środa, 9 sierpnia 2017

Denko 43 - grudzień

Hejka!
Czas na denko kosmetyczne z grudnia! W końcu udało mi się zamknąć 2016 rok :D


1. Szampon koloryzujący Schwarzkopf Palette nr 317 orzechowy blond
Cena ok 15 zł. Czułam się już niekomfortowo z poprzednim kolorem fryzury, bowiem bardzo mi się ona zniszczyła od rozjaśniania. Z uzyskanego odcienia byłam zadowolona, włosy wyglądały w końcu naturalnie, dużo zdrowiej, ładnie błyszczały. Podobno trwałość produktu to 24 mycia, ale szampon spłukiwał się wolniej. To bezpieczny produkt, który nie dostarczył żadnych przykrych niespodzianek. Zauważyłam, że zawsze do niego wracam, kiedy mam problemy z włosami i nie wiem jak je ratować. Ten szampon wiele razy mi pomógł, dzięki niemu moje włosy odżyły, polecam! 
Czy kupię ponownie? Tak


2. Suchy szampon Batiste (coconaut&exotic) tropical 
Cena ok 15 zł. Produkt stosowałam podczas awaryjnych sytuacji, gdy nie zdążyłam umyć włosów bądź czasem dla podniesienia objętości. To jeden z najlepszych tego typu kosmetyków, jakie miałam. Nie pozostawiał siwych pasm, odświeżał fryzurę i pięknie pachniał kokosem.
Czy kupię ponownie? Tak

3. Intensywnie regenerujący szampon L' biotica (złote algi i kawior) Biovax - nawilżenie; wolny od SLS i parabenów
 
Cena ok. 10 zł w promocji. Kosmetyk nie przypadł mi do gustu. Nie pienił się, włosy przetłuszczały się po jego stosowaniu szybciej niż zwykle. Zapach miał dosyć ciężki - podobny do męskich perfum.  Spodziewałam się, że moja fryzura będzie wyglądać ekskluzywnie, a prezentowała smętne, oklapnięte pasma.
Czy kupię ponownie? Nie









4. Krem do rąk Cztery Pory Roku (glicerynowo - wygładzający) cytrynka i limonka, olejek rycynowy - skóra szorstka
Cena ok. 5 zł. Produkt wykonywał swoje zadanie poprawnie: nawilżał dłonie i nie powodował uczucia lepkości, do tego  tani. Lubię go.









Czy kupię ponownie? Tak



5. Krem glicerynowo - aleoesowy do rąk Anida (z witaminą A+E)


Cena ok. 3 zł. Przebadany dermatologicznie. Bardzo dobrze nawilżał skórę, super się wchłaniał. Często do niego powracam - chociażby ze względu na jego niską cenę.

Czy kupię ponownie? Tak

 



6. Pasta do zębów z fluorem Colgate Max White (White & Protect, 75 ml)
Cena ok 8 zł. Produkt dobrze się pienił, nie podażniał dziąseł, ale wybielania nie zauważyłam.
Czy kupię ponownie? Nie wiem


7. Lakier do paznokci - Yesensy nail polish
Dostałam w prezencie od kuzynki z Hiszpanii. Kolor buraczkowy bardzo mi się podobał. Lakier był dosyć trwały, zmywał się bez problemu. Miał jednak okropną wadę - szalenie śmierdział. Czułam go cały czas, nawet jeśli pomalowałam nim paznokcie 2 dni wcześniej.
Czy kupię ponownie? Nie




8. Plastry do depilacji twarzy z wyciągiem z aloesu Sensual Joanna - 12 pojedynczych plastrów (dedykowane dla skóry wrażliwej) + tubka z oliwką łagodzącą podrażnienia


Cena ok. 8 zł. Mam delikatne jasne włoski pod nosem, nie są za bardzo widoczne, ale narastający kult piękna nakazał mi je usunąć. Kupiłam zatem z ciekawości owe plastry. Ich użycie było bolesne, co mnie nie zdziwiło, lecz to, że wyrwane zostały jedynie pojedyncze włoski. Kolejne próby kończyły się niepowodzeniami. Mało tego, moja skóra została podrażniona, przez kilka dni dookoła moich ust widniały strupy, które przyciągały uwagę bardziej niż prawie niewidoczny meszek. Oliwką wysmarowałam nogi. Od tej pory dałam sobie spokój z dalszą depilacją twarzy.
Czy kupię ponownie? Nie!


9. Płatki kosmetyczne bebeauty - nowa struktura plastra miodu (120 sztuk)
Cena ok. 2.50 zł. Bardzo lubię te płatki, nie rozwarstwiają się, są mięciutkie. 

Czy kupię ponownie? Tak 





10. Vollare Golden Line - tusz do rzęs
Mascarę dostałam, aczkolwiek do drogich ona nie należy. Niestety, jest to bubel nad buble. Wydłuża niewiele, skleja rzęsy i kruszy się po szybkim czasie.
Czy kupię ponownie? Nie


11. Szczoteczki do zębów ( 4 sztuki) family pack Colgate 
Cena ok 10 zł.  Szczoteczki zakupione w Biedronce. Świetne, nie zużywały się szybko, polecam.
Czy kupię ponownie? Tak



12. Chusteczki nawilżające dla noworodków i niemowląt od pierwszego roku życia - 60 sztuk Dada
Cena ok. 5 zł. Zawierają pantenol, wolne od parabenów i alkoholu (hipoalergiczne). Nie wiem jak sprawdzą się w stosunku do dzieci, ale mi służyły bez zarzutu. Stosowałam do przemywania twarzy czy rąk (zawsze noszę w torebce paczkę chusteczek nawilżajcych). Nie uczuliły mnie.
Czy polecam? Tak


13. Maszynki do golenia dla mężczyzn Skino 10 sztuk
Cena ok. 6 zł. 2 ostrza - aloes + witamina E. Niestety, maszynki szybko ulegały stępieniu. Daleko im do perfekcyjnych Gillette. 
Czy kupię ponownie? Nie



 W grudniu wydałam 33 zł na kosmetyczne nowości :D Czy znacie coś z mojego denka?

sobota, 29 lipca 2017

Koncertowo - Hey

Hej!
Zapraszam na kolejną notkę koncertową :)
W zeszłym roku wybrałam się z koleżankami do mojego ulubionego wrocławskiego klubu: Starego Klasztoru! Niestety, byłam zmęczona i niewyspana, gdyż poprzedni koncertowy dzień zakończyłam o 2 nad ranem. Aby nie gnieść się w tłumie postanowiłam z wraz z dziewczętami udać się się na balkon. Okazało się, że widoki z góry były całkiem niezłe, szkoda, że czasami Nosowską przysłaniał mi słup, ale i tak koncert mnie zachwycił!

 
Hey zaprezentował wszystkie piosenki z nowej płyty ,,Błysk", która nie miała wówczas jeszcze premiery. Wokalistka - jak zawsze szalenia miła i skromna, opowiadała ciekawe historyjki dotyczące zapowiadanego albumu, dziękowała publiczności. Podziwiam piękno bijące z jej wnętrza, to bez wątpienia jedna z najlepszych polskich piosenkarek! Życiowe teksty utworów pisanych przez Nosowską są tak prawdziwe, że mogę ich słuchać całe dnie i noce :) Niespodzianką zespołu było również wykonanie starych hitów Hey, które rozgrzały publiczność do czerwoności.


Polecam płytę ,,Błysk", nie potrafię ocenić, które przeboje podobają mi się najbardziej, bowiem na żywo wszystkie mnie zachwyciły. Mogę stwierdzić, że pozytywna energia Nosowskiej pozostaje w człowieku jeszcze przez dłuuugi czas :))



 Lubicie zespół Hey? :) Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

środa, 26 lipca 2017

W imię miłości

Hej!
Dzisiaj notka książkowa :)




   Tytuł: ,,W imię miłości"
   Autor: Katarzyna Michalak
   Okładka: miękka
   Ilość stron: 287










Fabuła:
          Małgorzata jest ciężko chora. Musi oddać jedyną córkę - Anię pod opiekę swojemu ojcu, który 10 lat wcześniej wyparł się rodziny. 10 letnia Kraska boi się reakcji dziadka na jej obecność, lecz wierzy, że senior rodu nie wyrzuci jej z Jabłoniowego Wzgórza. Świat dziewczynki zmienia się o 180 stopni, poznaje bowiem kolejnych członków familii, a stan zdrowia Małgosi wcale się nie poprawia. Czy Ania poradzi sobie w trudnych chwilach z natłokiem szokujących wiadomości? Jakie tajemnice skrywają przed dzieckiem dorośli? Czy Małgorzata ma szansę wyzdrowieć?

