piątek, 18 kwietnia 2014

Nebraska

Witajcie!
Ostatnio nabrałam ochoty na oglądanie produkcji nominowanych do Oscarów 2014 r. Wiem, że gala wręczenia nagród odbyła się już dawno temu, ale w końcu mam czas, aby nadrobić spore zaległości :)



    Tytuł: ,,Nebraska:
    Reżyseria: Alexander Payne
    Gatunek: dramat
    Czas trwania: 1.55 h
    Data produkcji: 2013





Fabuła:
       Staruszek Woody dostaje list, w którym dowiaduje się, że wygrał milion dolarów. Mężczyzna postanawia dostać się do stanu Nebraska, aby odebrać swoją nagrodę. Woody nie dopuszcza do siebie myśli, że ulotka jest fałszywym zabiegiem firmy, która codziennie wysyła wiele takich informacji do mnóstwa naiwnych osób. Syn głównego bohatera - David, decyduje się zawieźć ojca do miasta jego marzeń. Początkowo potomek Woody'ego ironicznie traktuje zachowanie swojego taty, jednak w trakcie podróży uświadamia sobie jak mało wie o przeszłości krewnego. Wycieczka do miasta Lincoln doprowadza do wzmocnienia relacji rodzinnych pomiędzy mężczyznami. 

       Historia opowiedziana przez reżysera (zdobywcy dwóch Oscarów w ubiegłych latach) jest poruszająca. Widz przygląda się oszustwom prowadzonym przez korporację i bezbronnym ludziom, którzy szczerze wierzą w uczciwość listów od firm - z widniejącymi na nich nazwiskami zwycięzców. Na pewno większość z nas dostaje smsy z informacją typu: ,,To nie żart! Wygrałeś BMW"! Skrzynki e-mailowe codziennie pełne są spamu z oczekującymi na odbiorców nagrodami. Często odbieramy telefony od miłych osób, zachęcających nas do wybrania się na organizowane wykłady, np. o garnkach, gdzie w trakcie spotkania dostaniemy mnóstwo darmowych upominków. Moja mama raz skuszona wizją gratisowego koszyka pełnego smakołyków, wybrała się na prelekcję. Przesiedziała na krzesełku ponad 3h i ze smutkiem usłyszała nowinę, że sponsor nagród się wycofał. Nie miała jednak czasu na zmartwienia, bo prowadząca biznesowe spotkanie pani z szelmowskim uśmiechem zaprosiła do odbioru darmowych kremów. Trzeba było jedynie kupić zdrowotne wkładki do butów za 50 zł. Zadowolona mama zapłaciła okazyjną cenę za leczniczy produkt i wybrała kosmetyk. Tato widząc w domu te specjalnie dla jego chorych stóp zakupione wkładki, nie był zachwycony. Nie mniej jednak postanowił je wypróbować, nosił w adidasach przez kilka dni, żeby nie zrobić przykrości żonie, a potem ukradkiem wyrzucił. Ciekawa jestem, czy Was bądź Waszych najbliższym oszukano kiedyś w podobny sposób? Filmowy bohater uporczywie nalega na odbiór miliona dolarów. Po długiej podróży dowiaduje się, że jego los nie znalazł się na liście zwycięzców, więc może jedynie otrzymać nagrodę pocieszenia - czapeczkę lub poduszkę. Urzędniczka informuje przyjezdnych, że wielu starszych ludzi nabiera się na ich nieuczciwą pracę.
       Woody podczas wycieczki odwiedza swoje miasto rodzinne. Spotyka dawno niewidzianych braci i przyjaciół. Jest uwielbiany, aż do czasu, kiedy jego bliscy dowiadują się o jego wygranej. Nagle wszyscy przypominają sobie, że główny bohater powinien im oddać ogromną sumę pieniędzy. Mieszkańcy miasteczka grożą staruszkowi, dawni znajomi szantażują rodzinę Grant, a kuzyni Davida postanawiają pobić wujka, aby tylko ukraść mu zwycięski kupon. W momencie poznania prawdy o fałszywej ulotce, koledzy wyśmiewają dawnego kumpla. W takich trudnych chwilach zazwyczaj dowiemy się, kto jest naszym prawdziwym przyjacielem. Dostaniemy bolesną nauczkę od życia, która przekona nas, że wiele bliskich osób wyśmiewa się z nas, udając tylko najlepszych kumpli, kiedy czegoś potrzebują.
      Kolejną ważną kwestią na którą zwrócił uwagę reżyser są relacje ojca z synem. Woody miał szczęście posiadania wspaniałych dzieci. Jednak to kawaler David postanowił zabrać tatę na daleką wycieczkę. Namyślił się, że ze względu na ojca wiek, może to być ich ostatnia wspólna podróż. Okazało się, że tak niewiele do szczęścia potrzebowali obaj panowie. Jak często myślicie o swoich rodzicach, którzy włożyli w nasze wychowanie tak wiele wysiłku? Ostatnio zabrałam mamę na spacer, tak bardzo ucieszyła się wspólnym wyjściem na łono natury, że przez kolejnych kilka dni opowiadała o tym całej rodzinie.
      Ogromnym plusem filmu był dobór obsady. Przyznam, że występujący w dramacie aktorzy byli mi nieznani. Will Forte jako David przypadł mi do gustu. Z uśmiechem na ustach spoglądałam na jego zacieśniające się relacje z ojcem. Scena, kiedy zawsze opanowany mężczyzna, uderzył byłego przyjaciela ojca w twarz była rewelacyjna! Podziwiam Bruce Derna za stworzenie genialnej postaci Woody'ego. Jego nieudawane emocje: niezdarne ruchy, ból na twarzy i w sercu, apatia, a ostatecznie duma staruszka podczas przejażdżki nowym autem - skradły moje serce. Słusznie przyznano mu nominację do Oscara za tak wybitną grę. Najbardziej jednak byłam zaskoczona rolą drugoplanową. June Squibb, która wcieliła się w Kate - żonę Woody'ego, przedstawiła postać zrzędliwej staruszki niesamowicie. 85letnia kobieta udowodniła wszystkim, że wiek nie jest barierą do występowania w kinowych hitach, a jej kandydatura również została zgłoszona do nagrody oscarowej.
       Początkowo nie mogłam się przekonać do czarno-białych zdjęć. Jednak w trakcie filmu zrozumiałam, że ten zabieg był słuszny. Dzięki nastrojowym zdjęciom, mogłam uważniej przyjrzeć się bohaterom i ich działaniom, a nie przyrodzie. Poza tym bezbarwny obraz przypominał mi życie głównego bohatera pozbawione kolorów - szare, nudne, monotonne. Doceniam przepiękną muzykę, która wielokrotnie doprowadziła mnie do łez. ,,Nebraska" to cudowna, ciepła opowieść o smutnej starości. Wspaniały klimat produkcji oczarował mnie. Mimo, że akcja toczyła się powoli, z przejęciem spoglądałam na ekran, współczując Woody'owi. Podobało mi się również niefałszowanie obrazu społeczności amerykańskiej. W większości filmów - zobaczyć możemy pięknych aktorów o nienagannej sylwetce i bajkowej fryzurze. W dziele Payne nie brakuje bardzo otyłych i zaniedbanych mieszkańców. Polecam wszystkim ten wzruszający dramat. Moja ocena to 8/10.

A oto kolejne fotografie z mojej codziennej trasy łączącej miasto z pobliską wsią. Każdego dnia biorę z nadzieją aparat, że spotkam na swojej drodze znowu bociana, ale oczywiście, kiedy jestem gotowa do zdjęć, boćka nie ma :( Nie tracę jednak nadziei! Uwielbiam tak kolorową wiosnę :)



24 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o tym filmie, ale wysoko go oceniłaś, więc chętnie się przekonam czy i mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę go zobaczyć! Bardzo lubię dobre kino:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też zawsze obiecuje sobie, że zapoznam się ze wszystkimi Oscarówkami, ale nigdy mi się to nie udaje - za dużo ich, a czasu za mało :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Już dawno nie spotkałam się z filmem o tak interesującej fabule. Chętnie go obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym filmem i zapragnęłam go obejrzeć ;) Co do tych "spotkań" i gratisów z nich płynących... Przynajmniej raz na 2-3 miesiące dostajemy zaproszenie na takie spotkanka. Mama zawsze mówi, że przyjdziemy (żeby już więcej nie dzwonili), a ostatecznie "coś nam wypada" :D Mojego chłopaka mama raz pojechała, bo miało być niby jakieś badanie za darmoszkę ;p Ale jak się okazało, jak chcesz poddać się temu badaniu, musisz zapisać się do nich na jakieś leczenie, które jak nie trudno się domyślić jest kosztowne. Ludzie nie chcieli, a na to jakiś młody gówniarz, który te badania miał wykonywać zaczął obrażać wszystkich ludzi, że są ciemnotą, że widać, że to społeczność ze wsi, bo są głupi, że nie chcą się leczyć itp... No jak dla mnie zachowanie nie do przyjęcia, szczególnie, że byli tam sami starsi ludzi, którym jakiś szacunek się należy. Mama mojego chłopaka była zniesmaczona... To była pierwsza jej wizyta na takim spotkanku i wątpię, aby ją powtórzyła. Na szczęście nic nie kupiła ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zdjęcia, mieszkam na wsi i az roi się od zwierząt, ludzie mają sporo oczek wodnych i aż roi się od bocianów.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie słyszałam o tym filmem, ale zaciekawiłaś mnie nim, chętnie obejrzę ! :)

    Wesołych Świąt :)
    Pozdrawiam,
    Anru

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam jeszcze o tym filmie, ale chętnie go zobaczę

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiedziałam, że tytuł brzmi znajomo. Musiał go zapamiętać przy okazji nominacji do Oskarów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam ten film, troszeńkę mi się dłużył, ale podobał mi się.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niby takie filmy czy historie zawsze bardzo mnie ciekawią jak ktoś o nich opowiada ale ja wręcz nie mogę oglądać takich produkcji bo jestem chyba na to zbyt emocjonalna, ja potrafię pół filmu tego typu przeryczeć zastanawiając się nad szeroko pojętym złem tego świata. Potem zazwyczaj mam zły humor. Tak wiem, dziwna jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Film wydaje się bardzo interesujący, jeśli tylko będę miała okazję z pewnością obejrzę

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam obejrzeć przed Oscarami, ale mi nie wyszło...Muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba każdy dostał takie smsy z zapewnieniami o wygranej. Ja to już powinnam być milionerką.
    Chętnie obejrzę film, opis bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o takim filmie ale chętnie bym obejrzała.
    Bardzo ładne zdjęcia :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie filmy, więc chętnie obejrzę...a jak do tego jest piękna, wzruszajaca muzyka, to już nic więcej do szczęścia mi nie trzeba

    OdpowiedzUsuń
  17. Cisza, spokój i piękne krajobrazy, tego mi trzeba!! Ślicznie tam u Ciebie:)
    O filmie nigdy nie słyszałam, ale bardzo mnie zainteresowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja niestety nie mam czasu ostatnio na oglądanie filmów nad czym bardzo ubolewam bo coraz więcej jest pozycji na liście "do obejrzenia". Ten film też na niej jest :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy jeszcze nie oglądałam czarno-białego filmu. Lubię czarno-białe zdjęcia, bo przekazują więcej uczucia, niż te kolorowe, może z filmem będzie tak samo. Kiedyś na pewno obejrzę.
    Jakie piękne ujęcia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie słyszałam o tym filmie, ale obejrzę go na 100% w niedziele, bo mam wolne i w sumie dawno nie oglądałam żadnego, mocnego dramatu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam o tym filmie, lecz nie miałam okazji jeszcze go oglądać, chociaż bardzo bym chciała. Mam nadzieję, że uda mi się jakoś dorwać go w swoje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś słyszałam coś o tym filmie, muszę go oglądnąć <3

    zapraszam do mnie :
    dayskosteckiej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie bym go obejrzała, lubię od czasu do czasu oglądnąć tego typu film. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym mieć tyle czasu, by nadrobić zaległości filmowe, ale raczej nie mam złudzeń :/

    OdpowiedzUsuń