czwartek, 20 marca 2014

Czarny łabędź

Dobry wieczór :)
Pozostając w klimatach łabędzi, postanowiłam obejrzeć znany thriller.




    Tytuł: ,,Czarny łabędź"
    Reżyseria: Darren Aronofsky
    Rok produkcji: 2010
    Czas trwania: 1.48 h.
    Gatunek: dramat psychologiczny, thriller






Fabuła:
       Nina (Natalie Portman) jest zdolną baletnicą. Otrzymuje główną rolę w słynnym ,,Jeziorze łabędzim". Bohaterka tańczy znakomicie, ale brakuje jej emocjonalnego zaangażowania pod postacią łabędzia czarnego. Kobieta dąży do perfekcji, chce by nadopiekuńcza matka doceniła jej doskonałość. Nina próbuje naśladować swoją idolkę Beth (Winona Rider). Dyrektor teatru (Vincent Cassel) nie jest zadowolony z prób na parkiecie. Żąda od zagubionej i nieśmiałej dziewczyny uwodzicielskich ruchów, bowiem czarnego łabędzia cechuje zmysłowość i pożądanie. Niespodziewanie, bohaterka zauważa swoją nową, seksowną konkurentkę - Lily (Mila Kunis). Nina uważa, że tancerka chce zabrać jej wymarzoną rolę. Kobieta zachowuje się coraz dziwniej, ma kłopoty z koncentracją. Czy finałowe przedstawienie dojdzie do skutku? W jaki sposób bohaterka odkryje swoją ciemną stronę, która umożliwi jej wcielenie się w czarnego łabędzia? Polecam obejrzenie filmu :)

Obsada:
Natalie Portman jako Nina Sayers. Aktorka zachwyciła mnie kreacją głównej bohaterki. Warto dodać, że większość solowych partii, Portman zaprezentowała znakomicie. Artystka na potrzeby produkcji, zapisała się do szkoły baletowej - na rok przed realizacją zdjęć. Oczywiście trudniejsze figury taneczne wykonały dublerki aktorki, ale mimo wszystko jestem pod ogromnym wrażeniem jej szybkiej nauki, która przyniosła wspaniałe efekty - nagrodzone Oscarem za najlepszą rolę pierwszoplanową w 2010 r. Przyznam, że przypadła mi do gustu gra Portman, bowiem przedstawiła ona rewelacyjnie swoje emocje - ból, strach, zdezorientowanie, determinację, radość. Dodatkowo, artystka musiała stracić na wadze 9 kg.
Mila Kunis jako Lily. Uwielbiam tę aktorkę we wszystkich produkcjach, więc spodobała mi się również jako mroczna baletnica. Jej beztroskie zachowanie, zalotne spojrzenia, wyuzdane gesty - wzbudziły mój podziw. Warto dodać, że Kunis schudła do swojej roli 10 kg.
Vincent Cassel jako Thomas Leroy. Cassel należy do grona moich ulubionych francuskich aktorów. Jego kreacja wymagającego dyrektora teatru była genialna.
Winona Ryder jako Beth. Po zagraniu Suzanny w ,,Przerwanej lekcji muzyki", myślałam, że kariera Ryder będzie nieunikniona. Niestety wielki talent aktorski został zmarnowany, artystka przysłoniła swoje osiągnięcia skandalami. Pomimo tego, iż rola Beth trwała kilka minut, od razu można dostrzec prawdziwe doświadczenie i umiejętności Ryder
Barbara Hershey jako Erica Sayers. Kobieta wcielając się w postać matki Niny, zagrała fantastycznie, jej kreacja przerażała. Na twarzy Ericy dominowały oznaki szaleństwa, a zachowanie nadopiekuńczej mamy - widz często uznawał za niestosowne.

       Dzieło Aronofsky'ego bardzo mi się spodobało. Lubię zagadkowe thrillery, a ,,Czarny łabędź" do samego końca trzymał mnie w napięciu. Nie nudziłam się podczas seansu ani chwili. Zakończenie zaskoczyło mnie. Długo myślałam o treści filmu. Produkcja składa się z dwóch płaszczyzn - świata realnego i wymyślonego. Reżyser nie tłumaczy niczego wprost, odbiorca sam musi się domyśleć przebiegu akcji. Wiele scen można interpretować na kilka sposobów, co jest niewątpliwie zaletą filmu. Interesujący jest również motyw: obłędu, szaleństwa głównej bohaterki - prowadzący do destrukcji.
        Kolejnym plusem jest muzyka Czajkowskiego w tle. Nie mniej jednak, na największe brawa zasługują tancerze. Choreografie ,,Czarnego łabędzia" zostały odegrane doskonale. Z przyjemnością obserwowałam fruwające w powietrzu baletnice i ich partnerów. Ciekawym zabiegiem było również wspomnienie o Royal Russian Ballet - prawdziwym rosyjskim balecie (na którym miałam okazję ostatnio być). Moim zdaniem, obsadę aktorską dobrano idealnie. Fanów ,,Plotkary" ucieszy zapewne fakt, że w roli epizodycznej chłopaka w barze pojawił się Sebastian Stan (serialowy Carter<3). Miłośnikom baletu i tajemniczych thrillerów polecam ,,Czarnego łabędzia". Moja ocena to 8.5/10. 

A Wy jaki film ostatnio oglądaliście? Życzę wszystkim spokojnej nocy :)

38 komentarzy:

  1. Właśnie taki sam pomysł miałam, ale trochę brakuje mi czasu :). Zamierzałam nawet przed wyjściem na balet go obejrzeć, ale nie zdążyłam. A szkoda. I mogłabym jakoś to w poście porównać czy coś... Ale nic straconego. Jeszcze obejrzę. Na razie film sobie spokojnie na półeczce czeka :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam, ale trochę się zawiodłam ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Wysoka ocena. Może uda mi się kiedyś obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam, ale nic straconego jutro poszukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Film jest niesamowity, mnie oczarował całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Generalnie uważam ten film za dość dobry, choć reasumując jest właściwie o niczym. Mnie się najbardziej podobały motywy nietzscheańskie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam film już jakiś czas temu, ale pamiętam, ze wywarł na mnie niesamowite wrażenie. Muzyka, ciekawa fabuła i ten taniec, ach ten taniec...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie oglądałam tego filmu, więc nic mądrego na jego temat nie napiszę, ale skoro twoim zdaniem jest godny uwagi, to nie omieszkam w wolnym czasie rozejrzeć się za nim..

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo spodobał mi się ten film, aż w szoku byłam :) Ja ostatnio oglądam tylko seriale - The Following, Criminal minds i Bones. Ale jutro idę do kina na Ride Along :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzie mogę zobaczyć ten film w internecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dołączam się do pytanka :D chętnie go obejrzę :)

      Usuń
  11. Oglądałam już jakiś czas temu. W mojej ocenie to dobry film. Oceniam go w skali do 10 na 7-8. Bardzo podobała mi się muzyka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam jak tylko wyszedł i bardzo mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie bardzo dobry film, ja uwielbiam wszystkie filmy Darrena Aronofskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio oglądałam Kamienie na szaniec i Wkręconych, z tego, co pamiętam.
    Odnośnie thrilleru to się nie skuszę, bo zaś nie mogę spać:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie oglądałąm, ale zamierzam obejżeć, tylko muszę znaleść trochę czasu na filmowe zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio to oglądałam wczoraj do snu ;p Na Polsacie thriller "Dziesiąty krąg" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. teraz do kin wchodzi NOE wybrany przez Boga. Aronofsky znów może pokazać co potrafi

    OdpowiedzUsuń
  18. OGLĄDAŁAM :) Bardzo dobry film :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wstyd się przyznać, ale jeszcze go nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejuniuuuuuuuuuuuuuuuu. Jak ja kocham ten film. Jak on mi się podobał. Mój mąż też był nim zauroczony.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapraszam na rozdanie http://zafrikooo.blogspot.com/2014/03/rozdanie.html :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A tego jeszcze nie oglądałam, a twoja recenzja jest zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również całkiem dobrze wspominam ten film. :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie też się podobał, chyba sobie obejrzę jeszcze raz, bo oglądałam zaraz po premierze i już sporo wywietrzało z głowy :) Pamiętam, że wyłapywałam tam kilka ciekawych smaczków, dziwne rzeczy działy się w tle za bohaterką, (np postaci z obrazów na ścianie zmieniały położenie, poruszały się). Było to na tyle subtelne, że można było przeoczyć, a zachęca do powtórnego seansu i skupiania się na nieistotnych szczegółach.

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam o tym filmie, miałam zamiar go obejrzeć, ale jakoś czasu brak..:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo dobrze wspominam "Czarnego łabędzia" - naprawdę dobry film. A aktualnie oglądam "Po prostu razem". :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ten film był absolutnie cudowny, muszę znów go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  28. Oglądałam go kilka razy i obejrzę znowu jak tylko będzie w TV ;) Uwielbiam Natalie Portman ;* jest świetną aktorką co widać w każdym filmie w jakim gra;) a "Czarny Łabędź" jest jednym z moich ulubionych filmów...... jakiś czas temu oglądałam film, który mnie ogromnie poruszył i bardzo polecam "October Baby"... PIĘKNY FILM.......

    OdpowiedzUsuń
  29. Widziałam go w kinie i zrobił na mnie bardzo silne wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  30. jeden z moich ulubionych filmów <3 w kinie jak oglądałam to wydał mi się dość hmmm schizowy, ale potem uznałam, że był super :)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo dobre kino ;) zarówno kreacje bohaterów jak i sama fabuła bardzo mocno oddziaływały na mój ośrodek filmowej przyjemności. z pewnością jeszcze wrócę do tego obrazu :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  32. Kolejna rewelacyjna produkcja. Jak ja żałowałam, że ten film nie został nagrodzony Oscarem. Konkurencyjne filmy uważałam za gorsze i zdziwiona byłam typem, który wygrał. Czarny łabędź wywarł na mnie niesamowite, mocne wrażenie. Na tyle, że o filmie pamięta się długo.

    OdpowiedzUsuń
  33. Moja mama bardzo lubi ten film i namawia, żebym obejrzała razem z nią. ;) Może przyszedł na to czas.

    OdpowiedzUsuń