wtorek, 10 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Witam serdecznie w nowym roku :)
Nie było mnie w blogosferze ponad 4 miesiące, mam nadzieję, że ktoś mnie jeszcze pamięta.. Nie wiem jak to się stało, że druga połowa roku zleciała tak prędko. Kompletnie nie mogłam znaleźć wolnego czasu :O Nie mniej jednak, obiecuję poprawę i niedługo koniecznie nadrobię zaległości - przeczytam notki pisane przez ulubionych blogerów oraz opublikuję swoje z ,,lekkim opóźnieniem" :D 

Tymczasem zapraszam na podsumowanie mojego ubiegłego roku. Jak zawsze będzie dużo informacji oraz zdjęć, także ostrzegam, że może być nudno :) Tradycyjnie odsyłam do analiz poprzednich lat, gdzie można zobaczyć jak bardzo się postarzałam -->; 2013 , 2014 , 2015 :D

Styczeń 
-  Pierwszą połowę nowego roku spędziłam we Wrocławiu u mojej przyjaciółki Ewelinki . Przyjechał do nas kolega Kamil, z którym ucztowałyśmy przez kilka dni :D


Święto Trzech Króli przywitało nas mrozem, więc zwiedzanie stolicy Dolnego Śląska nie udało się tak jak planowaliśmy, ale wszyscy miło spędziliśmy czas :)


Ponadto, wybraliśmy się do 2 pokojów zagadek - ,,Kino" oraz ,,Porwanie".


Kolejne wieczory minęły nam na grach w Pubquizie i śpiewaniu karaoke :D


- Na kilka dni wróciłam do domu rodzinnego, ponieważ zbliżał się Dzień Babci. Została mi już tylko jedna babcia, o którą trzeba dbać, więc razem z kuzynkami (Weroniką i Dominiką) kupiłyśmy dla niej bilet na koncert Tercetu Egzotycznego. Zabawa była fantastyczna, klimat niezapomniany, ale najważniejsze, że babcia ucieszyła się z prezentu. Piosenkarka przebierała się dwa razy, cudownie tańczyła, machała do publiczności oraz z dumą przedstawiła swoje utalentowane i piękne córki. Chętnie wybiorę się jeszcze kiedyś na występ wrocławskiego zespołu, zapewniam, że warto.


Oczywiście po koncercie, stałyśmy chwilkę w kolejce do wokalistki - Izabeli Skrybant Dziewiątkowskiej, aby zrobić sobie z nią pamiątkowe zdjęcie :)




- Kilka dni później pojechałam ponownie do Wrocławia na koncert Cochise, z którego niestety niewiele zapamiętałam. Pozytywnym akcentem było jednak uczestnictwo w festiwalu pizzy w Pizza Hut oraz odwiedzenie kolejnego pokoju zagadek ,,Night Clubu".


- Wraz z Eweliną i Magdą obejrzałam w kinie na oscarowy przebój ,,Zjawę".
- W tym miesiącu spotkałam się jeszcze we Wrocławiu  z koleżanką ze studiów licencjackich - Karoliną.
- Skasowałam konto na facebooku i utworzyłam nowe. Uznałam, że nazbierało mi się wiele pseudo znajomych, z którymi kontaktu utrzymywać już nie będę, więc zaprosiłam jedynie osoby warte zaufania (wszak nieważna jest ilość lecz jakość - sama elita) :)

Luty
- Dojrzałam również do decyzji zmiany numeru telefonu, o czym myślałam od dawna. Dobrze się stało, bo pewnych połączeń miałam już serdecznie dosyć, a teraz mam jedynie najbliższych mi ludzi, więcej nie potrzebuję :)
- Aby zmniejszyć trochę swojego doła postanowiłam zająć się hodowlą rzeżuchy, na kanapkach smakowała idealnie ^_^


- Spędzając czas u rodzinki bawiłam się z ulubionych pieskiem :D


- We Wrocławiu spotkałam się z koleżanką ze studiów: Asią oraz jej siostrą Sandrą.


Marzec
- Zza granicy wróciła moja najlepsza kumpela ze studiów licencjackich (Karina) i razem miło spędzałyśmy czas w Świdnicy, wielokrotnie wchodziłyśmy na wieżę widokową ratusza :)


- We Wrocławiu wybrałam się z wraz z Ewelinką do Teatru Muzycznego Capitol na spektakl ,,Trzej Muszkieterowie". Serdecznie polecam!


- Z Niemiec przyjechała Kasia, z którą znam się od gimnazjum. Jak za starych, dobrych czasów udałyśmy się razem na wycieczkę; za cel obrałyśmy Ząbkowice Śląskie, krzywa wieża z tego miasta znana jest w całej Polsce, a legenda o Frankensteinie do dzisiaj budzi lęk!


- Święta Wielkanocne minęły jak zawsze z rodzinką. Na zdjęciu z Isią.


- Przebiłam sobie po raz kolejny ucho. Mam łącznie 11 kolczyków :)
- Zaczęłam się odchudzać. Ćwiczyłam z Chodakowską, Mel B., starałam się również biegać. Do końca roku udało mi się zrzucić 10 kg i odzyskać radość ducha.

Kwiecień
- Nowy miesiąc rozpoczęłam wyjazdem do Ostrowa Wielkopolskiego. Wraz z ekipą pojechałam na koncert ,,Chemii".



- Kolejny przystanek miałam we Wrocławiu, gdzie grał zespół Hey.


- Następnie wzięłam udział w wolontariacie festiwalu podróżniczego ,,Równoleżnik Zero". Chciałabym kiedyś wystąpić po drugiej stronie i sama opowiadać o swoich podróżach :D


- Wraz z koleżanką Izą postanowiłam skosztować egzotycznych potraw: krokodyla i żabich udek, smakowały wyśmienicie!



- Często spotykałam się z Kariną w Świdnicy. Naszą tradycją stało się zamawianie oryginalnych lodów i rurek z kremem :))


- Miło spędzałam czas nad pobliskim stawem.


- Do Wrocławia przyjechał Jo Nesbo. Nie mogło mnie tam zabraknąć! Najpierw z zaciekawieniem wysłuchałam wykładu.


Następnie wybiegając z sali szybko rozpoznałam Anię z bloga https://soy-como-el-viento.blogspot.com/ oraz Weronikę http://literaturomania.blogspot.com/ .Podekscytowane czekałyśmy na autografy słynnego pisarza.


P.S. Tak ludzie nie czytają książek - kolejka do Nesbo ciągnęła się chyba przez pół miasta :)


W końcu udało mi się uzyskać autografy i pamiątkowe zdjęcie, które szybko zawisło na mojej ścianie.


- Korzystając z pięknej pogody postanowiłam zwiedzić malownicze miasteczko Duszniki Zdrój. Szczególne wrażenie zrobiło na mnie Muzeum Papiernictwa, spędziłam w nim pół dnia :)


Maj
- Zorganizowałam wyprawę w moje ukochane Góry Sowie. Dzielnie towarzyszyła mi Karina.


Bez żadnej zadyszki zdobyłyśmy szczyt Wielkiej Sowy i weszłyśmy na wieżę widokową.


- W dniu imienin mamy wpadli w odwiedziny goście. Na zdjęciu z najmłodszym chłopakiem w rodzinie :)


- We Wrocławiu uczestniczyłam w festiwalu filmowym Docs Against Gravity w DCFie jako wolontariuszka. Wraz ze znaną mi już ekipą przyjemnie spędziłam wolny czas, chociaż trochę nerwów przysporzyły mi dzieci w bawialni :D Ponadto, udało mi się obejrzeć w kinie aż 11 produkcji dokumentalnych, kilka z nich wycisnęło ze mnie strumienie łez.



- Na majówkę zaprosiły mnie do siebie dziewczęta z http://sisters92.pl Była to dla mnie bez wątpienia podróż roku, więc jeszcze raz serdecznie dziękuję Martynie i Paulinie :*:* Przyznam, że przez te kilka wycieczkowych dni, zrobiłam tyle zdjęć, że nie wszystkie jeszcze posegregowałam, ale mam nadzieję, że do końca stycznia uda mi się to zrobić :D Wspomnień jest we mnie mnóstwo! Toruń ponownie skradł moje serce.


- 2 dni spędziłyśmy w Bydgoszczy. Nadal jestem pod wrażeniem tego pięknego miasta, skrywa ono w sobie tyle fantastycznych miejsc, że zachęcam wszystkich do wycieczek w głąb stolicy Kujawsko - Pomorskiego.

Udało mi się spełnić marzenie i zobaczyć wyglądającego z okna Twardowskiego. Świetna atrakcja! :)


- Następnie wraz z dziewczętami przeniosłam się do Wielkopolski i ich domu rodzinnego w Trzemesznie. Do tej pory z entuzjazmem wspominam fantastyczną grę ,,Kiwi - leć nielocie", jazdę bryczką, spotkanie harcerskie czy pomoc przy zawodach sportowych :)


-  Następnego dnia wybrałyśmy się do Gniezna. Byłam zafascynowana faktem, że mogłam zwiedzić pierwszą stolicę Polski!


- Jestem szalenie wdzięczna za zabranie mnie ze sobą do Zaurolandii -  Parku Dinozaurów w Rogowie. Czułam się tam fantastycznie, to miejsce w sam raz dla mnie :D


- Podobało mi się także w Biskupinie, chociaż trochę przeszkadzały mi tłumy turystów, przez co nie mogłam w spokoju obejrzeć wszystkich obiektów, ale mam nadzieję, że do tego miejsca jeszcze wrócę, chociaż najlepiej poza sezonem :)


- Ostatnim etapem naszej podróży była Wenecja. Muzeum Kolei Wąskotorowej i Zamek Diabła Weneckiego są godne polecenia i ja chętnie zagoszczę tam jeszcze w przyszłości :)


Czerwiec
- Będąc u rodzinki, bawiłam się z kochanym Ozim :))


- Spędzałam wolny czas z Kariną w Świdnicy.

 
- We Wrocławiu odbył się Festiwal Kryminalny. Z różnych stron Polski przybyli na niego Ania z http://soy-como-el-viento.blogspot.com/, Weronika i Łukasz z http://literaturomania.blogspot.com/ oraz Jagna z http://kawacappuccino.blogspot.com .Najpierw uczestniczyliśmy w spotkaniu z Brandonem Mull'em, którego książkę szczęśliwie wygrałam i rano odebrałam z Targów Książek dla Dzieci i Młodzieży (tam też nie mogło mnie zabraknąć). Na pamiątkę pozostało mi zdjęcie z autorem :D


Do Wrocławia przyjechała również Tess Gerritsen. Pisarka udzieliła ciekawego wywiadu, a następnie radośnie uśmiechała się do zdjęć z fanami.


- Szczegółowo zwiedziłam Srebrną Górę, takie wycieczki lubię najbardziej :)


- W czerwcu miało miejsce jedno ze śmieszniejszych spotkań z Eweliną, podczas którego dołączyli do nas w barze niewidzialni przyjaciele ^_^
- Odwiedziny u Piotrka.


- Pojechałam z mamą do babci i pozowałyśmy w takich samych koszulkach :D


- Po raz pierwszy byłam w pobliskim Zagórzu Śląskim i zwiedziłam Zamek Grodno.. dwa razy (najpierw z przewodnikiem, a potem spokojnie bez tłumów) :)


- Euro 2016, wielkie emocje i kibicowanie Polsce!
- WrocLove Fest - Noc Świętojańska we Wrocławiu. Wygrałam bilety na koncerty, które odbyły się w Hali Stulecia. Wystąpili: Zakopower, Golec uOrkiestra oraz Enej, zabawa była przednia!


Lipiec
- Śledziłam na bieżąco wizytę papieża Franciszka w Polsce.
- Spotkałam się z koleżanką ze studiów Asią i dostałam zaproszenie na jej wesele.
- Wolny czas często spędzałam w kuchni, korzystając z najnowszych przepisów kulinarnych :)

Sierpień  
-  Kolejne spotkanie z Kariną w Świdnicy i wejście na wieżę :)


Przy okazji znalazłyśmy w końcu polecane regionalne ciastko Gryz Bolka - pycha :D


- Wybrałam się z Kariną w Góry Bardzkie. Chciałyśmy zdobyć należącą do korony Gór Polskich: Kłodzką Górę. Niestety, szlaki całkiem zarosły, oznakowanie było kiepskie. Obranej za cel góry nie znalazłyśmy, udało nam się przypadkiem trafić na Szeroką Górę. Czuję jednak niedosyt i chciałabym niebawem wrócić w tamte rejony, aby skutecznie odszukać upragnioną Kłodzką Górę.


Przy polnej drodze zrobiłyśmy sobie jeszcze małą sesję, w zasadzie już pożegnalną, bo Karina w sierpniu opuściła Polskę i na stałe wyprowadziła się do Portugalii. Szkoda, że jest tak daleko, bo za nią tęsknię...







- Z Anglii przyleciała moja kuzynka Ania, po raz pierwszy zobaczyłam jej małą córeczkę: Amelkę.
- Z Niemiec przyjechała Kasia, musiałyśmy się spotkać koniecznie chociaż na chwilę!


- Z kuzynką Karoliną, jej narzeczonym Wojtkiem i jego kolegą Nikodemem pojechałam do Kudowy Zdroju. Poznany Niko miał towarzyszyć mi na zbliżającym się weselu Kiny :D

Pierwsze nasze wspólne zdjęcie z Nikodemem prezentowało się tak :P


- Tymczasem zbliżał się wieczór panieński kuzynki w Wałbrzychu. Jako, że byłam świadkową trochę się stresowałam, żeby jej ostatnia impreza jako singielki wypadła pomyślnie, ale na szczęście rodzinnie miło spędziłyśmy sobotę. Najpierw grałyśmy w kręgle, drugą rundę nawet wygrałam :D


Następnie udałyśmy się potańczyć do A Propos. Powrotna droga do domu okazała się być baaaardzo długa :)


- Byłam pilnym ogrodnikiem na działce w zastępstwie za rodziców, którzy odpoczywali nad morzem.
- We Wrocławiu odbył się koncert Spragnieni Lata 2016, zaśpiewali Tymon Tymański, Krzysztof Zalewski i Natalia Przybysz. Udało mi się złapać koszulkę rzuconą w tłum :)


- Pod koniec sierpnia, kiedy upały były największe, miał miejsce wieczór panieński Joasi. Spędziłyśmy go nad Jeziorem w Januszkowicach. Spałyśmy w domkach - wigwamach. Impreza dość szybko się skończyła, bo panna młoda i świadkowa prędko odpłynęły, ale i tak było miło :)



Wrzesień
- Ślub kuzynki. Poniżej pamiątkowe zdjęcia z Karoliną i moją mamą :)



















Pełne skupienie w kościele :D



A to już przed sanktuarium, wyszłam twarzowo :D Następnie nowożeńcy przyjmują życzenia :)







W końcu dojechaliśmy do Świdnicy, gdzie znajdowała się sala. Państwo młodzi i świadkowie!



















Foto grupowe nowożeńców i wszystkich moich kuzynek.


Nie mogło zabraknąć zdjęcia z chrześnicą Lenką oraz Nikodemem.



















Niestety, na niewielu zdjęciach z wesela wyglądam dobrze, także nie mam za bardzo, co wstawić :D
- Poprawiny. Z kolegą Michałem, który był świadkiem.


Poniżej z Karoliną, Michałem i dwoma Wojtkami.


Z Niko i kuzynkami:

Rodzinka :*

- Kilka kolejnych dni spędziłam nadal w Świdnicy jako wolontariuszka na festiwalu Okiem Młodych. Korzystając z okazji obejrzałam dwa filmy: ,,Brakujące zdjęcie" i ,,Optymistki".


- Z Hiszpanii przyleciała moja kuzynka Iwonka. Wybrałyśmy się do Bożkowa, gdzie warto zwiedzić zabytkowy pałac, w którym w końcu prowadzone są remonty.


- Pojechałam do Wrocławia do Eweliny z jej chrześniakiem. Było śmiesznie, obejrzeliśmy bajkę ,,Zwierzogród", która najbardziej podobała się oczywiście mnie :D Rano tradycyjnie śniadanko, u przyjaciółki smakuje zawsze najlepiej ^_^


- Ewelinka jak zawsze przepięknie mnie uczesała i wyruszyłam do Strzelec Opolskich na wesele Asi. Imprezę wspominam miło, niestety na większości zdjęć wyglądam tragicznie :D


- Do Wrocławia przyjechały bliźniaczki z http://sisters92.pl .Zjadłyśmy obiad w naszym ulubionym miejscu i prędko wspięłyśmy się na Mostek Czarownic!


- Pojechałam do Opola, aby spotkać się z koleżankami ze studiów licencjackich: Karoliną oraz Agnieszką, która zamieszkała na stałe w Niemczech z chłopakiem (Jeremy'm).


Październik
- Udałam się ( wraz z Nikodemem) do świdnickiego kina na ,,Wołyń". To mocny film, ale zapewniam, że wart obejrzenia. Zafarbowałam włosy na ciemny blond, bo od rozjaśniania bardzo mi się zniszczyły końcówki.
- Tydzień późnień ponownie zawitałam w Świdnicy, tym razem już z Niko jako oficjalnie moim chłopakiem :D Szkoda, że pogoda nie sprzyjała spacerom, ale oczywiście nie obyło się bez wejścia na wieżę widokową i wirtualnej pocztówki!


- Z Niemiec przyjechała Kasia. Razem z nią i Nikodemem wybrałam się do... Świdnicy na koncert Various Manx. Kasia Stankiewicz dała czadu, jej występ bardzo mi się podobał.


- Korzystając z uroków kolorowej jesieni, wyruszyłam z Nikodemkiem na wycieczkę do Krzyżowej :*


- Pojechałam do Wrocławia. Spałam u kochanej Kasi, która dzielnie zaopiekowała się mną, gdy lekko zachorowałam :D :* Na zdjęciu także siostra Katarzyny - Marta!


- W Arkadach Wrocławskich obejrzałam z Kasią i Martą w kinie film ,,Sekretne życie zwierzaków domowych". Cóż.. najlepszym momentem w tej bajce był jej trailer :]
- Wiem, że jestem trochę monotematyczna, ale nic nie poradzę, że uwielbiam Świdnicę :D Także korzystając z wolnego czasu, pojechałam tam z Katarzynką, aby pokazać jej ciekawe miejsca. Tradycyjnie, musiałam wejść na wieżę ^_^ Później podziwiałyśmy piękną, złotą, polską jesień w parkach i nad jeziorem.


- Ostatniego dnia października wybrałam się na Ślężę z Niko i jego kuzynką - Moniką. Szybko się ściemniło, więc droga powrotna lasem była dosyć przerażająca!


Listopad
- To był trochę spokojniejszy miesiąc, upłynął pod znakiem spotkań w barach, m.in. z Ewelinką świętując jej urodzinki :D
- W Świdnicy ponownie brałam udział w festiwalu filmowym jako wolontariuszka. Tym razem była to druga edycja Spektrum. Obejrzałam z Nikodemem genialny film ,,Jak Bóg da"!
- Pojechałam z Niko do Wałbrzycha do Karoliny i Wojtka, którzy nas bardzo ugościli. Wybraliśmy się także do pokoju zagadek ,,Złoty pociąg" ( to jeden z lepszych pokojów, w jakim byłam)!


