środa, 2 kwietnia 2014

Koncertowo - Krzysztof ,,Zalef" Zalewski

Siemanko!
Marzec rozpoczęłam koncertem Zalewskiego... i również nim zakończyłam ubiegły miesiąc :) Udało mi się wygrać bilet na fejsie, więc ochoczo ruszyłam do Wrocławia na kolejny świetny występ artysty. Miasto przywitało mnie na każdym słupie plakatami ^^


W klubie wraz z Eweliną i Moniką zajęłyśmy najlepsze miejsca przy barierce. Z ciekawością przyjrzałyśmy się obklejonemu Zalefem - instrumentowi.


Cały koncert szalałyśmy tuż pod sceną. Niespodziewanie, Krzysiek otrzymał platynową płytę za sprzedaż swojej nowego krążka. Wzruszony artysta serdecznie podziękował publiczności za docenienie jego talentu, za co otrzymał gorące brawa! Co ciekawe, Zalef nadal jest tym samym skromnym chłopakiem, jakim był 10 lat temu, a jego muzyka zbliżona jest bardziej do klimatu zespołu ,,Hey", a nie Nergala - jak spodziewał się zawiedziony lirycznymi propozycjami - pan przy barze. Występ piosenkarza był super (jak zawsze zresztą) :D Udało mi się zrobić kilka fotek, chociaż stojąc tuż pod stopami wokalisty - nie było to łatwe. Świetnym prezentem dla fanów było zaśpiewanie utworu ,,What I am", którego Zalewski nie grał wiele lat. Uśmiechnięty muzyk zaprezentował również nowe piosenki.






Po koncercie udało nam się złapać rozchwytywanego wokalistę i zrobić wspólną fotkę. Mam już z Krzyśkiem 4 zdjęcia i niedługo moja kolekcja przewyższy stan posiadanych fotografii z Rogucem - wokalistą Comy. Rockowego zespołu słucham od kilku lat, natomiast Piotr Rogucki stał się znany szerszej masie z bycia jurorem w MBTM. Od tego czasu, nagminnie mój blog odwiedzają osoby po wpisaniu następujących haseł: ,,piotr rogucki ma zone?", ,,piotr rogucki z rodzina", ,,żona roguca", ,,piotr rogucki z żoną", ,,piotr rogucki", ,,rogucki żonaty", ,,rogucki z dziewczyną". Kochani muszę Was rozczarować! Nie jestem żoną, dziewczyną ani rodziną Piotra :P Nie mniej jednak pamiętam, kiedy w dawnych czasach (no może nie aż tak dawnych, ale gdy jeszcze Roguca nie rozpoznawano na ulicy, a wokalista miał trochę inny image - co za piękne lata ^^) sama przeszukałam cały Internet w poszukiwaniu tajemniczej małżonki i nic nie znalazłam :D Jeśli jednak nie macie zamiaru się poddawać i chcecie buszować w poszukiwaniu zdjęć nadal, to życzę powodzenia :P Dajcie mi znać, jeśli coś znajdziecie :) Kończę dzisiaj notkę fantastycznymi utworami Zalefa :))

P.S. Na poprzednie relacje z występów Krzysztofa zapraszam: tutajtutaj !

Moja ulubiona piosenka ,,Gatunek"


Miłego wieczoru! Ja tymczasem idę biegać :)

27 komentarzy:

  1. Zazdroszczę.Chętnie sama bym poszła na koncert Zalewskiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super utworki :)...a gdzie to wspólne zdjęcie z wokalista? pochwal się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi to mówić, ale nie kojarzę człowieka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o tym wokaliście, ale postaram się obserwować jego karierę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Udało mi się być na koncercie Zalewskiego w Poznaniu na Rocket festiwal na który udałam się oczywiście dla Comy... Mimo że jestem w hmmm separacji z Rogucem odkąd zabłysł na polsacie to nie potrafiłam sobie odmówić usłyszenia go po raz enty na żywo...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę jego piosenki, ale spodobały mi się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Ci, że po raz kolejny mogłaś spotkać swojego ulubionego wokalistę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również nigdy nie słyszałam o tym wokaliście. Szczerze mówiąc mało interesuję się polskim rynkiem muzycznym ale jestem ciekawa czym się tak zachwycasz więc przesłucham :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tego wokalisty i również z chęcią przesłucham jutro rano jego utwory. Teraz u mnie jest już cisza nocna i nie chcę pobudzić domowników, a nie mam słuchawek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahaha wiesz, że z ciekawości wpisałam w Google grafika "Rogucki z Żoną" i tam gdzieś wyskakuje Twoja fotka z nim? :D Nie dziwię się, że ludzie od razu w nią klikają :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się zmienił od czasu Idola :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam go ;D Ale fajnie że dobrze się bawiłaś^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, też bym chciała iść :)

    OdpowiedzUsuń
  14. myślałam że mam deja vu - coś kojarzyłam że czytałam u Ciebie o koncercie Zalefa ale nie byłam do końca pewna... a Ty się tak fajnie bawisz kilka razy w miesiącu - gratki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie lubię koncertów. Nic nie widać, nie słychać...

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo podoba mi się jego głos, co prawda na żywo nigdy nie słyszałam, ale to co słyszę na nagraniach w zupełności mi wystarczy by stwierdzić że chłopak ma i głos i wizje siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już kiedyś u Ciebie chyba to pisałam, ale wciąż pamiętam go jako długowłosego i nieco nieokrzesanego gościa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wcześniej nie słyszałam o tym artyście :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie przeszłabym się na taki koncert.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ostatnio nie mam czasu by biegać na koncerty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja to już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na koncercie :(

    OdpowiedzUsuń
  22. biegać to ja nie lubię i to wybitnie, podziwiam ludzi, którzy to robią i lubią to robić ;d
    do Wrocławia to bym sobie chętnie pojechała : )

    OdpowiedzUsuń
  23. Ejejej, dodaj Wasze wspólne zdjęcie! :)

    OdpowiedzUsuń