niedziela, 12 października 2014

Koncertowo - Cochise

Siemanko!
       Kontynuuję mój poprzedni koncertowy post :) Tuż po występie Maćka Balcara, pomaszerowałam z koleżankami w kierunku Starego Klasztoru, gdzie za godzinę powinien zacząć śpiewać Paweł Małaszyński. Miałam już przyjemność w lutym słuchać Cochisena żywo, więc z niecierpliwością oczekiwałam na pojawienie się zespołu na podeście. 
         Trochę zdziwiłam się widząc stoliki i krzesła usytuowane tuż przy scenie, na której przygotowywała się już do koncertu grupa rockowa. Małaszyńskiemu również nie podobał się wystrój sali - bo publiczność wstydziła się wstać i wspólnie bawić, więc wielokrotnie nawiązywał do tej dziwnej sytuacji.
        Wokalista po raz kolejny zdumiał mnie swoim rockowym image (całkiem innym od znanych mi jego filmowych/ serialowych postaci). Co więcej, piosenkarz chętnie używał jako przerywników wulgarnych słów oraz opowiadał wiele ciekawostek :D






Zapewne uwagę zwracała przede wszystkim sexi opaska we włosach wokalisty oraz niebanalne teksty piosenek :D Dla tych którzy kojarzą Małaszyńskiego jedynie z romantyczną odsłoną proponuję teledysk ,,Dance" z niebanalnym tekstem: ,,Let's fuckin' dance (...) in your fuckin' cage" itd :D


A filmy z wrocławskiego koncertu znajdują się standardowo u przyjaciółki na kanale. Moje ulubione utwory z sobotniego wieczoru to: Sweet love generation i War song

Występ Cochise bardzo mi się podobał, lubię takie mocne granie, szczególnie jak śpiewa przystojny wokalista :) Po raz kolejny udało mi się zdobyć zdjęcie z Małaszyńskim, które powędrowało na moją ścianę sław (haha). Cieszę się również nowym autografem, który zdobi mój pamiątkowy bilet :)


Uwielbiam gromadzić takie pozytywne wspomnienia :)

26 komentarzy:

  1. O, na taki koncert też bym się wybrała. Lubię Cochise.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też byłam kiedyś na koncercie rockowym, gdzie przygotowane były przede wszystkim miejsca siedzące. Mimo że występujący nawoływali do wstania i bawienie się pod sceną, to i tak mało kto to robił.
    Chętnie bym się wybrała teraz na jakiś koncert :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj zazdroszczę Ci tych wszystkich koncertów :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć, z góry przepraszam za ten rodzaju spamu, ale pragnę poinformować, że zmieniłam adres internetowy strony. Dalsze wskazówki przesyłam w linku:
    http://recenzjapisanaemocjami.blogspot.com/2014/10/zmiana-adresu-strony.html
    Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że droższe są bilety na koncerty. Dobrze, że zdobyłaś autograf i masz zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Ci zazdroszczę :D Uwielbiam wszelakie koncerty, a kapela Małaszyńskiego brzmi całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, nie spodziewałam się Małaszyńskiego w takiej rockowej odsłonie. Trzeba przyznać, że prezentuje się świetnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego zespołu, ale sam fakt, że byłaś na koncercie przyprawia mnie o nutkę zazdrości :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki Małaszyński zdecydowanie nie trafia w mój gust, ale piosenek nie słyszałam. Muszę to zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie posłuchałabym Małaszyńskiego na żywo. Ale jego nowy wygląd mnie nie powala;)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię takie klimaty! dawno nie byłam na żadnym koncercie..

    OdpowiedzUsuń
  12. zespołu nie znam , ale lubię takie koncerty ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Małaszyńskiego znam tylko z aktorskiego wcielenia ;) Ale chętnie poznałabym go również i z tej rockowej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubie koncerty, a tej grupy nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znałam Małaszyńskiego w takim wydaniu... Tzn. wiedziałam, że ma jakiś zespół, ale nic więcej...

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że u mnie takich atrakcji nie ma, bo chętnie poszłabym na taki koncert. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ty to jesteś prawdziwą fascynatką koncertów ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam zespołu, ale koncerty uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Stoliki na takim koncercie? Pomyłka.

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo lubię ich muzykę, niestety nie miałam jeszcze okazji posłuchać na żywo...

    OdpowiedzUsuń
  21. Stoliki na koncercie rockowym? Interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tymi stolikami to rzeczywiście ciekawe zjawisko na koncercie rockowym :) A Małaszyńskiego chętnie bym zobaczyła na żywo w akcji :)

    OdpowiedzUsuń