sobota, 13 lutego 2021

Denko 56 - luty

Siemka!
Zapraszam na denko kosmetyczne z lutego.



1. Szampon Biotebal 200ml

Cena ok. 30 zł. Słyszałam o Biotebalu same pozytywne opinie, wgłębiłam się w informacje o kosmetykach z tej firmy, zachwyciły mnie pozytywne komentarze, które wychwalały pod niebiosa ten niesamowity szampon. Nie mam wielkich problemów z wypadającymi włosami, ale pomyślałam, że może trochę się zagęszczą i wzmocnią - jak sugerował opis na opakowaniu. Zaszalałam i kupiłam sławny, drogi i malutki szamponik sobie i mojemu lubemu, który zmaga się z szalonym wypadaniem włosów. Wydałam niemal 30 zł. na bubel, którego nigdy więcej nie chcę widzieć na oczy!!! Podczas stosowania kosmetyku, tak swędziała mnie skóra głowy, że nie mogłam wytrzymać. To jeszcze nic, mój ukochany dostał od niego łupieżu ( oczywiście włosy dalej leciały mu tak samo)! Co więcej, nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek wcześniej miała szampon, który mi tak przetłuszczał fryzurę. Myłam ją rano, a wieczorem była już tak tłusta, jakbym nie używała szamponu tydzień. Do tego, nie nadawał im żadnego połysku - były brzydkie i matowe! Poza tym, nie pienił się. Nie polecam! Okropieństwo i strata pieniędzy.

Czy kupię ponownie? Nie!













2. 30 tabletek Biotebal
Cena ok. 30 zł. To moje pierwsze opakowanie tabletek Biotebala. Liczyłam, że stan moich włosów i paznokci poprawi się. Kupiłam pigułki nie tylko sobie, ale też lubemu i rodzicom. Wszyscy byliśmy rozczarowani, nie zauważyliśmy żadnych plusów tabletek. Ostateczną opinie wydam po 3 opakowaniu, bowiem dałam jeszcze szansę temu produktowi. 
Czy kupię ponownie? Nie

3. Szampon koloryzujący do 24 myć - Schwarzkopf Palette (317 orzechowy blond)

Cena ok. 15 zł. Farba nie śmierdziała, (była bezzapachowa). Niestety, do zestawu nie dołączono odżywki w saszetce. Uzyskany kolor wyszedł ładny, naturalny - taki jak na opakowaniu. Barwa po 3 tygodniach spłukała się  i z powrotem ujrzałam swój jaśniejszy blond. Włosy przy farbowaniu nie uległy zniszczeniu. Ten produkt był częstym gościem w moim domu, szczególnie gdy nie miałam pomysłu, jaki chcę mieć kolor, a bałam się eksperymentów.
Czy kupię ponownie? Tak


4. Różany płyn micelarny do demakijażu oczu, twarzy i ust (3w1) - skóra sucha, wrażliwa, naczynkowa Eveline 400ml. 
Cena ok. 7 zł w promocji. Produkt mnie pozytywnie zaskoczył. Był wydajny i super zmywał makijaż, przynosząc mojej skórze ulgę. Dobrze nawilżał, nie uczulał, a przede wszystkim cechował się niską ceną.
Czy kupię ponownie? Tak!



5. Kremy do rąk Salia (z kozim mlekiem) 100ml
Cena: 3.50 zł. Kosmetyki były w promocji, więc wzięłam 3 sztuki. Niestety, zawiodłam się na tych kremach. Nie przyniosły moim dłoniom wystarczającego nawilżenia. Nakładałam dużą ilość produktu na ręce, a one nadal były przesuszone, także nie polecam. 
Czy kupię ponownie? Nie



6. Pasta do zębów Blend-a-med 7 Complete
Cena 8 zł. Pasta dobrze się pieniła, nie podrażniała dziąseł. Nie zauważyłam efektu wybielania.
Czy kupię ponownie? Nie wiem

7. Peeling solny Green Pharmacy (rumianek&imbir) 300 ml
Cena ok. 15 zł. Kosmetyk nie zawierał parabenów ani silikonów. Niestety, jak dla mnie miał zbyt dużo parafiny, ociekał tłustą konsystencją, co nie przypadło mi do gustu. Jako ździerak - średni, chociaż grudek solnych mu nie brakowało. Przyznam, że długo męczyłam ten peeling, zanim osiągnął dno.
Czy kupię ponownie? Nie

8. Krem Nivea Soft (z olejkiem jojoba i witaminą E) 200 ml
Cena ok. 13 zł. Kiedy zbyt długo zastanawiam się, jaki wziąć krem, mój wybór pada na sprawdzony klasyk - Nivea Soft. Jest on mięciutki, nie uczula i nie podrażnia, a przede wszystkim szybko się wchłania i dostarcza skórze potrzebnego nawilżenia. To częsty gość w moim domu.
Czy kupię podobnie? Tak

9. Sudocrem 60 g. krem barierowo - ochronny dla dzieci i dorosłych z problemami skóry
Cena ok. 12 zł. Mój jedyny i niezastąpiony pomocnik w walce z pryszczami. Po posmarowaniu nim niedoskonałości, szybko mogę nacieszyć się z powrotem piękną i gładką cerą. Szkoda, że nie wszystkim pomaga, ale dla mnie jest to KWC od 9 lat!
Czy kupię ponownie? Tak


10. Próbki szamponów wzmacniających Vis Planis Basil Element (przeciw wypadaniu włosów, ekstrakt z bazylii + NMF)
Produkt mnie zachwycił. Szampon z tej firmy świetnie się pienił, miał ładny zapach. Nadawał włosom blasku i pozwalał dłużej zachować świeżość. Chętnie zakupię produkt pełnowartościowy.
Czy kupię ponownie? Tak





11. Płatki kosmetyczne z aloesem Lilibe, 60 sztuk
Cena ok. 2 zł. Płatki miękkie (100% bawełny), ale często się rozwarstwiały, czego nie lubię.
Czy kupię ponownie? Nie

12. Płatki kosmetyczne Isana - 140 sztuk (100% bawełny)
Cena ok. 3 zł. Super płatki, nie rozwarstwiały się, były mięciutkie.
Czy kupię ponownie? Tak

W lutym wydałam na kosmetyki ok. 110 zł. Czy znacie coś z mojego denka?

24 komentarze:

  1. Fajnie, że podzieliłaś się z nami czego lepiej unikać :). Niestety czasem wydajemy więcej kasy myśląć, że produkt przyniesie efektu a tu lipa. Co znam z denka? Krem Nivea i Sudocrem też się u mnie dobrze sprawdza, płatki kosmetyczne isana cały czas używam :) No i pastę do zębów aktualnie mam tę samą ale muszę poszukać czegoś na wrażliwe zęby. Moja niezastąpiona sensodyne coś mi nie działa ostatnio :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię markę Isana i często po nią sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sudocrem to dobry krem. U mnie spełnia swoją rolę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Farbowałam się kiedyś szamponami koloryzującymi z Palett, bardzo byłam z nich zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych produktów znam płatki Isana i Sudocrem. Slabo, że po tabletekach Biotebal nie było żadnych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też słyszałam o Biotebalu same pozytywne opinie, dlatego bardzo się cieszę, że trafiłam na Twój post, bo teraz wiem, że nie każdemu pasuje ten produkt. Ja w każdym razie wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dno temu miałam ten peeling green pharmacy i muszę przyznać, że byłam zadowolona. Ciekawe jak byłoby teraz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Skuszę się na szampon koloryzujący i przypomniałaś mi o Sudocremie - muszę do niego wrócić. Super to wszystko opisałaś bardzo czytelnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tych kosmetyków. ;) Znam Sudocrem, fajnie się sprawdza. Płatki z Isany też lubię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale kicha z tą marką Biotebal :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosuję tabletki Biotebal już od pół roku i nie zamieniłabym je na żadne inne :) Po miesiącu użytkowania ciężko wyrazić opinie, jest to za krótki czas, ja swoje pierwsze rezultaty zobaczyłam po 3 miesiącach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam czwórkę. I też kupię ją ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja płatki kosmetyczne zamieniłam na wielorazowe ;) bardziej polecam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Sudocrem zawsze kojarzył mi się z niemowlakami, bo stosuje się go też aby nie doszło do pieluszkowego odparzenia skóry :P na trądzik nigdy go nie stosowałam... hmmm...

    OdpowiedzUsuń
  15. Płatki z aloesem oraz płyn micelarny, bardzo mnie skusiły i chętnie sama je przetestuje na mojej skórze. Te produkty mnie bardzo zaintrygowały :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam Biotebal w tabletkach. Dopiero zaczynam, więc na razie nie ma żadnych efektów, ale mam nadzieję, że mi pomogą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z kosmetyków, o których wspomniałaś świetnie znam Sudocrem i od lat po niego sięgam jak tylko coś się dzieje z moją skórą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również zawiodłam się na szamponie Biotebal. Nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów nawet po dłuższym okresie stosowania.
    Sudocrem jest niezawodny od lat. Zawsze mam go w szafce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. przyznaję, że nie miałam żadnego z produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Farbę koloryzującą z Palette do 24 myć sama stosuję i jestem zadowolona, ciągle do niej wracam, bo w sumie innej do 24 nie znam. Pasty do zębów do różne stosuję, zazwyczaj z Colgate. Mi też kiedyś włosy wypadały i lekarz mi polecił Merz Special bodajże. Drogie bo 50 zł, ale chyba coś tam pomagało.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajne denko :D Również bardzo lubię płatki kosmetyczne z Isany :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Pamiętam, jak Nivea soft pojawił się w sklepach wiele lat temu. Pierwszy był krem Nivea z niebieską nakrętką. To były kremy do wszystkiego. Do rąk, twarzy, ciała, a nawet zmywało się nimi makijaż :) W sklepach nie było takiego wyboru jak teraz.

    OdpowiedzUsuń
  23. o proszę jakie ładne denko. Sudocrem kojarzę. Mam płatki z Isany

    OdpowiedzUsuń