poniedziałek, 23 lutego 2015

Carte Blanche

Hej!
Niedawno byłam w kinie na filmie Carte Blanche, produkcja bardzo mi się spodobała, więc tym chętniej sięgnęłam po papierowe dzieło Lusińskiego.





    Tytuł: ,,Carte Blanche"
    Autor: Jacek Lusiński
    Ilość stron: 206
    Rok wydania: 2015
    Okładka: miękka








Fabuła:
        Książka oparta na faktach. Kacper uczy w szkole historii. Jest uwielbiany przez młodzież, potrafi w sposób ciekawy przekazać im swoją wiedzę. Mężczyzna szybko zauważa, że jego wzrok stale się pogarsza. Bohater dowiaduje się, że cierpi na zwyrodnienie barwnikowe siatkówki. Jego nieuleczalna choroba prowadzi do całkowitej ślepoty. Kacper nie ma zamiaru się poddawać. Kocha wybrany zawód i zamierza ukryć diagnozę przed uczniami, chce pomóc im w zdaniu matury.

         Faktycznie, lektura zawierała więcej szczegółowych informacji niż film. Lusiński napisał książkę prostym, interesującym językiem. ,,Carte Blanche" podzielona została na krótkie rozdziały, które czytało się bardzo szybko. Zauważyłam, że w papierowym egzemplarzu nie przeszkadzał mi romans Kacpra z Ewą - nauczycielką j. polskiego. W kinowym hicie, gorące uczucie jednak trochę przesadnie wyolbrzymiono.
       Na minus zasługuje filmowa okładka, która nakazuje utożsamiać tracącego wzrok głównego bohatera z Chyrą. Uczciwie przyznam, że książka nie wywołała we mnie tylu wyczekiwanych emocji jak obejrzana wcześniej produkcja. Podczas seansu w kinie wielokrotnie miałam oczy mokre od łez. Proces utraty wzroku został przedstawiony profesjonalnie z perspektywy Kacpra, a w lekturze było to jedynie niepełne zobrazowanie kalectwa. Moja wyobraźnia nie aktywowała we mnie oczekiwanych wzruszeń. Namawiam do zapoznania się z niesamowitą historią nawiązującą do losów Macieja - nauczyciela z Lublina. Książce przyznaję ocenę tylko 7/10, film przypadł mi do gustu bardziej.

,,Carte Blanche" bierze udział w wyzwaniach: POLACY NIE GĘSI III oraz CZYTAM ZEKRANIZOWANE POWIEŚCI

32 komentarze:

  1. nie czytałam ale zapisuje na liscie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam podczas wizyty w kinie reklamę tej produkcji. I przyznam szczerze, że już wtedy film mnie zainteresował, więc w domowym zaciszu na pewno kiedyś obejrzę :) Ale z książki, w tym przypadku, jednak zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak czułam, że film będzie lepszy. Cieszę się, że nie kupiłam książki, bo bym trochę żałowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej książki, ani filmu, ale mam na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  5. w tym przypadku postawię przed sobą wyłącznie film

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałam obejrzeć film, ale po zapoznaniu się z Twoją opinią muszę sięgnąc po książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam wiele o filmie, bo przez pewien czas było o nim głośno, jednak nie miałam czasu, by udać się do kina, więc kompletnie o nim zapomniałam. Wiedziałam też, że to ekranizacja książki, ale nie pomyślałam, żeby ją przeczytać. Teraz przemknęła mi ta myśl, ale nie sądzę, by do tego doszło. Aczkolwiek oporów nie mam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, nawet nie wiedziałam, że jest też książka, chociaż film mam zamiar obejrzeć ;) Szkoda trochę tej okładki, ale z drugiej strony jeśli mieliby zrobić coś słabego to może nawet lepiej że jest filmowa ;>

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet się nie zainteresowałam tym filmem, bo odrzucił mnie Chyra, ale może powinnam zmienić zdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię książki o takiej tematyce, bardzo chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki Tobie już nie żałuję, że nie kupiłam książki. Zdecyduję się na film, tym bardziej że lubię Chyrę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam w planach ani książki, ani filmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Film chętnie zobaczę, chyba że pierwsza w rękę wpadnie książka - wszystko zależy od dostępności w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie sięgnę ani po film ani po książkę, na razie nie mam do nich przekonania.

    OdpowiedzUsuń
  15. Najpierw książka, a film po lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Koniecznie muszę zobaczyć, zwłaszcza po przeczytaniu książki, a tymczasem nominowałam Cie do Liebster Blog Award:) Pytania znajdziesz tutaj http://rudarecenzuje.blogspot.com/2015/02/liebster-blog-award-po-raz-drugi.html#more. Serdecznie zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdecydowanie stawiam na film ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie jakoś nie ciągnie ani do filmu, ani do książki...choć może jeszcze zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie oglądałam filmu, książki też nie czytałam. Pewnie oglądając ekranizację potrzebowałabym zapasu chusteczek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli lepiej obejrzeć film niż przeczytać książkę. Rzadko się to zdarza :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też nie przepadam za filmowymi okładkami. O książce, a tym bardziej o filmie - jeszcze nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  22. Film chcę obejrzeć, ale po książkę nie wiem czy sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Musi być ciekawa ;) zajrzę do niej jak ja gdzieś znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem, czy obejrzę film, bo jakoś no... wolę jednak książki ;) I na pewno po tą sięgnę. Ciekawa jestem, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  25. o nauczycielu pierwszy raz usłyszałam w TVN uwadze i od tamtej pory gorąco mu kibicuję, książkę i film również mam w planach!

    OdpowiedzUsuń
  26. Tego się obawiałam, że przez moje wyzwanie lista książek do przeczytania się wydłuży zamiast skrócić. :) Samo życie... Chętnie przeczytam i obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie czytałam, ale z powodu filmu muszę nadrobić zaległości :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ogromną ochotę na tę książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Książki oparte na faktach bardzo lubię, takie realne - przyciągają uwagę. Nie miałam okazji tego przeczytać....jeszcze... :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Byłam dzisiaj w Empiku i zastanawiałam się nad nią;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurcze, jakoś ten film tak przeszedł mi bez echa, tylko plakat gdzieś mignął może raz...

    OdpowiedzUsuń