poniedziałek, 17 marca 2014

Piotruś i Wilk

Cześć!
Dzisiaj witam Was recenzją krótkiej lecz fantastycznej - nagrodzonej Oscarem - baśni.





      Tytuł ,,Piotruś i wilk"
      Reżyseria:  Suzie Templetion
      Czas trwania: 0.33 h
      Rok produkcji: 2006
      Gatunek: animacja, krótkometrażowy








Fabuła:
Akcja dzieje się w Rosji. Piotruś jest smutnym, zalęknionym chłopcem, wyśmiewanym przez inne dzieci. Główny bohater mieszka na uboczu miasta, daleko od jego centrum. Opiekuje się nim dziadek, który zawsze zamyka ogrodową furtkę prowadzącą do lasu. Piotruś przyjaźni się z ptaszkiem i kaczuszką. Pewnego dnia, postanawia (wbrew zakazom opiekuna) otworzyć furtkę i pobawić się na zamarzniętym lodzie po drugiej stronie gospodarstwa. Niespodziewanie zjawia się wilk i pożera - bliskie sercu chłopca - zwierzątko. Dziecko znajduje w sobie odwagę i zastawia na drapieznika pułapkę. Dziadek chce sprzedać wilka do cyrku, na mięso lub celem wypchania i postawienia za szybą sklepu, a jego wnuk zyskuje w końcu szacunek otoczenia. Co zaskakującego zrobi Piotruś? Kim jest kot z plakatu filmu? Serdecznie polecam tę piękną produkcję :)

     Kilka lat temu o omawianej animacji było w naszym kraju bardzo głośno. Dlaczego? Brytyjscy producenci zdecydowali, że ,,Piotruś i Wilk" zostanie wyreżyserowany w Polsce, a dokładniej w Łodzi (w studiu filmowym Se-ma-for). Polacy odpowiedzialni są za stworzenie niesamowitej scenografii i lalek. Praca nad odpowiednim przygotowaniem podstaw produkcji trwała 5 miesięcy. Uhoronowaniem wysiłku włożonego w realizację ,,Piotrusia i wilka" było otrzymanie najważniejszej nagrody w świecie kinematografii - Oscara w dziedzinie: ,,Najlepszy krótkometrażowy film animowany". 
      Baśń powstała na podstawie bajki muzycznej genialnego rosyjskiego kompozytora - Sergieja Prokofieva. Ludzie występujący w produkcji nie mówią, co jest świetną alternatywą dla kreatywnego myślenia u mniejszych dzieci. Natomiast film znany jest z występowania wielu instrumentów, które zostały idealnie dobrane indywidualnie do każdej z postaci.
      Animacja jest wzruszającą opowieścią o nieszczęśliwym chłopcu. Piotruś żyje w otoczeniu brutalnych istot, otacza go świat oparty na agresji. Główna zasada panująca we współczesnych realiach polega na tym, że: silniejszy zjada słabszego. Wrażliwe jednostki nie mają szans na dalszą egzystencję.
      Na ogromny podziw zasługuje tło akcji. Scenografia została dopracowana do najdrobniejszego szczegółu. Proces wykonania tak ciekawych postaci zasluguje na szacunek wobec pracowników studia filmowego. Moje słowa mają popracie w faktach, ponieważ 2 lata temu byłam w Łodzi, w związku z czym udałam się do Muzeum Se-ma-for. Zostałam oprowadzona przez miłą panią, która dokładnie opowiedziała mi o reżyserii ,,Piotrusia i Wilka". Oprócz obiektu składającego się z oscarowej scenografii i siedzących na niej znanych postaci, ujrzałam wiele innych, interesujących bajek mojego dzieciństwa - również stworzonych w tym miejscu, m.in. ,,Miś Uszatek", ,,Pingwin Pik - Pok", ,,Kot Filemon" itd. Dodatkowo, pani zaproponowała mi obejrzenie wybranego seansu w mini kinie (wliczonego w cenie niedrogiego biletu). Przyznam, że odwiedzone przeze mnie muzeum było jednym z najwspanialszych, jakie miałam okazję zobaczyć w swoim życiu. Chciałabym jeszcze kiedyś móc do niego powrócić :) Moja ocena filmu to 9/10. Myślę, że warto poświęcić pół godzinki na poznanie tej wzruszającej animacji. 

Polecam także łodzkie Muzem Se-ma-for! Zachęcam do przyjrzenia się Piotrusiowi z bliska :))

26 komentarzy:

  1. Ja nie mogę takich rzeczy oglądać bo mi sie robi smutno i zawsze strasznie płaczę, szczególnie jsk giną zwierzątka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam podobnie i nie mogę tego oglądać, mimo że jestem twardy to serce i umysł robią swoje. Zawsze mi szkoda tego ci ginie :(

      Usuń
    2. ja też wolę nie oglądać,

      Usuń
  2. Sporadycznie oglądam jakieś animacje, ale skoro twierdzisz, że ,Piotruś i wilk" jest godny uwagi, to postaram się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie nie mam ochoty na tego typu filmy, ale zaciekawiła mnie forma zapisu godziny - chodzi o to, że trwa 33 minuty czy 20 minut? : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam baśnie od dziecka, z chęcią zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tego typu filmy animowane, chociaż zawsze muszę się solidnie przy nich spłakać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę obejrzeć ! Opis bardzo mnie zaciekawił, chociaż jestem pewna , że będę płakać w trakcie oglądania. Takie smutne historie zawsze mnie wzruszają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam, powalający film.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam, animacja ma dopracowany każdy szczegół, robiona z pasją, chylę czoła autorom, ale jak dla mnie zbyt przygnębiająca :\

    OdpowiedzUsuń
  9. Pół godzinki? Dlaczego takie krótkie? Zapisuję i spróbuję obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muzem Se-ma-for chętnie bym odwiedziła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno bajki żadnej nie oglądałam, więc tąż animację z chęcią obejrzę :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. filmu nie widziałam i muszę to nadrobić...
    mam za to do dziś książeczkę z kasetą na której bajkę czyta Piotr Machalica :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak baśń i w dodatku tocząca się w Rosji jestem jak najbardziej na tak.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też chyba jestem zbyt wrażliwa..

    Co do mojego rozdania klik klik to prawdopodobnie nie dojdzie do skutku, za mało chętnych ;(
    Na razie dam sobie spokój z rozdaniami.

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię baśnie ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam. Zbyt płaczliwa jestem ;-))

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli podobało Ci się w Muzeum Semafora, to w Muzeum Kinematografii również byś była zadowolona, mają wielką wystawę poświęconą polskiej animacji - można zobaczyć choćby Coralgola, Pik Poka, Trzy Misie i wiele innych. A dodatkowo jest wystawa też scenografii z filmu "Latająca maszyna" - kolejnej produkcji twórców "Piotrusia i wilka".

    OdpowiedzUsuń