wtorek, 10 czerwca 2014

Przygody polarników

Siemanko!
Dzisiaj recenzja książki, którą znalazłam w Biedronce w cenie 4.99 na półce ,,Tanie czytanie". Już myślałam, że nic ciekawego nie wyszukam, jednak moim oczom ukazała się poniższa pozycja. Kiedy tylko ją ujrzałam, wiedziałam, że muszę ją mieć :)



     Tytuł: ,,Przygody polarników"
     Autor: Paul Dowswell
     Okładka: twarda
     Ilość stron: 144
     Rok wydania: 2006









         Lektura będzie na pewno miłą niespodzianką dla osób zainteresowanych tematyką podróżniczą. Książka składa się z 12 rozdziałów. ,,Przygody polarników" charakteryzują się dużym drukiem, można zauważyć również kilka czarno - białych map, które wskazują szlaki przebyte przez podróżników. Dzieło Dowswella napisane jest w sposób ciekawy, z uwagą śledziłam losy wszystkich osób opisanych w lekturze.
        Autor przedstawia warunki panujące na Antarktydzie i Arktyce. Piękny, lecz mroźny klimat nieprzyjaznej dla człowieka ziemi - był nie lada gratką dla rządnych przygód podróżników już od tysiąca lat, jednak pierwsze poważne próby zdobycia biegunów rozpoczęły się dopiero niecałe 150 lat temu. Aby dojść do punktów najdalej oddalonych do równika, odkrywca musiał cechować się nie tylko determinacją i odwagą ale i pozytywnym nastawieniem do otoczenia. Ważna była również umiejętność planowania tras. Nie brakowało śmiałków, którzy w sposób świadomy narażali swoje życie na śmierć, nie chcieli nie słuchać wskazówek pomocników.
      W książce możemy przeczytać o losach m.in. Frederica Cook, Roalda Amundsena czy Ernesta Shackletona. Przygody polarników są niezwykle interesujące. W ubiegłym stuleciu aby dostać jak najbliżej bieguna, używano statków. Często podróż trwała nawet latami. Dzisiaj zazwyczaj stosuje się samoloty. Można zamówić prywatne loty, aby na kilka godzin znaleźć się na wybranym na Arktyce czy Antarktydzie punkcie, zrobić sobie pamiątkowe foty i polecieć z powrotem do domu . Na biegunach znajdują się stacje badawcze, budowane są bloki, mieszkają ludzie. Coraz rzadziej można spotkać rdzenną ludność zamieszkującą polarne regiony Kanady i Grenlandii - Innuitów. Podróże polarników często były szalone i nierozważne, ale dzięki ich poświęceniu, szkicowanym mapom, naukowcy wysnuli wniosek, że Antarktyda tysiące lat temu była zielonym kontynentem porośniętym paprociami. Pomimo tego, że wszystkie rekordy odkrywania biegunów zostały już pokonane, wielu z polarników nadal decyduje się na grupowe bądź samotne wycieczki na krańcu północy lub południa. W dzisiejszych czasach jednak, podróżnicy mają do dyspozycji szczelne, nieprzemakalne ubrania, lżejsze sanie i w razie konieczności możliwość skorzystania z pomocy helikoptera. Ciężko sobie wyobrazić, że w ubiegłym wieku, ludzie wybierali się na bieguny bez posiadania radia czy GPS-a. Lektura bardzo mi się podobała, moja ocena to 7.5/10.

Książka bierze udział w wyzwaniu Odkrywamy białe plamy

Co prawda nie dysponuję zdjęciami pingwinów, fok czy misiów polarnych, ale chciałam pochwalić się inną rodzinką, którą ostatnio spotkałam w pobliskim stawie. Najpierw ujrzałam stojącą nieruchomo - mamę kaczkę. Podeszłam aby zobaczyć na co ptak się tak patrzy... i zobaczyłam kilka malutkich kaczuszek ukrytych w trawie :) Po kilku ostrożnych krokach, kaczka spojrzała na mnie, podeszła do dzieci i obserwowała moje zachowanie. Tłumaczyłam jej, że chcę tylko podejść bliżej, aby zrobić zdjęcia. Ale jak byłam już obok kaczek, przywódczyni grupy dała ustalony znak dzieciom i hoooop - wskoczyły do wody i odpłynęły :D



24 komentarze:

  1. Ja jestem typową domatorką, dlatego literatura podróżnicza też mnie jakoś nie fascynuje, ale polecę tę książkę mojej siostrze, bo ona uwielbia takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytam tego typu książek :). Ale fajnie, że Ci się spodobała.
    Kaczuchy przesłodkie! :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie widziałam tej książki, bo chętnie bym ją kupiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też strasznie żałuję, że jej nie widziałam, bo z chęcią bym się w nią zaopatrzyła.

      Usuń
  4. Ciekawa recenzja, ale literatura nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie czytam tego typu książek, ale pingwinki na okładce są słodkie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na " tanim czytaniu " nic ciekawego dla siebie nie znalazłam, ale synek wybrał sobie ładnie ilustrowaną książkę przyrodniczą, było kilka gatunków, jego zaciekawiła ta o płazach :)
    Kaczuszki przesłodkie, u mnie nieopodal jest rzeczka malutka i tam też ciągle kaczuszki stacjonują, ale małe już wcale nie takie malutkie jak te Twoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę chętnie bym kupiła, ale w mojej "Biedronce" niestety promocje książkowe zniknęły. :(
    Zdjęcia kaczuszek przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że ciekawe książki są wyprzedawane tak tanio... A promuje się na bestsellery coraz więcej gniotów...

    Taką mam myśl po próbie przeczytania pewnego "hitu" i tej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  9. oo a ja nie mam w Biedronce takiej półki ;<
    Fajne kaczuszki :D:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj mnie by się spodobała tematy podróżnicze to coś co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że w Biedronkach w których byłam, nie było tego tytułu. Wielka szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zobaczę ją w biedronce to na pewno kupię :)
    A rodzinka kaczek piękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię książki (i programy w TV :D ) o tematyce podróżniczej. Ciekawa książka, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne kaczuchy :)
    książki nie znam ale lubię taką tematykę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie przepadam za taką tematyką:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przesłodka jest ta kacza rodzinka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Te małe kaczuszki są przeurocze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Siostra też polecała mi książki o tej tematyce, może więc w końcu zainteresuję się tematem. Nie miałam pojęcia, że w Biedronce można jakąś wygrzebać... ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia.
    Też się wybrałam na tę promocję do biedronki, ale zastałam tylko książeczki dla małych dzieci i kilka romansów:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Też ją "wyłowiłam" w Biedronce ;)

    OdpowiedzUsuń