piątek, 1 listopada 2013

Denko 5 - październik

Pora na październikowe denko :) Cieszę się, że udało mi się zużyć większość próbek.




1. Farba Schwarzkopf 546 - średni miedziany blond 
Włosy po farbowaniu mają piękny rudy kolor (nie czerwony, nie pomarańczowy - tylko rudy ). To idealna jak dla mnie barwa, niestety po tygodniu mocno się spłukuje. Pozostaje delikatny odcień, który mimo wszystko bardzo mi się podoba :) Cena ok. 15 zł.

Czy kupię ponownie? Tak

2. Odżywka z cholesterolem - Queen Helene, Cholesterol Hair Condition Cream. 

Producent obiecuje same cuda, nawet nie ma sensu ich przytaczać, bo gorszej odżywki nigdy nie miałam. Ma zapach chemiczny. W składzie alkohol i parabeny... Stosowałam ją raz w tygodniu. Włosy były po niej zawsze oklapnięte i przetłuszczone. Starczyła na 7 użyć, z ulgą ujrzałam dno. Na szczęście kosmetyk wygrałam, sprawdziłam cenę - ok. 6 zł. Nie polecam, bubel!
Czy kupię ponownie? NIE!!

 


3. Szampon Johnson's baby z rumiankiem. Jasne i błyszczące włosy. Rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Alergologiczne. Świetny szampon, zupełne przeciwieństwo Babydream! Kupiłam na promocji za ok 7 zł. Wystarczył mi na 3 tygodnie przy codziennym używaniu. Dobrze się pienił. Włosy były po nim dobrze odżywione i lśniące, zmniejszył ich wypadanie. Zauważyłam również łatwiejsze rozczesywanie. Przezroczysta butelka ułatwia podgląd szamponu.

Czy kupię ponownie? Tak






4. Suchy szampon Schauma. Świeżość bawełny. To chyba najlepszy suchy szampon, jaki miałam do tej pory. Co prawda używałam go tylko w niespodziewanych sytuacjach, więc dosyć rzadko, ale jestem z niego bardzo zadowolona. Nie powodował efektu siwych włosów, ładnie pachniał i nie wyparował - co zdarzało mi się często przy kupnie innych tego typu kosmetyków. Cena ok. 12 zł. 
Czy kupię ponownie? Tak

5. Calcium - suplement diety. 20 tabletek musujących. Trzeba dbać o siebie również od środka. Służy przy uzupełnieniu diety w wapń. Dobrze wpływa na funkcjonowanie organizmu. Cena ok. 7 zł.
Czy kupię ponownie? Tak

6. Pasta do zębów Smile White - 3D trójwymiarowy efekt wybielania - regeneracja szkliwa zębów. Została przebadana przez Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie. Uważam, że jest to dobra i tania pasta z Biedronki - cena 3.85 zł. Ma przyjemny smak, zauważyłam, że jako jedna z niewielu wybiela zęby. Szkoda tylko, że zawiera parabeny..
Czy kupię ponownie? Może

7.  Naturalny olejek arganowy. Wygładza, odżywia i nawilża każdy rodzaj skóry. To cudo udało mi się wygrać i jestem nim zachwycona. Mój poprzedni olejek - Bio Oil źle działał na moją cerę. Ten natomiast był jego całkowitym przeciwieństwem. Wyrównał koloryt skóry, która po jego użyciu była aksamitna. Podczas jego stosowania, nie zauważyłam pojawiających się niedoskonałości. Na tym jednym egzemplarzu moja przygoda z olejkami arganowymi na pewno się nie skończy!
Czy kupię ponownie? Tak

8. Mleczko bebeauty nawilżające do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu. Skóra normalna i mieszana. Przebadany dermatologicznie. Produkt hypoalergiczny.
Jest to pierwsze mleczko w całym moim życiu. Zazwyczaj używałam toników lub płynów micelarnych. Postanowiłam zaszaleć i wypróbować owe mleczko z Biedronki. Podczas zakupów pojawiła się myśl ,,A może jest on tak samo dobry jak micelek"? Produkt określam jako wydajny, starczył mi na półtora miesiąca używania - chociaż nie oszczędzałam go rano i wieczorem. Przezroczysta butelka pozwalała kontrolować stan kosmetyku. Nie uczulił mnie, cera była po nim nawilżona. Polubiliśmy się. Cena ok. 5 zł.
Czy kupię ponownie? Tak







 

9. Krem do rąk Glicea cytrynowy. Długotrwale chroni zniszczoną skórę rąk.
Tani - cena ok. 3 zł, a całkiem dobry krem. Ma ładny cytrynowy zapach, nawilża i wygładza skórę dłoni. Był moim faworytem w tym miesiącu.
Czy kupie ponownie? Tak











