wtorek, 10 sierpnia 2021

Denko 60 - czerwiec

Cześć!
Czas na podsumowanie zużyć kosmetycznych z czerwca :)


1. Farba do włosów Garnier Color Naturals (5.4 - Miedziany kasztan)
Cena ok. 14 zł. Niestety, tym kolorem zepsułam sobie humor na kilka tygodni. Włosy wyszły mi tak mega ciemne, że czułam się w nich źle, dodatkowo, farba nie chciała się spłukać ani rozjaśnić ani trochę. Odczekałam z następną koloryzacją, aby nie obciążać jeszcze bardziej włosów i wróciłam do jaśniejszej barwy. 

Czy kupię ponownie? Nie








2. Szampon Schauma - indonezyjska woda kokosowa i kwiat lotosu (włosy suche i bardzo suche)
Cena ok. 13 zł. Lubię szampony tej firmy, dlatego zaciekawiła mnie nowość, która od razu przyciągnęła mój wzrok. Niestety, ta wersja szamponu nie spodobała się moim włosom. Doceniam to, że w skład nie wchodziły silikony czy sztuczne barwniki, ale fryzura po używaniu tego produktu była cały czas przetłuszczona. Płukałam włosy sporą ilością bieżącej wody, nic to jednak nie dało, wyglądały na smutne i oklapnięte. 
 Czy kupię ponownie? Nie

3. Bananowa maska do włosów Kallos z kompleksem multiwitamin
Produkt dostałam w prezencie. Moje włosy były nim zachwycone, więc starałam się go oszczędzać, żeby mieć jak najdłużej. Ku mojemu zdziwieniu, maski i tak systematycznie ubywało. Okazało się, że moja mama wypróbowała odżywkę raz i nie mogła się już z nią rozstać. Stwierdziłyśmy wspólnie, że jest to świetny kosmetyk, który nie dość, że niesamowicie pachnie bananem (aż chciałoby się go zjeść), to także super działał. Nasze włosy ładnie błyszczały, ekstra się rozczesywały i co najważniejsze były dobrze nawilżone. Maska nie doprowadzała do przetłuszczania fryzury. Chętnie poznam inne wersje tych słynnych odżywek.
Czy kupię ponownie? Tak

4. Suchy szampon do włosów Batiste (Sweet&charming)
Cena ok. 15 zł. Suchych szamponów używam bardzo rzadko, w kryzysowych sytuacjach. Uważam, że są świetnym rozwiązaniem. Ratują przetłuszczoną fryzurę, nie nadając jej siwych pasm oraz dobrze unoszą je u nasady. Ta wersja kosmetyku cudownie pachniała (jej nuty to zapach owocowo-kwiatowy z dodatkiem zmysłowego piżma).
Czy kupię ponownie? Tak

5. Olej arganowy 100%, nierafinowany Argania 100ml
Kosmetyk wybrałam w ramach realizacji bonu prezentowego z pracy. Produkt cechował charakterystyczny zapach. Stosowałam go do włosów, które ładnie odżywiał i nabłyszczał. Przypadł mi do gustu.
Czy kupię ponownie? Nie wiem


6. Bodyspray Joyful Summer Balea (grejfrutowo- jasminowy)
Kosmetyk dostałam od kumpeli z Niemiec. To lekki, ładny zapach na lato, krótkotrwały, lecz orzeźwiający.
Czy kupię ponownie? Nie wiem

7. Żel pod prysznic Alverde (czekolada&czili)
Produkt dostałam również od koleżanki z Niemiec. Przyznam, że szkoda mi go było używać. Chciałam, żeby wystarczył mi jak najdłużej. Tak cudownie pachniał, że kąpiel z nim była samą przyjemnością.
Czy kupię ponownie? Tak


8. Plastry rozgrzewające na bóle menstruacyjne (2 sztuki) Facelle
Cena ok. 7 zł. Plastry są dla mnie przede wszystkim fantastycznym rozwiązaniem na noc! Świetnie rozgrzewają i niwelują ból. Zauważyłam, że utrzymują ciepło nawet do 10 h. Minusem jest fakt, że zauważyłam więcej upływającej krwi, ale jeśli ktoś ma równie bolesne miesiączki jak ja to naprawdę polecam!  Ratują życie i samopoczucie w pracy.

Czy kupię ponownie? Tak






9. Krem do ciała Eldena z aloesem - do każdego rodzaju skóry

Bardzo fajny, wydajny, bezzapachowy produkt. Używałam go do rąk, dobrze je nawilżał. Jego zaletą jest niska cena.

Czy kupię ponownie? Tak





10.  Zmywacz do paznokci o zapachu orchidei (aceton) do minicure hybrydowego Celia 100 ml
Cena ok. 5 zł. Kupiłam z myślą, że to zwykły zmywacz, w domu zauważyłam etykietę, że jest do hybryd. Nic się jednak nie stało, bo zmywał zwyczajny lakier bez zarzutu, a w dodatku przyjemnie pachniał.


Czy kupię ponownie? Nie wiem





11. Colgate Max White One Luminous z technologią Smart Foam
Cena. ok 10 zł. Pasta dobrze czyściła, nie podrażniała dziąseł, ale wybielania nie zauważyłam.
Czy kupię ponownie? Nie wiem

12. Lakier do paznokci Wibo (kolor czerwony)
Cena. ok. 7 zł. Lakier charakteryzował się intensywną czerwienią, nie śmierdział, lecz trochę barwił płytkę paznokcia. Szybko wysychał, ale nie był zbyt trwały. 
Czy kupię ponownie? Nie wiem



13. Płatki kosmetyczne z ekstraktem z aloesu (120 sztuk) be beaty
Cena ok. 6 zł (w trójpaku). Lubię te płatki, kupuję je często. Nigdy się nie rozwarstwiają, są mięciutkie. Ich używanie to sama przyjemność.

Czy kupię ponownie? Tak






W czerwcu wydałam na kosmetyki 35zł. Ciekawe czy znacie coś z mojego denka? :)

22 komentarze:

  1. Cóż, post typowy dla Pań. Na kosmetykach niestety się nie znam, ale będąc na studiach stosowałem oprócz nieśmiertelnej Nivei jakiegoś Vichy . Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo fajnych kosmetyków, bardzo lubię lakiery z Wibo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lakier do paznocki Wibo też używam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kallosa kiedyś miałam, zresztą sporo ich rodzai przerobiłam, Batiste też próbowałam, ale źle działa na skórę głowy u mnie i więcej nie kupuję :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem wierna swoim wypróbowanym kosmetykom. Nie stosuję farb do włosów tylko szampon koloryzujący. A to dlatego, że włosy bardzo szybko mi rosną i odrosty są szybko widoczne. Sądzę, że szampon jest łagodniejszy od farb. Poza tym lubię kosmetyki firmy ziaja. Przez maseczki odwykłam od malowania ust. Paznokci już dawno nie malowałam. Przesyłam serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo tego się uzbierało. U mnie najwięcej w okresie letnim zużywa się antyperspirantów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Spore denko widzę :) Ja staram się ostatnio używać sprawdzonym kosmetykom. Za wyjątkiem maseczek.

    Pozdrawiam Kolorowo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kradnę pomysł na bananową maskę, przekonała mnie Twoja mama :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam nigdy suchego szamponu, jestem go ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tylko płatki kosmetyczne i Kallosa - kiedyś używałam go litrami, chyba miałam wszystkie rodzaje tych masek ;). Teraz, od kiedy wydobywam skręt, unikam silikonów, więc przerzuciłam się na inne odżywki. Ale sentyment mam.
    Zaciekawiły mnie natomiast plastry rozgrzewające na bóle menstruacyjne. Pierwszy raz słyszę o czymś takim, chętnie wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Suchych szamponów lubię używać w kamperze. W sytuacji, gdy zabraknie wody je stosuję. Rzadko to się zdarza, że nie mamy gdzie nabrać wody,ale zawsze zabieram ze sobą suchy szampon. Ja lubię te z Isany albo got2be.

    OdpowiedzUsuń
  12. Farbowanie włosów w domu to zawsze niespodzianka co wyjdzie :P. Na Schaume jestem uczulona, nie wiem na który składnik.Tę bananową maskę bardzo chętnie bym wypróbowała. Suchego szamponu tez tego samego używam w razie potrzeby. O tych plastrach nie słyszałam, może i mnie by pomogły :) Lakier do paznokci też czasem tej firmy biorę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałam kiedyś tej maski do włosów ale się nie sprawdziła oraz suchego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa tych suchych szamponów. Jeszcze nigdy nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam maski Kallosa, ale tej bananowej wersji jeszcze nie miałam, ale kiedyś pewnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawią mnie te plastry, ale przy moich bardzo obfitych miesiączkach mogą się nie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja ostatnio kupiłam małego kallosa blueberry. Może na banana też się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa ta bananowa maska. :) w ogóle maski są ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  19. Maskę bananową miałam i bardzo lubiłam :-)

    OdpowiedzUsuń