czwartek, 19 grudnia 2013

Koncertowo - Damian Ukeje + Coma

Siemka!
W chwili wolnego czasu (a ostatnio ich niewiele...) postanowiłam przedstawić skróconą fotorelację (robioną kalkulatorem :D ) koncertu, w którym ostatnio uczestniczyłam.
13 grudnia w piątek wraz z Eweliną i Moniką wsiadłyśmy we Wrocławiu do Polskiego Busa i ruszyłyśmy do Katowic. Wieczorem sprytnie mijając gigantyczną kolejkę, szybko ustawiłyśmy się pod sceną. Po długim oczekiwaniu ujrzałyśmy na scenie Damiana Ukeje (zwycięzcę The Voice of Poland) - supportującego Comę. 

 


Następnie na scenie pojawiła się Coma, zaczynając od show z firankami. Największy popis dał Matusz w przebraniu krowy (?) Roguc jak zawsze zaśpiewał świetnie i do tego przedstawił znakomity układ taneczny :D Bardzo często na podeście pojawiali się fani w postaci pływaków, którzy cieszyli się z udanego wtargnięcia na arenę i pędzili do wokalisty, aby go uściskać, co kończyło się holowaniem ich za kulisy przez ochroniarza. 


Kasi jeszcze raz dziękuję za bilet! Wierzę, że kolejne koncerty spędzimy już jednak razem :))


W następnej notce fotorelacja ze zwiedzania Katowic :D Życzę Wam miłego dnia, a ja tymczasem szykuję się do babci.

27 komentarzy:

  1. Coma i Ukeje ! Wow! :)) Zazdroszczę i bardzo chciałabym posłuchać na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że koncert się udał. Ale zazdroszczę! Szczególnie Damiana chciałabym posłuchać na żywo

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja dawno nie byłam na koncercie ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie przepadam za koncertami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jej w Katowicach to tak blisko mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeżycia na pewno niezapomniane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym się wybrała na ten koncert:)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiasz te koncerty, co? :) ja dawno nie byłam, w styczniu idę na maroon 5:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dwa miesiące temu jechałam z Katowic do Wrocławia na koncert Masta Ace. a ten o którym piszesz nie mam pojęcia kto to ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. O proszę Damian saportuje Comę, powiem Ci, że według mnie to jakieś wyróżnienie dla niego. :)
    Ale z Ciebie koncertomaniaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koncertomaniaczka???? Ją prosić trzeba żeby na koncert poszła, specjalne zaproszenie wysyłać i wtedy nawet nie wiadomo, czy przyjmie, czy odrzuci :D A Ukedż największy na świecie fan Comy (zaraz po nas ;P), więc należało mu się ;)!

    OdpowiedzUsuń
  12. To musiało być świetne przeżycie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Musiałaś być blisko sceny...? ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie wybrałabym się na taki koncert :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, że się dobrze bawiłaś, to najważniejsze!:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie jestem wielką fanką Comy, ale na koncercie byłam i fajnie się ich słuchało na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zapraszam do udziału w konkursie :)

    http://inszaworld.blogspot.com/2013/12/konkurs-swiateczno-noworoczny.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać, że dobrze spędziłaś czas :))

    OdpowiedzUsuń
  19. zazdroszczę :D mam jakiś zastój w koncertach.. echh brakuje mi już tego;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za koncertami. Przeważnie nic nie widac i nic nie słychać...

    OdpowiedzUsuń
  21. Też parę miesięcy temu byłam na koncercie Comy i byłam bardzo zadowolona. Fajnie czasem posłuchać mocnych brzmień na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowite przeżycie, cholernie Ci zazdroszczę. Swoją drogą, przywracasz mi wiarę w ludzkość, bo to właśnie dzięki takim osobom jak Ty z każdym dniem przekonuję się, że jest coraz więcej osób z niebanalnym gustem muzycznym, które nie boją się wymagającej w odbiorze muzyki, a do takiej z pewnością zalicza się Coma ze swoją znakomitą warstwą liryczną. Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń