wtorek, 28 kwietnia 2015

Wycieczkowo 26 - Głuchołazy

Cześć!
Ostatnio pojechałam (wraz z kuzynką Iwonką) odebrać moją mamę ze szpitala. Oczywiście wszystkie miejsca parkingowe były zajęte, więc samochód pozostawiłam na najbliższym kawałku wolnego miejsca nieopodal placówki i poszłyśmy pozwiedzać miasto. Głuchołazy usytuowane są w województwie opolskim przy granicy z Czechami.

Najpierw udałyśmy się w kierunku rynku. Drogę wskazał nam amorek.


Chwilkę przystanęłyśmy na Skwerku Orderu Kawalerów Uśmiechu.


Z głuchołaskich obwarowań, które powstały ok. 1350 r. zachowała się Wieża Bramy Górnej. Przebudowano ją w 1600 r. i ostatecznie osiągnęła ona wysokość 25 metrów.


Malownicze centrum miasteczka było dla mnie było dla mnie oazą spokoju aż do czasu... kiedy to kilka godzin później musiałam wrócić do rynku w poszukiwaniu straży miejskiej ;]



Byłam pod ogromnym wrażeniem Kościoła św. Wawrzyńca z XVIII w.


Jednym z piękniejszych miejsc w Głuchołazach jest Park Zdrojowy. W 1623 r. Jezuici odkryli lecznicze właściwości mikroklimatu miasta. Dzisiaj miasteczko nie posiada już statusu uzdrowiska nie mniej jednak każdego roku odwiedza je mnóstwo turystów i kuracjuszy. W Parku Zdrojowym goście odnajdują ciszę, spokój i czyste powietrze. 





W XIX w. wodę uznano jako naturalny czynnik zdrowotności i chorym zalecano zabiegi brodzenia w strumieniach, po mokrej trawie, kamieniach - co miało przyczynić się do zahartowania organizmu. Obecnie w Głuchołazach można spotkać mnóstwo obiektów zachęcających do moczenia dłoni bądź stóp.



Po odpoczynku w Parku Zdrojowym, podążyłyśmy Aleją Spacerową (Promenadą Dolną).



Po lewej stronie znajdowało się wejście do Rezerwatu Przyrody: lasu bukowego.


Nie odmówiłam sobie także przejścia się po Mostku Huśtanym (zabytkowej kładce dla pieszych powstałej pod koniec XIX w.). Faktycznie trochę na nim bujało - na zdjęciu znajduje się w tle.


Głuchołazy znane są ze złota, które wydobywano od średniowiecza. W śląskiej miejscowości znajdują się jeszcze obiekty świadczące o bogatej przeszłości miasta. Grota Bialska była dawniej sztolnią po wydobyciu złota, dzisiaj jest atrakcją turystyczną i pomnikiem przyrody, bowiem mieszkanie mają w niej podobno nietoperze (postanowiłam to sprawdzić, ale wszystkie gacki się przede mną schowały).


Na koniec naszej wycieczki trafiłyśmy do mini zoo. Moją ulubienicą została malutka kózka, która ledwo stała na trzęsących się jeszcze nóżkach, wiec chętniej sobie leżała :D


Dzień zakończyłby się bardzo miło gdyby nie pozostawiona za szybą auta wiadomość od straży miejskiej ;] Musiałam pilnie zgłosić się do biura w ciągu 5 dni z powodu źle zaparkowanego samochodu... Miałam niewiele czasu do zamknięcia urzędu, na szczęście udało mi się zaparkować auto nieopodal centrum pod marketem i wpadłam zdyszana do pokoju zwierzeń chwilę przed końcem pracy ponurych funkcjonariuszy. Dzięki Bogu skończyło się na upomnieniu i zapisaniu moich danych (i imion rodziców oraz nazwiska panieńskiego matki, szkoda, że jeszcze nie babki i sąsiadki). Do domu powróciłyśmy całe i zdrowe lecz bardzo zmęczone. To będzie dzień pełen wspomnień :)

38 komentarzy:

  1. Głuchołazy wyglądają na urocze miasteczko. Chętnie bym je kiedyś odwiedziła, szkoda tylko, że to tak daleko od mojego miejsca zamieszkania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te Głuchołazy i dobrze, że wyszłaś obronna ręka z tego xle zaparkowanego samochodu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłam w tym miejscu, ale na podstawie Twoich zdjęć sądzę, że mogłoby mi się tam spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Twoje relacje, zawsze dajesz dużo zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale tam pieknie nie byłam nigdy trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba to zobaczyć na własne oczy! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ urokliwe miasteczko - jeśli będzie okazja, na pewno wpadnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pięknie!! Zazdroszczę, że mogłaś tam być :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, aż rozmarzyłam się nad wyjazdem poza miasto... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno nie byłam na żadnej wycieczce... a pozwiedzałabym coś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To też racja, że o babkę i sąsiadkę nie pytali.
    Piękne widoki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Park naprawdę ujmuje swoim krajobrazem:) P.S. W takich chwilach się cieszę, że nie poruszam się na co dzień samochodem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Park niedaleko szpitali jest naprawdę cudowny. Na żywo jeszcze ładniejszy. Też jesteś z okolic?;)

    poza tym, przykro mi z powodu niemiłej przygody. Jak się mają doczepić, to się doczepią.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne widoki :) nigdy tam nie byłam

    OdpowiedzUsuń
  15. "Cudze chwalicie a swego nie znacie"- chciałoby się powiedzieć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Urokliwe miasteczko :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że jest tam coraz ładniej :) Byłam w Głuchołazach kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna mała kózka :) też bym chciała odwiedzić tę uroczą mieścinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem jak to jest, ale mam wrażenie, że całe opolskie jest pełne magicznych miejsc :) Wspaniałe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale przepiękne miejsce. Szkoda, że mam tak daleko, bo chętnie bym je odwiedziła.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale pięknie :) Widać, że wycieczka była udana :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem pod dużym wrażeniem parku, piękne tereny, oj spacerowałabym z chęcią. Brakuje mi tu w Kielcach takich miejsc. Wchodzenie na Święty Krzyż i spowrotem trochę mi się znudziło, muszę odkryć jakieś nowe trasy w górach świętokrzyskich :)
    Co do mandatu tak właśnie pomyślałam jak napisałaś że potem musiałaś znaleść straż miejską, hah i tak mogli jeszcze poprosić o nazwisko babki, sąsiadki... kuzyna ciotecznego dziadka :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale pięknieeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!! Ja tam chcę!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. piękne miejsca, a ja nigdy tam nie byłam

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie :)
    Jak to mówią "Cudze chwalicie, swego nie znacie".
    Bardzo lubię zwiedzać nowe miejsca, a to jest w stu procentach warte odwiedzin :)

    OdpowiedzUsuń
  26. kózka <3 sama słodycz, no i w ogóle ślicznie :) kto by się spodziewał!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie ładne miasteczko. Ma specyficzny klimat. Chciałabym się tam kiedyś wybrać. A swoją drogą, to jak Ci się udaje przekonać bloggera, żeby 'puszczał' posty z tyloma zdjęciami?

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy tam nie byłam, ale na fotografiach miejscowość prezentuje się bardzo ładnie :) kózka jest przesłodka ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię Twoją podróżniczą duszyczkę :). I cieszę się, że obyło się bez mandatu $! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Oooooch, jak ślicznie, fantastyczna relacja!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam już kilka razy o Głuchołazach, a teraz mogłam wreszcie je zobaczyć na własne oczy i mam ochotę się tam wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  32. ale pieknie :) nastepny raz jak bede w pl to sie tam wybiore :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale wspaniałe miejsce na spacery oraz by wsiąść ze sobą rower :)

    OdpowiedzUsuń
  34. A w Głuchołazach to chyba pan Kuba Ćwiek mieszka, tak coś mi się wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. W tych promieniach słońca wygląda kusząco.
    pozdrawiam serdecnzie

    OdpowiedzUsuń