       ,,W imię miłości" to pierwsza książka Michalak, jaką miałam okazję przeczytać. Zawsze chciałam poznać twórczość autorki, gdyż zastanawiała mnie rozbieżność opinii wśród blogerów. Jedni należą do fanów pisarki i chwalą jej powieści, a inni je krytykują. Cóż.. ,,W imię miłości" mnie nie zachwyciła. Lekturę pochłonęłam dosyć szybko podczas jazdy autobusem, ale naprawdę wiele momentów w tej książce powodowało u mnie ironiczny uśmiech i marzyłam o tym, aby jak najszybciej poznać już jej zakończenie. 
         Najbardziej rozśmieszyło mnie porównanie powieści do Ani z Zielonego Wzgórza - buhahahaha, to chyba jakiś żart? Dzieło charakteryzowało się ciekawą fabułą, ale tylko na początku, ponieważ z każdym kolejnym rozdziałem powieść przekształcała się w telenowelę brazylijską. Mam wrażenie, że Michalak z poważnych tematów zrobiła sobie za przeproszeniem jaja, bowiem wielu tak absurdalnych scen nie czytałam już dawno. Autorka poruszyła problemy m.in: niedojrzałych ojców porzucających rodziny, choroby nowotworowej,  pedofilstwa, morderstwa, seksu i pożądania. Tylu zbiegów okoliczności nie zauważyłam chyba nawet w żadnej bajce. Na szczęście w ,,W imię miłości" bohaterowie mieli interesujące życie - wszyscy wybaczyli sobie dawne błędy, wszak Edward Jabłoński był milionerem, więc mógł odkupić swoje winy i zapłacić gotówką za operację Małgosi; niejaki Ned wiedząc, że jego córka jest w ciężkim stanie w szpitalu nie odpuścił szybkiego seksu w samochodzie z piękną dziennikarką (tuż przed pogotowiem) itd itp. Postaci występujące w lekturze mnie denerwowały, były nijakie szczególnie mała Ania - dziewczynka idealna.
          Być może to ze mną jest coś nie tak, gdyż na różnych portalach czytałam mnóstwo pozytywnych opinii na temat książki. Czytelniczki były nią oczarowane, a fabuła je wzruszyła. Hmm.. Niestety, chociaż bardzo się starałam ,,W imię miłości" nie podbiła mojego serca. Ostatnio zakończyłam wiele ciekawych lektur, które szalenie mi się podobały, a powieść Michalak na ich tle wypadła po prostu blado, do tego porównanie dzieła do ,,Ani z Zielonego Wzgórza" jest moim zdaniem żałosne. Możliwe, iż sięgnę jeszcze kiedyś po jakąś książkę polskiej autorki, ale raczej nieprędko. Moja ocena to: 5/10.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Denko 42 - listopad

Siemanko!
Czas najwyższy na pokazanie denka kosmetycznego z... listopada :D


 
1. Szampon koloryzujący Schwarzkopf Palette nr 317 orzechowy blond
Cena ok 15 zł. Na moje ówczesne długie włosy zużyłam dwa opakowania. Uzyskany kolor był naturalny, nie spłukiwał się szybko. Zauważyłam, że zawsze gdy mam problemy z barwą moich włosów (bo za bardzo kombinuję) to ten szampon niezmiennie mi pomaga. To dla mnie bezpieczny produkt, z którego jestem zadowolona.
Czy kupię ponownie? Tak




2. Szampon z minerałami z Morza Martwego Isana Med - 200 ml
Cena ok 5 zł. Naczytałam się pozytywnych opinii na temat tego szamponu i go kupiłam. Niestety, w ogóle nie przypadł mi do gustu. Nie pienił się i obciążał włosy, które po umyciu wyglądały na tłuste. W dodatku raz zapomniałam zastosować odżywki i fryzury nie dało się rozczesać, była jednym ogromnym kołtunem.
Czy kupię ponownie? Nie!


3. Odżywka przywracająca blask z wyciągiem z nagietka Yves Rocher



Cena ok. 20 zł. Odżywka ułatwiała rozczesanie włosów i dodawała im blasku, pięknie pachniała! Miałam jednak uczucie, że moja fryzura nie otrzymała dostatecznej dawki nawodnienia.
Czy kupię ponownie? Nie wiem



4. Nawilżający płyn micelarny bebeauty 2w1 - usuwa wodoodporny makijaż i nawilża 200 ml

 
Cena ok. 5 zł. Kiedyś używałam go systematyczne, ale ostatnio nie było mi z nim jakoś po drodze. Zawsze byłam zadowolona z niskiej ceny biedronkowego micelka i nienagannego działania, które chwaliłam. Tym razem rozczarowałam się dawnym ulubieńcem. Okazał się być mało wydajny, a w dodatku nie czułam obiecanego nawilżenia i uczucia komfortu! Może po prostu moja cera potrzebuje od niego odwyku.


Czy kupię ponownie? Nie wiem






5. Eveline Spa Professional Trawa Cytrynowa Bio-Regenerujący Peeling do Ciała
Cena ok. 15 zł. 0% parabenów, mikropełki rozświetlające - biologiczna rewitalizacja. Ten peeling to zwykły przeciętniak, prawidłowo złuszczał martwy naskórek, ale innych pozytywnych działań nie zauważyłam - m.in. ujędrnienia ciała czy redukcji cellulitu (jak obiecywał producent na opakowaniu). W dodatku nie podobał mi się zapach kosmetyku - przypominał mi kostkę do wc. Ucieszyłam się, gdy produkt dobił dnia.


Czy kupię ponownie? Nie













6.  Krem glicerynowo - aleoesowy do rąk Anida (z witaminą A+E)
 

Cena ok. 3 zł. Przebadany dermatologicznie. Bardzo dobrze nawilżał skórę, super się wchłaniał. Często do niego powracam, chociażby ze względu na jego niską cenę.

Czy kupię ponownie? Tak






7. Zmywacz do paznokci z olejkiem pielęgnacyjnym (migdałowy zapach) 250 ml
Cena ok. 7 zł. Zmywacz usuwał lakier bez zastrzeżeń, nie niszczył płytki paznokcia, był wydajny.
Czy kupię ponownie? Tak



8. Zmysłowa woda toaletowa 100 ml wanilia Yves Rocher
Cena promocyjna ok. 25 zł. Uwielbiam słodki, ciepły i otulający waniliowy zapach tej wody, który długo utrzymuje się na skórze ^^ To już moja kolejna skończona buteleczka produktu.
Czy kupię ponownie? Tak



9. Sudocrem 60 g. krem barierowo - ochronny dla dzieci i dorosłych z problemami skóry
Cena ok. 12 zł. Mój jedyny i niezastąpiony pomocnik w walce z pryszczami. Po posmarowaniu nim niedoskonałości, szybko mogę nacieszyć się z powrotem piękną i gładką cerą. Szkoda, że nie wszystkim pomaga, ale dla mnie jest to KWC od niemal 5 lat!
Czy kupię ponownie? Tak


10. Lakier do paznokci Wibo - efekt brokatowego piasku
Kosmetyk wygrałam. Jego kolor szalenie mi się podobał i byłam mega zadowolona z jego działania. Produkt charakteryzował się cienkim pędzelkiem. Pomalowane nim paznokcie prezentowały się doskonale, lakier nie wysychał szybko, nie odpryskiwał, był trwały, nie śmierdział. Ponadto, nie miałam problemów z jego zmyciem - wystarczył zwykły zmywacz z Isany (chociaż na pewno zużyłam więcej wacików). 
Czy kupię ponownie? Tak!

11. Maszynki do golenia Bic twin lady (5 sztuk)
Cena ok. 6 zł. Maszynki całkiem w porządku, szybko się nie tępiły, a rączki nie łamały (jak to kiedyś miałam nieprzyjemność z innymi firmami).
Czy kupię ponownie? Tak



12.  Płatki kosmetyczne bebeauty - nowa struktura plastra miodu (120 sztuk)
Cena ok. 2.50 zł. Bardzo lubię te płatki, nie rozwarstwiają się, są mięciutkie. 

