poniedziałek, 12 maja 2014

Denko 11 - kwiecień

Witajcie!
Dzisiaj zapraszam Was na denko kosmetyczne z ubiegłego miesiąca. Co prawda - jest już połowa maja, ale mam nadzieję, że wybaczycie mi opóźnienie :))


1. Rosyjski balsam do włosów na kwiatowym propolisie - puszysta lekkość. Niestety nie znam ceny, bo kosmetyk wygrałam, ale dołączył do grona moich ulubieńców. Świetna odżywka wzmocniła moje włosy i spowodowała wysyp baby hair ^^ Balsam pięknie pachniał, był wydajny. Trzymałam go na mojej czuprynie 2-3 minuty, po czym spłukiwałam i szybko rozczesywałam moją niesforną, zawsze pełną kołtunów fryzurę.
Czy kupię ponownie? Tak!

2. Farba do włosów Wellaton 7/0 - średni blond. Cena ok. 15 zł. Zawiera prowitaminę B5. Kolor wyszedł mi bardzo ciemny - brązowy. Chociaż po 2 tygodniach trochę się już wypłukał.


Czy kupię ponownie? Nie

3. Suchy szampon Swiss O Parr Frottee. Cena ok. 15 zł. W zasadzie niczym nie różnił się od innych suchych szamponów, których używałam do tej pory. Stosowałam od czasu do czasu w awaryjnych sytuacjach, jestem zadowolona z efektów.


Czy kupię ponownie? Nie wiem 

4. Puder kryjący w kremie Lirene - 03 naturalny - wzmocniona trwałość. Ceny nie znam, bo fluid wygrałam, ale myślę, że kosmetyk nie jest raczej drogi. Kremowy puder bardzo przyjemnie pachniał, był wydajny. Niestety moja twarz błyszczała się po jego użyciu bardziej niż zwykle. Co więcej, okazało się, że naturalny kolor był dużo za ciemny. 



Czy kupię ponownie? Nie

5. Krem do rąk Synergen (happy day). Cena ok. 4 zł. Świetna konsystencja produktu spowodowała, że moje dłonie były nawilżone rewelacyjnie. Do tego miał wspaniały zapach gumy balonowej :D Mojej mamie wyleczył wysypkę na nadgarstkach. Jestem zadowolona z jego działania. Poza tym podoba mi się jego świetne, kolorowe opakowanie :)


Czy kupię ponownie? Tak

6. Glicerynowy krem do rąk i paznokci Avon. Ceny nie znam, bo kosmetyk wygrałam. Produkt jest średniakiem. Nie zaszkodził moim dłoniom, ani im nie pomógł. Krem nie charakteryzował się żadnym zapachem. Moje ręce nawilżał raczej słabo, bo musiałam po niego sięgać co chwilę. 



Czy kupię ponownie? Nie

7. Isana Med Krem do rąk - do pielęgnacji suchej i szorstkiej skóry. Nie zawiera parabenów.
Cena ok. 5 zł. Polubiłam się z tym produktem. Kosmetyk dobrze nawodnił moje dłonie. 



Czy kupię ponownie? Tak

8. Płatki kosmetyczne Lilibe z aloesem. 60 sztuk - 100 procent bawełny. Cena ok. 2 zł. Niestety, płatki bardzo się rozwarstwiają. 
Czy kupię ponownie? Nie wiem

9. Płatki kosmetyczne Lilibe. 120 sztuk - 100 procent bawełny. Cena ok. 3 zł. Niestety, płatki bardzo się rozwarstwiają.
Czy kupię ponownie? Nie wiem

10. Chusteczki nawilżające babydream. Z dodatkiem rumianku i aloesu. 20 sztuk. Są to najgorsze chusteczki, jakie miałam do tej pory z tej serii. Bardzo szybko wysychają.. Cena ok. 2 zł.
Czy kupię ponownie? Nie

11. Szczoteczki do zębów - Oral B.
Cena ok. 5 zł. W ostatnim czasie się z nimi zaprzyjaźniłam.
Czy kupię ponownie? Tak
 
12. Crystal Body dezodorant w chusteczce. Miałam w swoich zapasach, więc postanowiłam w końcu wykorzystać. Nie pamiętam, gdzie kupiłam te chusteczki i za jaką cenę oraz ile to było lat temu :D Niestety, chusteczki były bardzo mocno napełnione alkoholem więc przez to średnio przyjemne w użyciu.


Czy kupię ponownie? Nie

Podsumowując miesiąc kwiecień: wydałam 108 zł na kosmetyki :( Mam nadzieję, że w maju jednak trochę zaoszczędzę :) Tymczasem mam już pół reklamówki pustych opakowań zużytych w obecnym miesiącu :)

34 komentarze:

  1. Jak zwykle fajne denko ;) 4,5,6,10 mam ale w innych wersjach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Spore denko:-) ciekawi mnie krem do rąk Synegren.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne denko. Ja nie miałam żadnego z tych produktów prócz płatków kosmetycznych :).

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam tych produktów. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo się tego uzbierało. Ja mało stosuje niektórych kosmetyków, więc u mnie denko byłoby zapewne o połowę mniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię produkty Isana Med ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo kosmetyków udało ci się wykończyć. Co do suchego szamponu to wiele dobrego czytałam o zasypce dla dzieci - działa na takiej samej zasadzie (podobno). Póki co nie używałam ani jednej ani drugie opcji.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam nic ale ten kolorowy krem z rossa chciałam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten krem do rąk z Avonu też nie należy do moich ulubieńców. Ostatnio kupiłam inny, z tej samej serii, ale z masłem kakaowym i jest dużo lepszy. A płatki kosmetyczne to najczęściej kupuję w biedronce:)

    OdpowiedzUsuń
  10. sporo Ci się tego zużyło :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Poszukam jutro tego kremu do rąk Synergen :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oprócz rossmannowskich wacików nie używałam żadnego z tych kosmetyków...powiedz mi Kochana, gdzie można kupić ten suchy szampon?

    OdpowiedzUsuń
  13. farby do włosów wellaton zarówno te w kremie jak i w piance bardzo mocno wysuszają i kruszą włosy, użyłam 3 razy, 1/3 włosów mniej i pokruszona... musiałam reanimować drogimi kuracjami. Tej farbie też mówie stanowcze NIE ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten rosyjski balsam chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Krem Synergen miałam, ma bardzo fajny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś przez klika lat używałam farb z Wellaton :) teraz przerzuciłam się na szampony koloryzujące

    OdpowiedzUsuń
  17. Krem do rąk z Synergen ma moja siostra i bardzo go lubi :) Ślicznie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja chusteczki Baydream wkładam zawsze do torby jak gdzieś wychodzę z moim dzieciątkiem. Dobrze się sprawdzają, ale faktycznie szybko wysychają.

    OdpowiedzUsuń
  19. Też podzielam Twoją opinię co do balsamu rosyjskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rosyjski balsam do włosów strasznie mnie zainteresował :) Przydałby mi się bardzo. Całkiem spore denko!

    OdpowiedzUsuń
  21. ja miałam tylko te płatki kosmetyczne :) i raczej nigdy ich więcej nie zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja się z glicerynowym kremem z Avonu za to bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubię jak płatki kosmetyczne się rozwarstwiają, a ten krem do rąk z synergen koniecznie polecę mojej siostrze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam taki balsam Agafii, ale u mnie nie wiedzieć czemu średnio się spisywał. Oddałam go mamie i ona ma już drugą butelkę...

    OdpowiedzUsuń
  25. Musze się skusić na ten krem do rąk Synergen, już ze względu na sam zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z rosyjskich balsamów do włosów miałam tylko "tybetański balsam" od Planeta Organica bodajże, także z chęcią wypróbowałabym kolejny, np ten który Ty miałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  27. zaciekawiłaś mnie tym rosyjskim balsamem:)

    OdpowiedzUsuń
  28. No,no calkiem spore to denko ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ładne denko :) Zaciekawiłaś mnie tym kremem do rak z Synergen :) Swoją drogą to się zastanawiam dlaczego Lirene zapomina o osobach z jasną karnacją. Ile razy mnie zainteresuje jakiś podkład z tej firmy, to zawsze się okazuje, że najjaśniejszy odcień jest dla mnie zdecydowanie za ciemny :/

    OdpowiedzUsuń
  30. widziałam ostatnio u siebie w sklepie zielarskim ten rosyjski balsam do włosów na kwiatowym propolisie ;> kosztował chyba 22 zł, więc na pewno niebawem go kupię!: )

    OdpowiedzUsuń