środa, 19 lutego 2014

Wykapany ojciec

Dzień dobry!
Wczoraj pojechałam odwiedzić koleżankę do pobliskiego miasta. Postanowiłyśmy pójść do kina. W okolicach południa - wybór repertuaru był niewielki, zdecydowałyśmy się zobaczyć amerykańską komedię. Jestem bardzo zadowolona z naszej decyzji, bo uświadomiłam sobie, że ostatnio oglądałam w większości dramaty i thrillery, potrzebowałam więc dawki śmiechu. 





                        Tytuł: ,,Wykapany ojciec"
                        Reżyseria: Ken Scott 
                        Data produkcji: 2013
                        Czas trwania: 1.43 h
                        Gatunek: komedia







Fabuła:
      David Wozniak jest synem polskiego emigranta, mieszkającego w USA. Mężczyzna kilkadziesiąt lat wcześniej potrzebował dużo pieniędzy. Wpadł na pomysł, że zgłosi się do banku spermy jako dawca nasienia. Niestety mężczyzna nie mógł przewidzieć, że zostanie ojcem 533 dzieci, z czego 142 zechce poznać jego tożsamość. Na domiar złego, dziewczyna głównego bohatera - ogłasza partnerowi, że jest w ciąży. Okazuje się również, że Davida ścigają niebezpieczni bandyci, którzy żądają od niego 100 tys. dolarów. Czy mężczyzna poradzi sobie ze wszystkimi problemami? Dowiecie się tego podczas seansu z ,,Wykapanym ojcem" :)

Obsada:
Vince Vaughn jako David Wozniak. Bardzo lubię tego aktora, mam słabość do filmów z jego udziałem. Moim zdaniem, artysta po raz kolejny sprawdził się w komediowej roli, śmiałam się podczas jego występów wiele razy, kreację Vaughn'a oceniam bardzo pozytywnie. 
Chris Pratt jako Brett (kumpel Davida). Postać zagrana przez Pratta wniosła do kinowej sali wiele radości. Garstka obecnych (na czele ze mną) chichotała podczas scen z jego udziałem. Moment tłumaczenia się widzom tv z posiadania kochanka był genialny!
Andrzej Blumenfeld jako Mikołaj Wozniak. Nasz rodak stworzył fantastyczną rolę Polaka, mającego firmę rozwożącą mięso. Mimo, że postać Blumenfelda była drugoplanowa, nie da się jednak o niej zapomnieć. Aktor talentem nie odbiegał od swoich kolegów z planu filmowego, a jego wspaniały amerykański akcent - nie zdradzał, że mężczyzna pochodzi z innego kraju. 
Pozostali (w większości - wiele dzieci Davida Wozniaka) również zbudowali świetne kreacje. 

       Produkcja jest remake'm kanadyjskiej komedii ,,Starbuck" (także reżyserii Ken'a Scott'a). Fabuła filmu może wydawać się banalna, jednak dzięki grze Vaughn'a taka nie była. Aktor wcielił się w dobrego mężczyznę, który pomimo mnóstwa przeszkód chce pomóc swoim licznym dzieciom i postanawia zostać ich aniołem stróżem. Starania głównego bohatera o bycie dobrym tatą wypadły pomyślnie.
       Wątki komediowe rozśmieszały do łez. Zdarzały się również jednak poważne chwile, które oznaczały produkcję znamionami dramatu, np. odnalezienie przez Wozniaka - niepełnosprawnego syna. Wbrew pozorom film promował mądre decyzje bohatera, które zmuszały do refleksji. Kolejnym plusem komedii było miejsce akcji - Nowy York, widok znanego miasta radował oczy odbiorców.
         Najbardziej podobały mi się w dziele Scott'a - polskie akcenty. Na plakacie reklamującym amerykańską produkcję - widzimy Wozniaka w koszulce z napisem ,,Warsaw". W ,,Wykapanym ojcu" padają również słowa ,,na zdrowie", a w firmowym samochodzie możemy dostrzec rodzimego orzełka. Film pozytywnie mnie zaskoczył. Moja ocena to 9/10. Lubicie oglądać komedie? :)

Tymczasem owocem dnia ogłaszam dzisiaj - mineolę (pyszne skrzyżowanie mandarynki z grejpfrutem)!

33 komentarze:

  1. Muszę się w końcu wybrać do kina. O tym owocu nigdy nie słyszałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na komedie mam akurat ochotę, więc chętnie obejrzę ten film.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno nie byłam w kinie, ale chyba czas nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam nastawiona anty do tego filmu, bo nie przepadam na Vaughnem, ale przekonałaś mnie, że może to być niezła rozrywka :) Pewnie do kina nie pójdę, ale w tv chętnie bym obejrzała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię oglądać komedie, ale tej jeszcze nie oglądałam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Vaughn'a darzę wielką sympatią, wiec i kolejny jego film obejrzę z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadal mam niestety przed sobą ten film. Jednak w najbliższym czasie z pewnością to nadrobie

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie muszę ten film zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o! i ja rowniez musze zobaczyc ten film :)
    Wczoraj ogladalam Last Vegas z Douglasem i kurcze rowneiz dobra komedyjka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie oglądałam ale może być fajny film, chociaż to z pewnością bardzo zależy od upodobań :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam zwiastun, który bardzo mnie zachęcił. Chętnie obejrzę ten film, bo a takiej fabule jeszcze nie słyszałam ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie słyszałam o mineoli:) dobra?
    Ostatnio czytałam o tym filmie i koniecznie muszę go zobaczyć, jeszcze więcej śmiechu mi się przyda:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie jadłam minoli, a może jadłam i nawet o ty nie wiedziałam.
    Film jest mi na razie nieznany

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pochmurny dzień jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam oglądać komedie, ale te ,,klasyczne" jak ,,Sami swoi", ,,Jak rozpętałem II wojnę światową", ,,Akademia policyjna" itp. Mogę do nich wracać kilkanaście (jak na razie) razy. Do nowości jak zwykle podchodzę nieufnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. chętnie obejrzę, bo potrzebuję dzisiaj trochę śmiechu :P :)
    mójBLOG:)!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się całkiem ciekawie :)

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam o nim a tym bardziej go nie oglądałam - muszę nadrobić te zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  19. a tego jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mineola? pierwsze słyszę! gdzie to dorwałaś? :)
    Filmu nie ogladalam, ale 9/10 to duużo ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna recenzja,na pewno warto obejrzeć:)
    Zapraszam w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Po samym opisie nie podejrzewałabym nawet, że dobry film. A tak, to kiedyś obejrzę :) // Ja ostatnio też trochę śmiechu potrzebowałam i w związku z tym z dziewczynami wybrałyśmy "Babcię Gandzię". Taka francuska komedia :). Nie jakaś zjawiskowa, ale naprawdę dobrze się oglądało ;).

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię czasami obejrzeć lekką komedię więc tą na pewno też zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z chęcią obejrzałabym dobrą komedię, być może się wybiorę do kina. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie oglądałam, chętnie zobaczę :) Lubię czasem takie odmóżdżające filmy na których nie trzeba za wiele myśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Film o bardzo interesującej fabule, chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja tez uwielbiam tego aktora, oglądałam wiele filmów, w których zagrał na prawdę świetnie :) Bardzo lubię amerykańskie komedie i tą na pewno również oglądnę, nie mogłabym przegapić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zastanawiałam się nad pójściem do kina na ten film. Bardzo lubię gre Vinca Vaughn no i fabuła o Polaku , co prawda pokazana nieco w prześmiewczy sposób ale zawsze ;).

    Pozdrawiam,
    coffeeinpoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Film jeszcze przede mną :) Może na zrelaksowanie się obejrzę :)
    Nie wiedziałam, że istnieje mineola! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie widziałam takiego owocu w sklepach.
    A co do filmu, zastanawiam się dlaczego akurat Polak :)

    OdpowiedzUsuń