej grze?

       Po przeczytaniu ,,Żmijowiska", nie mogłam się wręcz doczekać kolejnego thrillera Chmielarza. Nastawiłam się na wybitną lekturę, jednak trochę się rozczarowałam. Okazało się, że książka nie dorównała wysokim poziomem ,,Żmijowisku". ,,Rana" to niezła powieść, ale spodziewałam się po niej większego szału. Przeczytałam ją, pomimo sporej objętości, bardzo szybko. Niestety, domyśliłam się kto, był zabójcą, a zakończenie powieści mnie rozczarowało; byłam zdziwiona, że Chmielarz tak postanowił rozwiązać pogmatwane wątki. Ogólnie, nie przekonał mnie do siebie pomysł współpracy starej nauczycielki z nastoletnim, opóźnionym w rozwoju uczniem. Thriller wciągnął mnie, lecz nie spowodował rozmyślań o fabule, jak to zwykle mam w zwyczaju w przypadku mocnych książek. Moja ocena: 6.5/10. 

poniedziałek, 8 lipca 2019

Ciało

Hej!
Zapraszam na recenzję książki popularnej amerykańskiej pisarki Tess Gerritsen.





   Tytuł: ,,Ciało"
   Autor: Tess Gerritsen
   Okładka: miękka
   Ilość stron: 320
   Gatunek: thriller, kryminał, sensacja









Fabuła:
        Kat Novak jest lekarzem sądowym. Gdy w prosektorium, dokonuje oględzin zwłok młodej, pięknej dziewczyny, nabiera przypuszczeń, że śmierć denatki nie była typowym samobójstwem spowodowanym przedawkowaniem narkotyków. Tymczasem, w podobny sposób umierają kolejne osoby. Główna bohaterka kieruje swoje podejrzenia ku firmie farmaceutycznej Cygnus, która pracuje nad stworzeniem nowego leku. Niezastąpionym pomocnikiem w rozwiązywaniu mrocznej tajemnicy zostaje przystojny Adam. Czy Kat ulegnie urokowi biznesmena? Dlaczego Adamowi tak zależy na rozwikłaniu zagadki? Kto okaże się być poszukiwanym mordercą? 

          Tess Gerritsen miałam okazję poznać na Międzynarodowym Festiwalu Kryminalnym we Wrocławiu. Pisarka podczas wywiadu sprawiła wrażenie niesamowicie sympatycznej osoby, a po spotkaniu podpisywała lektury i pozowała do zdjęć z fanami - ciągle się uśmiechając! Mając przed oczyma tak fantastyczną autorkę, książkę przeczytałam z jeszcze większą przyjemnością.
       Powieść bardzo mnie wciągnęła, nie mogłam się od niej oderwać. Kryminał charakteryzował się niespodziewanymi zwrotami akcji, a wątek romansu dodawał interesującej historii pikanterii. Głównych bohaterów polubiłam, kibicowałam im w odkrywaniu kolejnych wskazówek. Zakończenie trochę zaskoczyło, więc ,,Ciało" tym bardziej przypadło mi do gustu. Podczas lektury nie nudziłam się ani chwili, nie mniej jednak spodziewałam się większych wrażeń - zapowiadanych przez innych blogerów w ich recenzjach. Thriller nie spowodował u mnie gęsiej skórki i obgryzionych paznokci, ale mimo wszystko serdecznie polecam tę powieść - to jedno z pierwszych dzieł Gerritsen, a zarazem dawka emocjonującej rozrywki poruszającej przy okazji trudny temat narkomanii. Moja ocena: 7/10.

wtorek, 21 maja 2019

Zdobycze 43

Hejka!
Dzisiaj zaprezentuję moje zdobycze urodzinowe, które miałam przedstawić już mega dawno, ale muszę się w końcu nimi pochwalić! :D 

1. Przyjaciółka wraz ze swoim i moim chłopakiem w tajemnicy kupili mi bilet na Rickiego Martina. Dostałam go już wcześniej będąc na wakacjach w Gdańsku i to był pierwszy dużo wcześniejszy etap świętowania :p


2. Ewelinka dołożyła mi w późniejszym terminie drugą część prezentu, jej dołączone porady wzruszyły mnie ^^

3. Od narzeczonego także dostałam kolejny podarunek oraz miły wyjazd w postaci świętowania urodzin w Krakowie :)


4. Mama dała mi trochę słodkości :D


5. Od cioci upominek prezentował się następująco:


6. Martyna i Paulina z bloga https://pojedztam.pl przesłały mi cudowną paczkę!


7. W pracy od stażystki Dorotki dostałam wyjątkową bombkę na szczęście:


8. Koleżanka Asia przekazała mi w pracy świąteczne kolczyki:


9. Kumpela z pracy - Ania obdarowała mnie miłym prezencikiem + pyszną domową babeczką, którą od razu zjadłam :D


10. Od koleżanki z jednego działu; Pauliny też dostałam niespodziankę w dwóch częściach :)


11. Od kierowniczki Justyny podarunek przedstawiał się następująco ^^



Takie urodziny mogłabym mieć codziennie :) A Wy co ciekawego otrzymaliście ostatnio? :)

środa, 15 maja 2019

Zabójstwo Rogera Ackroyda

Dzień dobry!
Zapraszam na recenzję książki królowej kryminału :)





Tytuł: ,,Zabójstwo Rogera Ackroyda"
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 278
Okładka: twarda
Gatunek: kryminał









Fabuła:
      Roger Ackroyd zostaje zamordowany. Wiele osób mogłoby zyskać na jego śmierci, dlatego też jest kilku podejrzanych, a każdy z nich skrywa jakiś sekret. Herkules Poirot postanawia rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci. 

     Książkę przeczytałam bardzo szybko. ,,Zabójstwo Rogera Ackroyda" to dobry kryminał, dopracowany do każdego szczegółu. Nie zawiera drastycznych opisów, przepełniony jest humorem, a intryga (jak to zwykle u Agaty Christie) robi niezwykłe wrażenie. Przyznam szczerze, że udało mi się wytypować mordercę, co prawda nie na samym początku, lecz po zawiązaniu akcji... zaczęłam się zastanawiać nad specyficznym zachowaniem jednego podejrzanego. Lekturę polecam w ramach relaksu, można się przy niej odstresować, a przy tym pobudzić szare komórki do intensywnego myślenia. Oceniam: 7/10.

poniedziałek, 6 maja 2019

Denko 53 - listopad

Cześć!
Zapraszam na denko kosmetyczne z listopada! Mknę jak burza :P


1. Kremowy żel pod prysznic i do kąpieli (zawiera mleczko nawilżające i 100% naturalnego ekstraktu z oliwki) Palmolive
Cena ok. 9 zł. Kosmetyk pięknie pachniał! Miał kremową konsystencję, świetnie nawilżał skórę. Nie uczulał, nadawał ciału ukojenie i chwilę relaksu.
Czy kupię ponownie? Tak


2. Farba do włosów Schwarzkop Palette - jasny blond nude BW12 (efekt pudrowy)
Cena ok. 15 zł. Produkt spisał się bardzo dobrze. Uzyskany kolor włosów zgadzał się z tym na opakowaniu. Moja barwa wyglądała naturalnie, bez żółtych refleksów. Do zestawu dołączona była odżywka w saszetce. 
Czy kupię ponownie? Tak






3. Szampon z wyciągiem z bursztynu do włosów zniszczonych Jantar 330 ml

Cena ok. 10 zł. Szampon był mało wydajny i słabo się pienił. Miał ładny zapach, nie doprowadzał do szybszego przetłuszczania się włosów, ładnie je nabłyszczał i odżywiał. Charakteryzował się dobrym składem.

Czy kupię ponownie? Tak








4. Płyn micelarny 3w1 Boutiqe Hean 200ml
Cena ok. 8 zł. Produkt wg opisu powinien zmywać nawet wodoodporny makijaż lecz tego nie robił. Musiałam nasączać dużo wacików, żeby pozbyć się na noc resztek make-upu. Płyn nie szczypał w oczy, nie uczulał, nie zawierał w składzie parabenów; charakteryzował się jednak niską wydajnością i przeciętnym działaniem.

Czy kupię ponownie? Nie



5. Lakier do paznokci Lovely Summer Beauties Wibo
Kosmetyk dostałam, bardzo przypadł mi do gustu. Był trwały, nie trzeba było nakładać jego wielu warstw, nie odbarwiał płytki paznokcia i nie śmierdział. Świetnie współgrał z żółtymi jesiennymi liśćmi. 
Czy kupię ponownie? Tak






6. Termo-oczyszczający zabieg wulkaniczny Yoskine Asayake Pure
Cena ok 6 zł. Niepotrzebnie kupiłam od razu dwa opakowania, gdyż produkt okazał się być przeciętny. Najpierw użyłam saszetki z drobnoziarnistym peelingiem. Na początku czułam gorąco, które było chwilowe. Długo musiałam zmywać osad z twarzy, bo nagromadził się na niej nadmiar parafiny. Następnie zastosowałam maseczkę, którą trzymałam na skórze ok. 20 minut. Bardzo trudno było mi potem doczyścić twarz i co najgorsze zlew, zużyłam wiele wacików, żeby doprowadzić cerę do normalnej, ciągle wydawała mi się być szara i przesuszona. Kosmetyk mnie rozczarował.
Czy kupię ponownie? Nie



7. Łagodne chusteczki oczyszczające 3w1 do skóry suchej - Hydro Rival de Loop (25 sztuk)
Cena ok. 6 zł. Plusik za dobry skład, nie zawierają alkoholu i parabenów. Chusteczki dobrze zmywały mój makijaż, także wodoodporny. Doskonale nawilżały twarz, ładnie pachniały, nie uczulały. Idealne do torebki. 


Czy kupię ponownie? Nie wiem




8. Chusteczka Bebeauty - zmywacz do paznokci o zapachu czarnej porzeczki (z olejkiem migdałowym i witaminą E, bez acetonu)
Cena 0,75 zł. To świetny produkt do wakacyjnego plecaka. Zajmuje mało miejsca, a spisuje się doskonale. Chusteczka idealnie zmyła lakier ze wszystkich paznokci - była mocno nawilżona, a dodatkowo świetnie pachniała, odżywiła paznokcie i skórki.
Czy kupię ponownie? Tak


9. Płatki kosmetyczne Caterine, 120 sztuk
Cena ok. 3 zł. (100%bawełny). Te płatki przypadły mi do gustu, nie rozwarstwiały się, były miękkie.
Czy kupię ponownie? Tak

W listopadzie wydałam na kosmetyki 65 zł. Znacie coś z mojego denka?