Czy kupię ponownie? Tak




13. Pasta do zębów Colgate Propolis
Cena ok. 5 zł. Pasta dobrze się pieniła, miała przyjemny smak, nie podrażniała dziąseł. Była wydajna.
Czy kupię ponownie? Tak

14. Chusteczki nawilżające babydream, 15 sztuk
Cena ok. 2 zł. Z dodatkiem rumianku i aloesu, ph naturalne dla skóry, nie zawierają barwników i alkoholu. Jestem bardzo zadowolona z tych chusteczek. Dobrze nawilżały skórę, sprawdzały się przy czyszczeniu rąk, ścieraniu makijażu, przecieraniu butów. Nie pozostawiały efektu lepkości, nie wysychały szybko jak z innych firm.

 
Czy kupię ponownie? Tak




15. Chusteczki pielęgnacyjne babydream, 20 sztuk
Cena ok. 3 zł. Są nasączone łagodną emulsję z ekstraktami z aloesu i rumianku. PH neutralne. Bez barwników i alkoholu. Praktyczne w podróży. Charakteryzowały się praktycznym opakowaniem, mieściły w torebce, więc miałam je zawsze przy sobie. Ładnie pachniały, nie kleiły rąk.
Czy kupię ponownie? Tak 

W listopadzie wydałam na nowe kosmetyki 52 zł, uważam, że to niezły wynik. Czy znacie coś z mojego powyższego denka? :)

środa, 12 lipca 2017

Kicia Kocia poznaje strażaka + Kicia Kocia nie może zasnąć

Siemka!
Dzisiaj chętnie przedstawię recenzje książeczek dla dzieci (od 2 do 6 lat).




   Tytuł: ,,Kicia Kocia poznaje strażaka"
   Autor: Anita Głowińska
   Okładka: miękka
   Rok wydania: 2012
   Liczba stron: 24
   Wydawnictwo: Media Rodzina








Fabuła:
          Kicia Kocia czeka na wizytę strażaka. Jest zawiedziona, gdy poznaje pana Jacka, który przychodzi do jej domu w cywilnym ubraniu. Główna bohaterka nie ukrywa rozczarowania nowym sąsiadem. Nieoczekiwanie, Kicia Kocia wpada w tarapaty. Czy komendant pomoże jej rozwiązać problemy?

        Lektura sprawiła mi wiele radości. Przeczytałam ją podczas podróży autobusem, pasażerowie dookoła spoglądali na mnie z dziwnym uśmiechem, ale co tam! 
         Z zachwytem przyglądałam się ciekawym, kolorowym ilustracjom, młodszym dzieciom na pewno przypadną one do gustu. Historia Kici Kociej podobała mi się, tekst zawierał mądrą treść i ważne przesłanie - aby nie oceniać pochopnie ludzi, którzy prywatnie wyglądają zupełnie inaczej niż w pracy. 
        Książeczka zawierała wiele informacji o zawodzie strażaka m.in. jaki jest jego oficjalny strój, co należy do jego zakresu obowiązków czy jakim sprzętem posługuje podczas akcji ratunkowych. Autorka podkreśliła, że praca funkcjonariusza publicznego jest bardzo istotna i odpowiedzialna. Do publikacji dołączono 2 naklejki z wizerunkiem Kici Kociej. Moja ocena 10/10.





Tytuł: ,,Kicia Kocia nie może zasnąć"
Autor: Anita Głowińska
Okładka: miękka
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 24
Wydawnictwo: Media Rodzina








Fabuła:
          Kicia Kocia żegna się z przyjaciółmi po całym dniu zabawy. Kiedy zakłada piżamkę i czeka na sen, ogarniają ją straszne wizje koszmarów i lęk przed potworami! Czy mama pomoże Kici Kociej w zaśnięciu? Jak poradzi sobie ze strachem główna bohaterka i czy uda jej się ostatecznie wpaść w objęcia Morfeusza?

        Tę książkę również przeczytałam w autobusie. Spodobały mi się barwne ilustracje i mądry przekaz publikacji. Historia jest zabawna i urocza. Ponadto, uważam, że lektura może pomóc dzieciom mającym problemy z zasypianiem, zawiera pozytywne treści i subtelne rozwiązania w walce z nocnym strachem.
         Seria o Kici Kociej coraz bardziej mi się podoba, chętnie poznam kolejne części o tej wspaniałej bohaterce, bo jestem nią zachwycona. Moja ocena 10/10!

środa, 5 lipca 2017

Masa o kobietach polskiej mafii

Siemanko!
Dzisiaj nadszedł czas na post książkowy.




  Tytuł: ,,Masa o kobietach polskiej mafii"
  Autor: Autor: Artur Górski, Jarosław ,,Masa" Sokołowski
  Okładka: miękka ze skrzydełkami
  Rok wydania: 2014
  Ilość stron: 231







Fabuła:
         Dziennikarz Artur Górski przeprowadza wywiad z byłym gangsterem mafii pruszkowskiej. Jarosław Sokołowski o pseudonimie Masa (ze względu na swoją tuszę) zdradza sekrety życia znanych bandytów z perspektywy świadka koronnego. 
        Ta książka jest pierwszą częścią wspomnień Sokołowskiego. Drugą (,,Masa o pieniądzach polskiej mafii") przeczytałam znacznie wcześniej. Spodziewałam się, że wywody o kobietach będą ciekawsze, niestety obie lektury zawierają podobne elementy, wiele historii Sokołowski powtarza.

        Gangster stwierdza, że dla mafiozów najważniejsze były samochody i kobiety. Żony z Pruszkowa dzieliły się na te, które udawały, że nie wiedzą o przestępczym życiu partnerów oraz spokojnie zajmowały się domem i dziećmi oraz na te, co chętnie włączały się do brudnego świata. 
         Najistotniejszym ogniwem dorastania bandytów były ich matki. Większość z nich dawała latoroślom złe przykłady. Później, często mamy rozpierała duma, że ich synowie stawali się miliarderami, budzącymi dookoła strach. Matula Sokołowskiego wychowywała dziecko sama, bo jej mąż postanowił opuścić rodzinę. Kobieta nie żałowała sobie alkoholu, zarobione pieniądze inwestowała jedynie w siebie, nie wstydziła się także seksu z nowymi znajomymi przy małym Jarku. Masa mając 16 lat wyprowadził się z domu i zamieszkał u swojej 14 letniej dziewczyny, która za kilka lat została jego żoną.
         Mafiozi z Pruszkowa niemal codziennie zdradzali swoje małżonki. Jeździli do burdelów, klubów go-go, dyskotek. Największe przerażenie budzi fakt, że młode dziewczyny chętnie same przychodziły do bandytów i oferowały im swoje usługi. Pragnęły pieniędzy i kariery. Zdarzały się sytuacje, że kobiety piszczały... widząc gangsterów, chwaliły się koleżankom - intymnymi relacjami z mafiozami. Mężczyźni wyszukiwali pięknych dziewcząt w rożnych miejscach. Znajdowali je za kasą w MacDonaldzie, na ulicy, za barem, w kawiarni. Niektórzy recydywiści byli tak brutalni, że aż ciężko o tym wspominać. Realizowali swoje chore fantazje, często gwałcąc młode dziewczyny spotkane nawet na ulicy, bo tak im się po prostu podobało. 
         Ciekawy rozdział dotyczył polskich miss. Dziewczęta tak bardzo chciały uzyskać tytuł, że nie zwracały uwagi na swoją godność. Konkursy ustawiano, koronę otrzymywały wcześniej wytypowane kobiety, które oddawały swoje ciało nie tylko pojedynczym osobom, ale nieraz całemu hotelowi. Mafia z Pruszkowa należała do organizatorów różnych festiwalów piękności - tych światowych, ale również regionalnych. Nastolatki godziły się na wszystkie warunki, aby dostać mały dyplom mokrego podkoszulka. Relacje funkcjonowania takich konkursów są straszne; z jednej strony sceny występujące na niej kabarety, śpiewający piosenki Krzysztof Krawczyk i prowadzący uroczystość Zygmunt Chajzer, a za kulisami sodoma i gomora, prawdziwe orgie przyszłych missek. 
        Dziewczęta w zamian za seks, otrzymywały propozycję ról w serialach, filmach. Ze światem przestępczym powiązanych jest mnóstwo sędziów, policjantów, polityków, celebrytów. Służba mundurowa potwornie bała się mafiozów, więc funkcjonariusze w samochodach nie trąbili na nich - nawet widząc nawet zieloną sygnalizację, a już broń boże nie legitymowali pasażerów, lecz mijali ich z prawej strony chodnikiem, aby nie przeszkadzać uzbrojonym chłopakom w rozmowie. W zamian za pozytywne stosunki, bandyci kupowali policjantom radiowozy. Warto wspomnieć, że do grona znajomych chłopaków z Pruszkowa należeli m.in. Dariusz Michalczewski, Andrzej Gołota czy ... Daniel Olbrychski, któremu gangsterzy pomagali odzyskać skradzione auto.
         Wielu ze starszych mafiozów już nie żyje, inni siedzą w więzieniach, a ich miejsce zajęli młodsi członkowie. Książkę przeczytałam bardzo szybko, charakteryzuje ją duży druk i prosty styl pisania. Wiele opowieści jest bulwersujących, szokujących i obrzydliwych. Naprawdę aż żal wspominać o łatwych kobietach traktowanych przedmiotowo - jak towar. Moja ocena 6/10.

niedziela, 2 lipca 2017

Denko 41 - październik

Hej!
Moje tempo nadal zawrotne, ale w końcu udało mi się ogarnąć denko kosmetyczne z października. Oto i ono:



















1.  Szampon koloryzujący Schwarzkopf Palette nr 317 orzechowy blond
Cena ok 15 zł. Czułam się już niekomfortowo z poprzednim, kolorem fryzury, bowiem, bardzo mi się ona zniszczyła od rozjaśniania. Z uzyskanego odcienia byłam zadowolona, włosy wyglądały w końcu naturalnie, dużo zdrowiej, ładnie błyszczały. Podobno trwałość produktu to 24 mycia, ale szampon spłukiwał się wolniej. To bezpieczny produkt, który nie dostarczył żadnych przykrych niespodzianek. Zauważyłam, że zawsze do niego wracam, kiedy mam problemy z włosami i nie wiem jak je ratować. Ten szampon wiele razy mi pomógł, polecam!

Czy kupię ponownie? Tak

2. Ekspresowa odżywka regeneracyjna (włosy podatne na rozdwajanie) Gliss Kur - Schwarzkopf
Cena ok. 13 zł. Kosmetyk znacznie ułatwiał rozczesywanie moich kołtunów, włosy po jego zastosowaniu pięknie lśniły i  były mięciutkie.


Czy kupię ponownie? Tak



3. Tonik żelowy z kwasem migdałowym Norel Dr Wilsz
Produkt wygrałam. Był on przeznaczony do każdego rodzaju cery, również delikatnej, naczyniowej czy z przebarwieniami. Producent zapewniał, że tonik pomaga w usunięciu ubumarłych komórek i ujednolica cerę. Ogólnie kosmetyk dobrze z kwasem oczyszczał skórę i nie podrażnił mnie. Zauważyłam jednak po jego stosowaniu wysyp nowych pryszczy. Oczekiwałam rozjaśnienia blizn, ale nie spostrzegłam poprawy. Litery na opakowaniu szybko się zmyły.

Czy kupię ponownie? Nie

 

4. Żel oczyszczający z kwasem migdałowym Norel Dr Wilsz
Produkt wygrałam. Obietnice producenta były interesujące, ale w sumie żel jakoś specjalnie mnie nie zachwycił, może dlatego, że spodziewałam się mocno spektakularnych efektów. Zaobserwowałam jedynie każdego poranka.. więcej małych pryszczy. Kosmetyk był wydajny; literki z opakowania prędko sie zmyły, ale w mniejszym stopniu niż w przypadku toniku.

