sobota, 1 marca 2014

Denko 9 - luty

Siemanko!
Zapraszam na moje lutowe kosmetyczne denko (najmniejsze od kilku miesięcy).


1. Farba do włosów - Garnier Color Naturals (numer 7 -blond). 
Cena ok. 12 zł. Kupowałam tę farbę kilka razy, zapomniałam tylko, że zawsze kiedy jej używałam miałam ciemniejsze włosy. W grudniu skusiłam się na produkt z nazwą - bardzo jasny blond. Wczoraj chciałam powrócić do bardziej naturalnego koloru. Cóż... w efekcie otrzymałam mega ciemny brąz! Mam jednak nadzieję, że farba trochę się spłucze, bo na razie wyglądam jak wariat :D
Opakowanie zawiera: flakon z mleczkiem utleniającym, tubkę z kremem koloryzującym, saszetkę z odżywką po koloryzacji i parę rękawiczek. Podczas farbowania prawie udusiłam się chemicznym zapachem. Na szczęście odżywka miała już bardzo przyjemną woń.

 


















Czy kupię ponownie? Nie


2. Szampon Balea - Mango + Aloe Vera. 
Ceny niestety nie znam, bo kosmetyk wygrałam :) Jest to jeden z lepszych szamponów, jakie miałam do tej pory. Włosy po jego użyciu są mięciutkie i pięknie pachną! Nie zawiera silikonów ani parabenów.

Czy kupię ponownie? Tak
3. Suchy szampon Timotei.
Cena ok. 15 zł. 0 % parabenów, silikonów i kolorantów. Z ekstraktem z organicznej zielonej herbaty. Przyznam, że bardzo go polubiłam. Nie miałam po nim efektu ,,siwych włosów". Szampon cechował cudny zapach. 

Czy kupię ponownie? Tak

4. Colgate Total advanced whitening. Długo szukałam idealnej pasty i znalazłam :) Mimo iż wcześniej używałam wiele past Colgate, żadna nie była tak super jak ta. Wybieliła mi zęby, usunęła przebarwienia. Kupiłam w Rossmanie - 6 zł. Bez wątpienia KWC!


Czy kupię ponownie? Tak

5. Krem do rąk i paznokci (Cztery Pory Roku) - glicerynowy, nawilżający. Sucha skóra - aloes, zielona herbata.
Cena 4 zł. Produkt dobrze nawadniał mi dłonie, podczas jego używania - nie odczuwałam nieprzyjemnej lepkości. Niestety ma w składzie parabeny.



Czy kupię ponownie? Może


 

6. Krem do rąk odżywczy Kolastyna. Głęboko nawilża, łagodzi i regeneruje skórę. Zawiera ekstrakt z alg i alantoninę. Kosmetyk otrzymałam jako nagrodę w konkursie, więc nie znam ceny. Podobał mi się jego zapach. Kiedy go regularnie stosowałam, zauważyłam, że moje dłonie stały się mięciutkie.











Czy kupię ponownie? Tak



7. Zimowy krem ochronny do twarzy Farmona. - 20 stopni C. Protect Face.
Zawiera formułę ochronną - filtry UVA i UVB.
Przyznaję się.. Wywołałam zimę :D Krem wygrałam i kiedy wystawiłam go na półkę - celem używania, nadszedł śnieg! W końcowej fazie stosowania produktu, szybko powróciło słońce :) Cieszę się jednak, że miałam szansę przetestowania kosmetyku w zimowych warunkach, zgodnie z zaleceniami producenta. Krem miał konsystencję treściwą; dobrze natłuszczał, a zarazem nawilżał mi twarz. Jestem z kosmetyku zadowolona, niestety ma on trochę nieciekawy skład.




 Czy kupię ponownie? Może


8. Mascara Rimmel - Extra Super Lash.
Brown Black - był bardziej black niż brown. Cena - ok. 15 zł. Wydłużający tusz do rzęs należał do grona moich ulubionych produktów. Efekt po jego stosowaniu był naturalny. Mascara nie rozmazywała się i nie obsypywała.
Czy kupię ponownie? Może

 


9. Płatki kosmetyczne Carea.
Uważam, że są to najlepsze płatki. Kupuję w Biedronce. Za tę mega pakę (3x120szt.) zapłaciłam 6 zł. Bardzo cenię płatki za to, że się nie rozwarstwiają. Moje KWC!











Czy kupię ponownie? Tak!




Miesiąc marzec ogłaszam czasem bez kupna kosmetyków. W lutym wydałam 130 zł, kusiły mnie promocje i niejeden rabacik, także nowy miesiąc spędzę z daleka od drogerii :)

Życzę wszystkim miłej niedzieli! Moje jutro zapowiada się super koncertowo :))

34 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. U mnie niestety też się nie sprawdził.

      Usuń
  2. Mam ogromną ochotę wypróbować jakiś z produkt z Balei, ale niestety nie mam do nich dostępu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś w stanie powstrzymać się od zakupów w drogerii? Podziwiam! Ja zawsze coś kupię, po porstu uwielbiam kupować lakiery do paznokci! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam chęć na coś z Balei:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że szampon Ci się spodobał! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tym szamponem z Balei, ja uwielbiam ich żele pod prysznic ;) No to ładnie się załatwiłaś tą farbą :-D Myślę, że powinna się szybko spłukać z blond włosów, ale i tak jestem pewna, że wcale nie wyglądasz jak wariat :-***
    Płatki z Biedry uwielbiam, też dla mnie są the best, zawsze kupuję te potrójne paczki jak są w sprzedaży :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie kojarzę tych produktów, z firmy Balea mam jedynie balsam do ciała i mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wcale nie masz takiego małego denka. U mnie zazwyczaj jest o połowę mniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie próbowałam nic z Balei, ale mnie zaintrygowałaś tym szamponem :D I szukam właśnie jakiegoś zamiennika za Batiste, może wypróbuję szampon Timotei :) A z tą farbą... też tak miałam, że chciałam rozjaśnić włosy, a wyszły mi prawie czarne. Od tamtej pory ufam tylko mojej fryzjerce :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Balei z tej serii z mango miałam odżywkę - była świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Twojego denka miałam tylko pastę :)
    Mam taki krem zimowy (jak nr 7), ale do rąk i bardzo go lubię!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niczego nie miałam, ale kremu do rąk Cztery Pory Roku często gościły u mnie w domu :)
    Baw się dobrze kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  13. mi też te płatki kosmetyczne się już skończyły :P czekam kiedy znowu będzie na nie promocja w biedronce :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Spore denko musze przyznać gratuluje zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam te płatki kosmetyczne Carea :) Szamponu Balea chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na szampon Balea nabrałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę tego się nazbierało :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Szacun za zdenkowanie dwóch kremów do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. nieźle Ci poszło :) z Twoich zużyć znam jedynie szampon do włosów Balea, który sprawdzał się całkiem nieźle. trzymam kciuki za Twoje marcowe postanowienie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  20. Płatki Carea bardzo lubię, miałam też ten krem 4 pory roku i był całkiem w porządku. Ja po moich zakupowych szaleństwach w lutym powinnam mieć ban na zakupy z trzy miesiące :/ Trzymam kciuki za Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym mieć ten szampon z Balei,obecnie mam jedynie żel do mycia ale jestem zachwycona.Pomyślę też nad tym kremem z Kolastyny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo zużyłaś kosmetyków w lutym, miałam niektóre produkty i to dosyć często.
    U mnie styczeń był miesiącem bez zakupów drogeryjnych i dałam radę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z farbami do włosów mam zawsze problem, bo zwykle wychodzą mi ciemniejsze, niż mają wyjść i nigdy nie wiem czego się spodziewać. Dlatego wszelkie zmiany koloru przeprowadzam u fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
  24. Też udało mi się załapać na mega pakę płatków kosmetycznych i bardzo mnie to cieszy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem ogromną fanką płatków z CAREA :)
    Również kupuję je w 3-paku :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Płatki lubię i kupuję :) Colgate także miałam, może być ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak dla mnie i tak spore! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. jeszcze nie próbowałam tego suchego szamponu .
    muszę wypróbować koniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja mam maskę balea Mango + Aloe Vera, wlosy po niej niesamowicie lśnią

    OdpowiedzUsuń
  30. A jak mnie były kiedyś suche potrzebne, to nic takiego nie było...

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo lubię te płatki kosmetyczne, a z reszty produktów nie miałam nic. :)

    obserwuję i liczę na to samo
    http://xiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń