czwartek, 23 października 2014

Drogówka

Hej!
Dzisiaj notka na temat polskiego filmu :)




      Tytuł: ,,Drogówka"
      Reżyser: Wojciech Smarzowski
      Rok produkcji: 2013
      Gatunek: sensacyjny, kryminał polityczny
      Czas trwania: 1.58 h









Fabuła:
       7 dni z życia 7 policjantów pracujących w warszawskiej policji. Mundurowi codziennie teoretycznie zatrzymują na drogach kierowców nie przestrzegających zasad ruchu. Nieoficjalnie piją alkohol, namawiają do prostytucji kobiety łamiące prawo, pieniądze zarabiają głównie dzięki szerzącej się korupcji. Funkcjonariusze nie respektują żadnego z X Przykazań Bożych, a za przyjaciół mają 7 grzechów głównych. Niespodziewanie, jeden z policjantów zostaje zamordowany. Ryszard Król dowiaduje się, że jest podejrzanym o brutalne zabójstwo kolegi. Musi udowodnić swoją niewinność. Kto przyczynił się do śmierci Lisowskiego? Jaki sekret odkryje Rysiek? Kto zginie następny? Polecam kryminał polityczny Smarzowskiego.

        Dzień z życia filmowego policjanta wygląda następująco: poranny kac, patrolowanie drogi, pobieranie łapówek, niezobowiązujący sex, powrót na obiad do rodzinnego domu, wizyty w domach publicznych, zdrady małżonków, lejący się strumieniami alkohol. Produkcja jest kontrowersyjna, a scenariusz typowy dla dzieł Smarzowskiego. Reżyser po raz kolejny uwypukla wady Polaków, przedstawia obraz rodaków w karykaturalnym świetle. Tło filmu jest słodko - kwaśne. Widz śmieje się smutno podczas wielu scen, aby za chwilę wpaść w melancholijny nastrój przyprawiony nutką goryczy. 
      Wielu policjantów uzależnionych jest od alkoholu, seksu, pieniędzy. Ci uczciwi muszą się pogodzić z obowiązującymi wewnątrz środowiska zasadami, a kreowane są one odgórnie. Mafia, sądy, szpitale, policja, rząd - są jedną wielką kliką ustanawiającą reguły gry. Ten, kto widział za dużo - musi odejść. Smarzowski wyśmiewa polski system prawny. Do aut wsiadają pijani prokuratorzy, ordynatorzy, politycy. Zazwyczaj przekraczają oni dozwoloną prędkość, czasem zdarzy im się zabić niewinnego człowieka (jadąc pod wpływem alkoholu). Niestety, są oni całkowicie bezpieczni, grożą mundurowym... immunitetem, znajomościami. Całkowicie zalani w trupa plują wszystkim w twarz i bezczelnie wracają do domu szydząc z ofiar wypadku. Polska to kraj, gdzie korupcja jest powszechna, a elity ściśle ze sobą powiązane - zajmują się lewymi przetargami, przelewając na swoje konta w bankach miliony złotych. Oczywiście głośne afery szybko są zamiatane pod dywan, a przestępcy mogą ciągle czuć się bezkarnie - biorąc udział w nowych interesach. Cierpią zawsze najmniej winni ludzie, którzy stają się przypadkowymi ofiarami.
        Produkcja składa się z trzech nachodzących na siebie warstw. Monotonne i wygodne życie strażników prawa drogowego zostało zakłócone przez wątek kryminalny. Widzowie są świadkami odkrywania nowych śladów łapówek, korupcji. Dodatkowo, odbiorcy mogą przyjrzeć się zlepkowi urywków scen pochodzących z nagrań telefonów komórkowych. Modne rejestrowanie na kamerze najważniejszych momentów codziennej egzystencji stało się w dzisiejszych czasach bardzo popularne.

       Doborowa obsada przyczyniła się do wielkiego sukcesu filmu. Za główną rolę Ryśka Króla odpowiedzialny jest Bartłomiej Topa. Aktor genialnie wcielił się w postać funkcjonariusza, który oskarżony został o zabójstwo kumpla z pracy. Topa umiejętnie przedstawił wewnętrzne rozterki policjanta oraz złożoną naturę - przykładnego ojca i męża lubiącego seks z koleżanką w samochodzie, obywatela pijącego alkohol i walczącego o uczciwość.
       Jestem pod wrażeniem gry Arkadiusza Jakubika (Bogdan Petrycki), Eryka Lubosa (Marek Banaś) i Jacka Braciaka (Jerzy Trybus). Panowie przedstawili swój niesamowity talent aktorski, sceny z ich udziałem wzbudzały we mnie wiele emocji - śmiech, smutek, wzruszenie. Na uwagę zasługują także grający kolejnych policjantów: Marcin Dorociński, Robert Wabich, Julia Kijowska czy Marian Dziędziel. Wszyscy mundurowi zajęci byli sobą, egoistycznie podchodzili do życia, czerpiąc z niego wszystko, co najgorsze. Wyróżniała ich chciwość, żądza pieniądza, zazdrość, pycha, lenistwo, nieumiarkowanie w piciu alkoholu, przypadkowy seks.
      Chętnie zobaczyłam na ekranie również aktorów występujących w epizodycznych rolach: Izabelę Kunę, Agatę Kuleszę, Macieja Stuhra, Lecha Dyblika, Adama Woronowicza, Grzegorza Wojdona, Ewę Konstancję - Bułhak, Przemysława Bluszcza, Janusza Chabiora, Krzysztofa Czeczota, Krzysztofa Kiersznowskiego, Henryka Gołębiowskiego i innych. Szczególną uwagę zwróciłam na Andrzeja Grabowskiego, bowiem scena z jego udziałem była rewelacyjna (pijany poseł ledwo stojący na nogach mógł do woli obrażać funkcjonariuszy zasłaniając się immunitetem i znajomościami).

       Dzieło Smarzowskiego jest przerysowane, przejaskrawione. Śmiałe sceny zawstydzą porządnych odbiorców. Wulgarny język, tajemniczy podkład muzyczny, patologiczne historie, krwawe momenty i zaskakujące zakończenie spodobają się fanom filmów Smarzowskiego, który nie tworzy łatwych, banalnych produkcji. W ,,Drogówce" niczego nie można być pewnym, kolejne zagadki mnożą się, a punkt kulminacyjny szokuje. Żałuję jedynie, że dźwięk zaniżył ogólną punktację, bo kilka dialogów było zagłuszonych, niezrozumiałych. Moja ocena to: 7.5/10.

36 komentarzy:

  1. Twoje recenzje są świetne! Zachęciłaś mnie do obejrzenia tego filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Drogówka" to odważny, dość kontrowersyjny, a na pewno realistyczny film. Chętnie obejrzę go po raz drugi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spośród wszystkich obejrzanych filmów Smarzowskiego, przyznam szczerze, że Drogówka najmniej do mnie przemawia. Polecam Pod Mocnym Aniołem, a nade wszystko Wesele.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tym filmie. Z recenzji wnioskuję, że jest mocny. Nie wiem czy zdecyduję się go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam ten film, bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam ten film, na końcu zostałam z ogromnym znakiem zapytania.. Aż nie chce się wierzyć, że takie są realia

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię filmy Smarzowskiego. "Drogówka" to bardzo dobry film, pokazujący polskie realia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten film od dawna a chodzi mi po głowie, otacza mnie wielu policjantów, którzy na jego temat wolą się nie wypowiadać ;) To jeszcze bardziej podkręca moją ciekawość ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś ten film był dostępny z jakąś gazetą wahałam się, ale w końcu nie zakupiłam. Może jeszcze będzie okazja aby obejrzeć, bo niewątpliwie mam na niego ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tym filmie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ten film wyłączyłam w połowie. Strasznie psychodeliczny. Nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam go juz nie raz - dosyć fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądałam już ten film i strasznie mi się nie podobał. Wyłączyłam go w połowie. Ale może kiedyś najdzie mnie chęć, by obejrzeć go jeszcze raz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tym filmie, ale nie miałam okazji go poznać, lecz zamierzam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Smarzowski to mój ulubiony reżyser a ten film jest po prostu świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. słyszałam o tym filmie ale jeszcze nie widziałam, obejrzę z moim chłopakiem, on lubi takie kino

    OdpowiedzUsuń
  17. Oglądałam, ale pomiętam, że nie byłam zbyt zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miejscami ten film jest obrzydliwy, ale jednocześnie wciąga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam,że to dobry film, na którym można się pośmiać z policjantów

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam o tym filmie wiele różnych opinii. Sama jednak go nie widziałam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że kilka dialogów nie szło zrozumieć. Nie wiem, czy oglądałam jakiś film tego reżysera, ale na Drogówkę pewnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Oglądałam i jak dla mnie bardzo dobry film.

    OdpowiedzUsuń
  23. Opócz przeczytanej przeze mnie dzisiaj Twojej opini mam też dwie kolejne ze storny moich bliskich, którzy już obejrzeli ten film. Nadal mnie on bardzo intryguje i z pewnością obejrze, chociaz nie przepadam za polskimi produkcjami.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ach, ten brak czasu....kolejny film, którego jeszcze nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam, gdy pierwszy raz oglądałam ten film, zastanawiałam się, czy sceny te są rzeczywiście możliwe i prawdziwe. Heh, ciekawe zdanie "Śmiałe sceny zawstydzą porządnych odbiorców." Zaciekawiło mnie, jak wyglądają nieporządni odbiorcy. Zerkają tylko na film? ;D Ogólnie podzielam Twoje zdanie. Dobra recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  26. Sporo filmów ostatnio zrecenzowałaś :) Drogówka i Bogowie - to coś, co chcę zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie gustuję w tego typu filmach :p

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie oglądałam tego filmu, ale bardzo rzadko oglądam polskie, nowe filmy....Właściwie to nie za często oglądam filmy ostatnio, więc nie wiem, czy ten obejrzę :)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Zaszokował mnie ten film, ale to mi się podobało.

    OdpowiedzUsuń
  30. To nie moje klimaty, w filmach stawiam raczej na coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Trochę obawiam się dosadności przekazu, przejaskrawienia. Obraz policjantów przedstawiony przez Smarzowskiego, według mnie, wydaje się trochę krzywdzący, choć z drugiej strony nie mam pojęcia, jak wygląda środowisko pracy funkcjonariuszy od wewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
  32. Z tym przerysowaniem się zgadzam. Tak czy inaczej w ogólnym rozrachunku uważam, że to warta uwagi produkcja, a Bartłomiej Topa naprawdę zrobił na mnie wrażenie - wcześniej jakoś go nie doceniałam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wątpię, że jest to świetnie zagrany film, nazwiska w obsadzie robią wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Trzeba przyznać, ze jak na polski film to był całkiem niezły. Dość kontrowersyjny więc nie każdemu się spodoba ale myślę, że warto obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten film był reklamowany jako komedia, jakie było moje zdziwienie, gdy się okazało, że z komedią ma niewiele wspólnego. Mocny film, a kolejne dzieło Smarzowskiego "Pod mocnym aniołem" zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie, a przy okazji wzbudziło we mnie obrzydzenie.

    OdpowiedzUsuń