poniedziałek, 13 stycznia 2014

Oko

Dobry wieczór, dzisiaj opiszę pokrótce ostatni oglądany przeze mnie film :)





                         Tytuł: ,,Oko"
                         Reżyseria: David Moreau, Xavier Palud
                         Rok produkcji: 2008
                         Czas trwania: 1.37 h
                         Gatunek: horror








Fabuła:
Sydney Wells (Jessica Alba) straciła wzrok w wieku 5 lat w wyniku nieostrożnych zabaw petardami. Będąc nastolatką, dziewczyna przeszła pierwszą operację oka, która zakończyła się fiaskiem. Dorosła kobieta ponownie ma szansę zacząć widzieć, bo niespodziewanie znalazł się dla niej dawca rogówki. Po ściągnięciu bandaży, Sydney cieszy się odzyskanym wzrokiem, jej szczęście jednak nie trwa długo. Główna bohaterka dostrzega zmarłych oraz przerażające istoty pozaziemskie. Zdaje sobie sprawę, że za jej wizje odpowiedzialna jest osoba, od której Sydney dostała oczy. Postanawia zbadać przyczynę jej śmierci. 

    ,,Oko" jest remake'm kina azjatyckiego. Przyznaję, że pierwowzoru nie widziałam, ale amerykańska wersja przypadła mi do gustu. Niemalże 6 lat temu byłam w kinie na tym horrorze, więc uznałam, że już czas przypomnieć sobie jej treść. 
      Za grą aktorską Jessici Alby nie przepadam, chociaż nie przeczę, że tytuły najpiękniejszych celebrytek świata - dostaje zasłużenie. Nie mniej jednak jej kreacja Sydney przypadła mi do gustu. Alba doskonale przedstawiła emocje: niemoc, zdezorientowanie, strach, ból. Aktorka przekonała mnie do siebie - rolą niewidomej skrzypaczki (ciekawostką jest, że aby stworzyć wiarygodną postać, aktorka uczyła się grać na instrumencie pół roku). 
        Fabuła filmu była bardzo ciekawa. Zakończenie produkcji zaskoczyło mnie. Podczas seansu serce biło mi szybciej, wielokrotnie zatykałam dłonią usta, żeby nie krzyknąć. Oceniam produkcję 8/10. Lubicie oglądać horrory? :)

Przy okazji przesunęłam termin kolejnej diety. Nie ma to jak czekoladki z bajki Disney'a :D

35 komentarzy:

  1. Oglądałam :) A Jessica faktycznie nie ma co gadać jest piękna :)
    Mniam smakowicie wyglądają te czekoladki :)
    Buziaki Kochana :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jessica Alba ma fenomenalną urodę, co niestety nie idzie w parze z talentem. "Oko" to moim zdaniem film przeciętny a Albę lubię tylko i wyłącznie w "Sin City".

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam! Super filmik :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem oglądam horrory, ale zaś boję się spać:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety z filmami jestem na bakier. Za to czekoladki są ekstra:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie lubię horrorów ;)
    mam za bujną wyobraźnię i później sobie wyobrażam jakieś nie wiadomo co :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie specjalnie jaraja mnie horrory. Nie to, że się boję, czy coś, po prostu mnie nudzą... Ale czasem zdarza się obejrzeć, rzadko, ale się zdarza, więc czemu by nie i rzucić okiem na Oko...?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja horrory uwielbiam oglądam mogę oglądać je praktycznie codziennie tak też robię, więc jest bardzo mało filmów tego gatunku których nie oglądałam. Dla mnie ten film był bardzo dobry chociaż horrorem nie mogłabym go nazwać.Gówna aktorka bardzo piękna dobrze zagrała z pewnością swoją role w filmie podobało mi się to że miał bardzo fajne zwroty akcji, gdy już myślimy że to koniec cała zagadka rozwiązania dzieje się coś czego się nie spodziewaliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Film oglądałam i uważam, że był świetny.

    OdpowiedzUsuń
  10. oglądałam "oryginał", japoński - cuuudo :)
    zresztą, uwielbiam odkopywać japońskie wersje - zwykle są mocniejsze, ponieważ brak w nich efektów specjalnych na siłę, i kręcone są tak jakoś... mniej kolorowo ;) łatwo się identyfikować z nimi, patrząc na barwy za oknem ;)

    [a dieta nie zając, nie ucieknie, ciesz się czekoladkami na całego ;) ]

    pozdrawiam, Cholera Naczelna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [a przy okazji, byłam pewna, że Cię obserwuję, a jak próbowałam się zalogować - okazało się, że nie... dziwne]

      Usuń
  11. Jakie świetne czekoladki :D
    Jessica Alba jest piękna, to fakt :) Horrory omijam, niestety nie są na moje nerwy...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy o nim nie słyszałam a dieta przecież może poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. omijam takie filmy, musiałabym spać przez tydzień przy zapalonej lampce

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za horrorami, ale kilka filmów z tego gatunku przypadło mi do gustu, m.in. ten :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mocne :D to coś dla mnie :D w wolnej chwili obejrzę - czyli chyba po sesji dopiero :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam! Nominowałam Twojego bloga do zabawy "Libster Blog Award". :)
    www.postmeridiem1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy film!! Lubię takie mocne klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Boję się takich filmów :D
    Co do książek Pawlikowskiej to ciekawe są te podróżnicze? zastanawiam się nad kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Siostra mnie namawia na ten film, ale póki co się opieram. Zbyt łatwo mnie przestraszyć. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie filmy, więc chętnie sobie obejrzę. Słyszałam, że wersja azjatycka jest totalnie odjechana. Ale na azjatyckie wersje horrorów, to jednak chyba mam za słabe nerwy...

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam ten film! widziałam go chyba z 4razy

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie oglądałam tego filmu, ale po opisie wydaje się fajny ;) Muszę obejrzeć w któryś weekend ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja z kolei oglądałam Chiński oryginał, wtedy bardzo mi się podobał, bo to było coś nowego, poza tym miałam fazę na azjatyckie horrory :) Wersję amerykańską sobie jednak podarowałam, bo większość remaków mnie rozczarowała :) Denerwuje mnie, że amerykanie zamiast spopularyzować jakiś film u siebie na siłę kręcą remaki wszystkiego, co dobre (nie tylko w przypadku kina azjatyckiego, bo i skandynawskiego, austriackiego)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie cierpię horrorów ! brr
    Czekoladki fajowe! :D Chyba mamy takie same panele xD

    OdpowiedzUsuń
  25. lubię horrory, ale sama rzadko oglądam :P ten widziałam, ale fabuła mnie nie wciągnęła jakoś szczególnie. już było kilka produkcji z podobnym motywem i chyba dlatego.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam horrory w wersji filmowej (choć za książkami nie przepadam) - muszę obejrzeć i ten, bo Twoja recenzja spodobała mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  27. oglądałam go razem z tatusiem, już na napisach poczatkowych mnie wystraszył i wylałam herbatę! a co się działo potem... nawet spać się bałam haha :D

    OdpowiedzUsuń
  28. o kurde fajny film grozy,musze z moim obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam! zdecydowanie jeden z lepszych filmów jakie widziałam, bardzo chętnie do niego wracam :)
    ps: do zobaczenia na spotkaniu ;)
    zapraszam również na małe rozdanie 0jla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. wydaje mi się, że kiedyś oglądałam ten film i bardzo się bałam ;)

    OdpowiedzUsuń