środa, 17 sierpnia 2016

Zjawa

Siemanko!
Najwyższy czas na notkę filmową, którą dosyć dawno widziałam w kinie :D





    Tytuł: ,,Zjawa"
    Reżyseria: Alejandro González Iñárritu
    Gatunek: dramat, przygodowy, western
    Czas trwania: 2.36 h.
    Rok produkcji: 2015








Fabuła:
          Historia oparta na faktach. 1823 r. - amerykański traper Hugh Grass podczas przeprawy przez Góry Skaliste, zostaje zaatakowany przez grizli. Podróżnik ledwo przetrzymuje napaść niedźwiedzia, ma złamaną nogę, zdartą z placów skórę (aż do kości) i poważną ranę głowy. Jim Bridger i John Fitzgerald za obietnicę dużej kwoty pieniężnej od generała - zgadzają się czuwać przy konającym bohaterze aż do jego śmierci, jednak po pewnym czasie porzucają Grassa; są pewni, że on i tak lada moment umrze. Niezwykła chęć przeżycia i żądza zemsty potrafią dokonać cuda. Czy bohater ucieknie przed kostuchą? I co się stanie z jego ukochanym synem?
 
          W ubiegłym roku obejrzałam nagrodzonego 4 Oscarami ,,Birdmana" reżyserii Alejandro González Iñárritu. Film podobał mi się, lecz nie krzyczałam z zachwytu jak większość publiki. Ciekawa byłam czy ,,Zjawa" przypadnie mi do gustu bardziej, czy podobnie trochę zawiedzie moje oczekiwania.
           Sama historia jest nieprawdopodobna, a przez to niesamowita. Trudno uwierzyć, że tak ekstremalne sceny jakie działy się w filmie wydarzyły się naprawdę. Hugh Grass jest legendą, więc jego postać na pewno została udoskonalona. W życiorysie podróżnika nie było wspomnień o rzekomym synu. Prawdopodobnie traper był zamężny z Indianką, ale nie mieli dzieci, dlatego też tym wątkiem w produkcji nie byłam zachwycona. Zdziwiło mnie zakończenie, bowiem pierwowzory filmowych postaci inaczej spędziły ostatnie lata życia. Grass ostatecznie po długiej wędrówce zrezygnował z zemsty na towarzyszach, a sam został zamordowany przez Indian dekadę później. Dzieło Alejandro González Iñárritu w tej kwestii zaskakuje. 
          Produkcja była brutalna. Opowieść przedstawiła fragment historii o napiętych kontaktach z indiańskimi plemionami. Nierzadko byli to ludzie bezwzględni i agresywni, ale z drugiej strony musieli się bronić przed wojskami białych ludzi - zamierzających ich pozbawić nie tylko ziemi, ale również życia (często dla zabawy). Aby przetrwać przerażające warunki surowego środowiska, należy żyć w zgodzie z matką naturą. Grass pokornie korzystał ze wszystkich wskazówek, jakie dawała mu przyroda. Jestem pod wrażeniem uporu i determinacji Amerykanina, który potrafił wygrać walkę z przeciwnościami losu.
           Film zawdzięcza swój sukces dzięki obsadzie. Leonardo DiCaprio po raz kolejny nie zawiódł swoich fanów, zagrał fenomenalnie. Aktor nie wcielił się w Grassa, on nim był! Wpatrywałam się w ekran zahipnotyzowana, gdy ledwo zipiący mężczyzna czołgał się w kierunku wody bądź szykował dla siebie nocleg we wnętrznościach konia. DiCaprio otrzymał Złotego Globa za niezapomnianą rolę oraz upragnionego Oscara. Bohaterem drugoplanowym był John Fitzgerald, którego wykreował Tom Hardy. Aktor przedstawił szereg różnych emocji, a jego gra została doceniona i Hardy także dostał nominację do Oscara.
            Moje serce skradły cudowne zdjęcia. Jak urzeczona przyglądałam się pięknym górom, lasom, rzece. Chciałabym kiedyś zobaczyć tak niesamowite miejsca na żywo. Ogromne brawa należą się jednak przede wszystkim charakteryzatorom. DiCaprio i Hardy zostali tak przebrani i przemalowani, że trudno byłoby ich rozpoznać w realu, charakteryzacje fantastycznie oddały klimat XIX w. życia w trudno dostępnych rejonach.
           ,,Zjawa" otrzymała 12 nominacji do Oscara, wygrała w 3 kategoriach. Film podobał mi się, chociaż był minimalnie za długi. Widzowie często zasłaniali oczy, aby nie patrzeć na przerażające sceny. Pani siedząca obok mnie wyglądała jakby za chwilę miała zemdleć i zsunąć się z fotela, więc ostrzegam, że jest to produkcja dla ludzi o mocnych nerwach. Polecam, moja ocena: 8/10.

25 komentarzy:

  1. Ja niestety nie przepadam za zbyt brutalnymi produkcjami, więc pewnie nie obejrzę. Choć historia sama w sobie zdaje się byc bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja oceniałam go na 7/10. Piękne zdjęcia, wspaniały Leo i ciekawa historia. Nie należę do tych wrażliwych, więc obejrzałam na spokojnie bez zasłaniania oczu. Ale fakt, trochę za długi film.

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja się chyba nie nadaję na ten film, zawsze odwracam głowę, gdy są drastyczniejsze sceny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo nie wiem czy mam na tyle mocne nerwy żeby obejrzeć Zjawę. Na dużym ekranie musiało to robić wrażenie. Trochę odstrasza mnie też długość filmu. No ale dla Leo... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie film jest świetny i jak do tej pory skusiłam się na niego dwa razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie zgadzam się z Twoją pochlebną opinią. Nie pamiętam kiedy widziałam tak nudny, przeciągły film z wiecznie dyszącym Di Caprio :-P Po seansie w kinie byłam bardzo rozczarowana :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję w końcu obejrzeć ten film, oraz kilka innych oscarowych produkcji. Jak wielu innych, mnie też trochę powstrzymuje długość filmu, obawiam się że będzie się dłużył i momentami będzie nudny, ale o tym przekonam się, gdy obejrzę :) Cudowne zdjęcia, to coś o czym słyszałam i dlatego kusi mnie, aby go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze go nie oglądałam, muszę się w końcu zebrać !

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam :) Pamiętam jak się cieszyłam, gdy Leo dostał Oscara. Należało mu się!

    OdpowiedzUsuń
  10. film idealny dla mnie :) nie widziałam go jeszcze więc chyba czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam tego filmu jeszcze, ale mam go na swojej liście. Podobno Oscar był w pełni zasłużony.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zabieram się za ten film i zabieram i jakoś wciąż nie mogę do niego przysiąść. Muszę się chyba bardziej zmobilizować, bo mam na niego wielką ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ten film! Moim zdaniem jest świetny, scena z niedźwiedziem rewelacyjna, a Oscar dla Leo w pełni zasłużony.
    A książkę czytałaś? Ku mojemu zaskoczeniu, fabuła mocno się różni od tej filmowej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu zobaczyć ;) Tym bardziej, że jest tam DiCaprio.

    OdpowiedzUsuń
  15. Już dla samego Leosia obejrzałabym ten film ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś nie mogę się zebrać, żeby obejrzeć ten film...

    OdpowiedzUsuń
  17. Naprawdę uwielbiam ten film! Strasznie się cieszyłam, że Leo dostał za niego Oscara, bo zagrał wprost fenomenalnie. :)
    Właśnie każdy narzeka, że "Zjawa" jest za długa - dla mnie była w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj zaległości u mnie... oj dawno nie oglądałam filmów, powinnam sie za to zabrać...

    OdpowiedzUsuń
  19. widziałam... niektóre sceny ciut naciągane ale ogólnie film ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałam na niego iść, ale kol odbiła mnie od tego pomysłu i żałuję ;x
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oglądałam ten film, ale jakoś nie przypadł mi do gustu.
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Kurczę, mam ochotę obejrzeć, ale jakoś się boję tych drastycznych scen właśnie. Kiedyś to na mnie wcale nie robiło wrażenia, a z biegiem czasu zaczynam woleć dramaty i komedie od horrorów i thrillerów... ;) Ale bardzo jestem ciekawa tego filmu.

    OdpowiedzUsuń