Grudzień
- Trochę się nawróciłam dzięki ,,gregoriankom" za moją babcię. W tym miesiącu uczestniczyłam w kościele w 28 mszach, opuściłam tylko dwie :O
- Pierwszy weekend spędziłam we Wrocławiu. Udałam się z Eweliną do Zoo. Było dosyć zimno, ale chętnych do zwiedzania nie brakowało! Najbardziej podobały nam się pingwiny, kotiki oraz zagroda z kozami :D


- Nie mogłam przegapić Wrocławskich Targów Dobrych Książek! Spotkałam się na nich z Asią, wysłuchałyśmy wykładu Marka Kamińskiego, a następnie zdobyłyśmy z nim pamiątkowe zdjęcie!


- Tydzień później miałam 28 urodziny. Spędziłam je we Wrocławiu w elitarnym gronie z Eweliną, Moniką i Nikodemem :*** Najpierw wybraliśmy się do Hydropolis - Muzeum Wody,  następnie do pokoju zagadek ,,Piraci", a potem na piwko!


- Nie minęło kilka dni, a ja znowu trafiłam do Wrocławia. Ekipowo rozgromiliśmy pokój zagadek ,,Czarny Motylek".
- 16 grudnia nadszedł dzień, na który długo czekałam. Enrique Iglesias po 15 latach nieobecności w Polsce, przyjechał do Krakowa. Wsiadłam z Ewelinką i Monią do Polskiego Busa i wybrałyśmy kierunek stolicy województwa małopolskiego. Koncert był niesamowity, na pewno długo go zapamiętam!


My - wierne fanki ^_^


- Nocka w Krakowie była dosyć dziwna, obfitowała w nieprzewidziane sytuacje, więc rano wstałam trochę bardzo niewyspana, dziewczyny podobnież :D Korzystając z braku smogu, zwiedziłyśmy jeszcze najważniejsze zakątki miasta, pomimo tego, że było szalenie zimno.


Nad Wisłą zawsze najlepiej :)


- Święta Bożego Narodzenia tradycyjnie upłynęły w rodzinnym gronie. Wigilijny wieczór był sympatyczny, ale i tak najfajniej wspominam 26 grudnia, kiedy liczne grono kuzynostwa zgromadziło się w moim pokoju :*


- Ostatni dzień starego roku spędziłam w doborowym towarzystwie. Przygotowywałam sylwestra i cieszyłam się, że mogłam mieć przy sobie najbliższe mi osoby! Niestety, na wszystkich zdjęciach wyglądam okropnie, więc wklejam najlepsze, chociaż i tak lekko rozmazane haha


2016 rok obfitował w wiele interesujących zdarzeń i przygód. Oceniam go pozytywnie - chociaż ominęło mnie kilka wycieczek czy oczekiwanych koncertów, nie przeczytałam wielu książek i nie obejrzałam filmów, jakie miałam w planach (lecz 18 produkcji zobaczyłam w kinie, więc jakiś progress jest)! Najważniejsze, że 12 ostatnich miesięcy przeżyłam w gronie ważnych dla mnie osób, które chcą nadal ze mną utrzymywać kontakt, pomimo mojego ciężkiego charakteru. Dziękuję wszystkim, którzy współtworzyli ze mną 2016 rok i odnajdują się na zdjęciach :D Przebywać z Wami to sama przyjemność :* Tymczasem wracam do blogosfery XOXO

31 komentarzy:

  1. Super zdjęcia :) Po ostatnich zdjęciach widać, jak bardzo schudłaś! Na weselu kuzynki wyglądałaś ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszczę Ci że tyle razy udało Ci się przebywać we Wrocławiu :) świetne podsumowanie :) szczęścia i miłości w Nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musimy się spotkać w tym roku :) Sporo udało Ci się zwiedzić i przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega długi post, No ale to podsumowanie całego roku wiec nie ma się co dziwić :)
    Życzę Ci aby nowy rok był także pełen podróży, spędzony w gronie najbliższych i przepełniony cudownymi chwilami!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle się u Ciebie działo ze aż nie wiem które zdjęcie komentować :) Wspaniałe koncerty, spotkania i fajny Niko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo się u Ciebie działo. Świdnica to piękne miasto. Znajoma wieża i jak się okazuje, wspólna znajoma. Bo też znam Karinę. Co prawda raczej z widzenia, ale zawsze coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę że sporo się działo u ciebie :) ładnie wyglądasz, mam nadzieję że wrócisz do blogowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No, no, nudzić to Ty się na pewno nie nudziłaś. :D
    Tyle pięknych zdjęć i wspomnień! A na wrześniowym ślubie wyglądałaś bajecznie.
    Cieszę się, że udało nam się w końcu poznać na żywo i mam nadzieję, że w tym roku ponownie uda nam się spotkać. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jesteś bardzo aktywna, korzystasz z życia, fajnie minął Twój rok

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale sie dzialo u ciebie!:)
    Kolejka do Nesbo mnie rozwalila :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aj Ty śliczna blondyneczko <3 Super podsumowanie, aż trudno uwierzyć, ze znów mamy kolejny rok ach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, ile wydarzeń, spotkań, wycieczek! Zazdroszczę, ale jednocześnie czuję się zmotywowana, żeby samemu się gdzieś wybrać. Super. Szczęśliwego Nowego Roku, żeby był jeszcze lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. po zdjęciach widać ze rok był cudowny :)

    Pozdrawiam i życzę cudownego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  14. Rok pełen wrażeń :)) I oby kolejny rok był jeszcze ciekawszy od poprzedniego :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałaś rok obfitujący w wiele fantastycznych wydarzeń i spotkań, oby rok 2017 był pod tym względem równie udany! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Łaaaa, widzę, że 2016 rok był obfity w wydarzenia, zarówno książkowo-filmowe, podróżnicze, jak i towarzyskie. Oby ten 2017 rok był równie udany!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. wow ile wrażeń krokodyla to i ja bym posmakowała, żabie udka no nie wiem.... kiedyś miałam okazje spróbować ślimaków i przyznam że nei mogłam się przełamać

    OdpowiedzUsuń
  18. WOW niesamowite to Twoje podsumowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, ale jesteś aktywną osobą! Super, że tyle rzeczy poznałam tylko w 1 rok! Oby następne były równie ciekawe :)
    PS. Ja też byłam w 2016r. w Toruniu. Cudowne miasto, zakochałam się w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sporo pracy włożyłaś w utworzenie takiego postu :) jestem pełna podziwu wiele się wydarzyło ale też wiele przed tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Długie podsumowanie - ale ciekawe. Ja chyba nie potrafiłabym takiego zrobić, bo... miesza mi się, czy coś wydarzyło się u mnie rok temu czy dużo, dużo wcześniej ;) Żyję chwilą, a piękne chwile pamiętam na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tyle cudownych wspomnień!
    Lubisz żyć intensywnie,prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dużo się u Ciebie działo. Oby ten rok był równie udany :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Widzę, że miałaś cudowny rok, bardzo aktywny, super :) A Świdnica zawsze spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dużo pozytywnych wydarzeń, oby w tym roku było ich jeszcze więcej! Sama bardzo lubię tworzyć różne podsumowania, można wtedy zupełnie inaczej spojrzeć na wszystko co się wydarzyło. Wszystkiego najlepszego w 2017! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Widzę, że miałaś wspaniały rok. Oby 2017 rok był równie niezapomniany.

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudooowny post! Tyle pięknych zdjęć, a ile wspomnień! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne ujęcia. Od razu widać, że to był bardzo udany czas :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałaś rok bogaty w meeega wrażenia. Na ślub też bym się przeszła, niestety w najbliższym czasie nie zanosi się w mojej rodzinie na taką imprezę. A szkoda.
    Pierwszy raz słyszę o ciastku Gryz Bolka, ale przyznam, że już sama nazwa jest ciekawa. Chciałabym skosztować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajnie, że wróciłaś :) bo naprawdę długo Cię nie było!
    Świetne zdjęcia i cały rok. Dużo wrażeń :)
    buziaczki :* pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń