środa, 28 stycznia 2015

Koncertowo - Raz Dwa Trzy

Hej!
W poniedziałek uczestniczyłam w pierwszym tegorocznym koncercie :) Raz Dwa Trzy obchodzi w tym roku 25 lecie swojej działalności. Występ grupy odbył się w miejskim kinoteatrze, który zazwyczaj świeci pustkami. Z jakim zdziwieniem zauważyłam, że bilety na koncert znikają w tempie ekspresowym. Każde z 420 miejsc zostało wykupione. Cieszyła różnorodność wieku fanów, na widowni miejsca zajęła nie tylko młodzież i osoby dojrzałe, ale również dzieci i ich dziadkowie. 

Zespół śpiewał i grał niemal 2.5 h! Członkowie zespołu dali z siebie wszystko, wzruszony wokalista otrzymywał brawa nawet, kiedy nie zdążył jeszcze nic powiedzieć. Pomiędzy piosenkami Adam Nowak dzielił się z publicznością własną opinią na temat życia oraz opowiadał ciekawostki ze swoich studiów i dzieciństwa. Widzowie śmiali się z opowieści piosenkarza, kiedy ten wspominał początki funkcjonowania zespołu w akademiku lub gdy w szkole musiał wręczyć  kwiaty nauczycielce, której bardzo nie lubił. 


Teksty piosenek są tak mądre i poruszające, że każde wykonanie Nowaka chwytało za serce. Połączenie poezji i rocka jest niewątpliwym atutem zespołu. Grupa muzyczna stale odnosi sukcesy, a pula biletów wyprzedawana jest natychmiast, pomimo tego, że chłopaki nie pojawiają się w programach rozrywkowych, nie udzielają wywiadów do brukowców. Artyści wychodzą na scenę w zwykłych ubraniach, trampkach, są skromni. Jest to prawdziwa kariera bez żadnej komercji, o której dzisiejsi pseudo muzycy mogą jedynie dzisiaj pomarzyć. Warto dodać, że Raz Dwa Trzy znajdują się w czołówce najlepszych polskich zespołów, są ciągle na topie, co świadczy o wysokiej randze kapeli.


Utwory zespołu brzmią na żywo jeszcze lepiej niż na płycie. Czysty głos Nowaka doskonale komponuje się z instrumentami - używanymi przez muzyków. Moim absolutnym faworytem był ciągle uśmiechnięty Jacek Olejarz grający na perkusji. Z entuzjazmem wsłuchiwałam się w melodię płynącą z kontrabasu, klarnetu i keyboardu - za którą odpowiadał Grzegorz Szwałek. Rewelacyjnie brzmiały nuty gitarowe w wykonaniu Jarosława Trelińskiego i Jarosława Kowalika (+akordeon). Natomiast hitem została trąbka wprowadzająca widzów w magiczny klimat dzięki niezwykłemu talentowi Tadeusza Kulasa (+grzechotka). 

P.S. Ktoś może wie, co to za tajemniczy instrument trzymany przez Nowaka? :)




Koncertem jestem zachwycona. Mam nadzieję, że Raz Dwa Trzy szybko wrócą do mojego miasta i zagrają ponownie swoje największe przeboje. Moje ulubione to ,,Trudno nie wierzyć w nic" i ,,Nikt nikogo ( i tak warto żyć)"  :)

28 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc nie kojarzę w ogóle tego zespołu, choć chyba by wypadało :) Dobrze, że jesteś zadowolona z koncertu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tęsknię troszkę za takimi wypadami. Ciekawe, kiedy moja córcia na tyle podrośnie, że będę mogła bez obaw wyskoczyć na taką imprezę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze, że koncert się udał i dobrze się bawiłaś :-) A co to za instrument - to nie mam pojęcia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem fanką zespołu (choć lubię ich piosenki), ale taki koncert wydaje się być fajnym przeżyciem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, chyba nie znam tego zespołu... albo tylko tak myślę, a piosenki pewnie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra, właśnie zzieleniałam z zazdrości! Na koncercie Raz Dwa Trzy byłam tylko raz, ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Grunt to dobra zabawa, oderwanie się trochę od codziennego życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, to niestety nie moje klimaty muzyczne ;). Ale fajnie że się dobrze bawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie jestem fanką ale mam ich płytę :) grają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem ich fanką, ale kilka piosenek znam i nawet czasami się łapię na tym, że je nucę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że podobał Ci się koncert! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę tak sobie myślę, że niewiele jest w Polsce takich zespołów, które nie potrzebują medialnej otoczki, nie przystrajają się w piórka i piszą mądre teksty. Poza tym, Raz Dwa Trzy z tego co piszesz ma duży szacunek do fanów, długość koncertu i pogawędki, przecież to piękne, że są jeszcze tacy ludzie, a ile zespołów gra z playbacku i olewa publiczność.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę! Zawsze chciałam iść, ale nigdy nie było mi po drodze :)
    Pozdrawiam najserdeczniej

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie kojarzę zespołu... Może gdybym piosenkę usłyszała, pewnie bym skojarzyła :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem Ci, ze mi typowo komercyjna muzyka potrafi wpaść w ucho i czasem katuje non stop dla czystej rozrywki. Ale jakiegoś mojego szczególnego uznania taki artysta nie ma a w gruncie rzeczy czasem jestem wściekła że właśnie tak się sprzedaje ( np podobają mi się niektóre piosenki shakiry a nie czaję po co robi z siebie gwiazdkę porno)
    A w przypadku takiej muzyki jak zespołu raz dwa trzy ma się wręcz do niej szacunek, stawia się ją na piedestale, tamto komercyjne to tylko rozrywka a tu mamy i uwielbienie i przeżycia i emocje i wzruszenia i przede wszystkim ogromne uznanie dla ludzi którzy ją tworzą :) Świetne powiedziane, że to jest prawdziwa kariera :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam ogromny sentyment do piosenek tego zespołu, wiele ważnych w moim życiu chwil wiąże się właśnie z nimi :) uwielbiam chłopaków za ich zwyczajność i ponadczasowe, mądre teksty!

    OdpowiedzUsuń
  17. Na taki koncert bym się wybrała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdroszczę, chociaż za "Raz, dwa, trzy" nie przepadam, ale na jakimkolwiek koncercie nie byłam całe wielki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak ja dawno nie byłam na żadnym koncercie. Ale na wiosnę muszę koniecznie wybrać się posłuchać jakiegoś zespołu na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Poszłabym na taki koncert ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie nie ma zbyt często koncrtów, szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. o zespole slyszalam,ale osobiscie nie znam repertuaru.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też uwielbiam "Trudno nie wierzyć w nic", a poza tym jeszcze "Jutro możemy być szczęśliwi".

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja mam nadzieję, że odwiedzą oni tez moje miasto!

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie bym poszła na taki koncert :)

    OdpowiedzUsuń