10. Oliwkowy krem do rąk Wellreal. Jak zyję.. a żyję już długo, nie miałam w domu takiego strasznego kremu, żaden kosmetyk nie był tak potworny! Pomijając fakt, że nie nawilżał wcale, to potwornie śmierdział.. Ale tak bardzo, że nie jestem w stanie tego opisać.. Co najgorsze, zapach był bardzo trwały - po posmarowaniu dłoni wieczorem, czułam ten zapaszek jeszcze następnego dnia w południe. Nie wiem czy trafił mi się wyjątkowo felerny egzemplarz, czy wszystkie produkty są takie, ale ostrzegam przed tym bublem. Jako, że nie potrafię wyrzucać kosmetyków, postanowiłam dać mu szansę. Odkręciłam korek i zostawiłam w zamknięciu na 3 tygodnie. Trochę pomogło, ale wstyd pojawiać się gdziekolwiek owianą w taki zapach, więc zużyłam prawie całe perfumy, psikając nimi dłonie (perfum mam dużo, więc nie żałuję). Krem nie miał ochoty się skończyć, a że nikt nie chciał mi pomóc w jego używaniu, nakładałam jak największe jego warstwy na moje ręce, aby jak najszybciej go wykończyć. Nigdy nie byłam tak szczęśliwa, widząc jego dno :D Ja się pytam, co robi w nazwie oliwka?? Na szczęście ten cudowny produkt wygrałam, ale sprawdziłam cenę - ok. 7 zł. NIE POLECAM!
Czy kupię ponownie? NIGDY W ŻYCIU!!

 


11. Balsam do rąk i paznokci ,,Palmowe mleczko" Wellreal. Tak, dobrze widzicie..To brat powyższego ;] Spisał się odrobinę lepiej niż jego poprzednik. Przyjmijmy, że minimalna nuta kokosa była wyczuwalna. Mimo wszystko również śmierdział, chociaż już nie tak potwornie jak krem oliwkowy...Również dostałam, ale cena to ok. 7zł. 
Czy kupię ponownie? Nie!

12. Szczoteczka do zębów Smile Expert. Kupiłam w Biedronce za ok. 7 zł - 2 sztuki, więc dosyć drogo w porównaniu do np. rossmanowskich. Niestety szczoteczka szybko się rozstrzępiła, więc jestem nią raczej rozczarowana...
Czy kupię ponownie? Nie

13. Next Diamonds Perfume. Perfumy dostałam od koleżanki z Anglii. Bardzo ładny zapach ^^ Szkoda, że buteleczka niewielkich gabarytów :)
Czy kupię ponownie? Tak

14. Maszynki do golenia bebeauty 4 sztuki. Tak, są to maszynki typowo jednorazowe. Jedna nawet nie wytrzymała golenia pierwszej nogi. Złamała się po przyłożeniu jej do skóry. Cena - 10 zł! Jest to kpina w żywe oczy! Zbyt delikatne ostrza nie poradziły sobie ze swoimi zadaniami, mimo iż wcale nie jestem nadmiernie owłosiona :P Musiałam się wspomagać innymi maszynkami. Biedronkowym już podziękuję, nie polecam nikomu, dla mnie to totalny bubel.. 
 Czy kupię ponownie? NIE!

15.  Sudocrem. To mój przyjaciel. Używam od ponad roku. Pięknie wygoił mi twarz. W razie nagłej i niespodziewanej niedoskonałości, odrobina Sudocremu i następnego dnia moja cera jest wyleczona. Cena ok. 12 zł. Mój KWC. 
Czy kupię ponownie? TAK!

16. Chusteczki nawilżające babydream. Z dodatkiem rumianku i aloesu. 20 sztuk. Niestety są to najgorsze chusteczki, jakie miałam do tej pory z tej serii. Bardzo szybko wysychają..Cena ok. 2 zł.

Czy kupię ponownie? W domu mam jeszcze kilka tych paczek, ale jak je zużyje, to więcej nie kupię..

17. Płatki kosmetyczne Carea. 120 sztuk. Biedronka - cena ok. 3zł. Moje ulubione płatki. Są mięciutkie i nie rozwarstwiają się . 
Czy kupię ponownie? Tak

Próbki
18.  Beta skin - krem. Wspomaga leczenie, łagodzi przebieg chorób skórnych. Jestem bardzo zadowolona z tego kremu, mam jeszcze jedną próbkę. Trochę za gęsta konsystencja, jeśli wezmę za dużo kosmetyku, nie chce się wchłonąć w skórę, dlatego wystarczy niewielka ilość. Ma ładny zapach, nie uczula, nawilża i działa pozytywnie na moją cerę. 
Czy kupię ponownie? Tak





19. Krem Mustela - Hydra Bebe. Przetestowany dermatologicznie, hypoalergiczny. Nie zawiera parabenów. Krem dla dzieci, który uczula... Wyskakiwały mi po nim czerwone plamy. Moja mama ma bardzo wrażliwą skórę i ciągle poszukuje kosmetyku, który ją nie podrażni (jest takich niewiele). Prosiła mnie o przetestowanie Musteli, bo skoro jest dla dzieci, to powinien być dobry. Następnego dnia spuchła jej twarz, miała zaognione punkty, suchą i czerwoną skórę. Krem nie nawilża, chociaż takie jest jego przeznaczenie, ma niemiły zapach. Nie polecam. Cieszę się, że są próbki, bo gdybym wydała 30 zł za opakowanie tego produktu, byłabym na siebie zła. 
Czy kupię ponownie? Nie!

 

20. Malinowy Zdrój (Balneokosmetyki) - biosiarczkowy krem do twarzy usuwający niedoskonałości skóry. Na bazie najsilniejszej na świecie leczniczej wody siarczkowej, borowiny oczaru i ekstraktu z kory wierzby. Ma dobrą konsystencję, łatwo się go rozprowadza, skóra po jego nałożeniu jest bardzo mięciutka. Przeszkadzał mi jedynie zapach siarki...
Czy kupię ponownie? Może










 

21. Organic Silica - krem na dzień - regenerujący krem z krzemem organicznym i borem. Bardzo dobry kremik. Nie uczulał, dobrze odżywiał, nawilżał twarz i sprawiał, że cera była bardzo delikatna.
Czy kupię ponownie? Tak












 

22. Organic Silica - krem na noc - regenerujący krem z krzemem organicznym i borem. Tak jak wyżej - właściwości te same, co u jego brata. Warto spojrzeć na skład, jest identyczny jak w kremie na dzień, jedynie odwrócona kolejność elementów składowych. Ach ta siła reklamy, nie ma różnicy czy to księżyc czy słońce :)
 Czy kupię ponownie? Tak










23. Vichy - Liftaciv serum 10. Nie zawiera parabenów, jednak w jego składzie jest niebezpieczny Alcohol Denat, który uczula. Nie przepadam za marką Vichy - mają drogie kosmetyki, których jakość jest średnia, a nawet szkodliwa - nie dla wrażliwych cer (np. moją mamę serum podrażniło).
Czy kupię ponownie? Nie

 

24. Love me Green - Organic - regenerujący krem na noc. 98,5 % Natural.
Świetny krem, który rewelacyjnie pachnie. Dobrze nawilża, wygładza cerę. Minusem są wysokie ceny tej firmy. Super, że kosmetyki są naturalne, ale mogliby zniżyć pułap cenowy. Póki co, pozostaje mi czekać na promocje :)
Czy kupię ponownie? Tak









 

25. Love me Green - Organic - regenerujący krem na dzień. 99 % Natural. 
Opinia taka sama jak u brata powyżej.
Czy kupię ponownie? Tak

 










26. La Roche Posay - Effaclar Duo (Krem eliminujący zmiany trądzikowe o podwójnym działaniu). Nie zawiera parabenów. Wodnista konsystencja. Jestem zawiedziona tym kremem, nie zauważyłam żadnych jego pozytywów. Twarz po jego stosowaniu wysuszona, wyskoczyło kilka niedoskonałości. Do tego cena pełnego produktu - 49 zł.. Jestem na nie.
Czy kupię ponownie? Nie

27. Vichy - wodny żel. Wolny od parabenów. Testowany na wrażliwej skórze. Jak dla mnie jest to zwykły żel do twarzy, który nie jest wart 95 zł..
Czy kupię ponownie? Nie

28. Maseczka truskawkowa Rival de Loop. Jest to moja ulubiona maseczka. Zauważyłam, że większość z Was pisze, że Wasza skóra nie wchłania kosmetyku, pozostałości musicie zbierać chusteczką. Ja nie mam z tym żadnych problemów :) Nakładam porządną porcję maseczki na twarz, po paru sekundach jej nie ma - zostaje wchłonięta. Ma piękny zapach, nie uczula. Cera po jej zastosowaniu jest mięciutka i nawilżona. Cena 1,70 - Rossman. 

