czwartek, 29 października 2015

Timbuktu

Cześć!
Zapraszam na recenzję filmową.





  Tytuł: ,,Timbuktu"
  Reżyser: Abderrahmane Sissako
  Czas trwania: 1.36 h
  Rok produkcji: 2014
  Gatunek: dramat








Fabuła:
         W zachodnim państwie afrykańskim - Mali trwa wyniszczająca wojna domowa. Historyczne miasteczko Timbuktu (znajdujące się na liście Unesco) opanowane zostaje przez dżihadystów. Społeczeństwo musi podporządkować się przerażającym zasadom wymyślonych przez radykalnych muzułmanów. Mieszkańców, którzy nie będą chcieli respektować nowego kodeksu... spotkają straszne cierpienia bądź okrutna śmierć.

         Film poruszył aktualny, ważny temat, jakim jest fanatyzm islamski. Dramat przedstawia dwie grupy ludzi wierzących w Allaha: jedni żyją szczęśliwie wielbiąc go i nie naruszając zasad moralnych, a drudzy tworzą własne prawo - dostosowane do ich egoistycznych potrzeb (kto się im sprzeciwi zostanie zabity).
         Produkcja miała na celu ośmieszenie radykalizmu religijnego. Władza zakazała ludności m.in: gry w piłkę, śpiewania, grania na instrumentach, palenia papierosów, a nawet siedzenia przed własnym domem. Natomiast, kreujący zasady fanatyczni wyznawcy Allaha - niecierpiący Zachodu, sami chętnie używali telefonów komórkowych, kamer, samochodów, ponadto w ukryciu palili tytoń i rozmawiali o Mundialu. 
         Film nie charakteryzował się brutalnymi scenami, akcja toczyła się bardzo powoli - czasami była zbyt monotonna i traciłam nią zainteresowanie. Wzruszona przyglądałam się scenom ukamienowania młodej pary, która spotykała się ze sobą w tajemnicy czy matce błagającej o oddanie jej córki zabranej nocą siłą do ślubu z radykalistą. Podobały mi się piękne zdjęcia pustyni oraz niesamowita muzyka. Żałuję, że film pozbawiony został napięcia, a kilka niepotrzebnych wątków trochę mnie zmęczyło. ,,Timbuktu" doskonale podsumowały truchtające przed siebie bez celu osierocone dzieci. Dokąd zmierza nasz świat i czy uda się go jeszcze uratować? Na kogo wyrosną piękni i inteligentni nastolatkowie, którzy ujrzeli w swoim krótkim życiu tyle zła? Film przypadł mi do gustu, chociaż nie wywołał we mnie tylu oczekiwanych emocji jak jego kontrkandydat do Oscara ,,Mandarynki". Moja ocena 6/10.

24 komentarze:

  1. Jakoś specjalnie film do mnie nie przemawia, choć na pewno znajdzie swoich zwolenników.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie nie planuję oglądnąć taego filmu - temtyka zdecydowanie nie moja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś narazie (może i w sumie na szczęście! ) nie mam humoru do oglądania takich filmów. Myślę jednak, że warto, a wręcz należy o nich często wspominać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że ostatnio mam niewiele czasu, bo chętnie obejrzałabym "Timbuktu".

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie tak przeraża rzeczywistość, że nie wiem, czy miałabym dość siły na ten film.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż film wydaje się bardzo na czasie to jednak nie mam ochoty go oglądać, zupełnie nie mój gatunek

    OdpowiedzUsuń
  7. nie moje klimaty, nie przepadam za takimi "przytłaczającymi" tytułami...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo rzadko oglądam filmy, zazwyczaj sięgam po książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może ten film by mnie zaciekawił ale nie mam tej pewności :) Ostatnio oglądam tylko horrory :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie oglądam filmów o takiej tamatyce. Ale właśnie przeczytałam Twój post o 'Mandarynki' i zastanawiam się nad obejrzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie oglądałam, ale być możne to nadrobię, chcoiaż zazwyczaj nie sięgam po takie filmy.

    OdpowiedzUsuń
  12. A mnie temat pociągnął... Lubię filmy poszerzające horyzonty.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię oglądać dramatów, więc tym razem spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja już mam dość tematu islamu,wiec raczej nie obejrzalabym...

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardziej kusi mnie obejrzenie wspomnianych przez Ciebie "Mandarynek", ale tak naprawdę to mam takie zaległości w filmach, że nie wiem kiedy wyjdę "na prostą" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za tego typu filmami, więc sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm, nawet nie słyszałam o tym filmie, ale kocham dramaty, więc myślę że powinnam go obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam o tym filmie, ale nie przepadam za takimi... Chyba zbyt emocjonalnie do nich podchodzę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mimo monotonnej akcji mam zamiar obejrzeć ten film.

    OdpowiedzUsuń
  20. Już po plakacie widzę, że to raczej nie jest film dla mnie. Także tym razem spasuję. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie się przymierzam do tego filmu. Może w końcu w weekend obejrzę, bo obiecałam sobie, że to zrobię do końca roku. ;)

    OdpowiedzUsuń