niedziela, 5 stycznia 2014

Podsumowanie roku 2013

Hej,
Wpadłam na pomysł zrobienia małego podsumowania ubiegłego roku. Jak ktoś ma chęć na dużą dawkę zdjęć, to zapraszam!

Styczeń
Rok zaczął się źle. W pierwszy dzień nowego roku, mój dziadek dostał udaru i po 2 dniach zmarł. Mimo iż miał on prawie 94 lata, był w dobrej kondycji i nikt nie spodziewał się, że tak nagle odejdzie. Śmierć kochanego dziadka przypomniała mi, że nie żyjemy wiecznie i musimy być w każdej chwili gotowi na pożegnanie. Nie warto się kłócić, marnować czasu na złośliwości i obrazy, bo przecież nie wiemy, kto jest następny w kolejce... Powróciłam do poezji ks. Twardowskiego, który swoimi wierszami zawsze trafnie oceniał rzeczywistość. W pamięci mam krótki utwór ,,Dziś"
Mówi się - Do jutra
a umiera dziś.
Ciągle ciężko jest nam pogodzić się z myślą, że dziadka z nami już nie ma. Wiemy jednak, że był on dobrym człowiekiem, więc na pewno trafił do świata, gdzie jest szczęśliwy i nad nami czuwa :) 


Luty
Byłam z kuzynką Iwoną w Muzeum Miejskim.

 

Marzec
Miałam smutny okres. Zaczęłam pisać bloga. Byłam pewna, że szybko porzucę wirtualną działalność. Jednak tak mi się spodobało, że zostałam w tym świecie do dziś :) Wkręciłam się również w konkursy!

Kwiecień 
- Odebrałam tytuł magistra stosunków międzynarodowych.
- Udałam się do kina na film ,,Intruz". W galerii wrocławskiej spotkałam Pawła Małaszyńskiego.
- Uczestniczyłam w fantastycznym jak zawsze koncercie zespołu Coma. Przed występem muzycy mieli spotkanie z publicznością w Empiku. Z radością czekałam w kolejce na autografy... na moim ulubionym zdjęciu (wspólne z Rogucem zaśpiewanie piosenki ,,Leszek Żukowski" w 2012 r.).








- Wzięłam udział w Międzynarodowych Targach Turystycznych we Wrocławiu. Dostałam mnóstwo przewodników i map Polski. Wysłuchałam świetnego wykładu Beaty Pawlikowskiej, otrzymałam od niej autografy w książkach. Następnie zobaczyłam wystąpienie Wojciecha Cejrowskiego, uzyskałam autograf oraz pamiątkowe zdjęcie :) 


 (od lewej: Kasia, ja i Gringo :P )

Maj 
- Byłam w kinie na niemym filmie ,,Upiór w operze" z muzyką na żywo. Niesamowite wydarzenie!
- Pojechałam z kumpelą Kasią na wycieczkę do Nowej Rudy. Zwiedziłam miasteczko oraz kopalnię :)


Czerwiec
Poszłam do kina na film ,,Wielki Gatsby" (Leo <3 )

Lipiec
- Wybrałam się się do Częstochowy do dawno niewidzianej koleżanki ze studiów licencjackich. Agnieszka mieszka w Niemczech i rzadko przyjeżdża do Polski, dlatego cieszyłam się ze spotkania. Powspominałyśmy wspólne przygody, zwiedziłyśmy miasto oraz poznałam jej chłopaka Francuza, który przywiózł mi do spróbowania ślimaki :D



- Zorganizowałyśmy z Kasią wycieczkę w góry - zdobyłyśmy Szczeliniec Wielki ^^


- Skróciłam włosy.
- Pojechałam do Złotoryi: Kopalni Złota (z kuzynką Karoliną).


- Następnie, ruszyliśmy z ekipą do zamku Grodziec (w drodze powrotnej użądliła mnie prawdopodobnie osa, co poskutkowało spuchniętą stopą, paraliżem twarzy, wizytą na pogotowiu i czarnymi myślami).


- Zwiedziłam Ostrów Tumski we Wrocławiu.


Sierpnień
- Wyjazd roku! Spontaniczna podróż do Dziwnowa (z Eweliną i Kasią <3)

- Zorganizowałyśmy jednodniową wycieczkę do Międzyzdrojów (prywatny fryzjer zafarbował mi końcówki czupryny na niebiesko - wyszły trochę zielone).


- Byłam małym ogrodnikiem na działce, kiedy moi rodzice wybrali się na urlop.


- Zmieniłam kolor włosów na rudy.
- Przyjechała do mnie Asia: moja najlepsza kumpela ze studiów magisterskich i Erasmusa :) Wybrałyśmy się w góry, zdobywać Wielką Sowę.


- Miło wspominam wycieczki do Kompleksu Riese - podziemnego królestwa Hitlera. Miałam okazję zwiedzić sztolnie w Osówce, Walimiu i Włodarzu.


Wrzesień
- Wyprawa w Karkonosze. Z kuzynką Karoliną długo szukałyśmy cudownego wodospadu Szklarki.


- Kolejnym etapem naszej wycieczki było wędrowanie po górach i zdobycie Szrenicy. Po drodze zatrzymałyśmy się obok charakterystycznego miejsca: Trzy Świnki.

Październik
- Uczestniczyłam solowym koncercie Piotra Roguckiego ^^ A po występie miała miejsce mała sesja zdjęciowa :D























 





- Po rocznej nieobecności w Polsce, przyleciała z Turcji do domu moja koleżanka ze studiów licencjackich Karina. Powrócił nasz zwyczaj chodzenia do kawiarni i zamawiania mnóstwa kalorii ^^



Listopad
- Do Wrocławia przyjechał kolega z Erasmusa - Węgier Zoltan. Miło było spotkać się w tak doborowym towarzystwie :D


- Nie mogłam przegapić kolejnego koncertu Comy :)


- Po raz pierwszy byłam na występie Kasi Nosowskiej solo, którą supportował Krzysiek Zalewski (zwycięzca II edycji Idola).



- Po koncertach udało nam się z Eweliną zrobić zdjęcie z Zalefem. Prawie 10 lat temu zapoczątkowałyśmy ciąg udziałów w występach pod samą sceną. Fotka z Krzyśkiem była naszą pierwszą koncertową. Cała trójka prawie nic się nie zmieniła na przestrzeni lat :D P.S. Powróciłam do blondu i po raz kolejny podcięłam włosy.


Grudzień
- Zostałam Św. Mikołajem.


- Niespodziewanie stuknęło mi ćwierćwiecze :O Zaszła chyba jakaś pomyłka w metryce, bo ciągle czuję się jeszcze dzieckiem..


- Otrzymałam w prezencie bilet do Katowic na koncert Comy (support - Damian Ukeje: zwycięzca The Voice of Poland).


- Z kumpelami zwiedziłyśmy stolicę Górnego Śląska! Podczas pobytu w galerii katowickiej spotkałam Kamila Durczoka.


Patrząc na moje podsumowanie - myślę, że to jednak nie był zły rok. Pomogli mi go przetrwać niesamowici ludzie, którym serdecznie za wszystko dziękuję. Obawiam się 2014, ale mam nadzieję, że okaże on się równie udany :)

Chciałam bardzo podziękować i Wam - drodzy czytelnicy oraz wspaniali blogerzy! Mam 200 obserwatorów - jest to dla mnie ogromnym szokiem i liczbę ponad 17 tys wyświetleń, w co ciężko mi uwierzyć. Wiele Waszych stron stało się dla mnie częścią życia; czerpię z nich mnóstwo informacji, które mnie interesują.

Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!
P.S. Przepraszam, że notkę wstawiam po raz drugi, ale musiałam jeszcze dopisać kilka słów :)

42 komentarze:

  1. Zazwyczaj nie lubię podsumowań i ich nie czytam, ale Twoje bardzo mi się podobało. Życzę Ci aby 2014 rok obfitował w same miłe doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wspaniałe podsumowanie :D Powodzenia w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o dużo się działo :)
    zazdroszczę, że tyle miejsc odwiedziłaś :)
    i ładnie ci w rudym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne wspomnienia i fotografie!!! Oby było ich więcej w roku 2014!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no rewelacyjny rok, w którym bardzo dużo podróżowałaś!

    OdpowiedzUsuń
  6. tak duzo ciekawych spotkan i wydarzen :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sporo sie dzialo:) fajna inicjatywa z zostaniem sw.mikolajem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki, żeby ten rok był jeszcze lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. widać że ten rok był dla Ciebie pełen wrażeń i atrakcji, gratuluję tytułu mgr i przykro mi z powodu śmierci dziadka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo przykrego początku, zeszły rok musiał być pełen dobrych wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczne pamiątki w postaci zdjęć i autografów:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne podsumowanie :) Bardzo wzruszająco to wygląda, ale również sympatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chociaż poprzedni rok rozpoczął się odejściem twojej ukochanej osoby to jednak z biegiem miesięcy los obdarzał cię cieplejszymi epizodami i mam nadzieję, że ten 2014 będzie obfitował tylko w szczęśliwe dla ciebie momenty, czego ci z całego serca życzę.
    Bardzo mi miło, że polecasz mojego bloga. Dziękuje ślicznie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. O widzę moje miasto Katowice ♥ urodziłam się tu i mieszkam nadal. Jak wrażenia? Jeśli chcesz możesz obejrzeć na moim kanale youtube outfity z paroma miejscami w Katowicach, może niektóre będziesz znała ;)

    Rok miałaś widzę udany, po za oczywiście utratą dziadka - ja w tym roku straciłam mojego ukochanego psa więc też przeżyłam ogromną stratę...
    Oby 2014 był pełen sukcesów ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle się u Ciebie działo... ja rok przeżyłam raczej spokojnie, bez większych emocji i ważniejszych wydarzeń. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem rok miałaś jak najbardziej udany ;) Tyle koncertów, podróży itp. ;) Wstyd się przyznać, ale ja już dawno nigdzie nie byłam, nic nie zwiedzałam, a szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście Twój rok obfitował w ciekawe wydarzenia. Oprócz tego pierwszego - mój dziadek ma 90 lat i nie potrafię sobie wyobrazić, żeby mogło go zabraknąć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oczywiście, sytuacja z Dziadkiem bardzo mnie wzruszyła, bo mimo, że straciłam swojego wiele lat temu to wciąż wydaje mi się, że to stało się niedawno i czasami chciałabym aby wciąż tu był, niestety, takie jest życie.
    Gratuluję tytułu magistra, super, to na prawdę wielkie osiągnięcie. Spotkania z Cejrowskim zazdroszczę, kocham jego książki!
    Ślimaków bym nie tkneła, o matko! Pewnie bym udała, że jem! Haha! Szklarka to moje okolice, z Jeleniej Góry jestem:)

    Życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku :*:*

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne podsumowanie...jedno z ciekawszych, na jakie trafiłam na blogach. Gratuluję i życzę równie emocjonującego roku 2014

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy post :) fajnie dowiedzieć się czegoś nowego o swojej blogowej koleżance :) P.S. Ja też mam 25 lat a czuję się jak 18latka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale koncertowa laska z Ciebie :)) Też lubię słuchać COMA ;)
    PS. A jutro jadę na zakupy i kupuję sobie glany - jak za dawnych czasów :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow! śpiewałaś z Roguckim "Leszka Żukowskiego"?! Szok! Bardzo interesujący post ;) nazwiedzałaś się :) też byłam w Szklarskiej Porębie, ale w sierpniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sporo się działo jak widzę :) Życzę żeby przyszły rok był jeszcze ciekawszy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. widać że rok udany i pełen wrażeń:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Życzę Ci by 2014, był jeszcze lepszy :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepraszam, że zacznę tak w sumie od końca, ale jak zobaczyłam Twoje zdjęcie z Piotrem Roguckim <3 Och, uwielbiam głos tego Pana i strasznie zazdroszczę ;P A tak widzę, że bardzo intensywny ten 2013 rok :) Gratuluje magistra i wielu niezapomnianych chwil. Życzę wszystkiego, co najlepsze na nowy, 2014 rok :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziadzius na pewno jest szczęśliwy i czuwa nad Tobą !!! wiem jak się czujesz i jak wspominasz tak bliskiego członka rodziny !!!! Bedzie dobrze :*

    a rok widzę bardzo udany !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Super post, świetnie Cię zobaczyć! ;) Z takie podsumowania wiele można było się o Tobie dowiedzieć, zazwyczaj mało o sobie piszesz ;) super :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miło wiedzieć ,iż jest tyle wspaniałych chwil w Twoim życiu :)
    Mi mojego dziadka tez bardzo brakuje, mimo iż tyle lat już minęło jak go nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  30. Życzę Ci, żeby ten rok lepiej się zaczął. Moja babcia dwa lata temu w styczniu miała udar, trzyma się do dziś, lecz jest coraz gorzej, już nie tryska energią jak kiedyś, nie gotuje, nie wychodzi z domu.. Smutne, że starość jest taka straszna.
    Dobrze, że dalsze miesiące były fajniejsze :) Podróżniczka z Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawie się ogląda takie podsumowania. Rok, poza smutnym wydarzeniem na początku, był u Ciebie udany :) Życzę Ci, żeby ten Nowy był jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten ślimak mnie prześladuje ;)
    Kochana, to był wyjątkowy rok. Naprawdę wiele się w jego trakcie w Twoim życiu wydarzyło.
    Uwierzysz, ze dotąd umknęły mi wpisy ze zdjęciami Twojej twarzy? Pierwszy raz zobaczyłam jak wyglądasz.
    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  33. Śmiem twierdzić, że rok 2013 był dla Ciebie całkiem przychylny. Twój dziadek wyglądał na naprawdę sympatycznego człowieka, bardzo mi przykro z powodu jego śmierci.

    OdpowiedzUsuń
  34. styczeń rzeczywiście bardzo przykry, sama straciłam dziadziusia z 6 lat temu i do teraz ciężko mi się z tego otrząsnąć, był wspaniałym człowiekiem. Moja siostrzyczka miała wtedy 2 latka i raz wracając z cmentarza powiedziała,że chciała by mieć czarodziejską różdżkę i wyczarować nam go z powrotem.. ale oni czuwają nad nami i robią wszystko, żeby nic złego się nam nie stało ;-) za to resztę roku miałaś coraz lepszą, oby ten był dobry!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale wspaniałe podsumowanie. Zazdroszczę. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mimo złego początku później było już chyba coraz lepiej :* Trzymam kciuki, żeby ten rok był sto razy lepszy od poprzedniego!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale cudowności, byłam w Częstochowie przy tej bramie i we Wrocławiu na Ostrowiu. Miałaś piękny rok, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  38. Rok pełen wrażeń, wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  39. rok pełen wrażeń i emocji... widzę, że jesteś prawdziwą turystką! mało znam osób, które tak non stop gdzieś jeżdżą !:D utożsamiasz się z moim kierukiem "turystyka i rekreacja" ;)))
    cudownego 2014 życzę Ci :)

    OdpowiedzUsuń