sobota, 19 marca 2016

Denko 33 - luty

Siemanko!
Czas na lutową prezentację moich zużyć kosmetycznych.


1. Farba do włosów Palette - 219 (popielaty blond)
Cena promocyjna 10 zł. Jestem z produktu bardzo zadowolona, otrzymałam popielaty, chłodny blond. Włosy ładnie błyszczą, mają naturalny odcień, farba mnie nie uczuliła. 


Czy kupię ponownie? Tak


2. Szampon Schauma Fresh it up z mleczkiem z kwiatów Passiflory (bez silikonów)
Cena ok. 10 zł. Kosmetyk miał świetny zapach (jak guma balonowa), super się pienił. Nie mniej jednak mimo, że był on przeznaczony dla moich włosów (tłustych u nasady, suchych na końcach), szału nie zauważyłam; dodatkowo zrobiły mi się po nim jakieś krosty na skórze głowy.





                                  Czy kupię ponownie? Nie


3. Szampon Joanna Naturia z miodem i cytryną - do włosów suchych i zniszczonych


Cena ok 5 zł. Produkt przypadł mi do gustu, doskonale się pienił, ładnie pachniał, nie spowodował uczulenia. Spostrzegłam, że włosy stały się mięciutkie i lepiej się rozczesywały.

Czy kupię ponownie? Tak




 

4. Odmładzający płyn micelarny Eveline Aqua Collagen (bezzapachowy - 0% parabenów)
Cena ok 12 zł. Jest to najgorszy kosmetyk do demakijażu jaki kiedykolwiek miałam. Nie usuwa makijażu, prędzej zmyłabym fluid zwykłą wodą. Najśmieszniejsze są zapewnienia producenta m.in., że płyn micelarny wygładza zmarszczki hahaha! Naprawdę... nie mogłam się już doczekać, kiedy płyn się już skończy.



Czy kupię ponownie? Nie! 






 
5. Krem do rąk z mocznikiem Balea do suchej skóry
Super kremik, dobrze nawilżał dłonie, szybko się wchłaniał.
Czy kupię ponownie? Tak


 
6. Krem do rąk Balea papaja i maślanka
Cudowny kosmetyk o boskim zapachu, który do tej pory śni mi się po nocach. Używanie go było samą przyjemnością.
Czy kupię ponownie? Tak


7. Krem - koncentrat do rąk Lirene (Witaminowe ultra odżywienie)
Produkt nawadniał moje suche dłonie idealnie, nie uczulał, nie pozostawiał tłustego filtru.
Czy kupię ponownie? Tak




 
8. Podkład kryjąco korygujący AA (16 h) 105 - Sand
Z fluidu byłam średnio zadowolona. Faktycznie dobrze krył niedoskonałości, nie uczulał. Nie mniej jednak był dosyć ciężki i trochę ciemniał z upływem czasu. Największą wadą jednak było mega świecenie się twarzy. Podkład przeciętny, chociaż można go kupić za niewielkie pieniądze, więc czemu nie wypróbować.

Czy kupię ponownie? Nie





9. Olejek migdałowy do masażu Stenders
Zużyłam go do olejowania włosów, które pięknie po nim pachniały i cudnie lśniły :)
Czy kupię ponownie? Tak

 


10. Próbka kremowego żelu pod prysznic Le Petit (kwiat pomarańczy)
Żel dobrze się pienił, miał ładny zapach, jego konsystencja była idealna.

Czy kupię ponownie? Tak











11. Krem z kwasem migdałowym Bandi (próbka)
Kremik nie uczulił, nie podrażnił. Moja cera była ładniejsza, bardziej wypoczęta i oczyszczona dzięki działającemu kwasowi. Zmniejszenia błyszczenia skóry i wycofania oznak starzenia nie zauważyłam :D


Czy kupię ponownie? Tak







W lutym wydałam na kosmetyki pierwszej potrzeby 31 zł. Mam nadzieję, że w marcu uda mi się utrzymać podobną kwotę :D Znacie coś z mojego denka? :)

26 komentarzy:

  1. Z Joanny miałam odżywkę miód i cytryna, była ekstra. Nie obciążala nawet kiedy przesądziło się z ilością i ułatwiała rozczesywanie. 31 zł to całkiem rozsądną kwota;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja miałam maskę len i ... nie pamiętam co , taka niebieska i też była ekstra

      Usuń
  2. Szampon z Szchauma też jakoś dziwnie na mnie zadziałał. Tej wersji już raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używałam tylko tego szamponu z Joanny,ale niestety nie sprawdził się on na moich włosach - po myciu wyglądały strasznie,jakbym ich nie myła od lat :-( Dlatego zrezygnowałam z niego na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic nie znam. 31 złotych to dobra kwota :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Balea i Lirene bardzo lubię. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam tych kosmetyków, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mało co znam, ale np Balea lubię, choć akurat po kremy do rąk nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam nic, ale zainteresował mnie olejek migdałowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja lubię Lirene :)
    Podobnie jak Agatę zainteresował mnie olejek migdałowy ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żadnego z tych produktów nie miałam ;) z Joanna Natura miałam żele do mycia były całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co do wad podkładu AA w zupełności się zgadzam- ciężki i bardzo się świeci :/

    OdpowiedzUsuń
  12. ładnie Ci poszło. Uwielbiałam ten papajowy krem Balea.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę wypróbować ten olejek migdałowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle rzeczy a ja znam tylko żel z LPM ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szampon z miodem i cytryną musiał pięknie pachnieć :))
    Może moje włosy też byłyby miększe i lepiej by się rozczesywały? Niedrogi, więc chyba spróbuję :))

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Podkład i szampon używałam, pierwszy OK(ale też sądzę, że bez rewelacji), a do szamponu już nie wrócę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tylko żel LPM :) Ale zaciekawiły mnie kremy do rąk Balea!

    OdpowiedzUsuń
  18. Olejek mnie szczególnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię szampony Schauma :) jestem ciekawa tego olejku migdałowego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam olejki, szczególnie migdałowy i lniany :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z tego zestawu znam tylko szampon Schauma, ale ja też drugi raz go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zastanawiałam się ostatnio w Rossmanie nad tym szamponem Schauma. Dobrze, że ostatecznie go nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajne zużycie mój mąż używał Schauma i odstał łupieżu po nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię produkty do włosów z Joanny (i nie tylko te do włosów), też używałam tego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń