sobota, 15 listopada 2014

Marina

Hej!
Dzisiaj zapraszam na recenzję książki :)




   Tytuł: ,,Marina"
   Autor: Carlos Ruiz Zafon
   Okładka: miękka
   Rok wydania: 2012
   Ilość stron: 288









Fabuła:
      15 letni Oscar lubi wieczorne wędrówki szarymi ulicami Barcelony. Pewnego dnia poznaje rówieśniczkę Marinę, która postanawia zaprowadzić go na tajemniczy cmentarz. Dzieci zauważają mroczną kobietę i podążają jej śladem. Od tego momentu życie młodych ludzi zostaje zagrożone. Jaką przerażającą historię usłyszą przyjaciele? Gdzie zniknie Oscar? Jaki sekret skrywa piękna Marina? Polecam dzieło Zafona. 

     Lekturę przeczytałam bardzo szybko. Książka jest małego formatu i charakteryzuje się krótkimi rozdziałami. Autor zapoznał mnie z przerażającym klimatem Barcelony, gdzie jedyne światło pochodzi od złowrogiego księżyca. Zafon zaprezentował hiszpańskie miasto pogrążone w mroku, pełne ciemnych ulic i wielu tajemnic. Niebezpieczne zakamarki Katalonii obserwowały głównie skradające się cienie. 
       Fabuła ,,Mariny" zainteresowała mnie, polubiłam głównych bohaterów. Zakończenie książki było dla mnie zaskoczeniem. Pisarz w kolejnym swoim dziele podkreślił jak cienka jest granica pomiędzy życiem i śmiercią. Lektura obfitowała w czarną magię, strach pokrywał stronice książki. Nie mniej jednak, ,,Marina" należy do zakresu literatury młodzieżowej, więc starszych czytelników książka może nie zachwycić. Dzieło podobało mi się lecz czasami irytowały mnie zawarte w egzemplarzu banalne opowieści i naiwne wydarzenia. Moja ocena to 7/10.

Miłego wieczoru życzę. Ja tymczasem już niedługo idę śnić, bo jutro od rana siedzę w komisji wyborczej, więc muszę się wyspać za dwie noce:) Wybieracie się zagłosować w wyznaczonym okręgu? Pozdrowienia!

34 komentarze:

  1. Nie miałam okazji czytać - niestety - ale z tego co wiem, to książki tego autora cieszą się dobrą sławą. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Idę, idę, oczywiście :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jedną ksiażke tego autora i z pewnością na niej nie poprzestanę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie właśnie "Marina" oczarowała, chociaż młoda nie jestem ;). Klimat książki był niesamowity. Dla mnie Zafon to mistrz. Uwielbiam jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Marina" mi się podobała, ale wolę książki Zafona przeznaczone dla starszych czytelników ;) Życzę jutro powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z góry przepraszam za prywatę, ale na moim blogu właśnie opublikowałam filmik, nad którym pracowałam ponad miesiąc i realizacja którego zajęła mi ogromnie dużo czasu, dlatego będę bardzo wdzięczna jeżeli zajrzysz, a być może jeżeli oczywiście Ci się spodoba, to szepniesz o nim słówko znajomym . Jeszcze raz przepraszam :)
    Pozdrawiam,
    Esa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo klimatyczna w moim odczuciu była Marina. Moja mam jest fanką Zafona, a ja myślę, że jeszcze jakies inne książk tego autora od niej podkradnę, choć na razie mnie nie pili w tej kwestii ;) Ale historia Mariny zdecydowanie jest urzekająca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam kilka książek tego autora ale jeszcze ich nie czytałam. Chyba muszą poczekać do wakacji :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę jakoś przekonać się do twórczości Zafona. Próbowałam kiedyś przeczytać ''Grę anioła'' lecz z miernym skutkiem, dlatego jednak nie skuszę się na powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Twórczość Zafona nadal przede mną. Muszę w końcu poznać jakąś jego książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam książki Zafona, ale tej powieści jeszcze nie, więc czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam książki ;)
    ja juz głosowałam u siebie. A Tobie życzę wytrwałości cały dzień w komisji!

    OdpowiedzUsuń
  13. "Marina" była pierwszą książką Zafona, którą przeczytałam i bardzo dobrze ją wspominam ;)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zafona czytałam 2 książki, te pierwsze. Marinę też miałam w planach, ale do tej pory jeszcze mi się nie udało :)
    Byłam zagłosować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie bardzo rozczarował "Książę Mgły", więc nie wiem czy pokusiłabym się o "Marinę". Ale kto wie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam, ale autora lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam wszystkie książki autora i ta jest wysoko w moim rankingu jego twórczości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam już jakiś czas temu i choć nie umywa się do innych dzieł Zafona, to jednak bardzo mi się ta książka podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię Zafona, choć ta pozycja, po lekturze Gry Anioła i Cienia wiatru nieco mnie rozczarowała...

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja bardzo lubię młodzieżową literaturę. Nie wiem czy to nie dlatego, że w każdej próbuję odnaleźć choć to co widziałam w Harrym Potterze :) Może.
    Zapamiętam tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Okres fascynacji młodzieżową literaturą mam już za sobą, ale nawet teraz niektóre książki potrafią mnie wciągnąć i czyta mi się je z przyjemnością. Poniekąd fabuła, a przede wszytskim mroczna Barcelona zachęca mnie do sięgnięcia po tę pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jedna z moich ulubionych książek tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie czytałam, brzmi ciekawie. :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Pracuję w bibliotece i zapewniam, że "Marina" ciekawi także tych starszych, nawet dużo starszych ;) Dobrze się ją czyta po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety twórczość Zafona do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  26. A mnie trochę ta książka rozczarowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie, dziękuję ;)
    Mam wiele innych MUST READ!

    OdpowiedzUsuń
  28. Zaskakujące, że te najlepsze książki ciągle odkładam na później. Kupuję i zostawiam na lepszy dzień.
    "Marina" tak sobie leży od nowości. Jak tylko dokończę zobowiązania, zajmę się przyjemnościami. I w końcu będę czytać to, na co mam największą ochotę. Koniec odkładania! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię książki Zafona :) tej jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawe jak minęło Ci siedzenie w komisji wyborczej ;)
    A z Zafonem jeszcze nie miałam przyjemności....

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię prozę Zafona, "Marina" wywarła na mnie spore wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mimo iż to książka dla trochę młodszych czytelników, "Marina" mnie wciągnęła i musiałam ją pożyczyć kilku koleżankom. Jedynie szkoda, że nie ma więcej stron ;)

    OdpowiedzUsuń