Czy kupię ponownie: Nie





5. Krem z kwasem migdałowym Norel Dr Wilsz
Produkt wygrałam z powyższym zestawem. Używałam go na oczyszczoną cerę, wcześniej umytą żelem i tonikiem. Wykończyłam go najszybciej z całej serii. Nie uczulił mnie - skóra mnie nie szczypała, nie piekła. Zalet żadnych w zasadzie nie zauważyłam. Krem jak krem, a ja czekałam na jakieś cudotwórcze działanie. Na opakowaniu kosmetyku nie pozostała żadna literka.
Czy kupię ponownie? Nie

6. Masło do ciała - wygładzające (Marcepan + omega-6) Perfecta
Masło wygrałam. Byłam zadowolona z jego działania. Kosmetyk super pachniał, dobrze nawadniał moją skórę, która szybko stawała się mięciutka, nie pozostawiał tłustej powłoki i nie uczulał. Wątpię jednak, aby zapobiegał pojawianiu się rozstępów czy cellulitu, jak sugerują treści producenta.



Czy kupię ponownie? Tak





7. Krem glicerynowo - aleoesowy do rąk Anida (z witaminą A+E)
 

Cena ok. 3 zł. Przebadany dermatologicznie. Bardzo dobrze nawilżał skórę, super się wchłaniał. Często do niego powracam, chociażby ze względu na jego niską cenę.

Czy kupię ponownie? Tak





8.  Podkład Revlon Colorstay do cery normalnej i suchej - 220 natural beige
Cena ok. 22 zł (w Empiku - po zamówieniu online dostarczają do wybranego sklepu). Pełne krycie, nawilżenie skóry, trwałość do 24 h. Zapewnia uczucie lekkości i komfortu, nie zatyka porów. To dla mnie najlepszy fluid na świecie, super kryje, jest leciutki, nie zapycha i nie uczula.
Czy kupię ponownie? Tak!

9. Lakier do paznokci 012 Radiance - Astor (no light)
Cena ok 15 zł. Lakier kupiłam na wesele kuzynki, dzielnie wytrwał całą noc na paznokciach. Kolor mi się podobał. Kosmetyk szybko się nie zdzierał, nie śmierdział podczas malowania i wysychał prędko, a co najważniejsze: nie barwił płytki paznokcia, Produkt charakteryzował się cienkim pędzelkiem.
Czy kupię ponownie? Tak

 
10. Matujący krem Isana Young
Cena ok. 10 zł. Był to jeden z najgorszych kremów jakich używałam. Miał ciężką konsystencję, trudno się wchłaniał, cery nie nawilżał w ogóle (miałam wrażenie ciągłej suchości)! W dodatku w ogóle nie matowił. Byłam szczęśliwa, kiedy dobił dna. Bubel!
Czy kupię ponownie? Nie!!








11. Szczoteczki do zębów Colgate Max White (1+1 gratis) 
Cena ok. 10 zł. Czas ich zużycia był dłuższy niż tańszych odpowiedników, więc ostatnimi czasy właśnie to w nie wolę inwestować.
Czy kupię ponownie? Tak

12. Pasta do zębów Colgate Propolis
Cena ok. 5 zł. Pasta dobrze się pieniła, miała przyjemny smak, nie podrażniała dziąseł. Była wydajna.
Czy kupię ponownie? Tak

13. Chusteczki nawilżające babydream
Cena ok. 3 zł. 15 sztuk, z dodatkiem rumianku i aloesu, ph naturalne dla skóry, nie zawierają barwników i alkoholu. Jestem bardzo zadowolona z tych chusteczek. Dobrze nawilżały skórę, sprawdzały się przy czyszczeniu rąk, ścieraniu makijażu, przecieraniu butów. Nie pozostawiały efektu lepkości, nie wysychały szybko jak z innych firm. Jestem na tak.

 
Czy kupię ponownie? Tak




 

14. Płatki kosmetyczne bebeauty - nowa struktura plastra miodu (120 sztuk)
Cena ok. 2.50 zł. Bardzo lubię te płatki, nie rozwarstwiają się, są mięciutkie. 

Czy kupię ponownie? Tak 




W październiku wydałam 98 zł. na kosmetyki. Udało mi się wytrwać w postanowieniu i nie przekroczyć 100 :D Czy znacie coś z mojego denka? :)