niedziela, 12 maja 2013

Telefon - film

Prawie połowa maja.. Dalej deszcz, burze, deszcz i deszcz... W tygodniu pojawia się na chwilę słońce, by na weekend standardowo dać pierwszeństwo opadom. Rozumiem już, co oznacza fraza ,,angielska pogoda" :/
Nabrałam ochoty na obejrzenie jakiegoś filmu. Wybrałam ,,Telefon". Widziałam go już dobrych parę lat temu, ale mając w pamięci zachwycenie filmem, postanowiłam zobaczyć go ponownie.


                 


                 Tytuł: ,,Telefon"
                 Reżyseria: Joel Schumacher
                 Data produkcji: 2002
                 Gatunek: thriller
                 Czas trwania: 1.21 h
                 Miejsce akcji: Nowy Jork - a dokładniej budka      
                                        telefoniczna. 






Fabuła:
       Poznajemy głównego bohatera Stuarta (Colin Farrel), któremu towarzyszy młodzieniec będący jego asystentem. W rzeczywistości Stu gardzi chłopakiem i przekazuje mu mnóstwo zadań, składając obietnice bez pokrycia. Pomocnik szefa nie zauważa, ze jest wykorzystywany i z zaoferowaniem wykonuje swoją pracę.
         Pod wpływem impulsu Stuart odbiera dzwoniący w budce telefon. Jeszcze nie wie, że za chwilę rozpocznie się wyścig o jego życie. Głos w słuchawce uświadamia nieszczęśnikowi, że nie zamierza łatwo darować mu życia. Wykonujący telefon terrorysta zna tajemnice i marzenia głównego bohatera. Wie jak zakłamanym człowiekiem jest Stuart, potrafi wyliczyć wszystkie jego grzechy. Dzwoniący sadysta nie zawaha się zabić... Czy Stu wygra walkę o swoją egzystencję? Zapraszam do obejrzenia filmu :)

       Historia thrillera trwającego ok. 70 minut rozgrywa się w pobliżu budki telefonicznej. Ktoś mógłby powiedzieć ,,nuda, nie ma miejsca na akcję!" Odpowiadam: Przez dość krótki jak dla takich produkcji czas, w filmie dzieje się dużo więcej niż często w trwających ponad 2 h reklamowanych nieustannie hiciorach.
         Od początku - aż do samego końca dzieła Schumachera, towarzyszy widzom ogromne napięcie. Siedziałam jak na szpilkach, czekając na rozwiązanie historii. To niesamowite, że można stworzyć tak wciągający film, którego fabułę przedstawiono na niewielkim obszarze.
        Uważam, że na szczególne wyrazy szacunku zasługuje Colin Farrel (prywatnie jeden z moich ulubionych aktorów) wcielający się w postać Stu. Spisał on się znakomicie, stworzył genialną kreację Stuarta - egoistycznego i próżnego cwaniaka, który z każdą minutą stawał się coraz bardziej zrozpaczony, rozhisteryzowany, a z twarzy spływały mu strużki potu. Fantastycznie ukazał towarzyszące nieszczęśnikowi emocje np. nerwowe przełykanie śliny czy drżenie głosu. Farrel miał wówczas 25 lat, czyli praktycznie tyle, ile ja teraz. Zdecydowanie został on obdarzony wielkim i niesamowitym talentem.
         Drugim aktorem, którego należy docenić jest kapitan policji - Forest Whitaker. Dobrze zagrała również Radtha Mitchell, kreując postać żony Stu. Warto także wspomnieć o młodziutkiej Katie Holmes, wcielającej się w rolę Pameli, o której względy zabiegał główny bohater.
       Podsumowując, ,,Telefon" to jeden z moich ulubionych thrillerów. Lubię konkretne filmy, w których ciągle coś się dzieje, a ja nie nudzę się i nie usypiam. Nie potrzeba wcale krwi bądź dziwnych istot z kosmosu aby zapewnić danej produkcji rozgłos. Jeśli dzieło jest dobre, obroni się samo. ,,Telefon" polecam wszystkim, którzy cenią sobie dobre kino - obejrzyjcie ten thriller w wolnym czasie. Moja ocena to: 10/10. A jutro znów poniedziałek :(

29 komentarzy:

  1. Nie widziałam jeszcze, ale brzmi ciekawie ;)
    Zapisuję na listę ;)
    Miłego dzionka

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam ten film. mocno mnie wciągnął i trzymał w napięciu cały czas!

    OdpowiedzUsuń
  3. Colin i zachwyt nad nim wszystkich wokół.. hmm muszę obejrzeć wtedy zajmę stanowisko w jego sprawie xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba oglądałam kiedyś ten film, coś mi się przypomina. :)

    Tak niestety pogoda nie do końca dopisuje, przez kilka dni słonecznie, a później deszcz, burza i zimno. A szkoda, bo maj to piękny miesiąc. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A widziałam ten film :P dla mnie jeden z najlepszych :D

    OdpowiedzUsuń
  6. no to wleciał na moją listę must to see ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie oglądałam tego filmu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam go juz z kilka razy ;) Często leci na TVN ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od razu nasunęła mi się ,,Komórka" z Kim Basinger.
    Muszę wygospodarować czas na nocny seans :)

    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  10. widziałam film i bardzo mi się podoba :) widziałaś może film "pogrzebany"? to w sumie podobny motyw teatru jednego aktora i akcji zamkniętej w małej powierzchni. zbiera różne opinie, ale może warto dodać swoją.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  11. o.. tego filmu nie widziałam - ach musze zaległosci nadrobić ^^

    świetne porównanie dostałaś! ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Fabuła wydaje się bardzo interesująca.
    Właśnie zaczęłam wakacje i zamierzam nadrobić swoje filmowe zaległości. "Telefon" na pewno znajdzie się na liście filmów do obejrzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądałam ten film i też bardzo mi się podobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie oglądałam, ale wydaje sie ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie oglądałam, ale... czas pokaże:)

    OdpowiedzUsuń
  16. oj tak tak, genialny film :) mało filmów oglądanych dawno pamiętam, a ten tak :)

    pozdrawiam :) Cholera Naczelna / 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. oglądam dawno temu, a dalej co nieco pamiętam;d

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam i faktycznie ktoś by pomyślał, że będzie nudny, jednak trzyma w napięciu przez cały czas. Choć Colin, troszkę za słodki do tego typu roli.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam ale wczoraj Komórkę ogladałam i tez polecam...recenzentko moja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ślicznie dziękuje za głos! :* :* :* :)

    OdpowiedzUsuń
  21. hej, już mi raz pomogłaś a mogę prosić jeszcze jeden? :) już ostatni :)

    http://misioweopowiesci.o2.pl/konkurs/wiosna-zgloszenie,286.html

    OdpowiedzUsuń
  22. nie oglądałam jeszcze tego filmu.

    OdpowiedzUsuń
  23. nie widziałam jeszcze tego filmu, ale niewątpliwe zaciekawiłaś mnie, koniecznie pooglądam go z narzeczonym w wolnym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś jak rodzice oglądali to chwilę popatrzałam, ale nie zainteresował mnie on.

    OdpowiedzUsuń
  25. ojć ni podobał mi się strasznie!
    Dziękuję za odwiedziny, i pozdrawiam ciepło:)
    Em

    OdpowiedzUsuń
  26. ja uwielbiam ten film. Trzyma w napięciu.

    OdpowiedzUsuń