piątek, 8 maja 2015

Dwa dni, jedna noc

Cześć!
Dzisiaj notka filmowa :)




   Tytuł: ,,Dwa dni, jedna noc"
   Reżyseria: Jean-Pierre Dardenne, Luc Dardenne
   Czas trwania: 1.35 h.
   Gatunek: dramat
   Rok produkcji: 2014









Fabuła;
         Sandra zmaga się z depresją. Po  wykorzystaniu zwolnienia chorobowego, pełna nadziei kobieta wraca do pracy w fabryce. Niestety, okazuje się, że nie jest tam już potrzebna - koledzy podczas głosowania w referendum wybrali 1000 euro premii zamiast dodatkowego stanowiska bohaterki. Sandra ma tylko 2 dni i 1 noc, żeby przekonać współpracowników do zmiany decyzji. Czy dziewczyna zdobędzie siłę i odwagę, żeby walczyć do końca? Czy paraliżująca choroba ponownie pojawi się w jej życiu? Jaką decyzję podejmą znajomi z pracy? Polecam ,,Dwa dni, jedna noc". 

        Produkcja braci Dardenne skojarzyła mi się trochę z współczesną wersją ,,Dwunastu gniewnych ludzi". Pomimo tego, że scenariusz nie zawierał energicznej akcji, w napięciu siedziałam przed ekranem aż do końcowych liter. Film ani przez chwilę mnie nie nużył, bardzo mocno kibicowałam głównej bohaterce w jej postanowieniu.
      ,,Dwa dni, jedna noc" pokazało jak straszną chorobą jest depresja i jak ważne jest wsparcie najbliższych. W pracy nie ma miejsca dla ludzi z tą przypadłością, społeczeństwo często wyklucza ze swojego środowiska znajomych ze stanami lękowymi - jedni boją się tej choroby, inni uznają ją za fanaberię, uciekają od udzielania pomocy.
        Dramat przedstawił przede wszystkim relacje Sandry ze swoimi współpracownikami. Kobieta czuła wstyd, że musiała żebrać o zmianę ich decyzji, jednak odrzuciła własną godność i po kolei kontaktowała się z 16 kolegami. W momencie kiedy traciła już nadzieję, ktoś przywracał jej wiarę w sens dalszych działań, a do bohaterki powracało szczęście. Każda rozmowa ze znajomymi była inna: jedni płakali, przepraszali, ale nie mogli jej pomóc, bo potrzebowali premii, drudzy reagowali agresją, największym zaskoczeniem była ignorancja ze strony bliskiej koleżanki Sandry, która wcale nie chciała jej widzieć! Dziewczyna nie błagała nikogo o litość, przedstawiała tylko swój punkt widzenia i rozumiała decyzje innych, szanowała je, dlatego szokowało zachowanie kilku współpracowników, którzy zachowali się perfidnie odmawiając minuty rozmowy. 
          Bardzo podobało mi się zakończenie, było trochę inne niż się spodziewałam. Można zauważyć, że już sama droga do celu jest jej rozwiązaniem, dzięki przeszkodom Sandra odzyskała pewność siebie i wiarę we własne siły, była osobą wrażliwą, ale bardzo sprawiedliwą.
         Film jest niesamowity, a swoją magię zawdzięcza dzięki grze Marion Cotillard. Aktorka fenomenalnie wcieliła się w postać swojej bohaterki nie potrafiącej zmierzyć się z nieuczciwym światem. Artystka bez makijażu w prostym ubraniu przedstawiła gamę różnych niesamowitych emocji, za co nagrodzono ją nominacją do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. 
        Produkcja szalenie przypadła mi do gustu. Odkryła brutalne prawdy współczesnego świata, gdzie tylko niektórzy liczą się ze zdaniem drugiego człowieka. Często najbliższe osoby okazują się być najwredniejsze, a znajomi, po których nie spodziewano się sympatii potrafią mile zaskoczyć. ,,Dwa dni, jedna noc" dostało nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Moim zdaniem dramat nie przebił ,,Mandarynek", ale jest dużo lepszy od ,,Idy". Szczerze polecam - to prosty film bez pędzącej akcji, a jednak z piękną zawartością. A co ty wybrałbyś czytelniku: premię za pracę (nadgodziny) czy powrót do pracy koleżanki? Decyzja jest trudna, ale warto pamiętać, że każdy może później znaleźć się także po tej drugiej stronie. Moja ocena: 9/10.

24 komentarze:

  1. Muszę go obejrzeć, jestem ciekawa jak ten problem został pokazany :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem go niezmiernie ciekawa po twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U Ciebie na blogu zawsze mogę poczytać o filmach o których nawet nie słyszałam. Co prawda nie jestem jakimś zapalonym kinomanem, ale czasami lubię coś obejrzeć. Lubię tego typu filmy, więc i na ten tytuł chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeżeli znajdę chwilkę, to z pewnością obejrzę... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie, zainteresowałaś mnie. Postaram się obejrzeć w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak przedmówczynie - nie znam! Ale opis i Twoja recenzja brzmią bardzo zachęcająco i chętnie poznam tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawie sie zapowiada :) bede musiala obejrzeć jak znajde chwile czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam już pomysł na seans. Dzięki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo interesujący film, strasznie ciekawa fabuła. Chciałabym to obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  10. To dziwne, ale nie słyszałam o nim. I na koniec przypominałaś mi jeszcze o naszym filmie, który zgarnął Oscara - zdecydowanie muszę w końcu zobaczyć oba.

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie decyzja trudna. Film chętnie obejrzę. Dziękuję za rekomendację. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fabuła mnie nie przekonuje, ale wierzę, że Marion zagrała to świetnie, więc chętnie bym obejrzała ten film.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam ale z chęcią obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie w moim klimacie, choć ciekawy pomysł na historię.

    bookowniczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety, ale teraz nie mam kompletnie czasu na oglądanie filmów. Ale zapamiętam tytuł :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. zdecydowanie muszę zobaczyć, zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mmmm dramat. Nie wiem czy to dla mnie, ale chyba przeczytam jak będę miała więcej wolnego czasu.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Próbuję obejrzeć ten film już od premiery, ale do tej pory mi się nie udało. Koniecznie muszę to nadrobić :)
    Pozdrawiam, Mz.Hyde

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem nawet ciekawa czy bohaterce udało się i w jaki sposób przekonać kolegów z pracy do zmiany decyzji, więc może kiedyś obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam iść do kina, ale obawiałam się, że nie udźwignę psychicznie tego filmu, ale po Twojej recenzji jestem o to spokojna i w najbliższym czasie obejrzę ;)

    Pozdrawiam, M ;>

    OdpowiedzUsuń
  21. skoro uzyskał u Ciebie tak wysoką ocenę to muszę koniecznie obejrzeć ten film.

    OdpowiedzUsuń
  22. Że też tego filmu jeszcze nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tego filmu, ale ogromnie mnie zainteresował, dlatego zaraz się zanim rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń