niedziela, 24 listopada 2013

Roszpunka

Witajcie! Jak Wam minął weekend? :)
Zazwyczaj filmy oglądam na laptopie, omijając w ten sposób mnóstwo reklam. Ostatnio jednak będąc w kuchni i zmywając naczynia, miałam włączony w tv pewien kanał. Rozpoczęła się baśń ,,Roszpunka". Tak mi się spodobała, że do końca obejrzałam ją z zapartym tchem.

Kiedy byłam jeszcze brzdącem, uwielbiałam wszystkie bajki. Nie wiedzieć czemu, nigdy nie chciałam zobaczyć ,,Roszpunki". Ostatnio jednak sobie przypomniałam dlaczego....Bałam się złej wiedźmy :D

Tytuł ,,Roszpunka"
Reżyser: Bodo Fürneisen
Rok produkcji: 2009
Czas trwania: 1 h

Fabuła:
        Pewne małżeństwo jest bardzo szczęśliwe. Niedługo zostaną rodzicami. Ciężarna kobieta spotyka staruszkę, która rzuca na nią zły urok. Wiedźma uzależnia niewiastę od roszpunki. Młoda dama umrze jeśli nie będzie mieć pod dostatkiem tej rośliny. Tytułowe warzywo może dostać jedynie od staruchy. Warunkiem otrzymania zapasów zieleniny jest oddanie narodzonego dziecka czarownicy.
         Mija wiele lat. Starsza kobieta podróżuje z dziewczynką, której na imię Roszpunka. Trafiają do zamku. Dziecko po raz pierwszy spotyka małego księcia. Wiedźma bojąc się o los przybranej córki, postanawia uwięzić ją w lochu. Skutkiem tego, tylko okrutna jędza może się do niej dostać - dzięki magicznemu zaklęciu. Roszpunka rozczesując swoje włosy, w tajemniczy sposób je wydłuża. Wyrzuca z komnaty ogromnych rozmiarów warkocz, po którym czarownica wspina się jak po linie. Pewnego dnia, tę dziwną sytuację spostrzega książę, którego rodzice namawiają do ślubu. Królewicz nie może zapomnieć o swojej dawnej znajomej. Czy uda mu się uratować dziewczynę z rąk macochy? Czy Roszpunka pozna swoich prawdziwych rodziców? Polecam obejrzenie filmu :)

       Jestem pod wrażeniem niemieckiej produkcji. Uwielbiam baśnie braci Grimm, zawsze chętnie oglądałam animowane bajki, kręcone na ich podstawie. Nie spodziewałam się, że film fabularny również może mnie zauroczyć. 

        Bardzo podobały mi się kreacje baśniowe. Moim zdaniem świetnie dobrano aktorów. 
Luisa Wietzorek jako Roszpunka (starsza) - 23letnia wówczas kobieta świetnie poradziła sobie z odegraniem bajkowej postaci. Z przyjemnością zobaczę kolejne dzieła z jej udziałem.
Suzanne von Borsody jako macocha - znakomicie wcieliła się w złą wiedźmę. Bałam się jej początkowego wyglądu, jej osoba potęgowała strach. Świetna kreacja, podziwiam ją tym bardziej, że czarne charaktery wymagają dużych zdolności do ich stworzenia.
Jaime Ferkic jako książę (starszy) - 20letni wówczas mężczyzna skradł moje serce. Przystojny królewicz był niezwykle interesującą postacią, fantastycznie odegrał emocje. To na pewno nie jest mój ostatni film, który obejrzałam z jego udziałem.
Postacie drugoplanowe również wspominam jako niezwykłe.

        Klimat baśni był fantastyczny, zapragnęłam znowu być dzieckiem ^^ Produkcja wcale mi się nie dłużyła, więc czas jej trwania uznaję jako idealny.  Po tym seansie, całkiem szczerze przyznaję, że nabrałam ogromnej ochoty na zobaczenie wszystkich części tej serii. Mało tego, moim marzeniem jest dostać książkę braci Grimm ( a najlepiej.. gdyby tak w bonusie otrzymać jeszcze baśnie Andersena ^^). Z rozrzewnieniem przypominam sobie czasy, kiedy to czytało się takie piękne - często smutne - historie, zawierające zazwyczaj świetne morały. Produkcja 8/10.

A teraz coś, co dzisiaj miałam okazję jeść :D Jegomość kiwano (ogórek afrykański). 
Pozdrawiam i miłego początku tygodnia Wam życzę ;)

44 komentarze:

  1. Będę musiała kiedyś obejrzeć tę bajkę. Uwielbiam wracać do takich wspaniałych historii, które przypominają mi moje dzieciństwo. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba bajkę włączę w jakiś ponury wieczó :) a ogórek hmmm... nie sprawia wrażenia dobrego ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna bajka :) jak byłam mała to zazdrościłam jej pięknych włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Roszpunkę oglądałam tylko w wersji animowanej, nawet nie wiedziałam, że jest też i wersja fabularna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, ze jestem u Ciebie po raz pierwszy bardzo tu wszystko do siebie pasuje, robi ogromne wrazenie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem jaki kanał :D Tam często lecą niemieckie produkcje:) Oglądałam i bardzo przyjemny film na niedzielne przedpołudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten pomarańczowy jeż smaczny chociaż? :D do czegoś podobny w smaku? :)

      Usuń
    2. ja też oglądam te niemieckie baśnie.

      Usuń
  7. cały czas uwielbiam baśnie czytać i oglądać a jak będę miała dzieci to już w ogóle będę na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiałam tą bajkę !! Tak bardzo że książka od czytania jest w opłakanym stanie - ale leży w domu rodzinnym i czeka na moje dzieci ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. oj ja chciałam mieć takie roszpunkowe włosy!!! :D uwielbialam taką bajkę:)) bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dwa razy oglądałam ten film i za każdym razem byłam nim zauroczona. Piękna baśń!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bajkę znam tylko z telewizji i to w wersji rysunkowej.
    Ogórek wygląda imponująco:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja ostatnio czytałam bajkę w zbiorze baśni. Ekranizację też bym obejrzała z chęcią:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Film jest mega uroczy! Afrykański ogórek również... tylko te "kolce" ; p

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja dawno nie oglądałam nic baśniowego ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Roszpunkę, ale tej wersji jeszcze nie widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fabuła faktycznie jest piękna... lubię te bajkowe klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie długo nie widziałam żadnej baśni... A o tej nawet nie słyszałam, ale chętnie ją kiedyś obejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też uwielbiam takie bajki i też się tej wiedźmy bałam xD Kiwano hmm jeszcze nigdy nie jadłam,jakie jest w smaku?

    OdpowiedzUsuń
  19. Bajka z dzieciństwa, ale oparta na faktach :D Kiwano jadłam, babcia kiedyś hodowała, ale jak dla mnie to było fu :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja córka uwielbia tę bajkę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie jadłam takiego ogórka. Jak smakował?

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak smakowal ogorek? :)

    http://madeleinelife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. słyszałam o tym filmie wiele razy ale nie miałam go okazji oglądać...

    OdpowiedzUsuń
  24. Również lubię baśnie braci Grimm, ale jak sobie pomyślę o oryginałach to aż mnie dreszcze przechodzą i myślę że to byli trochę psychiczni ludzie jednak :]

    OdpowiedzUsuń
  25. też widziałam ten film :) spodobał mi się też :) wciągający i piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem ciekawa jak smakuje kiwano.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja tak samo oglądam filmy na lapie bo nie mam sił do reklam :)

    Btw, u mnie też była Coma, jednak za późno się zorientowałam i 65zł za bilet to dla mnie zdecydowanie za dużo :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Roszpunka - jak ja jej zawsze zazdrościłam włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. A cóż to za dziwactwo to kiwano? Podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Oo, nie spodziewałąbym się!

    OdpowiedzUsuń
  31. Oglądałam bajkę roszpunka i równiez oglądałam z zapartym tchem ! :)
    Super jest !
    Pozdrawiam obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajnie czasem powrócić do dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń