piątek, 24 maja 2013

Zdobycze 3

Witajcie!
Chciałabym pokazać Wam moje prezenty jakie dostałam w tym tygodniu:) jestem w szoku, bo chyba nigdy nie otrzymałam tylu rzeczy w tak krótkim czasie. Co więcej, mieszkam na czwartym piętrze bez windy i listonosz wchodzi codziennie na górę ok. 10 minut - cały zasapany z miną maksymalnego zdenerwowania. Ale do rzeczy :D

Po pierwsze, moja cudowna nagroda, którą wygrałam na blogu http://tworczynielad.blogspot.com/ . To moja pierwsza blogowa wygrana i pewnie ostatnia. Odebrałam od zipiącego listonosza przesyłkę i z drżącymi rękami otworzyłam kopertę. Moim oczom ukazały się cuda ^^ Niesamowite kolczyki i bransoletka ręcznie robione!! Zapakowane w ślicznym pudełeczku, obwiązanym sznureczkiem. Prezenty na żywo prezentują się jeszcze lepiej niż na zdjęciu! Byłam bardzo zaskoczona i szczęśliwa.  Myślę, że to fantastyczna nowość :) A kolczyki są dosyć duże, większe niż wyglądają na zdjęciu :) Wszystkim znajomym bardzo się podobały, dlatego też od dziś to moja ulubiona biżuteria :) Zainteresowanych zapraszam na powyższego bloga, bo jest rewelacyjny i są na nim ręcznie stworzone cuda. Polecam serdecznie, nawet na prezenty dla najbliższych. A oto i moje dobra ^^ Klikając na zdjęcie, można zobaczyć dokładniej. A Kasi jeszcze raz bardzo dziękuję <3


A to inne paczki jakie dostałam :) W poniedziałek otrzymałam pastę do zębów:)


We wtorek przemiły listonosz przyniósł mi kremiki w kosmetyczce wygrane na fejsie. A informacje o konkursie tam się odbywającym dostałam od http://cosmetics-my-live.blogspot.com/ .To mój ulubiony blog, z którego zawsze czerpię informacje o pewnych konkursach czy próbkach. I to nie byle jakich :))


Środa: moje 2 wygrane od Beaty Pawlikowskiej z konkursów które odbywały się na fejsie. Jestem również zachwycona. Napisałam w e-mailu prośbę o autografy i je otrzymałam :) Dodatkowo 2 zakładki :) Pierwsza wygrana to rozmówki hiszpańskie. Są rewelacyjne, dlatego, że najpierw są zdania hiszpańskie, a potem jak się je czyta - w nawiasie. Wolałabym rozmówki angielskie, ale po hiszpańskie na pewno też sięgnę za jakiś czas. Obecnie uczę się angielskiego z Blondynki na językach angielski - brytyjski. I powiem szczerze, że jestem zachwycona! Dlaczego? Mój ang kulał, w szkole nauczyciele nic nie wymagali, w szczególności miałam problemy z dogadaniem się. Kupowałam mnóstwo kursów w 3 miesiące, słowników, repetytoriów. I co? Nic, efektów żadnych. Leżą i zalegają szafkę. Zniechęcały mnie i nic nie uczyły. Nie wiem czemu, postanowiłam znowu zaryzykować i kupić książkę Pawlikowskiej. Od tej pory się z nie nie rozstaję. Do książki dołączona jest płyta. Najpierw czytam, a potem na głos powtarzam z płytą. Dużo słówek do tej pory czytałam źle. Widzę poprawę, mimo iż jestem równo na połowie książki. Uczę się z ,,Blondynki na językach" niecałe 2 miesiące i polecam każdemu, jeśli ktoś zastanawia się nad wyborem takiej książki. Mój kurs kosztował 29 zł, ale dziś w Rossmanie widziałam go za 14.99, więc myślę, że warto :) Tym bardziej uczy mi się z niego miło, ponieważ dostałam autograf we Wrocławiu, a w książeczce nie ma gramatyki, tylko przydatne zdania i charakterystyczne rysunki. Jak skończę angielski, na pewno kupię inne języki. I zacznę naukę hiszpańskiego z moimi nowymi rozmówkami:)


Druga książka wygrana to ,,Blondynka na Jawie". Cudna jest! Ogromna z mnóstwem obrazków, a jej cena to 60zł :O Dopiero, co została wydana, więc cieszy jeszcze bardziej :) Jak przeczytam zrecenzuję.


W czwartek wybrałam się do Rossmana - zakupy zrobione na pół roku dla całej rodziny. A o to jakie gratisy dostałam przy kasie ^^ Pojemnik na mydełko mnie rozwalił :D


W piątek koleżanka szła do Rossmana, więc jej towarzyszyłam. Kupiłam jeszcze 3 drobiazgi i znów dostałam przy kasie prezenty. To już druga bardzo pakowna kosmetyczka z Palmolive :D


Jestem niesamowicie szczęśliwa i co chwilę narcystycznie spoglądam w lusterko jak pięknie wyglądam w moich boskich kolczykach :D Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego weekendu!

43 komentarze:

  1. to w rossmannie rozdają takie prezenty przy kasie? :P nie wiedziałam
    Ekstra zdobycze :P:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ta biżuteria :) I gratuluję wszelkich wygranych :) A książki od Pawlikowskiej? WOW :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pogratulować takiej ilości prezentów. Książki Pawlikowskiej są super.

    OdpowiedzUsuń
  4. SWIETNE ŁUPY KOCHANA, A DOZOWNIK NA MYDŁO FAKTYCZNIE FAJNY :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie! Tyle prezentów!

    OdpowiedzUsuń
  6. pozazdrościć tylu prezentów ;)
    a kolczyki faktycznie są wyjątkowe ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolczyki masz nieziemskie. Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  8. gratuluję Ci książki widać że jest pięknie wydana, ja mam niemiecki i angielski "blondynka na językach" pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowite kolczyki :) urzekły mnie! Strasznie dużo fajnych przesyłek dostałaś :). Już widzę Twoją radość! Bardzo fajne te książki... Chętnie do nich zajrzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję wygranych! książki i kolczyki wyglądają super :)
    fajne gratisy z Rossmanna ;) szkoda, że u mnie w Rossku żadnych gratisów do zakupów nie dorzucają ..

    OdpowiedzUsuń
  11. naucz mnie robić zakupy w Rossmanie ^^ z gratisami! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolczyki przepiękne! Gratuluję wszystkich prezentów, naprawdę świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbardziej zazdroszczę wszystkiego co Pawlikowskiej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne paczuszki, czekam na recenzje :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluje prezentów :D. Ja tam nigdy nic nie dostałam w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, spora kolekcja, gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ukradłabym Ci te rozmówki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. dziękuje :* :* :) to moje ulubione ^^
    chciałabym - ale będzie ciężko bo juz stara jestem :D

    ale szczęściara z Ciebie! :* :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezły zestaw, książka i kolczyki najlepsze, i zobacz jak w Rossmanie potrafią rozpieścić.

    OdpowiedzUsuń
  20. cud, że listonosz nie zostawił Ci po prostu awiza, tylko dźwigał takie ilości ;)

    a przy okazji, bo widzę, że jeszcze nie wzięłaś udziału, zapraszam Cię do Akcji Maliny z lakierami do pazurków:

    http://testykosmetyczne.blogspot.pt/2013/05/akcja-maliny-kolorowe-lato-na.html

    pozdrawiam cieplutko, Cholera Naczelna / 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Te rozmówki brzmią naprawdę zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Najbardziej Ci zazdroszczę książki Beaty Pawlikowskiej ;)))

    OdpowiedzUsuń
  23. też załapałam się na pastę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezłe zdobycze Kochana :) zazdroszczę kolczyków i książki Beaty Pawlikowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. woow! ale świetne rzeczy masz :) nie pogardziłabym, nawet pastą do zębów :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. I jak tu nie lubić Rossmanna?
    Gratuluję tak miłych i uczciwych ekspedientek, które doceniły Twoje zakupy.
    Jeśli zaś chodzi o Twórczy Nieład to jestem pełna podziwu dla jego autorki :)

    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  27. GRATULUJĘ przesyłek,zakupów i wszystkich nowych gadżetów :)

    OdpowiedzUsuń
  28. blondynka na jawie! oj przeczytałabym chętnie. tam pięknie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  29. cudne prezenty i biedny listonosz:P

    OdpowiedzUsuń
  30. Wpoooow ale super :D dużo paczek a to cieszy :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Pozostaje pogratulować. :)
    Nieźle się obłowiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  32. every time i visit here is always happy. thank you for sharing with this interesting post. hopefully benefit. sign of peace

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudowne nagrody... gratuluję... i zazdroszczę świetnych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ooo faktycznie ile rzeczy! Ten dozownik z Rossmanna :DD. Muszę zobaczyć tę książkę do hiszpańskiego, bo uczyłam się rok i ciągle obiecuję sobie, że będę kontynuować w domu. Cudowny język. Możliwe, że wyjadę do Barcelony i musiałabym się trochę podszkolić.

    OdpowiedzUsuń
  35. ale fajne zdobycze, no trzeba powiedzieć że listonosz się nachodzi :)

    OdpowiedzUsuń