poniedziałek, 29 lipca 2013

Wycieczkowo 2 - zamek Grodziec

Cześć!
Dzisiejsza notka będzie fotorelacją z wczorajszej wycieczki. Korzystając z pięknej pogody, postanowiłam zwiedzić z moją ekipą polecane miejsca na Dolnym Śląsku. Najpierw pojechaliśmy do Kopalni Złota ,,Aurelia" w Złotoryi, której kompletnie nie polecam. Oglądanie obiektu z przewodnikiem trwało ok. 5 minut, po czym miły Pan oświadczył, że... to już koniec! Odrzekł, iż mamy teraz chwilę na zrobienie kilku zdjęć, jeśli chcemy. Następnie powinniśmy wrócić sami zapamiętaną trasą ;] Fotki w ciemności nie prezentują się jednak najlepiej. Nie muszę chyba pisać, że cena biletu (7zł.) nie była adekwatna do jakości. Wyszliśmy z kopalni rozczarowani..

Najważniejszym celem naszej podróży był Zamek Grodziec, który mnie zafascynował. Kilka popołudniowych godzin spędziliśmy w towarzystwie sympatycznego przewodnika - oprowadzał on nas po twierdzy i jej okolicach.


Zamek znajduje się na powulkanicznym, stromym wzgórzu (na wysokości) 389 m n.p.m. Szacuje się, że twierdzę zbudowano w XII w. W ciągu kolejnych wieków, właścicielami obiektu zostawiali liczni książęta, baronowie czy hrabiowie. W XIX w., kiedy zamek odremontowano (w czasie wojny 30 letniej - część bastylii zniszczył pożar), stał się on pierwszym w Europie zabytkiem specjalnie przystosowanym do celów turystycznych!


W 1926 r. ostatnim dziedzicem Grodzka mianowano Herberta von Dirksen - polityka nazistowskiego, bliskiego współpracownika Hitlera. W 1933 r. fuhrer odwiedził kolegę w jego posiadłości. Przywódcę III Rzeszy znakomicie ugoszczono w przystrojonym odświętnie zamku. Dzięki posłusznemu zachowaniu wobec Hitlera, Herbert von Dirksen wspinał się po szczeblach kariery - został ambasadorem Niemiec w Moskwie, a następnie w Tokio.


Pod koniec II wojny światowej, niemieccy komandosi przerzucili znanego polityka za linię frontu. Rosjanie długo nie mogli uwierzyć, że ich zachodni przyjaciel oszukał władze sowieckie i zniknął z Grodźca. Sowieci wpadli w furię i zamordowali dwójkę najbliższych współpracowników Herberta, a pozostałych ludzi zesłali na Sybir (po kilku miesiącach liczba jeńców pracujących w obozach zmniejszyła się z 1800 do 700). Były ambasador do ukochanego zamku nigdy już nie wrócił.


Na początku 1945 r. Armia Czerwona zdewastowała twierdzę. W 1959 r. rozpoczęto pierwsze prace remontowe, mające przywrócić zamku dawną świetność. Doskonałym pretekstem do odnowienia bastylii było zbliżające się 1000 lecie Państwa Polskiego. Mieszkańcy powiatu złotoryjskiego chcąc uśpić czujność Rosjan, głosili hasła propagandowe.


W zamku częstym gościem są ekipy telewizyjne i filmowe. W otoczeniu murów obronnych reżyserowano m.in. serial ,,Wiedźmin" czy film ,,Kwiat diabła".


Oprócz mrocznego klimatu twierdzy zachwyciło mnie również jego zielone otoczenie.


Z Grodźcem związanych jest kilka legend. Najbardziej spodobała mi się opowieść o Czarnej Prababce. Kilka wieków temu na zamku często pojawiała się staruszka ubrana w czarne szaty z krzyżem na szyi. Pomagała ona mieszkańcom w podejmowaniu dobrych decyzji, a kiedy spotykała złych ludzi zamieniała blask ich skóry na kolor matowy. Pewnego dnia, córka właściciela twierdzy miała wyjść za mąż za bogatego lecz nieuczciwego rycerza. Dzięki interwencji Czarnej Prababki, niewiasta uciekła i poślubiła swojego ukochanego mężczyznę, którego nie akceptował jej ojciec. Starsza Dama wyjaśniła ojcu dziewczyny, że jego niedoszły zięć to oszust! Fałszywego rycerza zabito, a książęca rodzina pogodziła się i żyła razem długo i szczęśliwie. Zamkowa zjawa podarowała młodej parze krzyż, aby mogli zawsze rozpoznawać złych ludzi. Niestety, święty prezent zginął podczas wojny 30 letniej.



Lubicie zamki? A może mieliście okazję odwiedzić Grodziec?:)

31 komentarzy:

  1. bardzo lubię zamki :) niestety w mojej okolicy jest ich zbyt mało :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze tam nie byłam, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam zwiedzać zamki, gdziekolwiek wyjeżdżam staram się zahaczyć o jakiś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię zamki :) ale w tym jeszcze nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamki uwielbiam, a ten jest wyjątkowo piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zamczysko :) Widać, że wycieczka udana :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. tam jeszcze nie byłam, ale w takim zamku to pewnie chłodek fajny ... bo u mnie to straszny upał :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne miejsce :). Jestem zakochana we wszystkich zamkach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w taką pogodę wymiękam. Albo zaszywam się w domu albo pluskam nad wodą. Podziwiam ufff

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Droga, cóż za malowniczy pejzaż. Cieszę się, że pogoda pozwoliła Ci na wycieczkę i przykro mi, że zwiedzanie zakończyło się zbyt szybko.
    li_lia

    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  11. HEj:) brałaś ostatnio udział u mnie w konkursie i z racji tego teraz dostajesz +1 głos w rozdaniu- do wygrania są kosmetyki firmy Balea:) link: http://arienailandia.blogspot.com/2013/07/rozdanie-kosmetykow-balea-u-arienai.html

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie byłam ,ale zdjecia ukazują jak jest tam ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie zamczyska!
    Mam nadzieję, że kiedyś ten będę mogła zwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy tam nie byłam :)
    Lubię zwiedzać Polskę, ostatnio średnio mi to wychodzi :(

    Uwielbiam Come :) Widzę, po Twoim adresie, że Ty też? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny zamek, muszę kiedyś go odwiedzić:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubie zwiedzać takie zamki :))

    OdpowiedzUsuń
  17. urokliwe miejsce :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne zdjęcia, a zamek wygląda okazale-widze, że nawet pogoda dopisała.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja nie miałam oakzji ale chętnie wybrałabym się na jakąś wycieczkę :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne zdjęcia:) Tego zamku akurat nie zwiedzałam, ale w poniedziałek wracając z wakacji byliśmy z rodzinką na zamku Książ, który znajduje się na przedmieściach Wałbrzycha:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie byłam, ale zamek wygląda pięknie. Chętnie bym do zobaczyła na własne oczy :)

    OdpowiedzUsuń