niedziela, 7 września 2014

Denko 15 - sierpień

Hej!
Niedawno pokazywałam Wam moje denko kosmetyczne z lipca, a tu już upłynął kolejny miesiąc.. Przedstawię zatem, co zużyłam w sierpniu, a było tego sporo... :)

 
1. Garnier Color Naturals - nr 10 (bardzo jasny blond) 
3 olejki - trwała koloryzacja, odżywienie & ochrona. Kupiłam w Kauflandzie za ok. 10 zł. Z bardzo ciemnego blondu chciałam zejść na jaśniejszy. Wyszedł mi równie ciemny kolor jaki miałam :D Jednak po miesiącu, barwa mi się wypłukała i obecnie farba zjaśniała tak jak powinna na początku :)

 

Czy kupię ponownie?
Nie wiem









2. Venus - pianka do golenia (ekstrakt z melona i grepfruta)
Rossmann - cena ok. 6 zł. Bardzo polubiłam ten kosmetyk, był wydajny, fajnie pachniał.
Czy kupię ponownie? Tak







3. Pasta do zębów Colgate Total
Rossmann - cena ok. 10 zł. Produkt dobrze się pienił, oczywiście nie wybielał zębów. Wolę inne wersje z serii Colgate.
Czy kupię ponownie? Nie wiem

4. Ziaja - uniwersalny płyn do demakijażu oczu. 
Biedronka - cena ok. 6 zł. Zawiodłam się na tym kosmetyku, zmywał makijaż niewystarczająco, przez niego musiałam zużyć dwa razy więcej płatków...
Czy kupię ponownie? Nie


5. Pielęgnujący krem do rąk 2 w 1 Yves Rocher - bez parabenów (Arnica Bio)
Kupiłam w sklepie stacjonarnym francuskiej firmy. Normalna cena to ok. 13 zł, ja upolowałam go na przecenie. Nie polubiłam się jednak z tym produktem, śmierdział alkoholem, słabo nawilżał dłonie.
Czy kupię ponownie? Nie






6. Krem do rąk Fenjal classic.
Kupiłam w Hebe za ok. 10 zł - niestety nie pomógł moim wysuszonym dłoniom, poza tym cuchnął tanimi perfumami..

Czy kupię ponownie? Nie







7. Krem pod oczy Siquens SermoProfessionel - Renovation
Wygrałam dawno temu na jednym z portali internetowych. Naczytałam się o samych zaletach tego produktu, więc dałam go mamie w prezencie. Mamusia ucieszona zaczęła używać kosmetyku pod oczy, czekając na pozytywne efekty. Niestety krem uczulił ją i pod oczami miała wysuszoną czerwoną skórę jak skorupę. Rozpoczynała kurację kilka razy zawsze z takim samym skutkiem. Oddała więc produkt mi, jednak moja skóra pod oczami zachowała się podobnie nerwowo - rano budziłam się ze spuchniętym i suchym kawałkiem cery :( Zaczęłam używać produkt na twarz, omijając okolice oczu i bez żalu krem osiągnął dno. Osobom z wrażliwą skórą nie polecam.
Czy kupię ponownie? Nie



8. Próbka Mustela - podwójnie działający krem przeciw rozstępom.
Kosmetyk był rozmiarów minimalnych, więc żadnego zmniejszenia rozstępów nie zauważyłam :) Nie mniej jednak kremik ładnie pachniał, dobrze nawilżał ciało.
Czy kupię ponownie? Nie wiem

9. Sudocrem (krem barierowo - ochronny dla dzieci i dorosłych z problemami skórnymi)
Kupiłam produkt w aptece - 125 g za ok. 18 zł). Jest to mój KWC, który stosuję regularnie od 2 lat na pryszcze. Atakuję paskudne miejsce sudocremem i następnego dnia ciesze się już piękną cerą - bez żadnych niedoskonałości.




Czy kupię ponownie? Tak!!





10. Kate Moss perfumy Vintage Muse.
Kosmetyk dostałam od kuzynki. Jego podstawowe nuty to: czarna porzeczka, śliwka i rabarbar. Dosyć mocny, duszący zapach. Mi przypadł do gustu, ale np. moja mama zawsze go krytykowała :)
Czy kupię ponownie? Nie

11. Nabłyszczacz do paznokci H&M
Otrzymałam w prezencie od kuzynki. Służył mi bardzo długo, byłam zadowolona z efektów.
Czy kupię ponownie? Tak

12. Płyn do kąpieli Angel - Bubble Bath
Kosmetyk wygrałam. Spędziłam z nim miłe chwile w wannie :) Kilka kropel płynu powodowało gęstą pianę. Szkoda, że produkt bezzapachowy.
Czy kupię ponownie? Nie wiem


13. Lakier Safari Trend Colour
Kosmetyk dostałam. Miał ładny kolor, ale był trochę rzadki i szybko się zdzierał.
Czy kupię ponownie? Nie

14. Złuszczająca maska do stóp Purdederm

      

Kupiłam w Hebe na fali ostatnich zachwytów tymi produktami. Cena ok. 20 zł. Latem moje stopy są zawsze w gorszym stanie niż zwykle, chciałam poprawić ich wizerunek przed podróżą nad morze :) Cały proces złuszczania miał zająć 12 dni. Oczywiście skóra zaczęła mi dopiero schodzić dnia 15, kiedy byłam już nad Bałtykiem :D Efektu wow jednak nie zauważyłam. Trochę naskórka faktycznie odpadło, ale bez szaleństw - jak widziałam na innych blogach. Skutek złuszczania nie trwał długo, a miękka podeszwa już kilkanaście dni później wróciła do poprzedniego stanu. 
Czy kupię ponownie? Nie wiem
  
15. Dwie Szczoteczki miękkie Dentix
Cena ok. 6 zł. Niestety te szczoteczki nie służyły mi długo, bo zaledwie po ok. tygodniu - każda z nich nadawała się już do wyrzucenia. Bardzo szybko się zużyły.
Czy kupię ponownie? Nie

16. Szczoteczka Colgate Max White
Cena ok. 10 zł, jednak używałam jej dość długo, bo ok. miesiąca. Generalnie pomimo tego, że była średniej miękkości, moim zdaniem należała ona do kategorii twardych.
Czy kupię ponownie? Nie wiem

17. Chusteczki do demakijażu z płynem micelarnym Cleanic. 20 + 25 gratis
Oczyszczają wodoodporny i intensywny makijaż, odświeżają. Produkt wygrałam, ale średnio przypadł mi do gustu. Chusteczki były zbyt mocno nasączone jakimś specyfikiem. Po wyciągnięciu pojedynczych sztuk z paczki, każdą można było wykręcać. Czasem zdarzało mi się tymi chusteczkami wytrzeć ręce, jednak były one potem tak klejące, że towarzyszyło mi potem nieprzyjemne uczucie.. brudu.
Czy kupię ponownie? Nie

18. Płatki kosmetyczne Cleanic 80 sztuk
Cena ok. 3.50 zł. Były bardzo mięciutkie, jednak zauważyłam, że w ostatniej paczce wiele z nich rozwarstwiało się.
Czy kupię ponownie? Nie wiem

 

19. Próbka kremu do ciała Love Me Green
Kosmetyk cudownie pachniał, świetnie nawilżał skórę. Żałuję tylko, że ogólnie produkt jest dosyć drogi. Fakt, że zawiera podobno 99% naturalnych składników, ale cena 65 zł mnie nie zachęca :(
Czy kupię ponownie? Nie wiem






20. Próbka kremu do rąk Love Me Green
Produkt super nawadniał moje dłonie, ale nie spodobał mi się zapach kremu - trochę duszący.
Czy kupię ponownie? Nie wiem






21. Próbka: Malinowy Zdrój Balneokosmetyki - biosiarczkowy krem do twarzy usuwający niedoskonałości skóry - na bazie najsilniejszej na świecie leczniczej wody siarczkowej, borowiny, oczaru i kory z wierzby
Jeden z najlepszych kremików jakie miałam do tej pory. Fantastycznie nawilżał moją skórę, która stawała się od razu bardziej miękka. Nie uczulał, bardzo miło wspominam wszystkie próbki tego produktu, które zużyłam do tej pory.

Czy kupię ponownie? Tak







 
22. Próbka nawilżającego kremu kojącego i wzmacniającego skórę Vichy
Średnio lubię kosmetyki tej firmy, gdyż często produkty Vichy mnie zapychają. Na szczęście ten krem był całkiem niezły, dobrze nawilżał moją cerę, oceniam go na plus.




Czy kupię ponownie? Nie wiem




23. Próbka kremu przeciwzmarszczkowego Yves Rocher
Produkt starczył mi niestety tylko na 1 użycie, dlatego nie potrafię wypowiedzieć się na jego temat. Nie uczulił mnie, był miękki w użyciu.
Czy kupię ponownie? Nie wiem






24. Próbka serum działającego przeciw zmarszczkom Yves Rocher
Fajny, nawilżający krem, jestem ciekawa pełnowartościowego produktu.
Czy kupię ponownie? Nie wiem    







25. Próbka kremu Ovale Lifting Vves Rocher
Świetny kosmetyk, sprawił, że moja twarz wyglądała świeżo i promiennie. Nie uczulił mnie ani nie wywołał niepożądanych reakcji.
Czy kupię ponownie? Nie wiem




Podsumowując ubiegły miesiąc.. Zużyłam mnóstwo kosmetyków, ale jeszcze więcej ich kupiłam :/ Wydałam łącznie 183 zł, pocieszam się jedynie faktem, że zakupów potrzebowałam nad morze :) Mam nadzieję, że we wrześniu jednak trochę zaoszczędzę. Znacie coś z mojego denka?

32 komentarze:

  1. Wow, rzeczywiście poszalałaś. Gratuluję zdenkowania lakieru, mnie się jeszcze nigdy to nie udało :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje spore to Twoje denko niestety noc z niego nie znam

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo zużyłaś ;) Z produktów stosowanych przez Ciebie znam tylko sudocrem, ale u mnie niestety cudów nie działa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale spore denko. U nie takie jest po pół roku użytkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie krem z Yves Rocher sprawdza się znakomicie i używamy go z mężem już od jakichś 2 lat.

    A Sudocrem chyba sobie również kupię na problematyczne miejsca :D

    OdpowiedzUsuń
  6. skarpetki złuszczające wciąż czekają na użycie w mojej szafie, 1 raz widzę opakowania po szczoteczkach do zębów, a ja zawsze wyrzucałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale spore denko :) ja jestem słaba w zużywaniu produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że Sudocrem tak dobrze działa na pryszcze. Chyba muszę wypróbować, bo ostatnio nic nie pomaga na moją cerę..

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie Sudocrem działał tylko na początku :(

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ładne denko jak na miesiąc , ja się ostatnio obijam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore denko,nie lubię tego płynu z ziajki :/

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja bardzo lubię ten płyn z Ziajki ;)! Gratuluję zdenkowanych!

    OdpowiedzUsuń
  13. Po Sudocream także często sięgam ;) ale odkryłam, że inne kremy dla dzieci na odparzenia działają podobnie jak Sudocream na pryszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, naprawdę duże denko. Takiego chyba jeszcze nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. O złuszczających skarpetkach jeszcze nie słyszałam. A sudocrem też co jakiś czas kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nic z tego nie kojarzę. Sporo pieniędzy wydałaś na nowe produkty.

    OdpowiedzUsuń
  17. Te złuszczające skarpetki bardzo mnie ciekawią, ale chyba wolę klasyczny pumeks :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ziaji płyn i u mnie się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pianki do golenia Venus bardzo lubię :) Gratuluję sporego denka ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam troszkę inny krem do rąk z tej serii z Ives Rocher , zapach ma ok ale niestety też słabo nawilża .

    OdpowiedzUsuń
  21. Praktycznie nic z tych kosmetyków nie miałam okazji zużyć, ale jestem ciekawa jak mnie by spodobał się ten krem: Malinowy Zdrój Balneokosmetyki - biosiarczkowy krem do twarzy usuwający niedoskonałości skóry - na bazie najsilniejszej na świecie leczniczej wody siarczkowej, borowiny, oczaru i kory z wierzby. Myślisz, że kupię go w jakiejś aptece?

    OdpowiedzUsuń
  22. Testujesz strasznie dużo kosmetyków :D Jej, ja wypadam słabo :D Sudocrem używałam kiedyś i chwaliłam, ale obecnie stosuję kurację dermatologiczną i zrezygnowałam z niego. A te skarpetki złuszczające to faktycznie słabo wypadają, cieszę się, że się na nie nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow spore denko :) Mam tą dwufazówkę z Ziaji, nie jest zła, ale nie dorówna mojemu ulubionemu płynowi od Garnier:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Duuże denko :) Farba Garnier.. kiedyś farbowałam nią kilka razy,zawsze wychodził ciemniejszy jakikolwiek odcień by nie był :) Płynów od ziaji już nie lubię.. Za to skarpetki peelingujące uwielbiam. W biedronce były po 13-14 zł, teraz żałuję, że nie wzięłam ich więcej. Za pianką Venus też nie przepadam, nie wpadła w moje gusta- wolę odżywkę do włosów:P a co do Sudocremu.. ja się zraziłam przy Starszym, ponieważ okazało się, że uczula. Szkoda, że wtedy nie wiedziałam, że działa na pryszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam płyn do demakijażu z Ziai i też nie byłam zadowolona z jego skuteczności w usuwaniu makijażu. Nie mam ochoty więcej do niego wracać, ale dla osób bardzo podatnych na podrażnienia może okazać się odpowiedni ;) Lubię pasty Colgate ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. O właśnie muszę wreszcie użyć te skarpetki peelingujące skoro lato się skończyło :)

    OdpowiedzUsuń