środa, 4 lutego 2015

Grace. Księżna Monako

Hej!
W ubiegłym roku przeczytałam rewelacyjną książkę autorstwa Joanny Spencer. Lektura doskonale przybliżyła mi życiorys Grace Kelly. Niecierpliwie czekałam na film, który miał interesująco zobrazować prawdziwą historię księżnej Monako.




    Tytuł: ,,Grace. Księżna Monako"
    Reżyseria: Olivier Dahan
    Czas trwania: 1.43 h.
    Gatunek: dramat biograficzny
    Rok produkcji: 2014









        Reżyser ujawnił krótki zarys fragmentu przeszłości Grace Grimaldi. Żona Rainera III mieszkająca wraz z rodziną w Monako, dostaje od Hitchcocka propozycję powrotu do Hollywood. Bohaterka rezygnuje z kariery, postanawia aktywnie włączyć się do życia dworu książęcego. Kobieta pomaga poddanym, pobiera nauki savoir vivre, uczy się pilnie francuskiego.
        Niestety, losy Grace Kelly zostały przedstawione bardzo pobieżnie. Dahan ciekawie zinterpretował napiętą sytuację pomiędzy Francją a Monako w 1962 r. Mogę zaryzykować nawet stwierdzenie, że film skoncentrował się głównie na wymiarze politycznym sąsiadów. Francja miała wiele problemów w związku z wybuchem wojny w ich kolonii - Algierii. Potrzebowała mnóstwa pieniędzy na pokrycie kosztów drogich operacji wojskowych, natomiast inwestorzy uciekali ze swojego kraju do Monako będącego rajem podatkowym. Księstwo jest niewielkim państwem, jednak suwerennym - Rainer III nie zdecydował się na przyjęcie żądań Charlesa de Gaulle, więc prezydent Francji zagroził sąsiadom, że siłą przyłączy ich małe terytorium do swojego, jeśli nie spełnią jego oczekiwań. 
         Grace Grimaldi połączyła zwaśnione rody i na tym skończyła się fabuła filmowa. Według scenariusza, księżna nie miała żadnych wad, pogodziła się z tym, że jej egzystencja nie będzie bajką, tak jak się tego spodziewała... lecz żyła dalej szczęśliwie, kiedy już odzyskała wewnętrzną harmonię. Cóż, źródła podają, że aktorka planowała powrócić do grania w filmach, jednak nieoczekiwanie zmarła. Ponadto, poświęcała swój wolny czas na działalność charytatywną, ale plotkowano o jej nieudanym małżeństwie. 
         Doceniam ryzykowne przedstawienie obłudy panującej w otoczeniu książęcej pary. Siostra Rainera III uknuła spisek, żeby obalić z tronu brata i sama na nim zasiąść. Podobała mi się charakteryzacja bohaterów, kostiumy i fryzury bardzo przypadły mi do gustu. Moje serce skradły oczywiście cudowne widoki Monako (tak, marzę o tym, aby kiedyś odwiedzić ten maleńki kraj). Znakomicie swoje zadanie wypełnili wybrani aktorzy. Największe brawa należą się oczywiście Nicole Kidman, która zagrała swoją rolę wzorowo. Przyznam, że nie spodziewałam się, że jej kreacja zrobi na mnie aż takie pozytywne wrażenie. Nie mniej jednak, artystka nie mogła wykazać się więcej, niż oczekiwał od niej napisany scenariusz. Szkoda, że księżna w filmie była tylko namiastką pierwowzoru postaci. Grace Kelly wyidealizowano do tego stopnia, że momentami wydawało mi się, że widzę nie kobietę z krwi i kości lecz anioła. Podkład muzyczny był naprawdę genialny, ale wzruszające, cudowne pieśni nie pasowały do żony Rainera III, miałam wrażenie, że krążące dookoła księżnej nuty - robią z niej świętą. 
         Opowieść warta poznania, głównie ze względu na walory historyczne - rzeczywiste zaprezentowanie zaognionej sytuacji polityczno gospodarczej pomiędzy Francją i Monako w 1962 r. Film mnie nie zachwycił, ale nie żałuję czasu, jaki mu poświęciłam. Moja ocena 6/10.

24 komentarze:

  1. przyznam, że filmu nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kidman jakoś nie pasuje mi na Grace Kelly, dlatego chyba tak długo zwlekam z tym filmem, ale kiedyś w końcu pewnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To już wiem co będę oglądać w wolny wieczór, ciekawa historia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wierzymy, że jeśli Nicole Kidman zagrała tam to ten film jest przynajmniej w połowie dobry. Jak tylko nadarzy się okazja to z chęcią obejrzymy "Grace" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie jakoś ten film niezbyt interesuje, chyba nie jest to mój gust filmowy

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie słyszałam o tym filmie, chętnie bym obejrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie jeszcze zastanowię się, czy chcę go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam, ale nie jestem pewna, czy obejrzę w najbliższym czasie. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. chętnie obejrzę ten film ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam film w planach,ale podobno jest rozczarowaniem.. wiec mi nie spieszno, żeby go obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią obejrzałabym film i książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem pewna, czy wzbudziłby moje zainteresowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. fabuła może być ciekawa, jednak na tyle nie przepadam za N.Kidman że raczej się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię filmy biograficzne, więc chętnie zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obecność Nicole Kidman w obsadzie to dla mnie już prawie pewność, że film będzie dobry.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie oglądałam go, ale może być faktycznie dosyć ciekawy... :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mój gust, więc niestety nie oglądnę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzisiaj wypożyczyłam ten film i mam zamiar go obejrzeć w ten weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Filmu nie oglądałam, ale po książkę chętnie bym sięgnęła :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może kiedyś z czystej ciekawości obejrzę ten film, ale na razie nie czuję potrzeby na ''gwałt'' go szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam AUSTRALIĘ z Nicole . Ten film też mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy jakoś nie interesowałam się Grace Kelly, więc ani nie czytałam książki, ani nie oglądałam filmu. Film, jak widzę, średni, ale może zainteresuję się książką. :)

    OdpowiedzUsuń