środa, 26 marca 2014

Plan lotu

Hej!
Dzisiaj zapraszam was na recenzję filmu, w którym akcja również dotyczy porwanego dziecka.



        Tytuł: ,,Plan lotu"
        Reżyseria: Robert Schwentke
        Czas trwania: 1.38 h
        Gatunek: thriller
        Rok produkcji: 2005










Fabuła:
      Kyle (Jodie Foster) zostaje młodą wdową. Postanawia polecieć z córeczką do Nowego Jorku, aby tam - w rodzinnych stronach męża urządzić mu pogrzeb. Główna bohaterka wchodzi wraz z dzieckiem na pokład samolotu na lotnisku w Berlinie. Podczas podróży kobieta zasypia, a gdy się budzi - zauważa, że nie ma obok niej jej ukochanej córki. Kyle poszukuje Julii, jednak nikt nie chce pomóc zdesperowanej matce. Pasażerowie twierdzą, że żadnego dziecka nie widzieli, a obsługa samolotu podejrzewa u kobiety chorobę psychiczną. Kapitan samolotu dostaje wiadomość, że dziewczynka nie znajduje się na oficjalnej liście uczestników lotu, bowiem umarła tego samego dnia, co jej ojciec. Kyle jest zrozpaczona, postanawia wszystkim udowodnić, że to jednak ona ma rację. Czy Julia rzeczywiście podróżuje w samolocie? Która z osób przebywających na pokładzie kłamie? A może główna bohaterka jest terrorystką? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w filmie :)

Obsada:
Jodie Foster jako Kyle Pratt. Bardzo cenię umiejętności aktorskie Foster, podoba mi się każda produkcja z jej udziałem. Dwukrotna zdobywczyni Oscara świetnie spisała się w ,,Planie lotu". Byłam pod wrażeniem wykreowanej przez nią postaci. Matka Julii rewelacyjnie potrafiła ukazać swoje emocje - strach, smutek, niepewność, ale przede wszystkim odwagę. 
Peter Sarsgaard jako Gene Carson. Aktor w roli ochroniarza wypadł bardzo wiarygodnie, oceniam jego grę na plus.
Sean Bean jako kapitan Rich. Przystojny mężczyzna fantastycznie sprawdził się w kreacji szefa obsługi samolotu - z przyjemnością przyglądałam się jego nienagannemu zachowaniu w swojej pracy. 

       Lubię zagadkowe thrillery, w których do końca nie wiemy, gdzie znajduje się granica pomiędzy prawdą a fałszem. ,,Plan lotu" cechuje się ciekawą fabułą - akcja dzieje się głównie w samolocie. Niewątpliwą zaletą filmu jest gra Jodie Foster. Produkcja trzyma w napięciu, nie ujrzymy zbędnych scen ani nudnych momentów. Moja ocena thrillera to 7/10. 

Tymczasem u babci w ogródku zakwitły nowe kwiatuszki, chętnie odwiedzane już przez kolegów bzyków :)





Miłego dnia!

34 komentarze:

  1. Też lubię thrillery. Ten pamiętam, że kiedyś oglądałam i chyba niezły był :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam kiedyś zapowiedzi tego filmu, zaintrygował mnie, ale nie miałam okazji obejrzeć. Lubię Jodie Foster, więc może dziś zrobię sobie seans :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak zielono już? U mnie mimo ciepła i słoneczka jeszcze marnie :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tą aktorkę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie widziałam tego filmu, u mnie wczoraj była śnieżyca. nadal nic nie kwitnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry film oglądałam go ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na taki film to się chętnie skuszę, bo jego fabuła ogromnie mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten film był rewelacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba widziałam ten film. Ja jakoś nie jestem fanką znikających dzieci, że tak powiem ale zagadki lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne kwiatuszki, film też brzmi ciekawie.
    PS: ,,Oszukaną" wczoraj ściągnęłam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie w ogródku też już kwitną kwiatki :)

    a filmu nie widziałam ale obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam, sama już nie wiedziałam czy ta dziewczynka była w tym samolocie czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Jodie Foster, piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oglądne sobie w takim razie,gdyż bardzo lubie tego typu filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie oglądałam ;)
    śliczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. wydaje mi sie ze widzialam go ale pewna na 100 procent nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cóż wiosna to i kwiatki kwitną :)
    Nie widziałem ale chętnie obejrzę, dobry thriller nie jest zły :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Film ma fajne zakończenie. U mnie w ogródku podobnie, ale tulipany jeszcze nie kwitną :)

    OdpowiedzUsuń
  19. I znowu kwiatki odwróciły moją uwagę od Twojej recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oglądałam, świetny film, wymagający myślenia od widza, spekulowania, co nie jest łatwe, ja się pogubiłam w pewnym momencie :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam nadzieję, że szybko obejrzę ten film :3

    OdpowiedzUsuń
  22. Oglądałam już plan lotu, generalnie naprawdę bardzo dobry film i tak jak mówisz nie ma momentów, w których można się nudzić, rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  23. u nas też dumnie prężą się już tulipany - uwielbiam wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Również lubię thrillery. Zaciekawił mnie ten film po Twojej recenzji. Nie słyszałam o nim. W wolnej chwili postaram się go obejrzeć ;).

    OdpowiedzUsuń
  25. Filmem jakoś zaintrygowana nie jestem :) A kwiatuszki piękne!

    OdpowiedzUsuń
  26. Chciałam zapytać z jakiej strony wzięłaś fotki kwiatów a tutaj takie zaskoczenie! Chciałabym mieć takie cuda u siebie : )

    OdpowiedzUsuń
  27. Takich filmów nie.lubię, ale.kwiatuszki piękne

    OdpowiedzUsuń
  28. Oglądałam ten film, jest genialny!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobrze wspominam ten film, ale jestem fanką Foster, więc większość produkcji w których wstępuje przypada mi do gustu :-)
    O tak, wiosna już tuż, tuż. Twoja babcia musi mieć ogródek bardzo nasłoneczniony, bo moje tulipany jeszcze śpią.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie ogladalam, ale ogolnie nie lubie ogladac filmow ;)
    Piekne kwiatuszki, zwlaszcza tulipanek :))) U nas rowniez juz zakwitly, a ze panicznie boje sie bakow, to tak tylko podziwiam je z daleka ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne kwiatuszki :-)
    A film ten znam, widziałam go jeszcze w kinie, a później kilka razy w TV.
    Jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  32. nie oglądałam jeszcze tego filmu, świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pamiętam jak w gimnazjum byliśmy szkołą na tym w kinie i film nam się bardzo podobał :)

    OdpowiedzUsuń