poniedziałek, 2 grudnia 2019

Zdobycze 44

Dzień dobry!
Nadszedł najwyższy czas, żeby pokazać Wam moje ostatnie zdobycze :)

1. Od teściowej dostałam niemieckie słodycze ^^


2. Miła pani przyniosła mi do biblioteki smaczny upominek !


3. Od autora kryminałów - Krzysztofa Koziołka otrzymałam książkę, nad którą miałam przyjemność objąć patronat:


4. Od moich najlepszych koleżanek blogerek ze strony https://pojedztam.pl/- Pauliny i Martyny przedstawiam jedną z przesyłek: (c.d.n):


5.  Od kumpeli z pracy dostałam taki oto cudowny zestaw kolczyków:


6. Będąc na Wrocławskich targach Turystycznych wzięłam udział w Grze Terenowej i oto co zdobyłam: 


 Przywiozłam też ze stolicy Dolnego Śląska mnóstwo ulotek i przewodników. Wszystko na pewno mi się przyda :)


7. Po wykładzie w bibliotece koleżanka kosmetyczka podarowała mi także zestaw kosmetyków:


8. Sklep Yves Rocher dodał mi gratisy do zakupów:



Ciekawe, co wy ostatnio ciekawego otrzymaliście, pochwalcie się :)

poniedziałek, 25 listopada 2019

Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę

Dzień dobry!
Zapraszam na recenzję książki Krzysztofa Koziołka.




Tytuł: ,,Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę"
Autor: Krzysztof Koziołek
Ilość stron:423
Gatunek: kryminał, sensacja, science fictiona
Rok wydania: 2016










Fabuła:
           Rodzice Wespazjana Cudnego zostają zamordowaniu w dniu jego 18 urodzin. Chłopak widzi zabójców, udaje mu się przed nimi uciec, lecz potrąca go samochód. Główny bohater traci pamięć, trafia do aresztu i dowiaduje się, że jego sytuacja jest kiepska, ciąży na nim zarzut morderstwa rodziców. Wespazjana przejmują tajemniczy mężczyźni, a w sprawę postanawia się zaangażować dziennikarz Andrzej Sokół. Mężczyzna, początkowo wierzy w winę nastolatka, ale z biegiem czasu przekonuje się, że oskarżeniu towarzyszy wiele zagadek. Czy to możliwe, że atmosfera skandalu nasycona jest zjawiskami nadprzyrodzonymi? Czy Wally uniknie kary? Jak Sokół poradzi sobie ze wszystkimi przeszkodami? 

           Przyznam szczerze, że tak jak kryminałami się zachwycam, tak lektury z gatunku fantastyki czytam rzadko, więc trochę obawiałam się książkowego połączenia. Jako, że jednak powieści Koziołka uwielbiam, postanowiłam dać szansę mojemu nowemu egzemplarzowi. 
           Okazało się, że ,,Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę" to całkiem niezła lektura, która dostarczyła mi wielu emocji. Przeczytałam tę obszerną powieść w ciągu dwóch wieczorów, mogę więc zdradzić, że fabuła naprawdę mnie wciągnęła. Dawno nie czytałam książki tak bogatej w wątki sensacyjne, działania bohaterów były podejmowane ekspresowo, ledwo nadążałam za ich ucieczkami z jednego państwa do drugiego. Polubiłam zarówno postać Sokoła, jak i Wespazjana, kibicowałam im pozytywnego rozwiązania wszystkich przeciwności. Wątki fantastyczne okazały się być dla mnie miłym urozmaiceniem i doświadczeniem w przełamaniu mojego nieustannego apetytu na kryminały. Co więcej, po raz kolejny autor umieścił część akcji swojej książki w górach, czym ponownie wprawił mnie w zachwyt. Z niecierpliwością czekam na drugą część lektury, jestem ciekawa czy od niej tak samo nie będę potrafiła się oderwać. 

środa, 13 listopada 2019

Po bezdrożach Alaski

Dzień dobry!
Zapraszam na recenzję książki podróżniczej.





Tytuł: ,,Po bezdrożach Alaski"
Autor: Sebastian R. Bielak
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 464











        Po czym poznać dobrą książkę? Po tym, że siedząc w pracy cały czas myśli się o niej i nie można doczekać się końca zmiany, żeby tylko pobiec do domu i poznać dalszą cześć treści lektury. Tak właśnie było w moim przypadku, kiedy sięgnęłam po książkę ,,Po bezdrożach Alaski". O autorze wiedziałam niewiele, dlatego też w związku, że miał wystąpić na moim Klubie Podróżnika w bibliotece, postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej o książce, którą napisał oraz oczywiście o moim gościu. Trochę obawiałam się, że egzemplarz cechujący się sporą objętością zabierze mi dużo czasu, ale okazało się, że ,,Po bezdrożach Alaski" przeczytałam w tempie ekspresowym.
           Sebastian R. Bielak trafił do odległego zakątka świata poprzez staż naukowy. Jego pobyt na Alasce obfitował w wiele przygód i niezapomnianych wrażeń. Dla mnie ta część Ameryki była zawsze tajemnicą, nie znałam wielu szczegółów o tym malowniczym miejscu. Dzięki autorowi przyswoiłam wiele ciekawostek dotyczących nie tylko Alaski, ale również o mieszkańcach tego terytorium. Ten odległy dla nas fragment świata może wydawać się rajem na ziemi, ale nie do końca tak jest. Niestety, zanieczyszczenie środowiska dopadło już nawet Alaskę, a kuchnia amerykańska nie jest najlepszej jakości; także sztuczna poprawność polityczna to minus mieszkania w Ameryce. Oczywiście, piękne krajobrazy dzikiej natury są niezastąpione i warto zobaczyć je zobaczyć na własne oczy.
           Autor napisał książkę w formie dziennika, bardzo szczegółowo, momentami nawet trochę za bardzo, wchodząc w rozważania filozoficzne i przedstawiając swój punkt widzenia, ale nie przeszkadzało mi to, bo tak się składa, że mam podobne poglądy, więc w większości założeń zgadzałam się z podróżnikiem. Ze stylu pisania lektury można zauważyć, że Sebastian R. Bielak to bardzo sympatyczny człowiek, który jest dumny z bycia Polakiem. Książka oprócz ważnych turystycznych informacji zawiera także niezwykłe zdjęcia. Zazdroszczę tak wspaniałej wyprawy i mam nadzieję, że kiedyś także mi się uda pojechać na Alaskę. Moja ocena książki: 8/10.

środa, 16 października 2019

Zbuntowana

Hej!
Dzisiejsza notka będzie dotyczyła książki ^^





 Tytuł: ,,Zbuntowana"
 Autor: Diana Palmer
 Okładka: miękka
 Ilość stron: 240
 Gatunek: romans, literatura obyczajowa











Fabuła:
         Matka Abby i ojciec Calhouna giną w wypadku samochodowym dwa dni tuż przed swoim wymarzonym ślubem. Abby nie zna dalszej rodziny, więc Calhoun i jego brat Justin postanawiają zaopiekować się młodszą dziewczynką, która oficjalnie zostaje ich przybraną siostrą. Wraz z upływem lat Abby uświadamia sobie, że jest zakochana w Calhounie. Czy mężczyzna odwzajemni uczucia głównej bohaterki? A komu swoje serce odda Justin? 

          Lekturę przeczytałam bardzo szybko podczas podróży pociągiem. Książka należy to tego typu powieści przy których nie trzeba myśleć, można się przy nich fantastycznie zrelaksować. W zasadzie od początku wiedziałam jak romans się skończy, ale pomimo wszystko spędziłam ze ,,Zbuntowaną" miły czas. 
        Abby i Calhoun momentami mnie denerwowali, moją uwagę przyciągnęli przede wszystkim bohaterowie drugoplanowi. Postać Justina polubiłam od razu, byłam ciekawa jak potoczy się jego dalsze życie. 
          Powieść charakteryzowała się zasadami gry w kotka i myszkę. Czy piękna, młoda dziewczyna doczeka się w końcu wyznania miłości przybranego brata czy może jednak nie? Czy przystojny Calhoun odważy się zmienić dotychczasowe zachowanie, a może nadal będzie uciekał przed głosem rozsądku? Treść lektury podkreślała idealne życie, jakie wiodła Abby - była piękna, młoda, rozsądna i pracowała w biurze u swoich opiekunów. Jej przystojny wybranek wyglądał jak typowy kowboj, miał firmę, a jego hodowla bydła rozrosła się rangą do największej w Texasie! Istna sielanka! Polecam przede wszystkim dziewczętom czytającym romanse lub osobom, które chcą odpocząć od poważniejszych powieści, bowiem słodka akcja na pewno Was nie zawiedzie! Moja ocena 6.5/10.

wtorek, 8 października 2019

Morderstwo odbędzie się...

Hejka!
Dzisiaj czas na notkę z zakresu literatury kryminalnej. Oto co ostatnio udało mi się przeczytać!





Tytuł: ,,Morderstwo odbędzie się..."
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 292
Gatunek: kryminał











Fabuła:
           Mieszkańcy Chipping Cleghorn czytają lokalną gazetkę. Ku ich zdumieniu w rubryce z ogłoszeniami znajdują informację o morderstwie, które odbędzie się w domu Letycji Blackclock. Zaciekawieni sąsiedzi sądząc, że gospodyni organizuje tajemniczą zabawę, gromadzą się o ustalonej porze. Niespodziewanie, w pokoju padają strzały, a zamaskowany mężczyzna ginie. Kim jest morderca? Czy ma jakiś wspólników? Kto zginie następny? W śledztwie na pewno wiele pomoże sprytna panna Marple.

           Lubię powieści królowej kryminałów. Christie naprawdę potrafi tak zaplątać intrygę, że ciężko połapać się w ilości bohaterów, a także w rozwiązywaniu sekretu. 
       ,,Morderstwo odbędzie się" przeczytałam w ciągu jednego wieczoru. Początkowo byłam szalenie zafascynowana lekturą, niezwykle wkręciłam się w dynamiczną akcję. W połowie książki zaczęłam ziewać, próbowałam typować mordercę, ale pogubiłam się w poczynaniach bohaterów i rozmyślaniach śledczych będących w spółce z panną Marple. Koniec kryminału trochę mnie rozczarował. Absolutnie nie spodziewałam się takiego finału i rozwikłania zagadki, była ona nieźle pokręcona. Ogólnie dobrze spędziłam czas z lekturą, ale oczekiwałam większego szału i wachlarza emocji. Może to nie był mój właściwy dzień na książkę Christie. Moja ocena: 6.5/10

środa, 2 października 2019

Rana

Hej!
Zapraszam wszystkich na recenzję długo wyczekiwanej przeze mnie książki.




Tytuł: ,,Rana"
Autor: Wojciech Chmielarz
Rok wydania: 2019
gatunek: Thriller
Ilość stron:413










Fabuła:
        Klementyna dostaje pracę w szkole jako nauczycielka matematyki. Kobietę dręczą koszmary z przeszłości, a kolejne tragedie drepczą jej po piętach. Jej uczennica ginie pod kołami pociągu, a koleżanka z placówki zostaje zamordowana. Elżbieta próbuje odkryć tajemnicę śmierci kobiety, której zwłoki znikają z miejsca zbrodni. Pomaga jej autystyczny chłopak Gniewomir. Czy mroczne sekrety z życia Klementyny wyjdą na jaw? Kto jest poszukiwanym mordercą? Ile jeszcze zginie osób biorąc udział w tej niebezpiecznej grze?

       Po przeczytaniu ,,Żmijowiska", nie mogłam się wręcz doczekać kolejnego thrillera Chmielarza. Nastawiłam się na wybitną lekturę, jednak trochę się rozczarowałam. Okazało się, że książka nie dorównała wysokim poziomem ,,Żmijowisku". ,,Rana" to niezła powieść, ale spodziewałam się po niej większego szału. Przeczytałam ją, pomimo sporej objętości, bardzo szybko. Niestety, domyśliłam się kto, był zabójcą, a zakończenie powieści mnie rozczarowało; byłam zdziwiona, że Chmielarz tak postanowił rozwiązać pogmatwane wątki. Ogólnie, nie przekonał mnie do siebie pomysł współpracy starej nauczycielki z nastoletnim, opóźnionym w rozwoju uczniem. Thriller wciągnął mnie, lecz nie spowodował rozmyślań o fabule, jak to zwykle mam w zwyczaju w przypadku mocnych książek. Moja ocena: 6.5/10. 

poniedziałek, 8 lipca 2019

Ciało

Hej!
Zapraszam na recenzję książki popularnej amerykańskiej pisarki Tess Gerritsen.





   Tytuł: ,,Ciało"
   Autor: Tess Gerritsen
   Okładka: miękka
   Ilość stron: 320
   Gatunek: thriller, kryminał, sensacja









Fabuła:
        Kat Novak jest lekarzem sądowym. Gdy w prosektorium, dokonuje oględzin zwłok młodej, pięknej dziewczyny, nabiera przypuszczeń, że śmierć denatki nie była typowym samobójstwem spowodowanym przedawkowaniem narkotyków. Tymczasem, w podobny sposób umierają kolejne osoby. Główna bohaterka kieruje swoje podejrzenia ku firmie farmaceutycznej Cygnus, która pracuje nad stworzeniem nowego leku. Niezastąpionym pomocnikiem w rozwiązywaniu mrocznej tajemnicy zostaje przystojny Adam. Czy Kat ulegnie urokowi biznesmena? Dlaczego Adamowi tak zależy na rozwikłaniu zagadki? Kto okaże się być poszukiwanym mordercą? 

          Tess Gerritsen miałam okazję poznać na Międzynarodowym Festiwalu Kryminalnym we Wrocławiu. Pisarka podczas wywiadu sprawiła wrażenie niesamowicie sympatycznej osoby, a po spotkaniu podpisywała lektury i pozowała do zdjęć z fanami - ciągle się uśmiechając! Mając przed oczyma tak fantastyczną autorkę, książkę przeczytałam z jeszcze większą przyjemnością.
       Powieść bardzo mnie wciągnęła, nie mogłam się od niej oderwać. Kryminał charakteryzował się niespodziewanymi zwrotami akcji, a wątek romansu dodawał interesującej historii pikanterii. Głównych bohaterów polubiłam, kibicowałam im w odkrywaniu kolejnych wskazówek. Zakończenie trochę zaskoczyło, więc ,,Ciało" tym bardziej przypadło mi do gustu. Podczas lektury nie nudziłam się ani chwili, nie mniej jednak spodziewałam się większych wrażeń - zapowiadanych przez innych blogerów w ich recenzjach. Thriller nie spowodował u mnie gęsiej skórki i obgryzionych paznokci, ale mimo wszystko serdecznie polecam tę powieść - to jedno z pierwszych dzieł Gerritsen, a zarazem dawka emocjonującej rozrywki poruszającej przy okazji trudny temat narkomanii. Moja ocena: 7/10.