niedziela, 16 sierpnia 2015

Zacznijmy od nowa

Siemanko!
Dzisiaj notka filmowa :)




   Tytuł: ,,Zacznijmy od nowa"
   Reżyseria: John Carney
   Czas trwania: 1.44 h
   Rok produkcji: 2013
   Gatunek: komedia muzyczna









 Fabuła:
            Młodzi Brytyjczycy przylatują do Nowego Jorku. Dave nagrywa płytę, autorką jego przebojów jest Greta. Mężczyzna odnosi w Ameryce ogromny sukces, ale rezygnuje z miłości do wieloletniej partnerki. Główna bohaterka spotyka nieszczęśliwego producenta muzycznego. Dan ma pomysł na karierę Grety. Czy dziewczyna zgodzi się zaryzykować współpracę z nieznajomym Amerykaninem? Czy Dave będzie walczył o odzyskanie ukochanej?

           Cieszę się, że zdecydowałam się obejrzeć ,,Zacznijmy od nowa". Potrzebowałam lekkiej opowieści bez przesłodzonych wątków. Scenariusz może nie był specjalnie wyjątkowy, a kilka scen trochę mi się dłużyło, ale produkcja składała się z pięknej muzyki. Warto wspomnieć, że genialny utwór ,,Lost Stars" otrzymał nawet nominację do Oscara. Z rozkoszą słuchałam piosenek przystojnego Adama Levine, który wcielił się w Dave'a. Gra piosenkarza bardzo mi się podobała, byłam zdziwiona, że ,,Zacznijmy od nowa" to debiut aktorski wokalisty. Keirę Knightley uwielbiam, jej rolę Grety oceniam pozytywnie, co prawda nie jestem fanką jej głosu, ale kilka jej ballad z podkładem muzycznym brzmiało naprawdę dobrze (solo miauczała jak kot). Mark Rufallo jako Dan był rewelacyjny, historia ojca tęskniącego za córką szalenie mnie poruszyła. Do gustu przypadła mi także gra m.in. Hailee Steinfeld, Jamesa Cordena czy Catherine Keener.
          Film przedstawił barwne oblicze Nowego Jorku, z przyjemnością spoglądałam na zatłoczone ulice miasta. ,,Zacznijmy od nowa" doskonale odzwierciedlił problem przemiany osobowości muzyków, którzy chętnie porzucają dawne życie dla sławy w świetle reflektorów i młodych fanek. Zakończenie jak dla mnie wymyślono idealne, Greta nie zmieniła się, pozostała sobą - dziewczyną z sąsiedztwa. Dzieło Carney'a nie jest komedią romantyczną, to ciepła opowieść o dążeniu do celu, odzyskiwaniu straconych szans, pielęgnowaniu przyjaźni. Moja ocena: 7/10.

40 komentarzy:

  1. Hmmm kiedyś muszę obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się bardzo podobał, jest taki pozytywny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie oglądałam, ale z założenia sceptycznie podchodzę do gatunku "komedia muzyczna".

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo uwielbiam Keire <3 Film obejrzę chociażby dla niej samej :D
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę na ten film. Mam nadzieję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi niestety film nie przypadł do gustu, ale ja nie jestem fanką romantycznych filmów ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet przekonałaś mnie do tego filmu. Nie wiem, czy nie miałyśmy już go w planach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Filmy o przyjaźni zawsze są dobre :) poza tym z plakatu bije tyle optymizmu, że obejrzę z chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie tak jak mówisz, taka ciepła opowieść. Bardzo dobrze mi się ją oglądało ;)
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Może skuszę się na ten film :) Takie ciepłe historie zawsze z przyjemnością oglądam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też uwielbiam Keirę, ostatnio oglądałam z nią "Last night", jeśli jeszcze nie widziałaś, to bardzo Ci polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za Keirą... Film chyba nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Keirę, ale toleruję niewiele komedii, więc zapewne nie obejrzę, póki nie natknę się na nią przypadkiem w telewizji :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nic nie oglądałam, na razie tylko Pottera w tv, na nic innego nie mam czasu:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go dodanego na filmwebie do obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Skoro to nie komedia romantyczna, to z chęcią oglądnę. Ale teraz posłucham piosenek z filmu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja ulubiona aktorka, więc muszę obejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam o tej komedii, ale chętnie po nią sięgnę ;) Może nawet uda mi się ją obejrzeć na dniach ;) Czas pokaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo przyjemnie oglądało mi się ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam, wydaje się być idealny na leniwe niedzielne popołudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze go nie widziałam, może jak znajdę czas;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tego filmu, ale bardzo zaciekawiłaś mnie swoją recenzja, dlatego postaram się go nabyć i obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie na ten muzyczny charakter zwróciłam uwagę przy tym filmie. I chociaż jeszcze go nie obejrzałam, to mam nadzieję, że to nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oglądałam, jestem do dziś zachwycona tym filmem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. no to mam film na dzisiejszy wieczór :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Zwykle nie oglądam filmów, a już tym bardziej komedii romantycznych. Ale skoro film nie jest przesłodzony i posiada świetną oprawę muzyczną to chętnie się na niego skuszę :).

    OdpowiedzUsuń
  27. Na pewno obejrzę :)
    Fajny blog, zapraszam także na mojego :D

    OdpowiedzUsuń
  28. ciekawa pozycja, idealna na wieczór z kumpelą :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kerię uwielbiam, więc film na pewno zobaczę! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny film, byłam na nim w kinie. Potem ściągnęłam sobie ścieżkę dźwiękową i słuchałam na okrągło piosenek Keiry i Adama Levigne. To jeden z tych filmów, które można oglądać kilka razy i w ogóle się nie nudzą. Fajnie, że o nim napisałaś:-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj, jednak nie dla mnie. Chociaż jestem kobietą to zdecydowanie bardziej wolę "męskie" kino ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Obejrzę, bo lubię tą aktorkę i Nowy Jork, ale za takimi filmami nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chętnie zobaczę,lubię takie filmy :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie widziałam, ale lubię Keirę jako aktorkę, więc w wolnej chwili obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Historia wydaje się dość banalna, ale są takie dni, że i takich trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam ten film :) Taki idealny poprawiacz nastroju, a kilka piosenek do tej pory znajduje się na mojej playliście :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajny film, a soundtracku słuchałam jeszcze przez kilka miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń