piątek, 6 marca 2015

Denko 21 - luty

Siemanko!
Dzisiaj przedstawię Wam już po raz 21 miesięczne moje denko kosmetyczne. W lutym zużyłam wiele produktów.



 
1. Farba do włosów Wellaton 9/1 - rozświetlony popielaty blond
Cena ok. 10 zł. Z koloru jestem bardzo zadowolona, uzyskałam chłodny blond. Do zestawu dołączono także pachnące serum z Prowitaminą B5 i rękawiczki.

Czy kupię ponownie? Tak



 


2. Szampon Johnson's baby
Dostałam w grudniowym prezencie. To opakowanie podobało mi się bardziej niż poprzednie z zacinającą się pompką. Szampon nie szczypał w oczy, pienił się średnio. Włosy po jego używaniu były mięciutkie, lecz trudne do rozczesania.


Czy kupię ponownie? Nie   










3. Suchy szampon Timotei z ekstraktem z zielonej herbaty (włosy normalne, przetłuszczające się)
Cena ok. 15 zł. Mój ulubiony suchy szampon. Miał ładny zapach, doskonale odświeżał włosy w awaryjnych sytuacjach, nie pozostawiał siwych refleksów. 


Czy kupię ponownie? Tak








4. Bio maseczka do skóry głowy Dermaglin do każdego koloru włosów. Zielona glinka Kambryjska + Jojoba oil + proteina jedwabiu. 100 % produkt naturalny
Cena ok. 15 zł. Efekt po stosowaniu glinki na skórę głowy był ciekawy. Włosy zostały wspaniale odżywione i były sztywne jak po użyciu lakieru, zauważyłam wzrost ich objętości. Nie mniej jednak, maseczkę bardzo ciężko się spłukiwało. Niestety, włosy po jej stosowaniu zamieniały się w wielki kołtun. Równolegle z glinką zużyłam 2 odżywki, żeby nie stracić długo zapuszczanych włosów :D











             Czy kupię ponownie? Nie



 5. Olejek do włosów Schauma
Cena ok 17 zł. Olejek oceniam pozytywnie, włosy po jego stosowaniu były mięciutkie i błyszczące. Kosmetyk wspaniale pachniał. Niestety, był bardzo niewydajny, do tego zacinała się jego pompka.

Czy kupię ponownie? Nie





 

6.  Łagodzący płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu - skóra sucha i wrażliwa bebeauty
Cena ok. 8 zł. Produkt używałam przez 2 miesiące, był wydajny. Poprawnie oczyszczał skórę, nie uczulił mnie, lecz czasami szczypał w oczy. Nie wspominam go tak dobrze jak jego powszechnie znanego brata.


  Czy kupię ponownie? Nie








7. Żel do mycia twarzy Kolastyna - Laureat konsumenta: odkrycie 2012; oczyszcza i odświeża, nie wysuszając naskórka. Cera normalna i mieszana, bez parabenów
Kosmetyk wygrałam w ubiegłym roku, przypadł mi do gustu. Był delikatny, dobrze zmywał makijaż, nie uczulał. Charakteryzowała go wydajność i świetne opakowanie - można było podglądać ilość żelu. Pod koniec używania, trochę mi się już znudził, raczej do niego nie wrócę.




 






    Czy kupię ponownie? Nie




8. Francuska glinka czerwona - Zrób sobie krem
Glinkę wygrałam, byłam z niej mega zadowolona! Produkt cechował się wydajnością, świetnie oczyszczał moją cerę, wygładzał ją, rozświetlał. Rewelacja!
Czy kupię ponownie? Tak!



9. Krem do rąk Aro z aloesem
Cena - 3.50 zł. Zawsze mam suche dłonie i muszę używać mnóstwo kremów. Aro to już moja kolejna tubka. Kosmetyk delikatnie pachniał, dobrze nawilżał ręce, a zdecydowany plus to cena.
Czy kupię ponownie? Tak





10. Krem do rąk Anida z silikonem i prowitaminą B5 (glicerynowo - cytrynowy).
Cena - ok. 2 zł. Produkt wykonywał swoje zadania poprawnie: natłuszczał dłonie i dostarczał im witamin, do tego bardzo tani.

  
      Czy kupię ponownie? Tak





11. Mascara Oriflame
Tusz wygrałam, niezwykle go polubiłam. Dawał naturalny efekt, wydłużał rzęsy. Na świecie jest jednak tyle mascar, że do tej już raczej nie wrócę.
Czy kupię ponownie? Nie

12. Pasta do zębów Colgate whitening
Cena ok. 6 zł. Produkt przeciętny. Nie zauważyłam wybielenia szkliwa jak np. po używaniu pasty Colgate Total. Poza tym nie przepadam za tubkami, które nie chcą stać, tylko zajmują w łazience dużo miejsca.
Czy kupię ponownie? Nie

13. Cleanic Professional - płatki do peelingu, 35 sztuk
Cena ok. 12 zł. Efekt mikrodermarabrazji, polecane przez profesjnalistów. Uwielbiam te duże płatki, które działały jak peeling. Niebieskie mikrogranulki świetnie złuszczały martwy naskórek. Skóra po ich używaniu była bardzo pobudzona, chętna do życia. Nie podrażniły mnie, nie zrobiły krzywdy.
Czy kupię ponownie? Nie wiem

14. Płatki Lilibe - 120 sztuk
Cena ok 4 zł. 100 procent bawełny. Były mięciutkie jednak często się rozwarstwiały.
Czy kupię ponownie? Nie

15. Płatki Lilibe z warstwą peelingującą - 35 sztuk
Cena ok 9 zł. Ich wygląd i działanie przypominało płatki z firmy Cleanic. Dlatego nie ma sensu przepłacać i wybieram tańszą opcję :)
Czy kupię ponownie? Tak!

 

16. Próbka mleczka nawilżającego do bardzo skóry suchej Le petit marseillais
Kosmetyk wspaniale pachniał migdałami. Mleczko było mięciutkie, fantastycznie nawilżało skórę. Mam chęć na produkt pełnowartościowy.


Czy kupię ponownie? Tak






17. Pilniczek do polerowania paznokci For Your Beauty
Cena ok. 6 zł. Dwuetapowy pilniczek, świetnie polerował płytkę paznokciową, które w efekcie końcowym wspaniale błyszczała.
Czy kupię ponownie? Tak

W lutym wydałam 49 zł na kosmetyki, starałam się kupować tylko najważniejsze produkty pierwszej potrzeby. Mam nadzieję, że w marcu moje uda mi się ponownie zaoszczędzić :) Znacie coś z mojego denka?

29 komentarzy:

  1. Też mam w planach zrobienie takich postów u siebie na blogu kosmetycznym. Jak na razie zbieram tylko opakowania (ach ta skłonność do chomikowania) a czas leci :P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem taka anty kosmetykom, znaczy nie korzystam prawie z niczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, sporo tego :) Szkoda, że ta maseczka z glinką kołtuni włosy, bo zapowiadała się ciekawie :) Ja mam duży problem z dopraniem kremu do rąk, nie znoszę tego filmu/warstwy która pozostaje na dłoniach po chyba każdym kremie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, ale się tego nazbierało:) Ja nawet 1/4 z tych kosmetyków nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu wypróbować jakiś suchy szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam suchego szamponu Batiste i jestem z niego bardzo zadowolona :) Ale może się skuszę na Timotei tak na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Like your blog very much! It was so interesting to read your posts and also I’d like to say that you have beautiful photos! I know that it requires so much time to update blog, but keep doing it!)
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama używam suchego szamponu tej marki i nie narzekam, całkiem fajnie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spore denko ;) Miałam kiedyś glinkę czerwoną i również byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przykładam dużej wagi do stosowanych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  11. kompletnie nic nie znam,chociaz toniku z biedry chyba raz uzywalam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładnie Ci poszło. Większość kosmetyków mi nieznana :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Połowicznie na tak i na nie, niektórymi mnie zainteresowałaś, szczególnie tymi do włosów, bo mam je do pasa. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zaintrygowana maseczką do skóry głowy, bo nigdy jeszcze żadnej nie używałam, ale przeraża mnie ten kołtun...

    OdpowiedzUsuń
  15. Pokaźne denko :) Glinkę czerwoną uwielbiam, pasty Colgate są mi doskonale znane. Polerka z FYB też mi się już mocno wysłużyła i muszę się jej pozbyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tylko 49 zł?! Podziwiam, podziwiam, podziwiam! Nie wiem, jak to zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładnie Ci poszło zużywanie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szampon Johnson's u mnie też w szafce stoi hihi :) <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę koniecznie wypróbować ten suchy szampon.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojej, faktycznie dużo tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nieźle Ci poszło :)
    nie wiedziałam że tych micelków z Bideronki jest więcej, ja znam tylko wersję niebieską...

    OdpowiedzUsuń
  22. Faktycznie duże denko :) ale znam chyba jedynie te płatki kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Faktycznie duże denko - zainteresowały mnie kremy do rąk. Muszę koniecznie wypróbować, szczególnie że ceny kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jeszcze suchego szamponu z Timotei. Muszę na niego zapolować.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow, to rzeczywiście nieciekawie. Myślałam, że starają się bardziej. Powinni. Może to też zależy od przewodnika - jeden się bardziej stara, a inny mniej...? No ale skoro biorą za to pieniądze (a za angielskiego przewodnika biorą więcej niż za polskiego), to powinni się starać i coś sensownego tym obcokrajowcom powiedzieć, a nie kilka zdań na krzyż... Rozczarowujące.

    Dzięki za info! :)

    Nasz polski przewodnik mówił bardzo dużo, opowiadał legendy, wyjaśniał co do czego służy, zahaczał o historię konkretnych miejsc itp. Szkoda że przewodnicy dla obcokrajowców się tak nie starają...

    U nas się nie dało oszukiwać ze zdjęciami. Grupa była bardzo duża. Ja akurat kupiłam możliwość fotografowania od razu, ale większość osób tego nie zrobiła. Później jedni szpiegowali drugich, kto robi zdjęcia na dziko. Na ogół delikwentowi po chwili było bardzo głupio, bo wszyscy, którzy zapłacili, gapili się na niego jak na debila. A do tego przewodnik przy każdym ciekawszym miejscu przypominał o konieczności dopłacenia za fotografowanie. Wszyscy, którzy tego nie zrobili od razu, dopłacali mu potem za to przed wejściem do Kaplicy św. Kingi. Ci, którzy zapłacili wcześniej, mogli ją dzięki temu dłużej pooglądać, bo nie musieli stać w kolejce do przewodnika w celu dopłaty... ;)

    Ale masz 100% racji co do pamiątek - ceny kosmiczne! Strasznie podobały mi się lampki solne. Były tak drogie w tych sklepikach, że darowałam sobie zakup. A potem, gdy wyszłam na zewnątrz, te same lampki znalazłam u prywatnych sklepikarzy przed wejściem, za co najmniej połowę ceny... :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja znam glinkę czerwoną! Stosuję już chyba od pół roku i jestem zachwycona efektami. Na "Zrób sobie krem" można dorwać cudeńka :)
    Tego suchego szamponu muszę spróbować, bo obecnie zatrzymałam się na tym od "batiste", ale nie do końca jestem zadowolona.
    http://dziennik-miedzymiastowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. sporo tego :) super .. sama musze sie wziac i napisac taki post ... :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  28. Spore te denko :-) miałam ochotę na ten micel ale wybrałam jego brata i chyba dobrze zrobiłam bo nienawidzę gdy micel szczypie w oczy :-)

    OdpowiedzUsuń