piątek, 31 stycznia 2014

Bejbi blues

Witajcie ostatniego dnia stycznia! Ależ ten miesiąc szybko upłynął.. Wczoraj obejrzałam mocno reklamowany film ubiegłego roku ,,Bejbi blues". Co o nim sądzę? Zapraszam na opinię. 

           
               


                 Tytuł: ,,Bejbi blues"
                 Reżyseria: Katarzyna Rosłaniec
                 Data produkcji: 2013
                 Czas trwania: 1.45
                 Gatunek: dramat obyczajowy








Fabuła:
         17 letnia Natalia jest mamą. Główna bohaterka różni się jednak od innych nastolatek, które mają dzieci (będące zazwyczaj wynikiem wpadki), ponieważ swoją ciążę dziewczyna zaplanowała. Matka Natalki opuszcza córkę, zostawiając jej mieszkanie. Czy młoda kobieta poradzi sobie z macierzyńskimi obowiązkami?

        Temat produkcji może być ciekawy. Nastoletnia bohaterka, która sama jest przecież jeszcze dzieckiem, ma już synka. Dlaczego Natalia w tak młodym wieku zapragnęła być już mamą? Dziewczyna miała własne ważne powody, które pchnęły ją do zajścia w ciążę. Nie, nie była to chęć zatrzymania przy sobie chłopaka czy próba udowodnienia światu, że przecież 17 lat to jednak dorosłość! Kobieta marzyła o posiadaniu kogoś bliskiego do kochania... Marzena urodziła Natalkę - będąc niedojrzałą osobą; nie umiała obdarzyć miłością córki. Matka nastolatki obwiniała swoje dziecko za zmarnowane życie.
      Ważnym punktem dramatu jest dominacja płci żeńskiej. Natalia wychowała się bez ojca. Tato jej wybranka - Kuby, odezwał się podczas trwania filmu tylko raz, żył pod pantoflem żony. Jakub stosował się głownie do poleceń mamy, ulegał urokowi nie tylko własnej dziewczyny, ale również zdradził ją z Marzeną...
       Natalka chciała być dobrą matką, niestety nie potrafiła dobrze zająć się synem. Kobieta ciągle dokonywała złych wyborów - wpadła w złe towarzystwo, zaczęły interesować ją narkotyki. Pożyczane pieniądze nastolatka trwoniła na drogie, markowe ubrania. Swoje dziecko traktowała jako gadżet. Cóż się jednak dziwić, bohaterka została ze swoimi problemami sama, zostawiła ją mama, teściowie jej nie pomagali, a Kuba interesował się bardziej jazdą na deskorolce niż opieką nad dziewczyną. Natalia nie miała w najbliższym otoczeniu dobrych wzorców.
        Produkcja została jednak trochę przekombinowana. Nastolatka gnała przez ulice jeżdżąc na rolkach z prędkością światła, jednocześnie pchając wózek, co nie wydaje się być realną sytuacją w polskich warunkach. Natalka uwielbiała również pędzić przez miasto w mega - wysokich szpilkach, trzymając na rękach dziecko. Dzieło Rosłaniec przepełniono także przekleństwami, elementami nagości czy seksu.
        Bohaterka nawet nie myślała o kontynuacji nauki - jej celem życiowym była zabawa z moda, początkowo dominowała chęć pracy w sklepie z ubraniami. Natalia to skrajnie nieodpowiedzialna matka, o czym świadczą końcowe sceny dramatu. Żadna postać filmowa nie miała pozytywnej natury; nawet Jakub, który zdawał się przechodzić przemianę - zepsuł swoją metamorfozę podczas ostatnich kilku minut produkcji. 
       Obsada aktorska była ciekawa, ponieważ główne role przypadły osobom debiutującym w filmie ,,Bejbi blues" na dużym ekranie. Magdalena Berus jako Natalia przykuła moją uwagę, chętnie będę śledzić jej dalsze losy w świecie kinematografii (w planach mam obejrzenie dramatu ,,Nieulotne"). Nikodem Rozbicki w roli Kuby sprawdził się świetnie, jego postać mnie zaskakiwała, co dobrze świadczy o młodym artyście. Ciekawą postać zbuntowanej i rozkapryszonej Martyny - wykreowała Klaudia Bułka. Ze znanych aktorów na wyróżnienie zasłużyli: Magdalena Boczarska, Katarzyna Figura, Danuta Stenka, Jan Frycz i Mateusz Kościukiewicz. Na ekranie pojawili się również: Renata Dancewicz i Ireneusz Czop. Moja ocena filmu to 6/10.

A wieczór spędziłam w towarzystwie białej czekolady z dodatkami kokosu i migdałów, pyycha! :)

40 komentarzy:

  1. Nie widziałam tego filmu,ale chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmu nie oglądałam, ale czekolada wygląda kusząco:)

    OdpowiedzUsuń
  3. już dawno miałam go obejrzeć! jak będę miała więcej czasu to na pewno to zrobię :)
    a ta czekolada wygląda taaak pysznie! mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie widziałam ale chętnie obejrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałam, jeżeli na prawdę nastolatki są teraz aż tak puste i nieodpowiedzialne to brak słów:O gdzieś czytałam, że ten film jest oparty na faktach...?

      Usuń
  5. Chętnie bym obejrzała ze względu na M. Boczarską.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam, chyba oceniłabym go podobnie do ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super film :)

    http://katarzynkowyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś fabuła mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. i fajny i nie . Dobry temat i zakończenie jednak coś w całości mi nie pasowało , jakieś takie przekłamanie i sztuczność . Przez co do filmu więcej nie wrócę , są lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja go chętnie obejrze myślę ze warto czasami taki film obejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądałam i mam mieszane uczucia. Główna bohaterka była TAK głupia, że zastanawiam się, czy tacy ludzie istnieją...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam zamiar go obejrzeć ;)
    Mmm..biała czekoladaa *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam ten film i nie przypadł mi do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie widziałam tego filmu, jeszcze... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety ale mnie ten film rozczarował, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że był to stracony czas :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Do mnie filmy o takiej tematyce nie przemawiaja, widzialam trailer w kinie i zupelnie absurdalnym wydalo mi sie to gnanie w mega szpilach z dzieckiem oraz kilka innych scen, ktorych juz teraz nie pamietam wiec nie przytocze.

    Za to ostatnio obejrzalam Dallas Buyers Club i jestem ZACHWYCONA. :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja widziałam dosłownie parę dni temu sytuację idealnie pasującą do tego filmu. Dziewczyna myślę że nastolatką nie była ale jakieś 20 lat. Ubrana tak, ze spod kurtki wystawał prawie pępek oczywiście na mega obcasach. Robiła zakupy przede mną w Biedronce i zabrakło jej kasy przy zapłacie. Zostawiła więc wózek z dzieckiem i poszła na dwór szukać bankomatu...Wszyscy byli w szoku, ale nikt nie zdążył zareagować i się odezwać bo ona tak niespodziewanie to zrobiła. Dziecko ryczało dobre 10 minut a ludzi wokół próbowali je uspokoić. Kiedy wróciła i zapłaciła odjeżdżając zahaczyła o nią wózkiem tak babusieńka. Ta z tym pępkiem na wierzchu jak się na nią wydarła to myślałam, że zacznie bić tą babcię. Autentycznie to był taki moment że myślałam, że zaraz ją strzelę po twarzy nie patrząc na konwenanse.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem ten film to jakaś tragedia. Widziałam go jakoś w święta.

    OdpowiedzUsuń
  19. ten film nie wywarł na mnie szczególnego wrażenia, Nieulotne i ja mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oglądałam ten film ale nie wrócę za szybko do niego, główna bohaterka mnie denerwowała swoim zachowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  21. nie oglądałam, jakoś nie przepadam za polskimi produkcjami

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam, ale jeszcze nie widziałam, zachęciłaś mnie grą aktorów, może się skuszę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie widziałam, ale mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ten film na swojej liście pozycji do obejrzenia i jakoś ciągle brakuje czasu. Może w weekend się uda.

    OdpowiedzUsuń
  25. A mnie jakoś nie zaciekawiła fabuła. Wolę troszkę poważniejsze filmy, ten wydaje mi się taki... w sumie to nijaki, bez wyrazu... :)

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedys slyszalam o tym filmie., ale jakos nie przyciagnal mojej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. muszę obejrzeć ten film, galerianki i sponsoring już widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  28. był okres, że miałam ochotę obejrzeć ten film, jednak skutecznie mnie zniechęciłaś, pomysł wydaje się być ciekawy, jednak samo wykonanie jakoś mnie nie przekonuje
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam ten film na liście do obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oglądałam ten film i powiem szczerze, że trochę mnie zszokował- szczególnie zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Oglądałam ten film. Czytałam recenzje i może się nie znam, ale mnie się film podobał. Na początku nie wiedziałam, o co chodzi, wózek z lat 80, rolki, impreza. Potem już to ogarnęłam. Główna bohaterka jest egoistką, co widać w całym filmie, a zwłaszcza w końcówce. Z tym gadżetem też się zgodzę, bo Natalia stroi synka jak lalkę. Chciała mieć "coś do kochania", ale chyba nie zdaje sobie sprawy, jaka to odpowiedzialność mieć dziecko. Dobry polski film z mocną końcówką :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hmmm... Mimo wszystko temat ciekawy. Obejrzałabym. Choć pojęcia nie mam, jak można świadomie się zdecydować na macierzyństwo w wieku 17 lat. To chyba właśnie świadczy o niedojrzałości bohaterki, bo przecież dziecko to ogromna odpowiedzialność. Powoduje, że kobieta już NIGDY nie będzie sama, że zawsze będzie się o to dziecko martwić i że przez długie lata nie będzie mieć zbyt wiele czasu dla siebie. Ja dobijam 30-stki i wciąż się ostatnio zastanawiam, czy jestem już wystarczająco dojrzała na to, by być matką. Nigdy bym się na to nie zdecydowała przed 25 rokiem życia. W końcu po to jest się młodym, by się trochę w życiu wyszaleć, a nie od razu wpadać w pieluchy...
    Pozdrawiam,
    Sol

    OdpowiedzUsuń
  33. Obejrzałam, końcówka była szokująca!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. oglądałam i mnie film zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  35. Oglądałam, film jak dla mnie szokujący...

    OdpowiedzUsuń
  36. Oglądałam i mam bardzo niemiłe odczucia w związku z nim.

    OdpowiedzUsuń