środa, 26 lipca 2017

W imię miłości

Hej!
Dzisiaj notka książkowa :)




   Tytuł: ,,W imię miłości"
   Autor: Katarzyna Michalak
   Okładka: miękka
   Ilość stron: 287











Fabuła:
          Małgorzata jest ciężko chora. Musi oddać jedyną córkę - Anię pod opiekę swojemu ojcu, który 10 lat wcześniej wyparł się rodziny. 10 letnia Kraska boi się reakcji dziadka na jej obecność, lecz wierzy, że senior rodu nie wyrzuci jej z Jabłoniowego Wzgórza. Świat dziewczynki zmienia się o 180 stopni, poznaje bowiem kolejnych członków familii, a stan zdrowia Małgosi wcale się nie poprawia. Czy Ania poradzi sobie w trudnych chwilach z natłokiem szokujących wiadomości? Jakie tajemnice skrywają przed dzieckiem dorośli? Czy Małgorzata ma szansę wyzdrowieć?

       ,,W imię miłości" to pierwsza książka Michalak, jaką miałam okazję przeczytać. Zawsze chciałam poznać twórczość autorki, gdyż zastanawiała mnie rozbieżność opinii wśród blogerów. Jedni należą do fanów pisarki i chwalą jej powieści, a inni je krytykują. Cóż.. ,,W imię miłości" mnie nie zachwyciła. Lekturę pochłonęłam dosyć szybko podczas jazdy autobusem, ale naprawdę wiele momentów w tej książce powodowało u mnie ironiczny uśmiech i marzyłam o tym, aby jak najszybciej poznać już jej zakończenie. 
         Najbardziej rozśmieszyło mnie porównanie powieści do Ani z Zielonego Wzgórza - buhahahaha, to chyba jakiś żart? Dzieło charakteryzowało się ciekawą fabułą, ale tylko na początku, ponieważ z każdym kolejnym rozdziałem powieść przekształcała się w telenowelę brazylijską. Mam wrażenie, że Michalak z poważnych tematów zrobiła sobie za przeproszeniem jaja, bowiem wielu tak absurdalnych scen nie czytałam już dawno. Autorka poruszyła problemy m.in: niedojrzałych ojców porzucających rodziny, choroby nowotworowej, pedofilstwa, morderstwa, seksu i pożądania. Tylu zbiegów okoliczności nie zauważyłam chyba nawet w żadnej bajce. Na szczęście w ,,W imię miłości" bohaterowie mieli interesujące życie - wszyscy wybaczyli sobie dawne błędy, wszak Edward Jabłoński był milionerem, więc mógł odkupić swoje winy i zapłacić gotówką za operację Małgosi; niejaki Ned wiedząc, że jego córka jest w ciężkim stanie w szpitalu nie odpuścił szybkiego seksu w samochodzie z piękną dziennikarką (tuż przed pogotowiem) itd itp. Postaci występujące w lekturze mnie denerwowały, były nijakie szczególnie mała Ania - dziewczynka idealna.
          Być może to ze mną jest coś nie tak, gdyż na różnych portalach czytałam mnóstwo pozytywnych opinii na temat książki. Czytelniczki były nią oczarowane, a fabuła je wzruszyła. Hmm.. Niestety, chociaż bardzo się starałam ,,W imię miłości" nie podbiła mojego serca. Ostatnio zakończyłam wiele ciekawych lektur, które szalenie mi się podobały, a powieść Michalak na ich tle wypadła po prostu blado, do tego porównanie dzieła do ,,Ani z Zielonego Wzgórza" jest moim zdaniem żałosne. Możliwe, iż sięgnę jeszcze kiedyś po jakąś książkę polskiej autorki, ale raczej nieprędko. Moja ocena to: 5/10.

środa, 12 lipca 2017

Kicia Kocia poznaje strażaka + Kicia Kocia nie może zasnąć

Siemka!
Dzisiaj chętnie przedstawię recenzje książeczek dla dzieci (od 2 do 6 lat).




   Tytuł: ,,Kicia Kocia poznaje strażaka"
   Autor: Anita Głowińska
   Okładka: miękka
   Rok wydania: 2012
   Liczba stron: 24
   Wydawnictwo: Media Rodzina









Fabuła:
          Kicia Kocia czeka na wizytę strażaka. Jest zawiedziona, gdy poznaje pana Jacka, który przychodzi do jej domu w cywilnym ubraniu. Główna bohaterka nie ukrywa rozczarowania nowym sąsiadem. Nieoczekiwanie, Kicia Kocia wpada w tarapaty. Czy komendant pomoże jej rozwiązać problemy?

        Lektura sprawiła mi wiele radości. Przeczytałam ją podczas podróży autobusem, pasażerowie dookoła spoglądali na mnie z dziwnym uśmiechem, ale co tam! 
         Z zachwytem przyglądałam się ciekawym, kolorowym ilustracjom, młodszym dzieciom na pewno przypadną one do gustu. Historia Kici Kociej podobała mi się, tekst zawierał mądrą treść i ważne przesłanie - aby nie oceniać pochopnie ludzi, którzy prywatnie wyglądają zupełnie inaczej niż w pracy. 
        Książeczka zawierała wiele informacji o zawodzie strażaka m.in. jaki jest jego oficjalny strój, co należy do jego zakresu obowiązków czy jakim sprzętem posługuje podczas akcji ratunkowych. Autorka podkreśliła, że praca funkcjonariusza publicznego jest bardzo istotna i odpowiedzialna. Do publikacji dołączono 2 naklejki z wizerunkiem Kici Kociej. Moja ocena 10/10.





Tytuł: ,,Kicia Kocia nie może zasnąć"
Autor: Anita Głowińska
Okładka: miękka
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 24
Wydawnictwo: Media Rodzina









Fabuła:
          Kicia Kocia żegna się z przyjaciółmi po całym dniu zabawy. Kiedy zakłada piżamkę i czeka na sen, ogarniają ją straszne wizje koszmarów i lęk przed potworami! Czy mama pomoże Kici Kociej w zaśnięciu? Jak poradzi sobie ze strachem główna bohaterka i czy uda jej się ostatecznie wpaść w objęcia Morfeusza?

        Tę książkę również przeczytałam w autobusie. Spodobały mi się barwne ilustracje i mądry przekaz publikacji. Historia jest zabawna i urocza. Ponadto, uważam, że lektura może pomóc dzieciom mającym problemy z zasypianiem, zawiera pozytywne treści i subtelne rozwiązania w walce z nocnym strachem.
         Seria o Kici Kociej coraz bardziej mi się podoba, chętnie poznam kolejne części o tej wspaniałej bohaterce, bo jestem nią zachwycona. Moja ocena 10/10!

środa, 5 lipca 2017

Masa o kobietach polskiej mafii

Siemanko!
Dzisiaj nadszedł czas na post książkowy.




  Tytuł: ,,Masa o kobietach polskiej mafii"
  Autor: Autor: Artur Górski, Jarosław ,,Masa" Sokołowski
  Okładka: miękka ze skrzydełkami
  Rok wydania: 2014
  Ilość stron: 231








Fabuła:
         Dziennikarz Artur Górski przeprowadza wywiad z byłym gangsterem mafii pruszkowskiej. Jarosław Sokołowski o pseudonimie Masa (ze względu na swoją tuszę) zdradza sekrety życia znanych bandytów z perspektywy świadka koronnego. 
        Ta książka jest pierwszą częścią wspomnień Sokołowskiego. Drugą (,,Masa o pieniądzach polskiej mafii") przeczytałam znacznie wcześniej. Spodziewałam się, że wywody o kobietach będą ciekawsze, niestety obie lektury zawierają podobne elementy, wiele historii Sokołowski powtarza.

        Gangster stwierdza, że dla mafiozów najważniejsze były samochody i kobiety. Żony z Pruszkowa dzieliły się na te, które udawały, że nie wiedzą o przestępczym życiu partnerów oraz spokojnie zajmowały się domem i dziećmi oraz na te, co chętnie włączały się do brudnego świata. 
         Najistotniejszym ogniwem dorastania bandytów były ich matki. Większość z nich dawała latoroślom złe przykłady. Później, często mamy rozpierała duma, że ich synowie stawali się miliarderami, budzącymi dookoła strach. Matula Sokołowskiego wychowywała dziecko sama, bo jej mąż postanowił opuścić rodzinę. Kobieta nie żałowała sobie alkoholu, zarobione pieniądze inwestowała jedynie w siebie, nie wstydziła się także seksu z nowymi znajomymi przy małym Jarku. Masa mając 16 lat wyprowadził się z domu i zamieszkał u swojej 14 letniej dziewczyny, która za kilka lat została jego żoną.
         Mafiozi z Pruszkowa niemal codziennie zdradzali swoje małżonki. Jeździli do burdelów, klubów go-go, dyskotek. Największe przerażenie budzi fakt, że młode dziewczyny chętnie same przychodziły do bandytów i oferowały im swoje usługi. Pragnęły pieniędzy i kariery. Zdarzały się sytuacje, że kobiety piszczały... widząc gangsterów, chwaliły się koleżankom - intymnymi relacjami z mafiozami. Mężczyźni wyszukiwali pięknych dziewcząt w rożnych miejscach. Znajdowali je za kasą w MacDonaldzie, na ulicy, za barem, w kawiarni. Niektórzy recydywiści byli tak brutalni, że aż ciężko o tym wspominać. Realizowali swoje chore fantazje, często gwałcąc młode dziewczyny spotkane nawet na ulicy, bo tak im się po prostu podobało. 
         Ciekawy rozdział dotyczył polskich miss. Dziewczęta tak bardzo chciały uzyskać tytuł, że nie zwracały uwagi na swoją godność. Konkursy ustawiano, koronę otrzymywały wcześniej wytypowane kobiety, które oddawały swoje ciało nie tylko pojedynczym osobom, ale nieraz całemu hotelowi. Mafia z Pruszkowa należała do organizatorów różnych festiwalów piękności - tych światowych, ale również regionalnych. Nastolatki godziły się na wszystkie warunki, aby dostać mały dyplom mokrego podkoszulka. Relacje funkcjonowania takich konkursów są straszne; z jednej strony sceny występujące na niej kabarety, śpiewający piosenki Krzysztof Krawczyk i prowadzący uroczystość Zygmunt Chajzer, a za kulisami sodoma i gomora, prawdziwe orgie przyszłych missek. 
        Dziewczęta w zamian za seks, otrzymywały propozycję ról w serialach, filmach. Ze światem przestępczym powiązanych jest mnóstwo sędziów, policjantów, polityków, celebrytów. Służba mundurowa potwornie bała się mafiozów, więc funkcjonariusze w samochodach nie trąbili na nich - nawet widząc nawet zieloną sygnalizację, a już broń boże nie legitymowali pasażerów, lecz mijali ich z prawej strony chodnikiem, aby nie przeszkadzać uzbrojonym chłopakom w rozmowie. W zamian za pozytywne stosunki, bandyci kupowali policjantom radiowozy. Warto wspomnieć, że do grona znajomych chłopaków z Pruszkowa należeli m.in. Dariusz Michalczewski, Andrzej Gołota czy ... Daniel Olbrychski, któremu gangsterzy pomagali odzyskać skradzione auto.
         Wielu ze starszych mafiozów już nie żyje, inni siedzą w więzieniach, a ich miejsce zajęli młodsi członkowie. Książkę przeczytałam bardzo szybko, charakteryzuje ją duży druk i prosty styl pisania. Wiele opowieści jest bulwersujących, szokujących i obrzydliwych. Naprawdę aż żal wspominać o łatwych kobietach traktowanych przedmiotowo - jak towar. Moja ocena 6/10.