Czy kupię ponownie? Tak
29. Vichy - fluid kryjący. Puder dobrze kryje, na tym kończą się jego zalety. Zapycha, po paru godzinach - tworzy efekt maski. Parę lat temu używałam go nagminnie - miałam problemy z cerą, potrzebowałam dużego krycia. Kosmetyczka była przerażona jego działaniem. Moja skóra sprawiała wrażenie zmęczonej, a fluid zamiast pomagać szkodził - tuszując niedoskonałości, powodował wysyp nowych. Do tego jest drogi - ok. 80 zł. Od kiedy odkryłam mojego KWC - delikatnego Affinitone Maybelline, którego mogę zakupić za 35zł, wiem już, że do Vichy nie wrócę.
Czy kupię ponownie? Nie

30. Puder mineralny - erthnicty minerals. Nie zawiera parabenów, perfum, alkoholu. Jestem bardzo zadowolona z tej próbeczki! Puder jest wydajny. To niewielkie opakowanie starczyło mi na 7 zużyć! Wystarczy niewielka ilość kosmetyku, a twarz wygląda pięknie... jak z reklamy. Mam jedynie zastrzeżenia co, do koloru, bo był naturalny był odrobinę za ciemny. Nie mniej jednak, cera po nim długo się nie świeciła (zazwyczaj moja skóra jest matowa do maksymalnie 3h). Przy użyciu minerału minimalne świecenie zauważyłam po 5h. Jestem zachwycona jego delikatnością i kryciem. To zapoczątkowało początek mojej przygody z kosmetykami mineralnymi :)
Czy kupię ponownie? Tak

Uff, na dzisiaj to już koniec. Życzę Wam miłego weekendu, a mojej przyjaciółce Ewelinie już teraz życzę wszystkiego najlepszego z okazji jutrzejszych urodzin :)

59 komentarzy:

  1. Łał spore denko ja w tym miesiącu się obijałam :) Miałam suchy szapom i nie kupie go ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spore to denko : ) Ja zużyłam zaledwie kilka maseczek, dezodorant, szampon i chyba tyle.
    Jakoś powoli mi to wszystko schodzi : )
    Nad tym suplementem diety się zastanawiam, ale nie miałam okazji porównać składu z plussszem : ) Czemu wybrałaś akurat wapń? ; >

    OdpowiedzUsuń
  3. Duuużo tego:)Zaciekawił mnie ten suchy szampon:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od jakiegoś czasu planuję kupić sobie suchy szampon, tak na wszelki wypadek:). Być może zdecyduję się na ten, o którym wspomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie w kolejce na zużycie czeka "palmowe mleczko" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. super denko. Ja szampon Johnson kupuje dla córki ale chyba sama też zacznę z niego korzystać.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te waciki z bieedronki :D Ostatnio również powróciłam do sudocremu ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę się tego uzbierało :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubiłam biedronkowe maszynki, ale te w opakowaniu 10 sztuk. Wcześniej były zdecydowanie lepsze, teraz po zmianie całych maszynek kiepsko mi się ich używa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkiem nieźle, lubię zaglądać do smieci heeha:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ojeju ile tego , widzę też lubisz przecinać opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Spore to denko. Gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Łaaaa, ależ tego jest! ^^ Ja już od dawna nie zbieram produktów do denka, za dużo zachodu, tak myślę ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Spróbuję z szamponem Johnsona, bo babydream też mi nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahaha, taka byłam ciekawa tych kremów do rąk, a tu taka lipa ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. też bardzo lubię te płatki z biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sudocrem (cudokrem :D) uwielbiam, działa naprawdę cuda. Coś mi wyskoczy - krem dwa razy dziennie i już nawet nie zdąży do końca się wykluć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mmm, nie interesuję się kosmetykami, bo na szczęście jestem jeszcze w takim wieku, że przesadnie o cerę dbać nie muszę (nawet prawie w ogóle się nie maluję). Ale również znalazłam tu coś dla siebie. ^^ Na pewno kupię ten szampon z rumankiem i sudocrem. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na szczęście nic takiego nie mam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. O kurczę na prawdę obfite denko Ci się uzbierało, tak się zastanawiam , ale chyba nic z tych produktów jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. te tanie odżywki się nie sprawdzają, bardzo ciekawy post;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluje denka,fajnie,że odżywka się sprawdziła,a co do maszynek z Biedronki,jejciu dobrze,że napisałaś jak 'działają' bo akurat je chciałam kupić X.x

    OdpowiedzUsuń
  23. Spore denko, ładnie poszło denkowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo pokaźne denko!:) gratuluję.
    olejek arganowy będę kupiować chyba do konca moich dni :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ale ty fajnie piszesz :) obserwuję i zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Praktycznie nic z twojego denka nie miałam, ale koloru jestem ciekawa ;) lubie rudawe odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. wow spore te Twoje denko w tym miesiącu :D

    OdpowiedzUsuń
  28. sporo Ci tego zeszło..ja nigdy takiego posta nie robiłam...
    dziekuje za przemiły komentarz,....nie wiedziałam ze naprawde podobaja Ci się moje makijaże :) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię te płatki kosmetyczne z CAREA i regularnie je kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  30. gratuluję denka moja droga, całkiem zapomniałam o swoich saszetkach . a biedronkowego płynu za bardzo nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  31. Zaciekawił mnie szampon z rumiankiem, ostatnio wypadają mi włosy, ciekawa jestem czy skutecznie powstrzymałby to :( Wciąż też słyszę o olejkach, spróbuję arganowego, chyba jest najlepszy?!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  32. Od dawna przymierzam się do zakupu olejku arganowego. Czytałam o nim dużo dobrego, więc czas wypróbować go na własnej skórze:)

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie szampon Johnson's baby z rumiankiem powodował straszne plątanie włosów. W połowie butelki musiałam wyrzucić resztę ;/

    OdpowiedzUsuń
  34. Sporo próbek udało Ci się zużyć :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Porządne zużycie próbek, moje leżą i coś czekają aż im się skończy data ważności(:
    Olejek arganowy-moje chciejstwo.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakie fajne duże denko :) ja również tak jak Ty bardzo lubię płatki z biedronki :) nie wiem czy zauważyłaś, oni mają skład 100% bawełny lub z domieszką włókien poliestrowych i te z domieszką są wg mnie o wiele lepsze :) takie bardziej zbite i nie rozwarstwiają się :) sudocrem muszę kupić i wypróbować. Nie zapycha przy cerze tłustej?

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten olejek arganowy wydaje się być całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Znalazłam tu kilka rzeczy dla siebie. Dzięki! Sama nie mam cierpliwości w testowaniu tych wszystkich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  39. Szczoteczki z Biedronki nadają się do czyszczenia zakamarków w kabinie prysznicowej. Niestety wielokrotnie zdarzyło mi się, ze włoski utknęły między zębami. Po prostu tragedia. I sztuka starcza mi na tydzień, no góra 10 dni.

    Trzy razy upewniłam się, że dobrze przeczytałam- odżywka z cholesterolem? Kurcze, o takim kosmetyku w życiu nie słyszałam.

    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  40. wow :) nie obijałaś się ;) Mi też olejek arganowy bardzo dobrze służy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pokaźne denko. U mnie marne zużycia były w październiku... :)

    OdpowiedzUsuń
  42. całkiem sporo się tego nazbierało!
    a ile saszetek - jestem pod wrażeniem bo mnie zawsze z nimi kiepsko idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Najbardziej mój wzrok przykuła pierwsza pozycja - Farba Schwarzkopf. To, że szybko się spłukuje jak dla mnie na plus, bo nie lubie przez długi czas tego samego koloru ;d

    OdpowiedzUsuń
  44. Spore deneczko! I jak widać większość produktów udanych było ;)
    Musze wypróbować farbę Schwarzkopf`a, ale odcień blondu, jeszcze jej nie stosowałam, a biosiarczkowy krem Balneokosmetyków miałam, i bardzo fajnie sprawdził się u mnie, ale najlepszy był ich żel do mycia twarzy z tej linii - genialny!

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja się muszę wziąć za próbki, bo zalegają łazienkowe szuflady. Tobie gratuluję zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. zazdroszczę próbkowych zużyć... ja za swoje zabrać się nie mogę, zbieram na kupę i zazwyczaj oddaje kuzynce :D bardzo ładne denko, sporo zużyłaś. kolejnych tak licznych życzę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  47. Sporo tego, u mnie w tym miesiącu kiepsko :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ależ mega denko! :D Kurczę, dobrze słyszeć, że suchy szampon Shauma tak dobrze się u Ciebie spisał :D, ale czuję, że i tak pierwszym po który sięgnę będzie Batiste lub ten z Isany :D.

    OdpowiedzUsuń
  49. No ładne to denko :)) Ja też w tym miesiącu wykończyłam micela z biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Spore denko i ile zużytych próbek :) Zaciekawiłaś mnie suchym szamponem z Schaumy :)

    OdpowiedzUsuń
  51. fajne denko, muszę w końcu wypróbować ten płyn z Biedronki:))

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja także zawiodłam się na chustkach z Babydream ;p.

    OdpowiedzUsuń
  53. Lubię oglądać te denka coraz lepiej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń